Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pojazd elektryczny sterowany kablem - szukam porad i opinii

muni3kpl 12 Sie 2011 17:46 3072 12
  • #1 12 Sie 2011 17:46
    muni3kpl
    Poziom 8  

    Witam.
    Wprowadzenie
    Od ponad tygodnia przygotowuję się do skonstruowania pojazdu elektrycznego sterowanego poprzez kabel. Myślę, że waga nie powinna przekroczyć 2,5kg. Długość to nieco ponad pół metra a rozstaw osi to ponad 40cm. Spore wymiary, ale chcę aby jeździł po terenie a nie się ścigał. Zresztą i tak najpierw będzie sterowany kablem. Nie robię tego z jakiegoś praktycznego powodu. Po prostu dla czystej frajdy, że coś mogę zrobić z niczego.
    Sterowanie? Kabel!
    Wiem, ze można zrobić w domowym zaciszu zdalne sterowanie ale to wydatek około 300zł, więc wolałbym kupić chiński samochodzik i z niego wyciągnąć układy. Posiadam pilota oraz sprawny samochodzik elektryczny zdalnie sterowany ale wolę się nim jeszcze pobawić niż przerobić na dawcę. W przyszłości planuję sterować za pomocą pilota z tegoż samochodziku.
    Zasilanie
    Skompletowałem dwa akumulatorki 4,8 Volt 700 mAh oraz dwa 6V 700 mAh. Mam też sporo baterii AAA (1,5V) i paluszków (1,5V) i trzy 9V więc z tym nie było by problemu na razie. Posiadam oczywiście też ładowarki do akumulatorków. O tym później.
    Silniczki, układy sterownicze, felgi i opony
    Mam 6 silniczków elektrycznych, których zastosowanie zaraz opiszę. Mam też dwa kompletne układy sterownicze oraz 12 sztuk felg z oponami. Małe, średnie i duże. U siebie zastosuję największe (14,6 cm x 8,65 cm).
    Kabel i zębatki
    Posiadam sporo kabla, który się na pewno przyda. Jest też parę różnych rodzajów zębatek, które chce podczepić pod osie.
    Projekt
    Teraz do rzeczy. Zrobiłem kilka projektów każdego podzespołu. Chciałbym przeznaczyć jeden silnik na jedno koło. Plus dwa silniczki na układ kierowniczy. Mam w planach zrobić prosty układ amortyzujący. Właśnie on mi popsuł pierwszy pomysł na układ sterowniczy rodem z prostych samochodzików. Teraz kombinuję właśnie z tym aby był jeden silnik na jedno koło skrętne + części z układów sterowniczych które już mam.
    Podwozie
    Za podwozie będzie mi służyło tworzywo Matki Natury, którym jest drewno. Jest ono już zabezpieczone od czynników zewnętrznych i wyszlifowane no i przycięte. Samo podwozie o wymiarach z moich projektów waży prawie 1,4kg. Ale myślę, że ta waga zejdzie trochę, ponieważ chcę nadać mu jakiś kształt oraz oczywiście trochę pociąć aby zrobić amortyzację kół.
    Pytania
    Chciałbym się dowiedzieć, czy jest szansa, że mój samochód ruszy z miejsca? Czy akumulatory dadzą radę? Nie ważne z jaką prędkością.
    Od czego zależy moc silniczków elektrycznych? Od zasilania i samego silniczka?
    Na co patrzeć przy wyborze nowych akumulatorów?
    Czy ma ktoś jakiś projekt takiego samochodu albo nawet układu kierowniczego?

    Liczę na poważne wypowiedzi poważnych ludzi.

    Pozdrawiam, Muniek.

    1 12
  • Pomocny post
    #2 12 Sie 2011 17:50
    mkrysz8
    Poziom 20  

    Więcej informacji o silnikach, akumulatory mają trochę za małą pojemność. Na taką wagę, kupił bym dwie wkrętarki z marketu po 30pln, i miałbym akumulatory + silnik + przekładnia. Kabel? Nie te czasy, za ~40pln da się zrobić zdalne sterowanie, nieproporcjonalne, ale zawze zdalne. Skręcanie zrobił bym na zasadzie czołgu.

    0
  • Pomocny post
    #3 12 Sie 2011 18:01
    modelarztt01
    Poziom 15  

    Silniki jakie? Czy te które mają być w napędzie są identyczne i mają te same obroty? Bo jeśli nie to nie da się nic z nich zrobić. Z samych silników się nie da trzeba zrobić przekładnie. Ta waga jak na zwykłe silniczki z zabawek to za dużo. Zasilanie słabe ,baterie 9v się nie nadają. Mają niską pojemność i wydajność prądową. Akumulatory nie baterie typu AA lepsze ale muszą być dobrej jakości i wszystkie w zasilaniu muszą być identyczne i o takim samym zużyciu.

    0
  • #4 12 Sie 2011 18:04
    muni3kpl
    Poziom 8  

    Są to zwykłe silniczki od zabawek właśnie takiego typu jak samochody zdalnie sterowane. Na sobie nie mają żadnych napisów i oznaczeń. Mam kilka wkrętarek i zaraz obejrzę jakie mają akumulatory. Może będzie jakaś stara, ale 30zł za wkrętarkę razy 4 koła to sporo jak na taki projekt.

    Właśnie mam "zabawkę" z takim skręcaniem jak w czołgu i nie bardzo to do mnie przemawia. Mogę wyciągnąć układ zdalnego sterowania z jakiejś chińskiej zabaweczki i wsadzić do tego czy mówisz o jakimś modelarskim układzie sterowania?

