Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kocioł dwufunkcyjny Dietrich DTG 111 NEZ nie rozpala się

zgroto 06 Sie 2011 21:34 10982 32
  • #1 06 Sie 2011 21:34
    zgroto
    Poziom 1  

    Kocioł eksploatuję siódmy rok. Ostatniej zimy kocioł nie włączał się - były to pojedyncze dni, a w całym okresie grzewczym było ich kilka. Najpierw było tak, że rozpalał się palnik zapłonowy (startowy) i nie mógł zapalić palnika głównego, po czym palnik startowy gasł. Tak trwało cały dzień, a przez kolejne dni kocioł pracował normalnie. Za jakiś czas sytuacja się powtarzała. Okres normalnej pracy kotła zaczął się jednak systematycznie skracać.
    W chwili obecnej nie rozpala się palnik startowy ponieważ elektroda zapłonowa nie daje iskry. Od kilku dni nie posiadam c.w.u. Mimo to, raz lub dwa razy na dobę kocioł rozpali się na dwie/trzy minuty, po czym nagle gaśnie.
    Oczyściłem elektrodę zapłonową, dyszę zapłonową i filtr. Sprawdziłem czy przypadkiem nie są zamienione fazy (zgodnie z instrukcją producenta) - bez rezultatu.
    Wezwany serwisant z listy serwisantów De Dietrich zjawił się w momencie gdy kocioł od czasu do czasu się włączał. Wymienił sondę jonizacyjną - nie dało to poprawy ponieważ na drugi dzień kocioł się nie włączał.
    Zwróciłem się o pomoc do znanego mi inżyniera automatyka, który na podstawie oględzin i sprawdzenia bezpieczników, czujników i innych ważnych punków ze schematu uważa, że awarii uległ automat zapłonowy Honeywell. Nie ma jednak stuprocentowej pewności. Jest to część stosunkowo droga (ok.1000 zł).
    Proszę o poradę.

    0 29
  • Sklep HeluKabel
  • #3 07 Sie 2011 09:39
    kowal001
    Użytkownik obserwowany

    zgroto napisał:
    ...że awarii uległ automat zapłonowy Honeywell. Nie ma jednak stuprocentowej pewności. Jest to część stosunkowo droga (ok.1000 zł).
    Proszę o poradę.


    To, że DD wycenia sobie układ sterowania Honeywell na 624 złoty + 23% VAT, to taka polityka handlowa. Całe szczęście, że te same elementy można kupić w pudełku producenta kotła albo w pudełku producenta części zamiennej, wybór należy do inwestora. Ceny możesz sprawdzić w sklepie gazowniczym www... W twojej obecnej sytuacji bardzo możliwe, że serwisant doliczył robotę i dlatego walnął tak spod dużego palca 1000 złotych. Ale w serwisie Dietricha są to jak najbardziej "poprawne ceny" i na części i na robotę...za to masz markowy produkt DeDietrich.

    Moderowany przez mirrzo:

    Usunąłem link reklamowy
    3.1.10. (2) Zabronione jest rozpowszechnianie, bez zgody Usługodawcy, reklamy w każdej postaci, w tym kryptoreklamy.

    0
  • #4 07 Sie 2011 20:23
    zybie
    Poziom 30  

    Sprawdż połączenia elektryczne do automatu palnikowego, termostatu, STB i innych elementów obwodu sterowania palnikiem.

    1
  • Sklep HeluKabel
  • #5 26 Lis 2011 11:28
    janusz446
    Poziom 9  

    Mam podobny problem - podobno do wymiany ten automat (ale dla mnie serwisant powiedział 450 zł), chociaż piec po pewnych przerwach znowu się uruchamia jak temperatura spadnie poniżej 20 chociaz na piecu jest ustawione 40 - czy do połączeń elektrycznych automatu honeywell i innych mozna użyć wd-40? - nie zepsuje czegoś tym preperatem?

