Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektrolit do HHO, regulator EFIE czy MAP

zulu1956 15 Sie 2011 19:23 52879 136
  • #1 15 Sie 2011 19:23
    zulu1956
    Poziom 1  

    Witam wszystkich forumowiczów i entuzjastów HHO.
    Jestem tu nowy i mam pytania dotyczące elektrolitu letniego i zimowego.
    Napotkałem w opisach sprzeczności odnośnie podstawowego elektrolitu a mianowicie :
    skład woda destylowana i sól lub KOH parę małych łyżeczek (2-3) natomiast w innym opisie (powtarzane wielokrotnie ) jest podana proporcja, że soli lub KOH powinno być około 25-28% czyli szklanka na litr wody. skąd taka rozbieżność i jak to naprawdę ma być prawidłowo ?
    A pytanie drugie: to jak przygotować elektrolit "zimowy" podawane jest że dolewa się denaturatu , ale ILE do jakiej temp. zewnętrznej ujemnej ?
    Pytanie trzecie : to jak się dobiera diesel/benzyna EFIE czy regulator MAP/MAF
    czy to jest obojętne czy oba naraz . Jakie kryteria się stosuje. O ile doczytałem się zasady działania, to już nic nie wiem co do jakiego silnika ?
    Będę wdzięczny za szczegółowe sugestie....

  • #2 04 Paź 2011 10:18
    Maciejhst
    Poziom 11  

    Witam

    Jako elektrolit nie używa się soli kuchennej. Zawiera chlor, który niszczy aluminiowe części silnika. Ja używam NaOH.
    Ilość NaOH dobierasz w zależności od budowy twojego generatora. Ilość tę dobiera się eksperymentalnie, tak aby prąd na zimnym elektrolicie wynosił około 15A (ja tak robię)
    Co do oszukiwania silnika ja stosuje EFIE, ale z różnymi wynikami.
    Mój najlepszy wynik to 1,5 l mniej na 100km.

  • #3 06 Gru 2011 12:32
    sonne2
    Poziom 21  

    Żeby wytworzyć wodór w procesie elektrolizy trzeba dostarczyć BARDZO DUŻO energii elektrycznej. Niestety wasze silniki spalinowe mają wydajność góra 40%. Aby wytworzyć energię potrzebną do wytworzenia wodoru musicie spalić więcej benzyny niż normalnie, później przy spalaniu wodoru macie stratę 50% i potem jeszcze macie oszczędność 1,5l/100 km?

  • #4 06 Gru 2011 13:19
    Maciejhst
    Poziom 11  

    Jestem absolwentem uczelni technicznej o kierunku energetyka. Wszelkie procesy i przemiany energetyczne znam od podstaw. Kiedy pierwszy raz przeczytałem o HHO mówiłem to co TY, ale ja spróbowałem, zbudowałem to i sprawdziłem.
    To co napisałem, że moje auto spala o 1,5l mniej benzyny nie jest wyciągniętym z rękawa bzdetem, tylko faktem. Ponadto samochód z instalacją HHO chodzi ciszej, ma lepsze przyspieszenie i ma lepsze parametry spalin.
    Ponieważ jak pisałem jestem energetykiem szukałem wyjaśnienia tego zjawiska. Cały zysk polega na polepszeniu efektywności spalania mieszanki w silniku spalinowym.
    Nie wiem czy wiesz, ale wodór ma prawie 10 razy większą wartość opałową od benzyny!!
    Pozdrawiam
    I następnym razem proszę sprawdzić zanim się coś skrytykuje.

  • #5 06 Gru 2011 13:28
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Maciejhst, wytworzone tzw. hho jest stechiometryczną mieszaniną tlenu i wodoru. Zatem, na mocy definicji, w wyniku spalenia tej mieszaniny, nie pozostaje nadmiar żadnego ze składników: ani wodoru, ani tym bardziej tlenu. Wytłumacz więc, w jaki sposób produkty spalania hho mogą wygenerować nadmiar tlenu w spalinach, który to nadmiar wymusza stosowanie EFIE oszukującego komputer pokładowy.

  • #6 06 Gru 2011 13:48
    Maciejhst
    Poziom 11  

    Nigdy się nad tym nie zastanawiałem.
    Wiem jedynie jakie były wyniki mojej jazdy samochodem z generatorem HHO, ale bez elektroniki. Samochód miał dużo większą moc, ale spalanie wzrosło o około 4 l.
    Myślę, że jest to związane z niezupełnym spalaniem jakie występuje wewnątrz komory spalania.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Z drugiej strony, może to być związane z nieszczelnościami w instalacji. Wodór jako najmniejszy atom uwalnia się z instalacji w większym stopniu niż tlen.

