Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Proste radio UKF - nie superrekacyjne (dla początkujących!)

studisat 17 Sie 2011 15:42 19240 29
  • Wszyscy zapewne słyszeli o odbiornikach superreakcyjnych. Ale mają one sporo wad. Nie nadają się do odbioru stereo.
    Ale jest coś ciekawego i równie prostego jak superreakcja - ФАПЧ:

    http://gef79.narod.ru/Shem/Radiopriem/64.htm

    Aż jeden tranzystor. Dobra selektywność, można podłączyć stereodekoder!.
    Jakość odbioru HiFi. Czułość około 100uV (w sumie tyle samo co dla akceptowalnej jakości na odbiorniku superreakcyjnym FM). Wada to mały poziom sygnału m.cz. (dla dekodera stereo trzeba użyć przedwzmacniacza).
    Między stacjami cisza!!!. Jako detektor synchroniczny wybiera automatycznie silniejsza stację jeśli dwie pracują nawet na tej samej częstotliwości.
    W porównaniu z superreakcją mniej promieniuje do anteny. Głównie na dwukrotnie niższej częstotliwości. Niem siania w dość szerokim paśmie jak przy superreakcji.
    Pobór prądu tegoż stopnia znikomy -pojedyńcze miliampery, napięcie zasilania od 4V a nawet poniżej 3V dla tranzystorów germanowych. Nie potrzeba wzmacniacza separującego antenę od odbiornika - mała wrażliwość na zbliżanie ręki do anteny.

    Idea działania - jest to generator pracujący na połowie częstotliwości odbieranej stacji. Generator jest kiepski - spora nieliniowość czyli duży udział drugiej harmonicznej a poziom oscylacji możliwie mały aby niewielki sygnał z anteny synchronizował generator (synchronizacja z jego druga harmoniczną). W układzie na 1 tranzystorze przy okazji zmiany punktu pracy podczas odstrajania się od stacji powodują zmiany pojemności tranzystora a to w efekcie daje przy okazji gratisową ARCz!. Czyli stabilny temperaturowo. Jedyna wada - im słabsza stacja tym węższy zakres chwytania synchronizacji.

    Są też pokazane bardziej rozbudowane realizacje. Uwaga jest tam odbiornik stereo ale nieprzydatny w Polsce (będzie odbierał monofonicznie). W ZSRR a teraz w Rosji używa się innego systemu stereo - stąd tak prosty dekoder stereo.

    Polecam - dobry projekt do zrobienia w godzinę. Dla początkującego wręcz genialny (ten na 1 tranzystorze). Oczywiście inne ilości zwojów (mamy zakres CCIR a nie OIRT).


    Fajne! Ranking DIY
  • #3 23 Sie 2011 14:28
    emeryt2
    Poziom 42  

    Są to opracowania z początku lat 80-tych. Trudno dzisiaj dostać tranzystory germanowe, trzeba je zastąpić krzemowymi, wtedy zmienia się wartości podzespołów analogowych układu!

  • #4 23 Sie 2011 17:15
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Trudno?????
    Ile sprzętu z tymi tranzystorami wala się po elektrośmieciach?
    German ma tu znaczną przewagę - niższe napięcie zasilania.
    Dość często bywają na Allegro polskie AF429, AF514-AF516 i zagraniczne AF106.

    Dodano po 2 [godziny] 35 [minuty]:

    A wiesz czemu użyłem rosyjskiego skrótu?
    Bo najprostsze konstrukcje oparte na tej zasadzie są najliczniej publikowane na stronach rosyjskojęzycznych (najwięcej) z użyciem prostego skrótu który pozwala łatwo te strony namierzyć. To jest tylko i wyłącznie wygoda dla użytkownika który chce poszukać więcej informacji w internecie. Tylko tyle. Najszybciej znajdzie opisy prostych jednotranzystorowych odbiorników wstukując do google ten skrót pisany cyrylicą - ФАПЧ. A polskie tłumaczenie - powodzenia.

    Niestety ale zarówno obecnie a tym bardziej w czasach komuny to biblioteki naukowe nasze były delikatnie mówiąc ubogie w porównaniu z tymi z ZSRR - tam był dostępny każdy opublikowany artykuł. Mówimy o czasach gdy nie było internetu. Cytowanie rosyjskojęzycznych źródeł czy też tłumaczeń nie jest rusyfikacją - chyba że nie rozumiesz znaczenia tego słowa. To jeśli tak oponujesz przy tym to czemu nie protestujesz np, na skróty typu FLL, PLL, GTO, FET, MOSFET, CMOS itd?

    Zaśmiecanie naszego języka angielskimi tworami jest OK ale zacytowanie skrótu używanego w publikacja rosyjskich już jest be?

    Strasznym jest jak wypaczono umysły szczególnie młodych ludzi w naszym kraju po 1989 roku.

