To nie jest reguła. Nawet dobry lut może być matowy. To nie jest żadne wytłumaczenie. Otóż sprawa wygląda tak że dobry lut musi "złapać" zarówno element który lutujemy oraz płytkę miedzianą (pole lutownicze z miedzi) do której wlutowujesz element. Prawidłowy lut ma postać stożka, idealnego stożka - najczęściej jeśli jest zrobiony bardzo dobrze to błyszczący, natomiast przez mniej doświadczonych bywa i matowy.
Natomiast zimny lut powstaje wtedy, gdy cyna "łapie" nóżkę elementu, natomiast nie spaja się dobrze z polem lutowniczym, lub pomiędzy pole a cynę dostaje się kalafonia i po prostu nie ma styku, lub styk jest ale bardzo słaby. Poprzez użytkowanie sprzętu, np. wstrząsy, te zimne luty (te złe) pękają przez co element traci styk z polem lutowniczym i przerywa obwód.
I tak jak w Twoim przypadku, z początku gra, potem np. gdy jest jakieś drgnięcie to rozłącza obwód a np. przy kolejnym uderzeniu basu porusza lut i załącza z powrotem. - Podałem tylko przykład jak może zachowywać się zimny lut. Dołączam również obrazek na którym idealnie widać (po lewej) zimny lut - w tym przypadku po prostu pęknięty.
Lub przypadek jak opisywałem sytuację z kalafonią.