  • #7 06 Gru 2011 14:10
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Maciejhst napisał:
    Nigdy się nad tym nie zastanawiałem.

    A szkoda!

    Maciejhst napisał:
    Wiem jedynie jakie były wyniki mojej jazdy samochodem z generatorem HHO, ale bez elektroniki. Samochód miał dużo większą moc, ale spalanie wzrosło o około 4 l.

    Czy nie sądzisz, że obciążenie alternatora elektrolizerem powoduje zwiększenie obciążenia silnika, a zatem zwiększenie zużycia paliwa? "Dużo większa" moc, to o ile większa? 10%, 20%. 50%, 100%?

    Maciejhst napisał:
    Myślę, że jest to związane z niezupełnym spalaniem jakie występuje wewnątrz komory spalania.

    Jak już Ci napisałem, tzw. hho jest mieszaniną stechiometryczną i do spalania nie potrzebuje tlenu, bo sama zawiera go wystarczającą ilość. A to niepełne spalanie to w jaki sposób powstać mogło?

    Maciejhst napisał:
    Z drugiej strony, może to być związane z nieszczelnościami w instalacji. Wodór jako najmniejszy atom uwalnia się z instalacji w większym stopniu niż tlen.

    Czy ty sam rozumiesz napisany przez siebie tekst?

    Proponuję Ci inne doświadczenie. Zostaw podłączoną elektronikę, czyli oszukiwanie komputera, a odłącz tylko przewód doprowadzający hho do silnika (elektrolizer ma pracować). I wtedy sprawdź zużycie paliwa.

    Jeszcze jedno pytanie: podaj zużycie wody.

  • #8 07 Gru 2011 10:51
    Maciejhst
    Poziom 11  

    1. Załączenie elektrolizera powoduje podobne odciążenie dla silnika jak włączenie światem mijania. Oczywiście to zależy od prądu jaki podajemy na elektrolizer, ja osobiście nie stosuje więcej niż 15A. W internecie znalazłem przypadki, że prąd ten wynosił 50A, ale to już chyba przesada.
    2. Co do wzrostu mocy to nie mogę powiedzieć dokładnie, ponieważ nie wykonywałem pomiarów na chamowni. Z moich odczuć mogę ocenić różnicę na około 15%. Samochód to ford fiesta 1,3 fabrycznie 60KM.
    3. Należy pamiętać, iż oprócz wodoru i tlenu do komory spalania doprowadzamy też znaczne ilości azotu no i oczywiście odparowaną benzynę.
    Silnik bez instalacji HHO też nie używa mieszanki stechiometrycznej tylko z nadmiarem tlenu.
    Myślę, że zachowanie się silnika bardzo zależy od ilości dostarczonych gazów, ja stosowałem ilości rzędu 1l HHO na minutę.
    4. Jeśli chodzi o szczelność instalacji nie jest to taka banalna sprawa. Wodór jest najmniejszym występującym w przyrodzie atomem, przez co potrafi on się przedostać przez przegrody, które dla innych gazów są szczelne.
    BMW skonstruowało zbiornik na ciekły wodór, największym ich problemem była właśnie szczelność zbiornika. W ciągu tygodnia ze zbiornika ubywało ok 20%, a był to gaz skroplony.
    5. Co do doświadczenia z odłączony elektrolizerem to je wykonałem już kiedyś nieświadomie. Rezultat, to większe spalanie o około 0,5l na 100km.
    6. Zużycie wody jest stosunkowo niewielkie jest to około 0,7l na 100km, ale dokładnie tego nie mierzyłem.

  • #9 07 Gru 2011 12:54
    zimny8
    Poziom 33  

    Oto Twoje dane :

    Maciejhst napisał:
    zachowanie się silnika bardzo zależy od ilości dostarczonych gazów, ja stosowałem ilości rzędu 1l HHO na minutę.

    Maciejhst napisał:
    Zużycie wody jest stosunkowo niewielkie jest to około 0,7l na 100km,

    Dziwne, 1 l. wody to około 1900 l. HHO
    Ty na przejechanie 100km. zużywasz 0.7 l.wody, z tej ilości to 1330 l. HHO
    Teraz 1 l. na min. to - 1330 l. : 60 min.= 22 godziny ? tyle zajmuje Ci przejechanie 100 Km. ?, toż to średnia prędkość 4.5 km. na godzinę.
    Jeśli zużywasz 0.7 l. wody to przy realnej prędkości powiedzmy 90 km/h przejedziesz te 100 km w ponad godzinę ale musisz spalać około 20 l. HHO w ciągu minuty.
    Jak ma się do tego 15 A do elektrolizy.
    Powyższe obliczenia są pobieżne, jeśli gdzieś błąd to oświeć.

