Witam,
wiem że należy mi się kara za to że na początek wybrałem od razu avrdragon ale cóż wybaczcie
, ale do rzeczy: Podłączyłem avrdragon do kompa i pod ATtiny13A ustawilem czestotliowsc na 125kHz i zczytalo mi sygnature ok, i zdebugowało ok. No ale oczywiscie jako to amator przez przypadek zwarłem VCC i GND na płytce AVRDRAGON'a i bach... debugować moge spod najnowszego AVRStudio ale już odczytać sygnatury nie:
Zachowanie jest o tyle dziwne że gdy zrobie "build and run" to moge debugować a potem odczytać/zapisać częstotliwość na np. 125kHz ale gdy zrobie np. read signature to już potem nie moge zapisywac/odczytywac czestotliwosci...
Ale moje główne zmartwienie to takie czy jak zwarłem to to cały AVRDRAGON poszedl papa (w sensie programowania) czy moze tylko czesc ISP ?
Bardziej zależy mi na programowaniu przez JTAG. A że tak powiem w ramach troubelshootingu czy kupic nowego ATtiny (bo mozliwe ze z nim cos zepsulem) i moze jakas ATmega16/32 zeby sprawdzic czy JTAG dziala ?
Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedzi
wiem że należy mi się kara za to że na początek wybrałem od razu avrdragon ale cóż wybaczcie
Entering programming mode... FAILED!! (programowanie przez ISP). Zachowanie jest o tyle dziwne że gdy zrobie "build and run" to moge debugować a potem odczytać/zapisać częstotliwość na np. 125kHz ale gdy zrobie np. read signature to już potem nie moge zapisywac/odczytywac czestotliwosci...
Ale moje główne zmartwienie to takie czy jak zwarłem to to cały AVRDRAGON poszedl papa (w sensie programowania) czy moze tylko czesc ISP ?
Bardziej zależy mi na programowaniu przez JTAG. A że tak powiem w ramach troubelshootingu czy kupic nowego ATtiny (bo mozliwe ze z nim cos zepsulem) i moze jakas ATmega16/32 zeby sprawdzic czy JTAG dziala ?
Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedzi