Proszę Was o pomoc w zdiagnozowaniu usterki sprzętu.
Aktualnie pracuję na laptopie w związku z problemem z uruchomieniem stacjonarnego komputera.
Proszę o doczytanie mojego tematu do końca i z góry dziękuję za cierpliwość oraz poświęcenie swojego cennego czasu dla mnie.
Sprzęt:
Zasilacz: Pentagram Silent Force PSF 430-P12S (430W)
Link
Napięcia zasilacza mierzone miernikiem:
MOLEX:
+5V: 5,12V
+12V: od 12.20V do 12.21V
20/24 i 4 PIN:
+3,3V: 3,38V
+12V: od 12,16V do 12,18V
Płyta główna: Asus P5N-E SLI
Link
Dodatkowy wentylator przy obudowie podłączony razem z wentylatorem od procesora do płyty.
Większość ustawień w biosie na auto (te związane z OC podzespołów).
Procesor: Intel Pentium 4 3.20 GHz, 2M Cache, 800 MHz FSB - Nigdy nie podkręcany.
Link
Karta graficzna: Gainward Geforce GT 240 nie potrzebuje dodatkowego zasilania poprzez przewód 6-PIN
Pamięć RAM: OCZ PC2 6400 800MHz 2 GB 1+1 dual channel
Dysk WDC 320GB oraz CDROM
Problem zauważyłem gdy w pewnych losowych momentach kursor na ekranie zaczynał poruszać się ślimaczym tempem.
Czasami ustępował innym razem następowało zawieszenie systemu i konieczne było ponowne uruchomienie komputera.
Zaniepokojony tym faktem rozpocząłem diagnozowanie usterki.
Zacząłem od software czyli systemu. Liczne testy nie wykazały problemów z wirusami, malware i tym podobne. Logi systemowe
oraz te sporządzane dodatkowymi programami również nie wykazały niczego niepokojącego.
Nadszedł więc czas na badanie sprzętu. Twardy dysk przebadałem programem HD Tune, kontrole w tym SMART czy sektorów nie wykazały żadnych błędów.
Pamięć RAM przeskanowałem programem MEMTEST z bootowalnej płytki, wielogodzinne skanowanie (8 PASS) nie znalazło żadnych błędów.
Nie znałem żadnego programu do diagnozowania procesora, a to właśnie jego od samego początku podejrzewałem o stwarzanie problemów (w drugiej kolejności stawiałem na chipset).
Dodam iż procek był "najstarszym" elementem mojego komputera. Na forum znalazłem taki program, który diagnozował procesor, płytę główną oraz zasilacz poprzez "stresowanie" ich.
Nie pamiętam dokładnie nazwy, podobna do "CPU-Z" jednak ten mi jest znany (jak tylko znajdę to dopiszę).
W każdym bądź razie podczas diagnozowania nim praktycznie za każdym razem zawieszał się system.
Gdy przyjrzałem się testowi w okienku wyświetlającym aktualną częstotliwość ta się zwiększała aż do 18000MHZ i w tych momentach następował wspomniany problem z kursorem oraz następnie zawieszenie.
(Zrobiłem screena w takim momencie niestety aktualnie komp nie działa i nie mam jak się do niego dostać, również gdy coś wykombinują zamieszczę)
Równocześnie kontrolowałem temperatury oraz częstotliwości w programie Everest oraz CPU-Z i wszystko było w normie.
Nie znam się, ale możliwe że program diagnostyczny podawał częstotliwość "wirtualną" albo był to jakiś wskaźnik obciążenia procesora.
Po którejś z kolei próbie diagnozy tym programem niestety komputer już się nie uruchomił.
Po naciśnięciu przycisku zasilania, diody się swieciły, wentylatory kręciły,
dysk oraz cdrom reagował,natomiast po podłączeniu głośniczka nie było żadnego dźwięku, ekran czarny.
Wyjąłem wszystkie elementy komputera, przeczyściłem, wymieniłem pasty termoprzewodzące, rozebrałem zasilacz, który również odkurzyłem.
Wszytko dokładnie przejrzałem, nie zauważyłem żadnych uszkodzeń mechanicznych, oznak spalenia na podzespołach.
Jedynie wydawało mi się dziwne zabrudzenia na spodzie płyty głównej, w miejscu procesora oraz okolicy. Były to tłuste (lepkie) plamki.
Zmyłem je delikatnie patyczkiem z wacikiem nasączonym spirytusem salicylowym.
Zabrałem się za powolne składanie komputera wraz z badaniem sygnałów POST.
Płyta plus procesor - jeden sygnał długi i dwa krótkie,
Po włożeniu RAMuU we wszystkich możliwych konfiguracjach - Cisza,
Wyjęcie RAMu, włożenie karty graficznej - Cisza,
RAM plus karta graficzna - Cisza,
wszystko - cisza.
Diagnozę sygnałami POST również przeprowadziłem podczas rozbierania do czyszczenia (wcześniej), ale rezultat był identyczny.