  • #10 07 Gru 2011 13:17
    Maciejhst
    Poziom 11  

    Oświecam.

    Produkcja gazu jest zależna kilku parametrów:
    1. budowa elektrolizera
    2. stężenie elektrolitu
    3. prądu płynącego przez elektrolizer
    4. temperatury elektrolitu
    Dwa pierwsze są stałe, kolejne dwa zależą od czasu pracy elektrolizera.
    Produkcja gazu jest mniej więcej stała i nie zależy od prędkości samochodu. HHO jest tylko dodatkiem do benzyny.
    Co do zużycia wody podane 0,7l jest wielkością empiryczną. Jeżeli ktoś chce się bawić w dokładne wyliczenia to proszę bardzo. Niech nie zapomni tylko o parowaniu wody i wyciekach z instalacji :)


    JESTEM OSOBĄ, KTÓRA RUSZYŁA TYŁEK SPRZED KOMPUTERA I TO ZBUDOWAŁA A NIE TYLKO KRYTYKUJE INNYCH.
    JEŻELI MASZ KONSTRUKTYWNE PYTANIE PRAKTYCZNE CHĘTNIE ODPOWIEM, NA INNE POSTY NIE BĘDĘ ODPOWIADAM

  • #11 07 Gru 2011 15:14
    zimny8
    Poziom 33  

    Maciejhst napisał:
    nie zależy od prędkości samochodu.

    Mnie nie chodzi o prędkość, podałeś dane więc je próbowałem zweryfikować, myślałem że wyjdzie pozytywnie, i żeby tak było, musiałbyś zużywać 1/20 z tego 0.7 l wody na 100km to wtedy byłby 1 l. HHO na 1 min. (ta różnica Ci nie wypłynie/wyparuje), więc wyszło że coś pomyliłeś/kręcisz ?.
    Maciejhst napisał:
    Produkcja gazu jest zależna kilku parametrów:
    1. budowa elektrolizera
    2. stężenie elektrolitu
    3. prądu płynącego przez elektrolizer
    4. temperatury elektrolitu

    Ani mnie to oświeciło ani powaliło.

  • #12 07 Gru 2011 19:26
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Maciejhst napisał:
    1. Załączenie elektrolizera powoduje podobne odciążenie dla silnika jak włączenie światem mijania

    To twoje światła mijania pobierają 15Ax12V=180W? Takie mocne są?

    Maciejhst napisał:
    3. Należy pamiętać, iż oprócz wodoru i tlenu do komory spalania doprowadzamy też znaczne ilości azotu no i oczywiście odparowaną benzynę.
    Silnik bez instalacji HHO też nie używa mieszanki stechiometrycznej tylko z nadmiarem tlenu.

    A co to ma do rzeczy? Jeżeli oprócz benzyny, ktorej ilość reguluje komputer w oparciu o sygnał sondy lambda, i odpowiedniej ilości powietrza doprowadzę stechiometryczną mieszaninę wodoru i tlenu, to sonda lambda nie ma prawa zareagować na to, niezależnie od ilości tej mieszaniny. Spalenie stechiometrycznej mieszaniny tlenu i wodoru nie generuje dodatkowej ilości tlenu, który mógłby wpłynąć na wskazania sondy lambda.

    Maciejhst napisał:
    5. Co do doświadczenia z odłączony elektrolizerem to je wykonałem już kiedyś nieświadomie. Rezultat, to większe spalanie o około 0,5l na 100km.

    Czy myśmy sie zrozumieli? Ja pisałem o odłączonym doprowadzeniu hho do silnika. Elektrolizer miał pracować.
    Jeżeli jednak było tak, jak proponowałem, to wytłumacz nam taką oto rozbieżność w podawanych przez Ciebie informacjach:
    tutaj napisałeś, że jak Ci się odłączyło doprowadzenie hho do silnika, to miałeś zużycie paliwa większe o 0,5l/100 km. A w drugim poście napisałeś, że hho daje Ci oszczędność 1,5l/100km. Która z tych informacji jest prawdziwa?

    Kolega zimny8 ma rację: podałeś rozbieżne informacje - naszym zdaniem. Więc zamiast obrażać się bezsensownie podaj te informacje poprawne, albo wykaż nam błąd w naszych obliczeniach.

