Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lodówka Beko CSA34020 - chłodzi (słabo) przez chwilę po właczeniu

06 Sie 2011 23:11 3131 8
  • Poziom 14  
    Witam
    Problem z lodówką jak w temacie. Zaczęło się od tego że przestała chłodzić (sprężarka pracowała). Po dłuższym wyłączeniu zaczęła znów chłodzić, ale nieco słabo i przestała po ok. godzinie. Po ponownym wyłaczeniu na kilka godzin i właczeniu sytuacja się powtórzyła. Z tym że czasem chłodzi możliwie skutecznie i nieco dłużej, a czasem ledwie i bardzo krótko. Sprężarka pracuje caly czas, więc zakladam że sterowanie jest sprawne.
    Po wizycie jednego fachowca, dowiedziałem się tylko tyle, że lodówka jest sprawna, tylko "cos się przypchało" i trzeba ją wyłaczyc na jakis czas i po ponownym właczeniu powinno być OK. No i było.... może godzinę, jak w opisie wyżej.
    W czym może być problem?
  • Poziom 12  
    Witam
    Wygląda na problem typowo "chłodniczy" gaz lub sprężarka, takiego fachowca co mówi że "coś się przypchało" i naprawi się samo to pogoń w cholerę, radze poszukać kogoś kto się na tym zna :)
  • Specjalista AGD
    szymon_8511 napisał:
    takiego fachowca co mówi że "coś się przypchało" i naprawi się samo to pogoń w holere, radze poszukać kogoś kto się na tym zna :)

    A czy ty się znasz?
    Jak się przypchało samo, to i samo się może odepchać.
    No nie, w cholerę pogonię takich forumowych fachowców...
    :|
    Ale to w końcu dział użytkowy, co mi tam...
  • Poziom 12  
    A Ty się znasz specjalisto ?! To pomóż koledze
    P.S. literówki każdemu się zdarzają
  • Poziom 14  
    szymon_8511 napisał:
    Wygląda na problem typowo "chłodniczy" gaz lub sprężarka

    Tyle to ja wiem. Naprawiam samochody (między innymi klimatyzacje), i ogólnie nie jestem "atechniczny".
    Wydaje mi się że czynnik jest, bo w przeciwnym razie nie ruszała by w ogóle, albo działała słabo, ale cały czas. Pierwsze przeszło mi przez myśl że padła sprężarka (w samochodach zdarza się czasem podobna sytuacja i wskazuje to na sprężąrkę). Ale zauważyłem że w momencie gdy lodówka przestaje chłodzić, sprężarka robi się gorąca. Wskazywało by to na wysokie jej obciążenie, a skoro tak to widocznie nie "kręci się w miejscu". Pozostaje więc teoria z zatykającym i odtykającym się przewodem, ale co może dać taki efekt? Wilgoć? Miało by to chyba sens, ale skąd ona się tam mogła wziąść? Układ nigdy nie był otwierany, ani nie było nic innego naprawianego, a usterka wystąpiła raczej nagle. Nie wiem czy w lodówkach się zdarza takie zawilgocenie układu.
    Prosiłbym więc o jakąś opinię na temat mojego tuku rozumowania, głownie czy ni stąd, ni z owąd po pięciu latach użytkowania mogła wleźć wilgoć do układu.

    PS. Kolejny fachowiec ma być jutro. Zobaczymy co powie.
  • Poziom 39  
    To nie musi być wilgoć, może to być produkt korozji aluminium, pozostałość po lutowaniu itp.
    Grzanie się sprężarki jest spowodowane brakiem zimnych par na ssaniu, które przy okazji są wykorzystane do chłodzenia.
    Zresztą nie masz okazji sprawdzić, gdy wszystko jest w porządku, że sprężarka też się grzeje, a że mniej, to dlatego że się wyłącza.
  • Poziom 14  
    Ale czy takie zanieczyszczenia cofały by się po wyłaczeniu?
    A czy sprężarka padnięta też powinna się grzać? Bo rozumiem to w ten sposób, że padnięta (nie tłocząca) pracuje bez obciążenia, więc nie powinna się mocno grzać.
  • Poziom 14  
    Panowie (i Panie, jeśli są), sprawa ma ciąg dalszy.
    Drugi fachowiec o którym wspominałem, zabrał lodówkę na warsztat i po kilku dniach oświadczył mi, że nie opłaca sie jej naprawiać. Ponoć układ był zanieczyszczony "czymś", nie wiadomo dokładnie czym. Możliwe że czymś co wyleciało ze sprężąrki. Wymiełniał filtr i czyścił układ ponoć trzy razy i nie przyniosło to 100% efektu.
    Do tego ponoć układ jest nieszczelny, o czym świadczy "puchnąca" tylna ścianka. Sytuacja jak mi wytłumaczył bez wyjścia, znaczy używac lodówkę póki działa (została napełniona i jako tako działa), potem wyrzucić i kupic nową.
    Czy faktycznie niema innego sensownego wyjścia?
    I czy ta puchnąca ścianka jest rzeczywiście skutkiem wycieku czynnika?
    Najgorsze jest to, że scianka była spuchnięta już przed tym serwisem, ale lekko (wystawała ok. 1cm), a po tej próbie naprawy wygląda jakby miała wybuchnąć. Sterczy jakieś 5 cm, może więcej. Czy ten sewisant nie uszkodził lodówki jeszcze bardziej?
  • Moderator AGD i automatyka
    mcjezioro napisał:
    Czy ten sewisant nie uszkodził lodówki jeszcze bardziej?

    Tak per analogia. A ciąża? Na początku też nic nie widać a później...
    Temat zamykam.