  • #5 24 Sie 2011 07:07
    emeryt2
    Poziom 42  

    Szanowny Kolego, nic nie pisałem o skrótach rosyjskich i nie w głowie mi negowanie wszystkiego co radzieckie i rosyjskie w dziedzinie elektroniki. W minionych czasach byłem prenumeratorem Radia /jeszcze radzieckiego/, Amaterskie Radia - czeskiego i Radioelektronika - rodzimego. Korzystałem i korzystam ze stron internetowych rosyjskich i doradzam aby inni się do tego przekonali, a dla nieznających tego języka proponuję włączenie tłumacza!

  • #6 24 Sie 2011 10:05
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Co do translatorów to zdecydowanie nie polecam - nadają się tylko do prostych zdań i tekstów w stylu "Kali mieć krowa" - jeśli już korzystamy z dużą dozą ostrożności do tekstu jaki otrzymamy..

  • #7 24 Sie 2011 11:56
    adam313890
    Poziom 12  

    Witam.
    wykonałem ten odbiornik i mogę powiedzieć, że to ma coś wspólnego z superreakcją, gdyż te sprzężenia (rosyjskie wymysły) pracują na granicy oscylacji. Odbiornik nie działał od razu, trzeba było się pobawić z cewkami, by nie wpadał w oscylacje. gdy udało mi się cokolwiek zestroić - stacja była ledwo słyszalna, i tak zniekształcona że nic nie dało się zrozumieć. Samo ustrojstwo reagowało na zbliżanie ręki - działało jak THEREMIN , a nie jak normalny odbiornik.

    podsumowując:
    - odbiornik działa ale słabo
    - jest czuły na śmieci , a nie na stacje
    - sprzężenia robią z niego coś podobnego superreakcji
    - trudne strojenie, wręcz nie możliwe
    - trudne uruchomienie graniczące z cudem
    - straszny wpływ na inne odbiorniki radiowe - sianie po całym zakresie UKF
    - trudno dostępny tranzystor


    Ogólnie nie polecam dla mało doświadczonych a tym bardziej początkujących elektroników. O wiele łatwiejsza jest normalna superreakcja, czy superheterodyna.

  • #8 24 Sie 2011 12:23
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Albo mylisz konstrukcje i piszesz po prostu głupoty (a pozornie wygląda to na radio superreakcyjne) albo coś źle zrobiłeś (jeśli w ogóle coś robiłeś) - wg mnie to trzeba się mocno postarać aby go źle złożyć.
    Zmontowałem takie radia i na germanowych tranzystorach AF106 jak AF514 oraz na krzemowym BF215. To jest generator synchronizowany druga harmoniczną.

    Po pierwsze - ma być oscylacja i to pewna w zakresie od 43,75 do 54 MHz.
    Twój tekst o powstawaniu oscylacji tym bardziej przeświadcza mnie o tym że go nie zbudowałeś w ogóle (tego typu oscylatory praktycznie startują pewnie i trudno schrzanić ten układ oscylatora). Nie ma siania po całym zakresie - jedynie w jednym punkcie skali i to tylko przez 2 harmoniczną oscylatora - jej poziom jest niski a mała moc oscylatora oznacza że to radio mniej sieje niż przeciętna nieekranowana głowica UKF fabrycznego odbiornika (możesz się łatwo o tym przekonać).

    Nie ma w nim superreakacji ani niczego zbliżonego. Superreakcja to przerywana oscylacja. Przez zły dobór elementów polaryzacji można spowodować zę oscylator będzie pracował z przerwami.
    Sianie po całym zakresie sugeruje ze że oscylator pracuje z przerwami - czyli ŹLE.

    Detektor superreakcyjny ma obwód LC dostrojony do odbieranej stacji (na zboczu krzywej rezonansowej dla FM). Ten ma obwód LC oscylatora strojony do dwukrotnie niższej częstotliwości niż odbierana stacja (dość dużo zwojów ma cewka - jakieś kilkanaście dwadzieścia parę). Jego spektrum emisji jest dość szerokie.

    To jest detektor synchroniczny. Jego cechą jest to że sygnały poniżej progu synchronizacji są ignorowane. Czyli cisza pomiędzy stacjami. Bardzo słabe stacje nie są odbierane w ogóle. Tym bardziej śmieci i zakłócenia.

    Detektor synchroniczny ma bardzo wysokie tłumienie modulacji AM (inaczej niż superreakcyjny). Poziom sygnału wpływa jedynie na zakres chwytania synchronizacji (im silniejszy sygnał tym szerszy zakres chwytania). Poziom sygnału m.cz. nie zależy od poziomu sygnału w antenie.

    Pewna zła cecha tranzystorów pozwala jednocześnie uzyskać coś ala ARCz - stabilizacja częstotliwości. Zbliżanie ręki do anteny nie powoduje zerwania synchronizmu (co innego wodzenie paluchem po cewce oscylatora)

    Dobór tranzystora nie jest krytyczny. Ważne by oscylował na 50MHz. Nic więcej.
    Dobór punktu pracy też nie jest trudny (dobór wartości jedne rezystora i jednego kondesatora - raz dobrane nie wymagają zmian).

