Witam!
Kolejny raz próbuje podjąć temat silnik to oczywiście C16NZ, przepraszam za wcześniejsze błędy
Problem z astrą jest taki: Jeździ na gazie więc nie ma co podejrzewać układu zapłonowego, oraz elektroniki gazu bo całą na czas testu odłączam, a odcięcie wtrysku podłączam jak pierwotnie astra miała czyli bez przekaźnika odcinającego wtrysk.
Po przekręceniu kluczyka na zapłon i bez uruchamiania auta wtrysk zaczyna świrować i cały czas go słychać napięcie cały czas 12v na wtrysk mimo że samochód nie jest uruchomiony efekt jest taki że dawka jest za duża i po uruchomieniu samochód gaśnie. Czy spotkał się ktoś z czymś takim bo jedyne co mi do głowy przychodzi to sterownik silnika. Dodam że sprawdziłem masy bo taki wątek na forum się przewijał u mnie masa ok a wtrysk dalej robi co chce.
dodam jeszcze że to na pewno sterownik otwiera wtrysk bo prześwietliłem przewód sterowania idący od sterownika
Kolejny raz próbuje podjąć temat silnik to oczywiście C16NZ, przepraszam za wcześniejsze błędy
Problem z astrą jest taki: Jeździ na gazie więc nie ma co podejrzewać układu zapłonowego, oraz elektroniki gazu bo całą na czas testu odłączam, a odcięcie wtrysku podłączam jak pierwotnie astra miała czyli bez przekaźnika odcinającego wtrysk.
Po przekręceniu kluczyka na zapłon i bez uruchamiania auta wtrysk zaczyna świrować i cały czas go słychać napięcie cały czas 12v na wtrysk mimo że samochód nie jest uruchomiony efekt jest taki że dawka jest za duża i po uruchomieniu samochód gaśnie. Czy spotkał się ktoś z czymś takim bo jedyne co mi do głowy przychodzi to sterownik silnika. Dodam że sprawdziłem masy bo taki wątek na forum się przewijał u mnie masa ok a wtrysk dalej robi co chce.
dodam jeszcze że to na pewno sterownik otwiera wtrysk bo prześwietliłem przewód sterowania idący od sterownika