    1
  • #6 26 Lis 2011 17:49
    zybie
    Poziom 30  

    Co się dzieje jak ustawisz 60 stopni

    0
  • #7 27 Lis 2011 21:09
    janusz446
    Poziom 9  

    Jak odpoczywa to nic mu nie pomaga nawet 70 stopni, piec jakiś czas chodzi potem odpoczywa i po jakimś czasie (kilku godzinach) sie uruchamia (ja mam niedźwiedzia opartego na automatyce honeywell)

    0
  • #8 28 Lis 2011 05:55
    DonRomano
    Poziom 33  

    Jak "odpoczywa" trzeba sprawdzić miernikiem STB, termostat i czujnik ciągu kominowego.
    Wszystkie powinny być zwarte.
    Jak jest ok to pewnie automat zapłonowy, tam więcej nic nie ma.
    WD-40 się nie nadaje, są w sprzedarzy preparaty o nazwie kontakt.

    0
  • #9 10 Gru 2011 03:35
    kelto
    Poziom 9  

    jestem serwisantem Dietricha. Jeżeli na DTG 111 kocioł nie startuje faktycznie na 90% uszkodzeniu uległa aparat zapłonowy. Naprawić się go da tanim kosztem. Wystarczy otwożyc aparat ( to to czerwono czarne pudełeczko przy palniku). Tam jest opornik na którym robi się zimny lut, wystarczy poprawić luty i kocioł dalej działa. Pozdrawiam

    1
  • #10 13 Gru 2011 18:48
    kowal001
    Użytkownik obserwowany

    kelto napisał:
    jestem serwisantem Dietricha. Jeżeli na DTG 111 kocioł nie startuje faktycznie na 90% uszkodzeniu uległa aparat zapłonowy. Naprawić się go da tanim kosztem. Wystarczy otwożyc aparat ( to to czerwono czarne pudełeczko przy palniku). Tam jest opornik na którym robi się zimny lut, wystarczy poprawić luty i kocioł dalej działa. Pozdrawiam


    Zanim podasz przepis na śmierć, pomyśl (mimo wszystko myślenie ma przyszłość) co robisz, co za nieodpowiedzialny du.. ek. Żaden szanujący się serwisant nie wypisuje takich idiotyzmów na międzynarodowym forum.

    0
  • #11 13 Gru 2011 23:46
    kelto
    Poziom 9  

    Wiem że lepiej jest skasować klienta na 1000 - 1200 PLN niż mu pomóc. Jeżeli coś się psuje to czemu tego nie naprawić?

    Od czego się wypala ten opornik? Jeżeli wiesz jaka jest tego przyczyna to doskonala wiesz że poprawienie "zimnego lutu" nie sprawi że aparat będzie źle funkcjonować. Co innego jeżeli uszkodzeniu ulegnie na skutek przepiecie itd....

    0
  • #12 18 Gru 2011 11:37
    kowal001
    Użytkownik obserwowany

    kelto napisał:
    Wiem że lepiej jest skasować klienta na 1000 - 1200 PLN niż mu pomóc. Jeżeli coś się psuje to czemu tego nie naprawić?

    Ano dlatego, że producenci nie udostępnią ani schematów, ani elementów do elektroniki kotłów. Dodatkowo usuwane są opisy na samych elementach. Ale żeby to wiedzieć trzeba być serwisantem z doświadczeniem.

    kelto napisał:
    Od czego się wypala ten opornik? Jeżeli wiesz jaka jest tego przyczyna to doskonala wiesz że poprawienie "zimnego lutu" nie sprawi że aparat będzie źle funkcjonować. Co innego jeżeli uszkodzeniu ulegnie na skutek przepiecie itd....

    Wykombinowane myślenie cuś w stylu: głos szybciej leci z góry na dół, niż z dołu do góry :) Lub motyw który lubię najbardziej o rurze spiro :) Dlaczego obecnie produkowana rura spiro jest karbowana? Bo powietrze w karbach wiruje, nabiera prędkości i wpada prosto do wylotu.. :)
    Elektroniki do kotłów nie naprawia się z powodów wymienionych wyżej, w pierwszej części wypowiedzi.