    Czułość około 100µV. W przypadku superreakcji dla dobrego jakościowo odbiór sygnał doprowadzony do detektora ma podobną amplitudę w przypadku FM.

  • #9 24 Sie 2011 12:59
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,

    studisat napisał:
    Wszyscy zapewne słyszeli o odbiornikach superreakcyjnych. Ale mają one sporo wad. Nie nadają się do odbioru stereo.
    Ale jest coś ciekawego i równie prostego jak superreakcja - ФАПЧ:

    http://gef79.narod.ru/Shem/Radiopriem/64.htm

    Aż jeden tranzystor. Dobra selektywność, można podłączyć stereodekoder!.
    Jakość odbioru HiFi. Czułość około 100uV (w sumie tyle samo co dla akceptowalnej jakości na odbiorniku superreakcyjnym FM). Wada to mały poziom sygnału m.cz. (dla dekodera stereo trzeba użyć przedwzmacniacza).
    Między stacjami cisza!!!. Jako detektor synchroniczny wybiera automatycznie silniejsza stację jeśli dwie pracują nawet na tej samej częstotliwości.
    W porównaniu z superreakcją mniej promieniuje do anteny. Głównie na dwukrotnie niższej częstotliwości. Niem siania w dość szerokim paśmie jak przy superreakcji.
    Pobór prądu tegoż stopnia znikomy -pojedyńcze miliampery, napięcie zasilania od 4V a nawet poniżej 3V dla tranzystorów germanowych. Nie potrzeba wzmacniacza separującego antenę od odbiornika - mała wrażliwość na zbliżanie ręki do anteny.

    Idea działania - jest to generator pracujący na połowie częstotliwości odbieranej stacji. Generator jest kiepski - spora nieliniowość czyli duży udział drugiej harmonicznej a poziom oscylacji możliwie mały aby niewielki sygnał z anteny synchronizował generator (synchronizacja z jego druga harmoniczną). W układzie na 1 tranzystorze przy okazji zmiany punktu pracy podczas odstrajania się od stacji powodują zmiany pojemności tranzystora a to w efekcie daje przy okazji gratisową ARCz!. Czyli stabilny temperaturowo. Jedyna wada - im słabsza stacja tym węższy zakres chwytania synchronizacji.
    pozwolę sobie mieć odrębne zdanie, że klasyczne odbiorniki superreakcyjne nie nadaj się do odbioru (detekcji) stereofonicznego sygnału zmodulowanego częstotliwościowo - FM.

    Kiedy dnia 16 czerwca 1973 roku moja lokalna rozgłośnia PR zaczęła nadawać na falach UKF program stereofoniczny (a miałem wtedy kontakty z kolegami którzy tam w Rozgłośni pracowali i zbudowali tam pierwszy eksperymentalny koder stereo - konstrukcja 'na pająka') postanowiłem sprawdzić jakość tego odbioru w praktyce, ale - jak wiadomo w tamtych czasach - fabrycznych odbiorników z dekoderem stereo było jak na przysłowiowe 'lekarstwo'.
    Natomiast od czasu jak tylko zacząłem pracować zawodowo, to współpracował tam ze mną mój starszy kolega i pasjonat konstrukcji lampowych odbiorników superreakcyjnych.
    Próbował On konstrukcji, różnych, kolejnych wersji takich odbiorników radiowych wykorzystując schematy fabrycznych odbiorników, a które były opublikowane w niemieckojęzycznym wydawnictwie o tym traktującym.
    A było to wielotomowe wydanie książkowe obejmujące chyba wszystko to, co do lat '40 ub. w. było na świecie wyprodukowane. Śp. Panie Edmundzie, to o Panu tu napisałem.




    Mieliśmy 'superreakcje' na fale długie, średnie, jak i krótkie, i oczywiście również na UKF. Ach ten czysty i bezszumny odbiór - przed wschodem słońca i po jego zachodzie - Radia Luxembourg ... :D ... kto to jeszcze pamięta ... :?: :shock:
    Mając wtedy dostęp - w Czytelni - do DDR-wskich periodyków z zakresu elektroniki i elektroakustyki natknąłem się tam na opis tranzystorowego dekodera stereo.
    Opis ten był dla mnie - już wtedy inżyniera - zrozumiały, więc mimo wtedy bardzo kiepskiej znajomości j. niemieckiego przystąpiłem do jego konstrukcji, a pomogli mi, w jego dobrym zrozumieniu, moi starsi koledzy (z roczników 'przedwojennych) dla których 'język Goethe'go' nie stanowił tajemnic, a i co było imperatywem dla mnie do bardzo intensywnej nauki tego języka.

