Zabiegany pracą po długim weekendzie nie dałem rady nic napisać. Problem pozostał z braku czasu. Na dodatek akumulator mi zaczyna wysiadać więc czas na zakupy. Wracając do tematu. Pomiary czujnika starego jak i tego nowego wymienionego przez mechanika są zbliżone, żeby nie powiedzieć - identyczne. Jedna sekcja ma ok 800Ω a druga ok 1,5kΩ przy temperaturze pokojowej. Gdy silnik jeszcze był letni wskazania zabudowanego czujnika były inne, rezystancja była niższa. Czyli termistory są sprawne. Żeby wyeliminować przewody komunikacyjne z czujnikiem przemierzyłem je względem masy czy "mają" gdzieś swoje ujście czyli zakończenie. Dwa konektory z wtyku czujnika są masą 0Ω natomiast pozostałe mają rezystancię. Jeśli dobrze pamiętam jeden ok 200Ω względem masy a drugi ok 1kΩ. czyli przewody są sprawne. Zauważyłem dopiero teraz jak funkcjonuje mechanizm rozgrzewania świec. Po załączeniu zasilania w stacyjce świeci się na krótko (ok 1 sek.) kontrolka świec, jakoby kontrolnie, po czym gaśnie na mikrosekundę by natychmiast zapaliła się powtórnie wraz ze stukiem przekaźnika pod deską z zegarami który moim zdaniem podaje napięcie na świece. Gdy jest podłączony czujnik, zapala się tylko pierwsza część tzw kontolna, nie słychać stuku przekaźnika i gaśnie po ok sekundzie jak wyżej podałem i już się nie zapala. Czyli komputer rezygnuje z rozgrzewania komór silnika świecami. W przypadku gdy mam wypięty czujnik temperatury płynu po pierwszym momencie od załączenia prądu chwilowo oświeca się kontrolka świec, po sekundzie gaśnie i zapala się wraz ze stukiem przekażnika do momentu aż przekręcę rozrusznikiem. Pytanie, co jest winne? Jak mam się dostać do tego przekaźnika, gdzie znaleźć sterownik i co w nim szukać. Jak pozyskać informację w czym tkwi problem. Jak wspomniałem wcześniej nie dysponuję żadnymi urządzeniami do diagnostyki, jedynie podstawowy przyrząd pomiarowy ( V, A, Ω ).
I najważniesze, czy mogę jeździć bez podłączonego czujnika oczywiście zwracająć uwagę na temperaturę i odpowiednio dawkując czas rozgrzewania świec. Czy przypadkiem ów czujnik nie jest podwójny dlatego że jedna część steruje świecami rzarowymi komory a drugi podgrzewaczami płynu? Jeśli tak, to czy odpinająć ten czujnik nie uszkodzę czegoś, zwłaszcza tego ostatniego?
Mogę na siłę zrobić pomiary napięcia na gorąco każdego czujnika przy chłodnym silniku by porownać ze wzorcem który powie czy pomiar jest właściwie robiony.