    @edit:
    Tak, każdy silniczek jest identyczny. Właśnie zadałem odnośnie akumulatorów pytanie. Na co patrzeć i jakich ja potrzebuje?

    0
  • Pomocny post
    #5 12 Sie 2011 18:08
    modelarztt01
    Poziom 15  

    Skręcanie jak w czołgu będzie dobre a te wkrętarki muszą być taki same. A te silniczki się nie nadają. I poco 4 wkrętarki wystarczą 2 na tylne koła. A zdalne sterowanie z zabawki nie będzie za dobrze działało.

    W akumulatorach głównie trzeba patrzeć na napięcie i pojemność. Najlepiej kupić jakiś pakiet typowo modelarski a nie jakieś akumulatorki z zabawek.

    0
  • Pomocny post
    #6 12 Sie 2011 18:14
    mkrysz8
    Poziom 20  

    Dwie wkrętarki, napęd na dwa koła jak kolega pisał, lub połączyć łańcuchem i mieć 4x4, jednak trochę zapłacisz, ja zapłaciłem za jedną zębatkę 5zł + łańcuchy. We wrętarka są najczęściej ogniwa ni-cd takie same, których używa się w modelarstwie, wystarczy zdjąć plastikową osłonę.
    Sterowanie to elektronika z samochodziku chińskiego za ~25zł (kupiłem w hurtowni za 23pln) + 4 przekaźniki spdt z allegro po 1,50 i dwie diody wylutowane skądś tam ;-D.

    0
  • #7 12 Sie 2011 19:35
    muni3kpl
    Poziom 8  

    Całe zdalne sterowanie wezmę od swojego modelu, chyba ze znajdę coś lepszego.

    Mam kilka wkrętarek, mają akumulatory 14,4 Volt albo 17 Volt. Myślę, że im więcej tym lepiej. Pojemności tam chyba nie było. Na jednej była naklejka 1,5 Ah ale to raczej do czegoś innego.

    Będę powoli coś kombinował z tym wszystkim. Najpierw potnę podwozie na segmenty do których będą przymocowane koła i układ je napędzający. Będą przymocowane za pomocą zawiasów do pozostałej płyty podwoziowej i dodam proste amortyzatory ze sprężyny i może śruby. Rozrysuje też układ kierowniczy.

    0
  • Pomocny post
    #8 12 Sie 2011 19:43
    mkrysz8
    Poziom 20  

    Regulator z Twojego modelu na 99% nie jest przystosowany do takiego napięcia, a to 1,5h to właśnie pojemność o jaką chodzi. Musisz zastosować dwa silniki, na każdy regulator bądź też mostek na przekaźnikach, i proponuje każdy silnik zasilać osobnym pakietem, stare aku mogą mieć różne pojemności, co nie skutuje owocnie przy łączeniu równoległym :D

    0
  • #9 12 Sie 2011 20:07
    muni3kpl
    Poziom 8  

    Hmm... Czyli spaliłbym cały układ podłączając go pod takie napięcie? A skąd wziąć taką aparaturę zdalną do tak wysokich napięć? Planowałem dać dwa akumulatory. Jeden na koła tylne a drugi na koła przednie oraz silniczki do skręcania.

    0
  • Pomocny post
    #10 12 Sie 2011 20:19
    modelarztt01
    Poziom 15  

    Po co napęd na 4 koła. A co do skręcania to jak zrobi się napęd tak jak w czołgu to wtedy włączając jeden silnik to całość zaczyna skręcać. A w zdalnym sterowaniu z zabawek nie można zwiększać napięcia niż takie jakie było bo cały układ może się łatwo spalić.

    0
  • Pomocny post
    #11 12 Sie 2011 20:41
    mkrysz8
    Poziom 20  

    Zacznijmy od podstaw, masz aparaturę typowo modelarską, czy jakieś bebechy auta z marketu? Sterowanie jak czołg jest według mnie najlepszym wyjściem, ap rzy tak małej masie i takich silniczkach powinno mieć spory zapas mocy.
    http://youtu.be/k4aug4ryygI
    Tutaj masz fajny projekt, jednak koszty znacznie większe, osprzęt typowo modlarski, do tego cała konstrukcja z alu, pewnie jakieś cięcie CNC...

    0
  • #12 12 Sie 2011 20:54
    muni3kpl
    Poziom 8  

    Mam właśnie jeden samochodzik terenowy z takim sterowaniem jak w czołgu. Nie wiem czy to takie poręczne.

    Bebechy mam z zabawek z marketu.

    Powiem tak, widzę, że musiałbym sporo do tego dołożyć (ponieważ zakładałem, że coś wymyślę z tego co mam) więc najpierw zrobię prostszy model. Napęd na tył za pomocą zębatki na wspólnej osi i układ kierowniczy jak w zabawkach. Wstawię do tego te silniczki i akumulatory co mam pod ręką i jak mi się to uda to wtedy się zabiorę za to półmetrowe monstrum.

    0
  • #13 12 Sie 2011 20:58
    mkrysz8
    Poziom 20  

    Prostszy? Chyba żartujesz, dużo łatwiej jest dać jeden silnik na jedną stronę, żadnego skomplikowanego układu kierowniczego!
    Do tego sterowania, możesz wykorzystać zawartość tej zabawki, ale musisz kupić dwa przekaźniki SPDT o cewce 5v i stykach 10a+ i dwie diody zabezpieczające (chyba miałem je ze starego ATXa, 100ma wystarczą). Układ jest naprawdę prosty.

    0