  • #13 07 Gru 2011 19:49
    sonne2
    Poziom 21  

    Mit z HHO można obalić bardzo prosto.
    Przypuśćmy, że masz bardzo mocne światła i biorą Ci ok. 200 W. Czyli tyle samo watów (w postaci energii cieplnej spalając HHO)maksymalnie możesz "wyciągnąć" generując HHO. Inaczej to jest perpetum mobile. Oczywiście masz straty i nawet 200 W nie wyciągniesz.
    Moc auta? Nie mniej niż 40-50 kW, czyli kilkaset więcej niż generuje ta twoja instalacja.
    Może zrób 2 instalację, która będzie dozowała denaturat i napisz jak przedstawia się spalanie. Podejrzewam, że to bardziej pomoże niż ten HHO.

  • #14 08 Gru 2011 08:08
    Maciejhst
    Poziom 11  

    zimny8
    Masz racje pomyliłem się. Tę ilość wody zużywałem na około 500km, a nie na 100km. Ale jestem mało miarodajnym źródłem tej informacji, ponieważ miałem częste problemy z nieszczelnością układu. Soda kaustyczna, którą używałem jako elektrolitu niszczyła silikon, którym był uszczelniony generator.

    jankolo
    Jeśli tak się czepiasz tej stechiometrii to zrób sobie eksperyment. Do pojemnika wprowadź tlen i wodór w proporcjach stechiometrycznych i do tego 10 razy tyle azotu. Gwarantuję Ci, że nie spali się wszystko.

    Czy Ty rozumiesz co w ogóle ja napisałem, mam wątpliwości.
    Jeżeli układ działa poprawie i HHO jest doprowadzane do silnika mi udało się uzyskać oszczędności w postaci 1,5l benzyny na 100km.
    Jeżeli generator jest włączony, elektronika też, ale HHO nie trafia do silnika wówczas auto spalało około 0,5l benzyny więcej.

    sonne2
    Sprawdź na Wikipedii co to jest perpetuam mobile 2 rodzaju i dopiero się wymądrzaj.
    Ta instalacja nie spełnia podstawowego wymogu, my doprowadzamy paliwo do układu.

    Widzę, że jesteś typowym polaczkiem. Siedzi w domu, tyłka nie ruszy a wszystko krytykuję :)
    Ja to zrobiłem i przejeździłem na tym ponad 50 000 km, eksperymentując w różnych kombinacjach. Obecnie sprzedałem fiestę i kupiłem inne auto i do tego też dołożę tę instalacje. A skoro dla Ciebie to nie działa to jeździj płać i płacz. Powodzenia.
    Co do instalacji do dozowania denaturatu, to nie jest potrzebna, możesz ją po prostu wymieszać z benzyną w proporcji nie większej niż 1 do 3 i też pojedziesz. W Wenezueli 70% aut jeździ na alkohol.

    Ja nikogo nie namawiam do budowania tych instalacji i montażu w swoich autach. Ja jedynie chcę się podzielić zdobytą wiedzą.
    Ja za zrobienie kompletnej instalacji nie zapłaciłem więcej niż 200PLN i mnie ta kwota się zwróciła z nawiązką :) Ale jak pisałem fiesta była do testów :)
    Uważam też, że kupowanie tych instalacji za np. 3000PLN to jakaś pomyłka, ponieważ to się praktycznie nie zwróci.

  • #15 08 Gru 2011 10:48
    zimny8
    Poziom 33  

    Maciejhst napisał:
    zachowanie się silnika bardzo zależy od ilości dostarczonych gazów, ja stosowałem ilości rzędu 1l HHO na minutę.

    Mam jeszcze wątpliwości i pytanie : silnik o poj. 1000 cm3, gdzieś słyszałem, pobiera (przy 3000 obr.) około 20 l. powietrza na sekundę, to daje 1200 l./min. dodając 1l.HHO w tej jednostce czasu, mamy stosunek jak 1:1200 czyli to ilość mniejsza niż 0.1 %, tak z grubsza.
    To jakby, w wielkim uproszczeniu, samochód spalający 10 l./100km dostał dodatkową porcję paliwa tj. 0.01 l. czyli miałbyś 10 l +10 ml. na te 100 km.
    Czy tak niewielka ilość może cokolwiek zmienić dając zauważalne efekty ?

  • #16 08 Gru 2011 12:12
    Maciejhst
    Poziom 11  

    A czy samochód jeździ na powietrze, czy na benzynę. Oblicz ile benzyny zużywa silnik w ciągu minuty.

