Witam spaliła się pompka paliwa ( brat jeździł na gazie bez benzyny a pompka chodzi ), zamówiłem w sklepie sam wkład, uważnie sprawdzając czy jest identyczna jak orginał, oczywiście był to zamiennik ale wymiary mocowania itp się zgadzały.
Na jednym z forum przeczytałem że należy nalać paliwo do zbiornika pompki(tej obudowy) i tak zrobiłem. Kręce kluczykiem zadowolony, że wszystko działa a tu pech, auto odpaliło na chwile pompka pracowała jednak gdy benzyna ze zbiorniczka się skończyła auto zgasło, tak jakby pompka nie pobierała paliwa z baku, wyciągłęm sprawdzam jeszcze raz wszystko dobrze zapięte, nalewam paliwa i ten sam motyw co przedtem, znowu gaśnie kilka kolejnych prób i dalej nic. Zastanawiam się czy może to być wina wężyka zwrotnego (ten cieńszy)? Mianowicie nie wraca przez niego paliwo. W baku jest około 12 litrów benzyny, dodam że gdy auto chodzi nie ma żadnych objawów, działa normalnie nie zrywa, wszystko tak jak ma być dopiero potem gaśnie. Czy może miał ktoś podobne objawy ? Ewentualnie co jeszcze powinienem sprawdzić?
Na jednym z forum przeczytałem że należy nalać paliwo do zbiornika pompki(tej obudowy) i tak zrobiłem. Kręce kluczykiem zadowolony, że wszystko działa a tu pech, auto odpaliło na chwile pompka pracowała jednak gdy benzyna ze zbiorniczka się skończyła auto zgasło, tak jakby pompka nie pobierała paliwa z baku, wyciągłęm sprawdzam jeszcze raz wszystko dobrze zapięte, nalewam paliwa i ten sam motyw co przedtem, znowu gaśnie kilka kolejnych prób i dalej nic. Zastanawiam się czy może to być wina wężyka zwrotnego (ten cieńszy)? Mianowicie nie wraca przez niego paliwo. W baku jest około 12 litrów benzyny, dodam że gdy auto chodzi nie ma żadnych objawów, działa normalnie nie zrywa, wszystko tak jak ma być dopiero potem gaśnie. Czy może miał ktoś podobne objawy ? Ewentualnie co jeszcze powinienem sprawdzić?