    Działanie skonstruowanego dekodera stereo wypróbowałem "u źródeł", czyli u Kolegów w Rozgłośni poprzez podanie na jego wejście kompleksowego sygnału m.cz. - jaki był normalnie podawany na modulator FM.
    Po pomyślnych próbach oraz korektach dostrojenia obwodu podnośnej przystąpiłem do prób odbioru za pomocą lampowego - i niejednego - superheterodynowego odbiornika z zakresem UKF.
    Ale te, zestrojone zbyt wąsko na monofoniczny sygnał odbiorniki, nie dawały zadowalającego odbioru w stereo, mimo że odbiór monofoniczny był na nich b. dobry.
    Do dalszych prób wybór padł na superreakcyjny odbiornik UKF konstrukcji w/w Kolegi - był on skonstruowany na jednej połówce podwójnej triody ECC85, a druga połówka była wykorzystywana jako przedwzmacniacz m. cz.
    Pierwsze próby zakończyły się niepowodzeniem, ale po dyskusjach przy porannej kawie (w zakładowej kafejce "Pod Kafelkiem" - to dla wtajemniczonych, a ewentualnych tu czytelników) z w/w starszymi Kolegami, doszliśmy do wniosku, iż mamy zbyt kiepską antenę odbiorczą oraz, że obwodowi generacyjnemu tego odbiornika należy 'zepsuć' dobroć.
    To były trafne wnioski i po ich realizacji przez następne kilka lat mogliśmy słuchać dobrej jakości odbioru stereofonicznego a nadawanego z lokalnej rozgłośni PR.
    Natomiast w domu odbioru stereofonicznego zacząłem słuchać dopiero po nabyciu (z niemałymi "przygodami" i 'podchodami') fabrycznego odbiornika Elizabeth Stereo, a który - po zamianie w nim głowicy UKF na aktualne pasmo - służy mi on po dzień dzisiejszy.

    Reasumując; przy dzisiejszej dostępności tranzystorów MOSFET, IMHO, możliwe są "reprinty" w/w odbiorników superreakcyjnych, ale ze względu na 'siane w eter' - i bardzo niemiłe oraz bardzo prawdopodobne spotkanie "bliższego stopnia" ze 'smutnymi' panami z byłego PARu, a teraz z Urzędu Regulacji Telekomunikacji - należy bezwzględnie taki odbiornik poprzedzić 'nieprzeźroczystym' (w kierunku wejścia antenowego) szerokopasmowym wzmacniaczem wysokiej częstotliwości, a i całą konstrukcję zaekranować.

    Pozdrawiam

  • #10 24 Sie 2011 13:42
    Sokrat58
    Poziom 19  

    W/w układ mieszacza-detektora był dokładnie opisany w Radioelektroniku nr 5/83 i myślę, że byłoby prościej powołać się na to, zaoszczędzając przy tym niektórym, traumatycznych przeżyć związanych z cyrylicą.

  • #11 24 Sie 2011 15:07
    adam313890
    Poziom 12  

    Szanowny panie studisat.

    Nie gadam głupot, ani nie mylę konstrukcji, gdyż trochę w tym siedzę. To mnie obraża!
    NAPISAŁEM że działaniem przypomina superreakcję.

    Po pierwsze złożyłem ten odbiornik bardzo starannie najpierw zgodnie z instrukcją, dałem nawet identyczny tranzystor, a potem zmieniałem cewki, aby pracował na górnym paśmie. Po drugie według mnie ten odbiornik to strata czasu, lepiej złożyć coś normalnego i sprawdzonego, a nie jakieś radzieckie (czy rosyjskie) wymysły.
    Nie wiem może coś pokiełbasiłem z bebechami, ale to nie jest takie pewne gdyż napisałem że działał, lecz bardzo słabo. Jeszcze raz do niego przysiądę i zacznę go regulować.

    Zanim zacząłem budować ten odbiornik poszedłem ze schematem do ojca. Ojciec się zna - mgr inż elektronik wydział RADIO I TELEWIZJA, i powiedział że to nie będzie dobrze działać bo tu jest za dużo sprzężeń, i albo się wzbudzi albo się będzie słabo pracował.

    Dodano po 1 [godziny] 11 [minuty]:

    A jeszcze co do oscylacji - chodziło mi oto że z układu robił się generator pracujący na częstotliwościach akustycznych - układ się wzbudzał i generował drgania m.cz. oraz w.cz. w jednym.
    zauważyłam coś dziwnego - podczas strojenia najpierw była cisza później generator szpilek a następnie coś jakby szum superreakcyjny. Odbiornik w tej ciszy odebrał mi jedną stację strasznie zniekształconą.

  • #12 24 Sie 2011 19:28
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Ile razy mam powtarzać że tu nie ma superreakcji?
    Może zamiast wypisywać w sumie bzdety to warto sięgnąć do literatury.

    Oscylator LC jest detektorem FM. Na dodatek ciekawym bo o wysokiej czułości, z ekstremalnie wysokim tłumieniem szkodliwej AM. Ponadto cechuje się tym że odbiera z dwóch sygnałów modulowanych o tej samej częstotliwości tylko ten który jest silniejszy.