    Zjawiska jakie zachodzą w mieszance wzbogaconej w HHO nie są do końca zbadane, nikt nie przeprowadzał szczegółowych badań.
    Wodór i tlen są zjonizowane (to jest pewne), dzięki czemu w czasie mieszania cząstki przyciągają się na przemiennie nie tylko do siebie ale i do cząstek powietrza i paliwa. Dzięki lepszemu wymieszaniu polepsza się stopień spalenia mieszanki, co skutkuje wzrostem mocy. Ponieważ otrzymujemy większą moc możemy ograniczyć ilość podawanego paliwa, do tego jest potrzebna odpowiednia elektronika.
    Co do układu EFIE myślę, iż jest on potrzebny nie ze względu na mniejszą ilość tlenku węgla w spalinach. Obecnie pomiary tlenków węgla dokonuje się przez pomiar tlenu. Udziały tlenku i dwutlenku węgla są wyliczane przez komputer przy założeniu, że paliwem jest czysta benzyna. Jeżeli my doprowadzamy coś jeszcze do komory spalania obliczenia komputera są błędne i stąd bierze się konieczność oszukiwania komputera.
    Co sądzicie o mojej teorii??

  • #17 08 Gru 2011 12:38
    zimny8
    Poziom 33  

    Maciejhst napisał:
    Oblicz ile benzyny zużywa silnik w ciągu minuty.

    Dane o które pytasz są zawarte w proporcjach w moich wyliczeniach, i to z korzyścią dla HHO. Jak Ci wiadomo paliwo występuje tu jako mieszanka paliwowo - powietrzna.

  • #18 08 Gru 2011 12:41
    sonne2
    Poziom 21  

    Zakładam, że samochód jadąc z prędkością 100 km/h spala 10 l benzyny. W ciągu minuty samochód spala 10 l: 60 minut = ok. 0,166 dm3, przyjmuję, że 0,175 dm3. Gęstość benzyny wynosi od (powołuje się na stronę http://www.autoexpert.pl/artykul_1501.html) ok. 750 g/dm3 - po przeliczeniu jednostek i uśrednieniu. Czyli benzyna spalana w ciągu minuty waży 131,25 g.
    Teoretycznie do spalenia 1 kg benzyny potrzeba (http://autowiedza.republika.pl/proces_spalania.html) 14,9 kg powietrza. Do spalenia 131,25 g potrzeba ok. 2 kg powietrza.
    Już nie liczę współczynnika nadmiaru powietrza, bo on wpłynie w tym przypadku nieznacznie (o kilka procent).
    Czyli na minutę spalasz 131,25 g benzyny + 2 kg powietrza. Ty dodatkowo spalasz dodatkowo 0,7 l wody na 500 km?

  • #19 08 Gru 2011 12:50
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Maciejhst napisał:
    Do pojemnika wprowadź tlen i wodór w proporcjach stechiometrycznych i do tego 10 razy tyle azotu. Gwarantuję Ci, że nie spali się wszystko.

    Gwarantuję Ci, że spali się wszystko. A może nawet trochę wodoru niespalonego zostanie, bo jest możliwość, że powstanie trochę tlenków azotu. Na pewno w mieszaninie poreakcyjnej nie zostanie Ci tlen.

    Maciejhst napisał:
    Jeżeli układ działa poprawie i HHO jest doprowadzane do silnika mi udało się uzyskać oszczędności w postaci 1,5l benzyny na 100km.
    Jeżeli generator jest włączony, elektronika też, ale HHO nie trafia do silnika wówczas auto spalało około 0,5l benzyny więcej.

    Piszesz nadal w sposób niezbyt jasny. Twoj tekst rozumiem tak:
    Zamontowana instalacja hho pozwoliła Ci osiągnąć oszczędność 1,5l/100 km w stosunku do samochodu nie wyposażonego w taką instalację. Natomiast jeżeli w samochodzie wyposażonym w taką instalację odłączysz doprowadzenie hho do silnika, to samochód spala 0,5l/100 km więcej w stosunku do samochodu mającego doprowadzone hho.
    Czy to chciałeś napisać?

    Maciejhst napisał:
    Moja teoria opiera się po trosze na każdej z ww teorii.

    Żadnej z teorii nie wymieniłeś wyżej, więc wymień je, proszę.

    Maciejhst napisał:
    Wodór i tlen są zjonizowane (to jest pewne), dzięki czemu w czasie mieszania cząstki przyciągają się na przemiennie nie tylko do siebie ale i do cząstek powietrza i paliwa.