    0
  • #13 18 Gru 2011 14:08
    DonRomano
    Poziom 33  

    kelto napisał:
    Od czego się wypala ten opornik? Jeżeli wiesz jaka jest tego przyczyna to doskonala wiesz że poprawienie "zimnego lutu" nie sprawi że aparat będzie źle funkcjonować. Co innego jeżeli uszkodzeniu ulegnie na skutek przepiecie itd....


    Poprzez ten rezystor załączana jest cewka "główna" zaworu gazowego.
    Poprawienie tego lutu faktycznie nie spowoduje wadliwej pracy kotła.
    Jest to nagminna usterka w aparatach zapłonowych tego producenta.
    Nie mniej jednak nie to jest przyczyną awarii twojego kotła.
    Jak pisałeś nie ma iskry tzn z jakiegoś powodu nie ma zapotrzebowania na ciepło bądź zadziałało jakieś zabezpieczenie.

    0
  • #14 18 Gru 2011 21:16
    kelto
    Poziom 9  

    DonRomano - nie zgodzę się z Tobą. Ten rezystor odpowiada za iskrę. Jeżeli nie wiezysz na słowo moge podesłać Ci takich kilka - w każdym uszkodzony dokładnie ten sam rezystor - efekt - brak iskry, palnik nie startuje, ale pompy działają.... Co dalej na automacie nie pojawiai się czerwona lampka. Jedynie przy kotle z konsolą Dimatick pojawi się inforamacja "uszk. palnik"

    Nie naprawiam tego nagminnie - wszystko zależy od okoliczności. Wiadomo że inaczej podchodzi się do problemu latem inaczej zimą.

    0
  • #15 29 Sty 2012 18:04
    jazenek
    Poziom 8  

    Mam podobny problem. Piec nie odpala , poprawiam luty na rezystorze , piec pięknie pracuje przez kilka - kilkanaście dni i ponownie przestaje . Iskrownik działa, mały pilocik odpala tylko nie załącza się palnik główny ( nie podaje gazu). Po ponownym poprawieniu lutu na oporniku wszystko wraca do normy. Zastanawiam się czy jest to wada sterownika zapłonowego , bo wszystko inne wydaje się ok. Mam serdecznie dość tego lutowania i zastanawiania się czy piec dzisiaj będzie pracował. Co jest przyczyną tego przegrzewania się lutów na tym oporniku , chyba nie elektroda jonizacyjna bo ta gdyby nie działała to piec wcale by nie odpalał nawet po lutowaniu. Jestem już głupi , zamówiłem nowy moduł , ale czy ten też się nie zepsuje?

    0
  • #16 29 Sty 2012 18:37
    Grzegorz Siemienowicz
    Poziom 36  

    Możesz i 100 razy lutować i będzie powstawał zimny lut. Najpierw dowiedz się dlaczego powstaje takie połączenie a dopiero weź lutownicę do ręki.

    0
  • #17 29 Sty 2012 23:51
    kelto
    Poziom 9  

    Moduł też z doświadczenia wiem że żyją około 4 do 6 lat i szlak je trafia.
    Zobacz czy płomień z palnika pilotującego "plata" sąde jonizacyjną.
    Jak wykręcisz cały moduł zaplonowy/tą blaszke gdzie masz sądy zapłonową oraz jonizacyjną a po środku palnik pilota/ to zobacz czy dziurki na palniku pilotujacym są dobrze ustawione.
    Jest tak kilka otworów. Kilka mniejszych na około pierwszy z nich jest wiekszy i jeden na końcu - ten nas nie interesuje. Należy ten palniczek tak ustawić czy małe dziurki patrzyły wszystkie w dół a ta jedna wieksze na obwodze była skierowana w stronę sądy jonizacyjnej a ideałem było by 2 - 3 stopnie w dół poniżej sądy.