    Z pewnych względów jako detektor synchroniczny nie stosuje się generatora strojonego na odbierana czestotliwość. Oryginalnie takie detektor wprowadzila na rynek europejski firma Korting w radiu Syntektor. Tam generator pracował na 1:5 p.cz. 4 i 6 harmoniczna z p.cz. dają 2.14MHz w wyniku mieszania z p.cz. 10,7MHz (taki chytry myk). Ten sam ukląd w wersji tranzystorowej to był oscylator 2.14MHz z obwodem wejściowym 12,84MHz.
    Na wyjściu stosowano w obydwu przypadkach uproszczony detektor fazy (dewiacja mniejsza jest wtedy pięciokrotnie!!!).

    Inna modyfikacja powstała w USA zwana generatorem Bradley'a - połączenie generatora synchronicznego z detektorem iloczynowym na jednej lampie.

    Istotne cechy - poniżej pewnego poziomu sygnału brak odbioru. Na wyjściu m.c.z absolutna cisza. (W superreakcji silny szum). Brak przerywania (drgań relaksacyjnych) oscylacji co oznacza BRAK INTERFERENCJI z sygnałem MPX stereo, RDS i innymi. Ponadto brak ograniczeń na pasmo sygnału po detekcji.

    Ten generator startuje od razu. Dobór elementów to maksymalizacja czułości o raz zapobieżenie relaksacjom. Pozornie tylko jest podobny do superreakcji - brakuje jednego elementu!!!. I jak widać pełen wysyp listów o superreakcji - nikt nie zrobił a każdy teorie wypisuje.

    Dodano po 1 [godziny] 51 [minuty]:

    adam313890 napisał:

    Po pierwsze złożyłem ten odbiornik bardzo starannie najpierw zgodnie z instrukcją, dałem nawet identyczny tranzystor, a potem zmieniałem cewki, aby pracował na górnym paśmie. Po drugie według mnie ten odbiornik to strata czasu, lepiej złożyć coś normalnego i sprawdzonego, a nie jakieś radzieckie (czy rosyjskie) wymysły.

    Tranzystor nie jest krytyczny. Cewki - antenowa nie jest istotna. Ta istotna jest nie na pasmo 87,5-108MHz a na 43,75 - 54 MHz (o tym na końcu tu wg mnie był popełniony podstawowy błąd).

    adam313890 napisał:

    Nie wiem może coś pokiełbasiłem z bebechami, ale to nie jest takie pewne gdyż napisałem że działał, lecz bardzo słabo. Jeszcze raz do niego przysiądę i zacznę go regulować.

    Po pierwsze cewka oscylatora pracuje na dwukrotnie mniejszej częstotliwości niż odbierana fala. To jedyna trudność - poszukaj jakichkolwiek wzorów na cewki. Ma ona mieć około 20 zwojów - średnica cewki jakieś 6 mm - strzelam nie pamiętam dokładnie. antenowa o tej samej średnicy miała 4 zwoje plus trymer foliowy dC 10pF. Ten obwód nie musi być dokładnie dostrojony do odbieranej częstotliwości. Jest silnie tłumiony przez mała impedancję B-E wiec zysk napięciowy na nim jest niewielki (mała selektywność).

    adam313890 napisał:

    Zanim zacząłem budować ten odbiornik poszedłem ze schematem do ojca. Ojciec się zna - mgr inż elektronik wydział RADIO I TELEWIZJA, i powiedział że to nie będzie dobrze działać bo tu jest za dużo sprzężeń, i albo się wzbudzi albo się będzie słabo pracował.

    Klasyczny niedasizm i skażenie typowymi poglądami zzewsząd.... (Genialny wynalazek zrobisz dlatego że nie wiesz że wg powszechnej opinii tego nie da się zrobić).
    Tam jest tylko jedno jedyne na dodatek dodatnie, sprzężenie zwrotne - kondesator pomiędzy emiterem a kolektorem - konieczne by to był oscylator
    Wskazanym by była mała amplituda oscylacji i duża zawartość 2-giej harmonicznej. Obwodem antenowym nie przejmuj się - nie bierze on udziału w oscylacji - dla częstotliwości rzędu 50MHz stanowi zwarcie do masy.
    Jak zastąpisz ten obwód antenowy masą i porównasz schemat typowego oscylatora LC na zakres metrowy to zobaczysz jedyną istotną różnicę - kondesator uziemiający bazę jest b. duże pojemności. Pojemność tak duża by zmiany punktu pracy tranzystora spowodowane synchronizacją dały wartość napięcia utrzymującego polaryzacje bazy w ryzach zmian wolniejszych niż pasmo akustyczne. Aha ze schematu nie wynika jasno zasada działania!!!.
    Ponieważ obwody LC antenowy i oscylatora są dostrojone do innych częstotliwości to nie zachodzi pomiędzy nimi pasożytnicze sprzężenie zwrotne przez pojemność Ckb.