    Czy Ty przypadkiem nie bełkoczesz? Na jakiej podstawie twierdzisz, że tlen i wodór uzyskiwane z elektrolizera są zjonizowane? Co jest czynnikiem jonizującym i gdzie ta jonizacja się odbywa? Jakie cząstki przyciągają się "naprzemiennie" i co to jest "przyciąganie naprzemienne"? Jaki jest mechanizm przyciągania tych "cząstek" do elektrycznie obojętnych cząsteczek paliwa? O jakich "cząsteczkach powietrza" piszesz?

    Maciejhst napisał:
    Co do układu EFIE myślę, iż jest on potrzebny nie ze względu na mniejszą ilość tlenku węgla w spalinach. Obecnie pomiary tlenków węgla dokonuje się przez pomiar tlenu. Udziały tlenku i dwutlenku węgla są wyliczane przez komputer przy założeniu, że paliwem jest czysta benzyna. Jeżeli my doprowadzamy coś jeszcze do komory spalania obliczenia komputera są błędne i stąd bierze się konieczność oszukiwania komputera.

    W jaki sposób na podstawie pomiaru zawartości tlenu w spalinach komputer samochodowy może wyliczyć udziały tlenku i dwutlenku węgla? Czy jesteś pewien, że wiesz, co naprawdę mierzy sonda lambda i co z tym sygnałem robi komputer pokładowy w samochodzie?

  • #20 16 Gru 2011 20:47
    didiidexter
    Poziom 9  

    Witam, może po prostu każdy z biorących tu udział w dyskusji Kolegów przedstawi fotki swoich instalacji, wtedy rozróżnimy PRAKTYKÓW od TEORETYKÓW. Co Wy na to?

  • #21 20 Gru 2011 10:59
    einstein
    Poziom 16  

    Opis z jednej z aucji


    Jak działa układ Instalacji Wodorowej ??

    W komorze generatora HHO, po doprowadzeniu do niego prądu wytwarzanego przez alternator, następuje proces elektrolizy wody, której produktem jest mieszanina wodoru i tlenu czyli tzw. gaz HHO (w odróżnieniu od czystego wodoru nie jest on wybuchowy).
    HHO jest niewybuchowy a H jest?

    Usmialem sie do łez.

    Byly juz chipy podnoszace moc silnika zrobione z rezystora.
    Oszczedzacze energii elektrycznej zrobione z kondensatora.
    Byly tez pozyczki argentynskie i cale stado innych cudownych uslug
    Najwazniejsze to ze klient zadowolony moze nieswiadomy ale zadowolony.

    Szkoda ze sprzedajacy te cuda nie potrafia podac przykladu zadowolonego klienta

  • #22 28 Gru 2011 15:34
    Głuptasiński
    Poziom 11  

    didiidexter napisał:
    Witam, może po prostu każdy z biorących tu udział w dyskusji Kolegów przedstawi fotki swoich instalacji, wtedy rozróżnimy PRAKTYKÓW od TEORETYKÓW. Co Wy na to?


    Ja jestem praktykiem a nie teoretykiem, dlatego żadnego generatora HHO nie montowałem, tylko uczciwie zarobiłem na wygodny, nowoczesny i PALIWOOSZCZĘDNY samochód (to nie znaczy marny - silnik 250-konny też może być paliwooszczędny, jeżeli nie jeździ się jak wariat) oraz na paliwo doń.

    Cały temat HHO to oszustwo na kilku poziomach:
    1/ Sama nazwa HHO - sugeruje, że jest to coś innego niż mieszanina H2 i O2 w stechiometrycznym stosunku 2:1 i tkwi w tym tajemnica, czy nowe odkrycie.

    2/ Istota działania "HHO" polega na montowaniu regulatorów typu EFIE, które zmniejszają moc i moment obrotowy silnika, a co za tym idzie zmniejszają "zużycie paliwa" wyliczane przez komputer pokładowy - bo przecież zazwyczaj jest to zużycie paliwa wyliczone na podstawie pewnych założeń, a nie rzeczywiste.

    Normalny użytkownik nie ma możliwości dokonania rzeczywistych pomiarów - trzeba odłączyć rurki od baku i przymocować do pomiarowego zbiorniczka, jeździć na torze itd. Jeżdżenie ot takie sobie nic nie wykaże - zużycie paliwa w skrajnym stopniu zależy od stylu jazdy i możliwości auta - im szybsze i zrywniejsze, tym kierowca ma większą chętkę na przyciskanie gazu, zatem wzrasta zużycie paliwa.

    Jaka rada "praktyka"? Opanować demona szybkości i rywalizacji na drogach. Tak właśnie staram się robić - moim BMW pozwalam mijać się kierowcom "gorszych" aut, czasami dostarczając im nieukrywanej satysfakcji. Szybko jeżdżę tylko na długich, autostradowych trasach, bo większe zużycie paliwa kosztuje mniej, niż noc w hotelu.

