Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Stacja lutownicza - test działania, fakty i mity.

meteor77 02 Sep 2011 21:55 15864 35
Tespol
  • #31
    fabi
    Car audio specialist
    Wszystkie te Twoje teorie mają rację bytu przy stacjach z konwencjonalną grzałką.

    Niestety część z nich nie sprawdza się przy stacjach w.cz.

    Wyobraź sobie stację, gdzie nie ma grzałki.
    Jest zasilacz i on zasila prądem wysokiej częstotliwości kolbę, w której jest 2-3 zwoje drutu owiniętego wokół końcówki grota lutowniczego. Grot lutowniczy (metal) to ferromagnetyk, więc zaczyna rozgrzewać się.
    Tak działają stacje indukcyjne Metcal/OKI, Thermaltronic (kopia Metcala) oraz Quick (te znam).

    W stacjach Qiucka jest termopara, która mierzy temp. grotu i w zależności od niej zasila kolbę.

    Metcal/OKI oraz Thermaltronic działa inaczej. Zasilacz zasila kolbę i olewa resztę. Nic w niej się nie ustawia. Włączasz i lutujesz.
    Działa to w ten sposób: grot rozgrzewa się do temperatury, w której traci właściwości magnetyczne tzw. temperatura Curie ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Temperatura_Curie ), staje się paramagnetykiem. Wtedy już nie pobiera energii ze stacji, Jeśli jego temperatura spadnie, to zaczyna być ferromagnetykiem, a wtedy już nim zajmie się cewka, która lubi dopiec ferromagnetykom. Tak działa w nich stabilizacja temperatury.
    Temperatury się nie zmienia. Kupuje się groty na odpowiednią temperaturę przeważnie 600F dla stopów ołowiowych i 700F dla bezołowiowych.

    Do tych stacji nie podłączysz kolby od innych stacji i kolb od tych stacji nie podłączysz do konwencjonalnych stacji.

    Nie ma tu czegoś takiego, jak złe przyleganie grotu do grzałki, bo elementem grzejnym jest sam grot.

    Więcej o tej technologii można znaleźć na stronach www.metcal.com oraz www.okinternational.com

    Są filmy na youtube pokazujące jak działają takie stacje.
  • Tespol
  • #32
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Dziękuję za pierwszą normalną, na fajnym poziomie wypowiedź kolegi fabi!

    Quote:
    Wszystkie te Twoje teorie mają rację bytu przy stacjach z konwencjonalną grzałką.

    Grzanie prądem w.cz. jest stosunkowo rzadkim wyjątkiem w stacjach lutowniczych. Moje opinie faktów i mitów dotyczą stacji lutowniczych z grzałką oporową. Jest kolega pierwszą osobą, która nie kwestionuje oczywistych faktów! Dziękuję!
    Quote:
    Niestety część z nich nie sprawdza się przy stacjach w.cz.

    Nic nie szkodzi - i tak znakomita większość z nas nie będzie miała takiej stacji lutowniczej w.cz. na wyposażeniu. Mamy za to stacje lutownicze z oporowymi grzałkami.
    Quote:
    Nie ma tu czegoś takiego, jak złe przyleganie grotu do grzałki, bo elementem grzejnym jest sam grot.

    To podstawowa przewaga każdej stacji w.cz. nad grzałkową!

    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • Tespol
  • #33
    fabi
    Car audio specialist
    Stacja w.cz. to nie jest taki duży wydatek.

    Quick 202d koszt około 600 zł.
    Metcal/OKI PS900 775 zł w sklepie conrad.pl

    Stacje te, mają oddzielnie cewkę, a na cewkę nakładany jest grot.
    Stacja Quick ma cewkę przymocowaną na stałe do kolby, OKI PS900 na zatrzask.

    Stacje te biją na głowę aoyue, pt i inne chińskie grzałkowe wynalazki.