    Ponieważ ten oscylator jest detektorem FM to oczywistym jest że zmienia się prąd kolektora proporcjonalnie do chwilowej częstotliwości odbieranego sygnału. Wraz ze zmianą prądu kolektora zmienia się pojemność wyjściowa tranzystora (w radiach tranzystorowych w stopniach p.cz. i w.cz. z ARW lub w stopniach ograniczników stosowano rezystor pomiędzy kolektorem a obwodem LC aby zminimalizować ten efekt). Ponieważ zmiany napięcia na bazie nie nadążają za zmianami sygnału modulującego uzyskujemy przy okazji ARCz. Ot tyle.

    Dobór opornika i ew kondesatora (K-E) DSZ może mieć za cel optymalizację układu pod kątem maksymalnej czułości. (pomijam patologiczne wartości które nie dają szans do zajścia oscylacji)

    adam313890 napisał:

    A jeszcze co do oscylacji - chodziło mi oto że z układu robił się generator pracujący na częstotliwościach akustycznych - układ się wzbudzał i generował drgania m.cz. oraz w.cz. w jednym.

    Relaksacja wymagana dla superreakcji. Gratulacje bowiem zazwyczaj potrzebny jest dławik o maksymalnym oporze dla generowanej częstotliwości (długość drutu uzwojenia równa teoretycznie 1/4 długości fali).

    adam313890 napisał:

    zauważyłam coś dziwnego - podczas strojenia najpierw była cisza później generator szpilek a następnie coś jakby szum superreakcyjny. Odbiornik w tej ciszy odebrał mi jedną stację strasznie zniekształconą.


    Czyli zrobiłeś zła cewkę oscylatora. Na pasmo 87,5 - 108MHz a nie na 43,75 - 54MHz. Ponadto przeszedłeś przez wszystkie tryby superreakcji od nieprawidłowej (brak niepełne przejście do zwykłej oscylacji) poprzez właściwą (silny szum pomiędzy stacjami) aż do czystej pracy jako odbiornik reakcyjny (brak wygaszania).

    Pisałem tranzystor nie jest krytyczny. Byleby oscylował na 50MHz.
    Układ łudząco podobny do detektora superreakcyjnego ale tam niema jednego istotnego elementu (opisany wcześniej dławik - bez niego detektor superrekacyjny nie daje się wykorzystać praktycznie w sensowny sposób).

    Jak generator wpadnie w synchronizm to im silniejszy sygnał tym trudniej go z niego wytrącić dlatego jest nieczuły na zbliżanie ręki do anteny.

    Brak samowygaszania oznacza brak wad detektora superreakcyjnego. Nie ma interferencji z składowymi MPX i RDS. Ponadto nie ma ograniczenie na górną przenoszoną częstotliwość zdemodulowanego sygnału - w superreakcji musi być odstęp od częstotliwości drgań relaksacyjnych od maksymalnej częstotliwości uzyskiwanej po detekcji - nie mogą one na zakresie UKF być zbyt wysokie bo nie będzie superreakcji (okolo 20 - 40kHz) - generator LC startuje w ścisłe określonym czasie od spełnienia warunków na wzbudzenie. Widmo zakłóceń - 1/2 odbieranej częstotliwości plus harmoniczne -identyczne jak odbiornik superheterodynowy - odmienne od superreakcji.

    Aha nawet przy superreakcji PAR nie przyjdzie - warto sprawdzić ja sieją w eter radia produkcji fabrycznej. (tym bardziej lampowe gdzie napięcia heterodyn to kilka do kilkunastu V a nie miliwolty). A jak śmiecą komputery to już inna bajka - jakoś PAR nie przychodzi do każdego kompa i laptopa.

  • #13 25 Sie 2011 19:14
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Sokrat58 napisał:
    W/w układ mieszacza-detektora był dokładnie opisany w Radioelektroniku nr 5/83 i myślę, że byłoby prościej powołać się na to, zaoszczędzając przy tym niektórym, traumatycznych przeżyć związanych z cyrylicą.


    Błąd!!!! w tymże RE 5/83 jest opisany odbiornik ale homodynowy. Inna zasada działania. Oscylator w homodynie jest odseparowany od sygnału z anteny.
    To przypadek superheterodyny gdzie częstotliwość p.c zrówna się 0Hz - na wyjściu otrzymujemy sygnał modulujący a dokładniej jedną z dwóch wstęg bocznych czyli jest OK dla AM a także dla SSB. Niestety nie zadziała dla FM - otrzymane widmo jao produkt detekcji niej sygnałem modulującym dla FM i PM, zbocze krzywej rezonansowej niewiele zmieni.

  • #14 11 Lut 2014 15:49
    CHOPIN66
    Poziom 11  

    Witam
    A czy da się zbudować ten układ na 1 triodzie PC92 przy napięciu zasilania kilku V i jak zmienią się wartości rezystorów oraz czy rezystor R1 w przypadku układu lampowego (siatkowy) ma być włączony do plusa zasilania (tak jak w przypadku superreakcji) czy do masy (tak jak w superheterodynie)?

    Proszę Moderatorów o nie zamykanie tematu gdyż jest na pewno wiele osób które w przyszłości będą interesować się tym tematem.

  • #15 12 Lut 2014 11:51
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    CHOPIN66 napisał:

    A czy da się zbudować ten układ na 1 triodzie PC92 ....