  • #23 08 Sty 2012 10:55
    CarMikolaj
    Poziom 9  

    zulu1956- Czy już rozwiązałeś problem zimowego elektrolitu?

    Co prawda u mnie mrozów jeszcze nie było, ale z pogodą nigdy nie wiadomo. Obawiam się też o "suchą celę". Przy przymrozkach wystarczyłoby ocieplić co spowolni proces obniżania się temperatury wody w celi - ale jak wiadomo miejsca pod maską nie za wiele. Bardzo jestem ciekaw Twojego rozwiązania.

  • #24 08 Sty 2012 15:26
    kybernetes
    Poziom 39  

    CarMikolaj napisał:
    zulu1956- Czy już rozwiązałeś problem zimowego elektrolitu?


    Tu nie ma co rozwiązywać - elektrolitem tak czy inaczej musi być stężony roztwór dobrze dysocjującej substancji - najlepiej NaOH albo KOH (ze wzgl. na dobre własności antykorozyjne) a taki roztwór ma niską temp. zamarzania.

  • #25 08 Sty 2012 17:59
    CarMikolaj
    Poziom 9  

    kybernetes - nie może to być roztwór stężony. Dodać można ale tylko odrobinę KOH, ale naprawdę mało. Może jednak zulu1956 odpowie na pytanie niezrażony waszym ciągłym gderaniem.


    ----------------------------------------
    nie wierzę w cuda, chyba że to się opłaca

  • #26 08 Sty 2012 18:05
    kybernetes
    Poziom 39  

    CarMikołaj, a dlaczego nie może?

  • #27 08 Sty 2012 23:25
    CarMikolaj
    Poziom 9  

    kybernetes - nie może być stężony roztwór bo będzie za dużo gazu powstawało. nie trzeba aż tyle. ale to może zależeć od całego systemu: zależnie od wydolności elektrolizy. jedne cele dają więcej HHO niż inne. Ot i cały problem. Nawet jeśli obaj mamy praktyczne podstawy to nasze systemy są inne i każdy może mieć rację.

    Jak zbadać wydajność celi? Produkcji gazu? Może znajdziemy miarodajny sposób ustalania faktów dotyczących HHO?

  • #28 09 Sty 2012 00:20
    kybernetes
    Poziom 39  

    CarMikołaj, pierwsze słyszę aby za duża wydajność szkodziła :)

    Od stężenia elektrolitu zależy sprawność elektrolizy, im wyższe tym jest ona większa i nie są to wartości, które można zaniedbać. Słaby elektrolit to generalnie grzałka, która przy okazji wydziela nieco wodoru i tlenu. Jeśli wydajność chwilowa Ci nie odpowiada to instalujesz regulator prądu, których prostych schematów wszędzie pełno.

    Wydajność celi obliczamy, stosując parę prostych zasad w sposób następujący:

    1. Jeden amper prądu przepływający przez celę wytwarza w ciągu jednej sekundy 0,117 cm3 wodoru i 0,059 cm3 tlenu czyli razem 0,176 cm3 gazu tlenowo-wodorowego. jest to objętość zmierzona w warunkach tzw. normalnych czyli w temp. 0 °C i przy ciśnieniu 760 mm słupa rtęci.
    2. Napięcie na celi, przy którym następuje wydzielanie wodoru jest różne w zależności od elektrolitu i elektrod. Dla stężonego 25%-30% KOH wynosi ono 1,9 V. Dla 35% H2SO4 wynosi nieco ponad 1,7V. Kwasów a zwłaszcza stężonych się nie używa z wiadomych przyczyn (korozja).
    3. Jeśli zwiększysz napięcie na celi ponad to optymalne to jego nadmiar zmieni się w ciepło. Czyli jeśli dasz 3 cele na 12V to uzyskasz tylko połowę tego co byś otrzymał z sześciu cel przy takim samym prądzie a wiec i takiej samej mocy.
    4. Rozcieńczony elektrolit słabiej przewodzi prąd ze wzgl. na jego dużą rezystancję, na tej rezystancji traci się dużo energii zamienionej również w ciepło.
    5. Do każdej wyliczonej wydajności dodajemy 1/3-1/5 na różne nieuniknione straty. Im mniejszy elektrolizer tym te straty większe.