    1
  • #18 01 Lut 2012 08:27
    jazenek
    Poziom 8  

    Witam. Wymieniłem moduł zapłonowy na nowy , problem pozostał. Zmieniło siętylko to ( wystąpiły duże mrozy) , że piec po nocy nie chce odpalić - pali się przez kilka sekund pilocik i wyłącza się , rzecz dzieje się przez ok. 40 minut , po pewnym czasie pilocik pali sie trochę dłużej i piec rusza. jak juz odpali to pracuje normalnie - wyłącza sie , załącza bez problemów. Zastanawiam się czy nie dzieje się tak ,że przez noc wystudzi się mocno , elektroda jonizacyjna jest zimna , po kilkunastokrotnym podgrzewaniu przez pilocika elektroda łapie trochę temperatury i piec wtedy odpala ? Próbuje wezwać jakiegoś serwisanta ale mam z tym problemy ( z Wa-wy nikt nie chce przyjechać bo za daleko , do najbliższego nie mogę się dodzwonić ), może problemem jest czujnik ciągu ? ale jak to sprawdzić . Obecnie są duże mrozy i boję się ,że piec mi zupełnie padnie.

    0
  • #19 01 Lut 2012 08:33
    wawrzeczko_t
    Specjalista - systemy grzewcze

    Wg mnie trzeba wymienić pilocik (zespół elektrod zapalających). Ale wcześniej sprawdzić ciśnienie gazu na przyłączu i na palniku.

    To nie czujnik zaniku ciągu bo gdyby tak było kocioł nie próbował by zapalać (blokada palnika).

    0
  • #20 01 Lut 2012 09:11
    jazenek
    Poziom 8  

    Elektrodę zapalającą ( iskrownik) mam wymienioną , od tego zacząłem gdy po raz pierwszy padł mi moduł .

    0
  • #21 01 Lut 2012 21:31
    zybie
    Poziom 30  

    A sprawdzałeś czy elektroda jonizacyjna jest dobrze ogrzewana, a może trzeba ją wyczyścić

    0
  • #22 02 Lut 2012 13:34
    jazenek
    Poziom 8  

    Wczoraj ponownie dokładnie wyczyściłem elektrodę jonizacyjną , przedmuchałem dyszę , posprawdzałem ustawienia otworków. Dzisiaj rano piec odpalił bez żadnych problemów . Dzisiaj kurier dostarczył mi nową elektrodę jonizacyjną to ją zamontuję. Dzięki za pomoc , myślę ,że wszystko już będzie ok.

    0
  • #23 30 Sty 2014 08:10
    boom-er
    Poziom 2  

    Witam.Odświeżam temat ponieważ mam podobny problem z piecem De Dietrich dtg111-5 nez 24kW tej zimy.Poczytałem wyżej posty na forum ponieważ też mi się wytopił lut z opornika tego automatu palnikowego.Wylutowałem i wlutowałem nowy rezystor i piec dalej się nie załancza-żadnej reakcji.Czy ten automat uległ uszkodzeniu?Proszę o doradztwo gdzie ewentualnie mogę nabyć w dobrej cenie taki automat.

    0
  • #24 30 Sty 2014 08:55
    irus.m
    Specjalista - systemy grzewcze

    Chłopie, jak Ci życie miłe (i Twojej rodziny też), nie naprawiaj automatu palnikowego.
    Automat realizuje funkcję sterowania palnikiem,

    a oprócz tego jest bardzo istotnym elementem systemów bezpieczeństwa!.

    pozdrawia

    0
  • #25 30 Sty 2014 08:57
    boom-er
    Poziom 2  

    A może pomożesz mi gdzie można nabyć taki automat?