    Nie da się. Ew uzyskasz stopień reakcyjny albo synchroniczny wymagający b. silnego sygnału wejściowego. Nie będzie efektu ARCz.

    Wada tranzystorów - czyli zmiana admitancji wyjściowej (przestrajającej obwód LC generatora) zależnie od prądu kolektora (a jet też funkcja odstrojenia od sygnału synchronizującego generator) jest tu akurat cenną zaletą stanowiącą podstawę działania tego odbiornika. Kondesator o nienaturalnie dużej pojemności w obwodzie bazy stanowi filtr całkujący tegoż prądu Ic (poprzez zależność Ic od Ib) wyodrębniający sygnał modulujący.

    Ten prosty układ z tranzystorem zachowuje się jak rozbudowana pętla PLL.

  • #16 29 Mar 2015 16:21
    rewida17
    Poziom 14  

    Układ działa na 100%
    Link

    Jedyna modyfikacja to dodanie wzmacniacza na BF245 w układzie wspólnego źródła z dławikiem ~1/4λ w drenie

    schemat z którego korzystałem:
    Link

    Re: Proste radio UKF - nie superrekacyjne (dla początkujących!) <= (na wszelki wypadek gdyby strona znikła)

    opis do układu przytoczonego na początku w bardziej "zjadliwym" języku
    Link

    dane cewek:

    L1- 4zw. CuAg 1mm fi 5mm + 24pF
    L2 - 15zw. DNE ~ 0.4 fi 5mm skok ok.0.5mm (drut z TS70/8 uzwojenie 127V) + trymer ~30pF
    L3 - 4zw. ten sam drut skok ok 2mm

    Ps. w układzie pracuje BF199, R1 22k Uce= 0.89V, L2+L3 karkas styrenowy z rdzeniem aluminiowym

  • #18 30 Mar 2015 18:26
    rewida17
    Poziom 14  

    Widziałem.

    Re: Proste radio UKF - nie superrekacyjne (dla początkujących!) <= Oto chodziło??

    zamiennikiem diody kd521 podobno jest ~1N4148 ;-)

    ps. Czy ten układ będzie działał na jfecie (ten w układzie reinartz-a)?

  • #19 31 Mar 2015 11:28
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    rewida17 napisał:

    ps. Czy ten układ będzie działał na jfecie (ten w układzie reinartz-a)?


    Może jakoś tam zadziała ale obawiam się że w przypadku bipolarnego zależność pojemności od prądu kolektora jest tu kluczowym elementem, który oferuje coś a'la ARCz oraz trzyma dostrojenie oscylatora. Prąd kolektora będzie funkcją odstrojenia obwodu LC od chwilowej częstotliwości pracy synchronicznej oscylatora. Łącząc te dwa fakty odkryjesz genialność układu. Kondesator elektrolityczy w obwodzie bazy zapewnia stała czasową bezwładności tak by zmiany pojemności tranzystora były wolniejsze od sygnału akustycznego.

    Możesz sprawdzić ale obawiam się jeśli coś będzie odbierać z pogorszeniem właściwości użytkowych. Wg mnie nie warto.

    W tym układzie są ważne wszelkie wady i błędy projektowe generatora, tj generator ma być "kiepskawy" - duży poziom drugiej harmonicznej, sprzężenie nie może być za głębokie by łatwo się synchronizował szczególnie poprzez harmoniczne, tranzystor ma mieć spore zmiany pojemności silnie zależne od prądu kolektora. To jest przykład jak wszelkie wady sprytnie zamienić w zalety.

    Zdecydowanie lepiej dobierać głębokość dodatniego sprzężenia zwrotnego - kondesator E-C tu bym upatrywał (obok punktu pracy tranzystora) drogi dla "podkręcenia" osiągów.


    O ten układ chodziło. Co do diody - dowolna przełączająca.

  • #20 31 Mar 2015 15:38
    rewida17
    Poziom 14  

    Układ jak najbardziej mi się podoba ale czasem jest poprostu wredny, potrafi gwizdać (w zależności od ustawienia rdzenia w wzmacniaczu) krytyczne ustawienie cewki sprzęgającej... marzy mi się zestaw 2 cewek z rdzeniem pomiędzy do regulacji sprzężenia...

    Jeszcze spróbuje wersji "klasycznej". A potem stereo dekoder :-)

    Całym sercem polecam układ. Budowa cepa, jakość dzwięku jak z superheterodyny, dane nawojowe podałem więc do boju ;-)

  • #21 31 Mar 2015 16:14
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    rewida17 napisał:
    Układ jak najbardziej mi się podoba ale czasem jest poprostu wredny, potrafi gwizdać (w zależności od ustawienia rdzenia w wzmacniaczu) krytyczne ustawienie cewki sprzęgającej... marzy mi się zestaw 2 cewek z rdzeniem pomiędzy do regulacji sprzężenia...