    I zapomniałem jeszcze dodać:

    6. Optymalna gęstość prądu w w elektrolizerze to 0,1–0,5 A/cm2 powierzchni elektrody. Powierzchnię oczywiście liczymy tylko stroną zwróconą do przeciwnej elektrody, czyli płytka 10 x 10 cm ma tu 100 cm2 a nie 200, i taką płytkę można obciążyć prądem 10-50 A. Należy jednak stosować te niższe wartości jeżeli elektrolizer nie posiada chłodzenia.

    Natomiast co do badania wydajności - najprościej zrobić to łapiąc otrzymany gaz pod przezroczysty cylinder z zaznaczoną kreską objętością, wypełniony stężoną solanką (w której gazy trudno się rozpuszczają) a w ostateczności wodą, odwrócony do góry dnem i zanurzony w misce z takąż solanką. Posługujemy się termometrem, stoperem, woltomierzem i amperomierzem. Gaz powinien przechodzić przez solankę aby jego temperatura zrównała się z jej temp. Pomiaru dokonujemy po nagrzaniu i wystabilizowaniu elektrolizera, kiedy jego temperatura już się nie będzie zmieniać. Notujemy temperaturę solanki, czas w jakim się wypełni cylinder, prąd i napięcie elektrolizera. Przy napełnianiu cylindra należy uważać aby pod koniec poziom cieczy w cylindrze był identyczny jak poziom wody w naczyniu, w którym się ten cylinder znajduje (ciśnienie gazu w cylindrze musi równe atmosferycznemu). Jeśli mieszkamy w dziwnym miejscu to nie zaszkodzi sprawdzić w internecie jakie mamy aktualnie ciśnienie atmosferyczne. Znając temperaturę gazu, ciśnienie, objętość cylindra, czas napełniania, prąd i napięcie - łatwo już wyliczyć wszystkie parametry naszego elektrolizera.

    UWAGA: gaz tlenowo-wodorowy to substancja silnie wybuchowa, mała iskra i lecisz do nieba! Toteż lepiej nie manipulować z większymi jego ilościami ani nie używać szkła ani podobnych materiałów, które mogą zmienić się w pociski po rozbiciu.

    ----

    PS: jako cylindra pomiarowego można użyć np. przeźroczystej plastikowej butelki po coli, do której wlewamy dokładnie odmierzony w menzurce 1l wody, zanurzamy do wiadra z wodą aż do poziomu wody w butelce (aby deformacje miękkiego plastiku pod wpływem siły ciężkości nie fałszowały pomiaru) i zaznaczmy kreską np. wodoodpornym flamastrem.

  • #29 09 Sty 2012 11:57
    sonne2
    Poziom 21  

    Cytat:
    1. Jeden amper prądu przepływający przez celę wytwarza w ciągu jednej sekundy 0,117 cm3 wodoru i 0,059 cm3 tlenu czyli razem 0,176 cm3 gazu tlenowo-wodorowego. jest to objętość zmierzona w warunkach tzw. normalnych czyli w temp. 0 °C i przy ciśnieniu 760 mm słupa rtęci.


    0,1 dm3 = 100 cm3
    22,4 dm3 HHO = 22400 cm3 = 16 + 2 g = 18 g

    Ty na sekundę masz 0,176 cm3 gazu, czyli 18 GRAMÓW wytwarzane jest u Ciebie w czasie 127273 sekund, czyli 2121 minut.
    Wniosek:
    Albo się walnęłeś w jednostkach, albo Twoja instalacja wytwarza 18 g HHO w ciągu więcej niż 1 dnia.

    Cytat:
    Kwasów a zwłaszcza stężonych się nie używa z wiadomych przyczyn (korozja).


    NIE zgadzam się. KWAS AZOTOWY V jest jednym z silniejszych kwasów, a transportuje się w go stalowych cysternach. Przewozi się STĘŻONY kwas o stężeniu 70% i jakoś cysterny nie korodują? Dlaczego? Stężony kwas nie dysocjuje, nie wytwarzają się protony, które atakowałyby żelazo.

  • #30 09 Sty 2012 19:59
    CarMikolaj
    Poziom 9  

    Jak dla mnie problem elektrolitu został rozwiązany. Cela blisko silnika jest i ma ja co grzać.

    Bardziej istotną kwestię chcę poruszyć:

    Wydajność elektrolizera jest na stałym poziomie więc niezależnie od obrotów silnika dostarcza do tyle samo gazu niezależnie od zapotrzebowania na paliwo w danej chwili. Jak ustawi się nowy poziom lambdy to zupełnie inaczej silnik pracuje (spala paliwo) na niskich jak na wysokich obrotach. Czy jest jakiś układ do kompensacji wytwarzania HHO w zależności od obrotów silnika?