    0
  • #26 30 Sty 2014 09:00
    irus.m
    Specjalista - systemy grzewcze

    Na PW wysłałem Ci dane.
    pozdrawiam

    0
  • #27 30 Sty 2014 09:22
    boom-er
    Poziom 2  

    Cos PW nie chodzi,mozna na maila artur2131(malpa)poczta.onet.pl

    0
  • #28 30 Sty 2014 09:24
    irus.m
    Specjalista - systemy grzewcze

    Wysłałem Ci na PW trzy razy.
    Wpisz w wyszukiwarkę:

    Abc Eko Grzegorz Wieczorek
    ul. Sosnowa 10
    66-016 Czerwieńsk
    tel. 68 327 87 16
    tel/fax 68 320 17 06
    tel. 695 610 704
    tel. 691 034 713
    tel. 507 187 688
    email: sklep(malpa)abceko.pl
    abceko(malpa)abceko.pl
    MAPA DOJAZDU
    W sytuacjach awaryjnych części dostępne 24/h

    pozdrawia

    0
  • #30 19 Wrz 2015 23:21
    jega
    Poziom 24  

    Mam podobny problem z kotłem De Dietrich DTG H 111-6 NEZ 30kW.

    Przy zapotrzebowaniu na ciepło zapala palnik zapłonowy ale nie włącza głównego palnika po czym sygnalizuje błąd. Na wszelki wypadek oczyściłem elektrodę zapłonową, dyszę zapłonową i filtr. Zgodnie z instrukcją skontrolowałem położenie sondy jonizacyjnej, odstęp elektrody zapłonowej od palnika zapłonowego i położenie tulei palnika zapłonowego.

    Na krótkiej liście podejrzanych znalazły się automat zapłonowy HONEYWELL S4565 BF 1112, sonda jonizacyjna i elektrozawór głównego palnika. Zdjąłem osłonę z automatu i stwierdziłem, że prawdopodobnie nie podaje napięcia za elektrozawór. Na złącze elektrozaworów idą 4 przewody w tym masa ochronna więc pozostałe to zapewne przewód wspólny i zasilania obu zaworów. Na jednym pojawia się napięcie ok. 200V DC gdy piec włącza palnik zapłonowy. Pomiędzy pozostałą parą napięcie nie pojawia się podczas całego cyklu. Stąd to przypuszczenie.

    Opornik, o którym mowa w postach powyżej ma wartość 10kΩ a podczas gdy palnik pomocniczy nie jest włączony (a więc w praktyce przez większość czasu) jest na nim napięcie nieco ponad 100V AC, więc nic dziwnego, że się grzeje - wytracana jest na nim moc ponad 1W. Faktycznie luty jego końcówek wyglądały fatalnie, ale rezystancja zmierzona pomiędzy punktami na ścieżkach była prawidłowa. Pomimo tego na wszelki wypadek poprawiłem luty - bez rezultatu.

    Chciałbym teraz sprawdzić sondę jonizacyjną, ale nie wiem jak powinna być zasilana. Z instrukcji wynika, że na sondzie powinien pojawić się prąd o wartości min. 0,9µA, tymczasem u mnie w obecności płomienia płynie ledwo 0,2µA (bez płomienia nic). Napięcie zasilania sondy to ok. 9V AC, przy czym występuje na niej też napięcie DC zależne od stanu - bez płomienia +1,6V, w obecności płomienia +0,4V. Napięcia mierzyłem względem korpusu pieca, bo na takim potencjale jest dysza, do której płynie prąd jonizacji.

    Czy ktoś mógłby mi podać poprawne wartości tych napięć? Chętnie też dowiedziałbym się jakie napięcia są podawane w prawidłowo działającym układzie na elektrozawory. Może też inne wskazówki po czym poznać który z elementów jest wadliwy?

    Mam też - choć starałem się to sprawdzić - wątpliwości odnośnie ustawienia sony jonizacyjnej. Elektroda zapłonowa rozgrzewa się w ogniu palnika zapłonowego do czerwoności a sonda nie, czy tak być powinno?

    Na koniec wskazówka dla osób, które jak ja chciałyby wykonać pomiary napięć w pracującym układzie automatu zapłonowego: po zdjęciu jego fabrycznej osłony konieczne jest założenie osłony z kawałka dość grubej folii plastikowej wokół fragmentu płytki i złącza przetwornicy iskrownika układu zapłonowego. W przeciwnym razie iskra zamiast pomiędzy elektrodą a dyszą będzie przeskakiwać pomiędzy ścieżkami na płytce.

    0