    Bo wtedy pracuje jako rekacyjny odbiornik a nie jako detektor synchroniczny.
    Jako generator ma być kiepski...

    rewida17 napisał:

    Jeszcze spróbuje wersji "klasycznej". A potem stereo dekoder :-)

    Klasyczny jest OK. Łatwo oscyluje. Nie ma sensu kombinować z cewką sprzęgajacą.
    Łatwiej osłabić sprzężenie psując generator ale za to czynić z niego lepszy odbiornik.

    rewida17 napisał:

    Całym sercem polecam układ. Budowa cepa, jakość dwięku jak z superheterodyny, dane nawojowe podałem więc do boju ;-)

    Przede wszystkim prostota jak superreakcyjnego odbiornika ale wysoka jakość odbioru i w zasadzie nieczułość na zbliżanie ręką do anteny.

  • #22 05 Kwi 2015 14:39
    rewida17
    Poziom 14  

    Potwierdzam wersja klasyczna jest znacznie mniej wredna.

  • #24 05 Kwi 2015 15:25
    rewida17
    Poziom 14  

    Stereo będzie tylko trzeba zrobić standardowy dekoder stereo np. na UL1621 i trzeba zmniejszyć kondensator 15nF do ok 2nF (Link)

  • #25 06 Kwi 2015 13:49
    rewida17
    Poziom 14  

    Można użyć np. TDA7040 który działa już od 1.8V...

  • #26 07 Kwi 2015 13:59
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    UL1621 (TCA4500) nie - bo pożeracz energii i wymaga dużych poziomów sygnału MPX na wejściu (za to jak znalazł do dołożenia dekodera stereo do odbiorników lampowych bez obawy o przesterowanie dekodera).

    Zamiast TDA7040 proponuje jeszcze bardzo popularny w Polsce scalak autorstwa Toshiby - TA7343AP. Obudowa SIP. Jedna uwaga bez obciążonego wyjścia dla lampki stereo nie działa włączanie pracy stereo.

    Nie kopiujcie układów dekoderów stereo z publikacji rosyjskojęzycznych. Oni tam mają nadal na paśmie OIRT system polarny a nie MPX. Fakt prostota dekodera stereo (co może skusić).

  • #28 21 Lip 2017 18:26
    rewida17
    Poziom 14  

    Można dosyć prosto sprawdzić ;) Sam miałem taki pomysł czyli głowica typu gloria potem trafko strojone na 10.7Mhz (n=1:10-100?) w obwodzie rezonansowym filtr p.cz 6.5Mhz (chyba 514, przeciągniety do 5.35)

    Tylko jest jeden problem albo i nie ma dewiacja sygnału. Po przemianie spada kilka razy około 9 czyli z 50kHz (Europa) do 5.55khz. O ile uda się zapewnić spełnienie warunków dla tego układu to jak najbardziej. W poprzednich postach dałem linka do strony. Poza tym Autor dobrze opisał zasadę działania. Głównym problemem jest spełnienie warunku F/U.
    Pozdrawiam.
    Chętnie usłyszę jak działa prototyp :)

  • #30 26 Lip 2017 09:11
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    ił-2 napisał:
    Witam!
    Czy mogę użyć tego odbiornika z generatorem na połowie odbieranej częstotliwości jako stopnia p.cz 10,7 MHz?


    Może się nie udać bowiem zmiana pojemności na skutek zmian prądu anodowego może być zbyt mała dla dewiacji. Ponadto taka konfiguracja generatora może źle działać w zakresie około 10MHz.

    Dodano po 8 [minuty]:

    rewida17 napisał:
    Można dosyć prosto sprawdzić ;) Sam miałem taki pomysł czyli głowica typu gloria potem trafko strojone na 10.7Mhz (n=1:10-100?) w obwodzie rezonansowym filtr p.cz 6.5Mhz (chyba 514, przeciągniety do 5.35)

    Tylko jest jeden problem albo i nie ma dewiacja sygnału. Po przemianie spada kilka razy około 9 czyli z 50kHz (Europa) do 5.55khz. O ile uda się zapewnić spełnienie warunków dla tego układu to jak najbardziej. W poprzednich postach dałem linka do strony. Poza tym Autor dobrze opisał zasadę działania. Głównym problemem jest spełnienie warunku F/U.
    Pozdrawiam.
    Chętnie usłyszę jak działa prototyp :)


    Podstawowy błąd: przemiana częstotliwości nie zmienia dewiacji!!!!. To nie jest powielanie częstotliwości. Równanie matematyczne przemiany to dla częstotliwości heterodyny wyższej od odbieranej (standard w głowicach UKF CCIR, OIRT, USA - w Japonii można spotkać odwrotną sytuację) to fp = fh - fs. Czyli 110.7 - 100.0 => 10.7. Jak dodamy odchyłkę spowodowaną dewiacją to 10.625 110.7 - 100.075 => 10.625 oraz 110.7 - 99.925 => 10.775. Mamy taką samą zmianę czestotliwości fs jak i fp. Fh jest stała co chyba jest oczywiste.

  Szukaj w 5mln produktów