    Porównanie stacji Quick oraz OKI

  • #34
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    O przewadze technicznej lutownic w.cz. nad grzałkowymi nikogo raczej nie trzeba przekonywać. Być może, za 10 lat 30% sprzedawanych stacji lutowniczych będzie typu w.cz. Cena jest relatywnie niska, jakość wysoka. Problemem w moim odczuciu może być koszt eksploatacji (nowe groty są raczej kosztowne) i bezawaryjności - mnóstwo elektroniki.
    Na razie jednak powrócę do stacji lutowniczych ze zwykłą grzałką - bo takich jest najwięcej. I takich najwięcej się obecnie sprzedaje.
    Na filmie pokazano testowanie pracy stacji lutowniczych. Zastosowano miernik temperatury i miernik mocy (lub jak ktoś nie ma miernika mocy to wystarczy pomiar prądu i proste przeliczenie przy stałym napięciu ~230V odpowiadającej temu prądowi mocy). Czyli w prostych sprawach proste rozwiązania.
    Może pora na testy konkretnych modeli - myślę, że zainteresownych będzie wielu, bo to, co do tej pory mogliśmy na Elektrodzie przeczytać, to tylko pełne entuzjamu opinie plus wiara i nic więcej!
    Ja mam dostęp do ograniczonej liczby modeli, jak każdy z nas. Moje testy nie obejmą pełnej gamy dostępnych na rynku modeli. Potrzebna pomoc kolegów. Czy są chętni do pomocy?
    Jest jeszcze sprawa prostych układów dopasowywujących przy zmianie kolby w stacji lutowniczej. Przykładowo, jeżeli do stacji cyfrowej, współpracującej z kolbą z czujnikiem temperatury typu termopara, dołączymy kolbę z czujnikiem typu PTC (a tak jest np. w kolbach Weller WS 80) to należy dostosować elektronikę do nowego typu czujnika. Można to zrobić na wiele różnych sposobów, ale może ktoś ma pomysł na najprostszy i najdokładnieszy zarazem?!

    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #35
    kris6661991
    Level 25  
    Wznowię tym postem temat, lecz wiem, że ten post może się komuś przydać.
    Zacznijmy od tego, że nie przepadam i nigdy nie przepadałem za lutownicami transformatorowymi (z trafami zwarciowymi), więc powiem wyłącznie na temat lutownic kolbowych z grzałką oporową.
    Jeśli mówimy o najtańszej lutownicy pracującej bez stacji z regulacją temperatury - Velleman VT S130 - jest to lutownica bardzo dobrze wykonana, w moim przypadku działa sprawnie pracując już dobre 5 lat, przy czym bardzo często potrafiła "świecić" dobre 12 godzin. Pierwszy, fabryczny grot jest w stanie idealnym (czyszczony złoconym druciakiem). Ciężko ją znaleźć na aukcjach, ja akurat zakupiłem w sklepie dystrybującym produkty AVT - cena : jakieś 50-70zł, zasilanie grzałki bezpośrednie ~230V, moc 30W. W międzyczasie pracując w serwisie oraz doświadczając prac innych lutownic - szczerze polecam stacje oraz lutownice Elwik oraz Xytronic - świetne lutownice. Miałem również doświadczenia z wieloma chińskimi stacjami, kosztującymi nawet ponad 1000zł mającymi wszystko - DNO, stacje nie warte nawet uwagi, super opcje typu groty zintegrowane z grzałką - grzeją się szybko... w razie W - 200zł w plecy... Postęp technologiczny w moim wydaniu zmienił się w bajkę, gdy zainwestowałem w najprostszą stację Weller'a - magia... lutownica delikatna, lekka, nic nie przeszkadza, nagrzewa się momentalnie, proste i tanie groty na śrubkę... Co prawda jedynymi opcjami są: włącz/wyłącz, regulacja temperatury 200...450 stopni, lecz wszystko działa perfekcyjnie, 40 Watt, które idealnie topi spoiwo nawet czubkiem grota... Szczerze polecam :)

    Tak więc mój mały ranking: Velleman, Elwik, Xytronic, WELLER, to lutownice/stacje które są warte naszych pieniędzy przyjaciele :)

    Pozdrawiam!
  • #36
    xxxmiloszxxx
    Level 10  
    meteor77 wrote:
    Jeżeli lutownica ma prawidłową temperaturę grota to jest sprawna - MIT!


    Bardzo proszę o wytłumaczenie.