W tym momencie znowu wyjąłem wszystko z płyty głównej oraz zresetowałem BIOS w związku z tym że podejrzewałem również uszkodzenie chipsetu.
Po ponownym składaniu wszystkiego sytuacja była już inna.
Płyta plus procesor - jeden sygnał długi i dwa krótkie,
Po włożeniu jednej kości RAMu - jeden sygnał długi i trzy krótkie.
Po włożeniu drugiej kości RAM (DUAL) - jeden sygnał długi i trzy krótkie.
Włożenie karty graficznej - jeden sygnał wskazujący że wszytko jest ok.
Uruchomiłem komputer wszedłem do BIOSu, posprawdzałem ustawienia, wszytko było w normie.
Restart, po tych pierwszych skanach wyświetliło się że są załadowane ustawienia domyślne lub coś takiego i proszą o naciśnięcie DEL lub F2 w celu kontynuowania.
Naciskam F2, zawieszenie, kolejne restarty z skutkiem takim jak wcześniej czyli czarnym ekranem i kręcącymi się wentylatorami.
Kolejny reset BIOSu również nie przyniósł efektów.
Oddałem kartę graficzną oraz RAM do diagnozy w sklepie komputerowym. W międzyczasie przyszedł niedawno zakupiony nowy procesor Intel Core™2 Duo E6750
4M Cache, 2.66 GHz, 1333 MHz FSB. Zakupiłem na allegro kartę diagnostyczną do płyty głównej, która jeszcze nie doszła.
Nie wiem, co robić w wypadku gdy ram i karta okażą się dobre, czy montować nowy procesor i tym samym przekonać się o ewentualnej usterce starego, lub w przypadku takiej samej sytuacji uszkodzeniu płyty głównej.
Jestem zwykłym studenciną z Lublina i obawiam się uszkodzenia nowszego procesora, na którego ciężko zapracowałem ;]
Czy z powyższych informacji można jednoznacznie wykluczyć wadę jakiegoś podzespołu, np zasilacza czy procesora lub płyty głównej. (W sumie w tym zestawieniu pojawił się jeden sygnał długi i dwa krótkie).
Osobiście uważam, że co do RAMu czy karty graficznej w przypadku ich uszkodzenia objawy byłyby inne. Już niestety ponad tydzień czekam na wiadomość ze sklepu co z nimi.
Do tego momentu uważałem, że znam się na komputerach i wszytko samodzielnie udawało mi się naprawiać, tym razem niestety jestem w kropce.
Czas mnie nagli bo usterka wynikła w momencie kończenia pisania pracy, a laptop powinien funkcjonować jako serwer, o którym piszę.
Mam 200 zł i jestem przygotowany na ewentualny zakup na Allegro nowej płyty głównej z LGA775 do tych podzespołów.
Niestety nie posiadam innych zamiennych podzespołów które mogły by pomóc zdiagnozować, który element jest wadliwy.
Jestem pewny, że macie ogromne doświadczenie dlatego zwracam się do Was o pomoc i rady.
Przepraszam, za powyższy pamiętnik i dziękuję za cierpliwe dotarcie do tego przedostatniego zdania.
Pozdrawiam, Michał.
Aktualnie pracuję na laptopie w związku z problemem z uruchomieniem stacjonarnego komputera.
Proszę o doczytanie mojego tematu do końca i z góry dziękuję za cierpliwość oraz poświęcenie swojego cennego czasu dla mnie.
Sprzęt:
Zasilacz: Pentagram Silent Force PSF 430-P12S (430W)
Link
Napięcia zasilacza mierzone miernikiem:
MOLEX:
+5V: 5,12V
+12V: od 12.20V do 12.21V
20/24 i 4 PIN:
+3,3V: 3,38V
+12V: od 12,16V do 12,18V
Płyta główna: Asus P5N-E SLI
Link
Dodatkowy wentylator przy obudowie podłączony razem z wentylatorem od procesora do płyty.
Większość ustawień w biosie na auto (te związane z OC podzespołów).
Procesor: Intel Pentium 4 3.20 GHz, 2M Cache, 800 MHz FSB - Nigdy nie podkręcany.
Link
Karta graficzna: Gainward Geforce GT 240 nie potrzebuje dodatkowego zasilania poprzez przewód 6-PIN
Pamięć RAM: OCZ PC2 6400 800MHz 2 GB 1+1 dual channel
Dysk WDC 320GB oraz CDROM
Problem zauważyłem gdy w pewnych losowych momentach kursor na ekranie zaczynał poruszać się ślimaczym tempem.
Czasami ustępował innym razem następowało zawieszenie systemu i konieczne było ponowne uruchomienie komputera.
Zaniepokojony tym faktem rozpocząłem diagnozowanie usterki.
Zacząłem od software czyli systemu. Liczne testy nie wykazały problemów z wirusami, malware i tym podobne. Logi systemowe
oraz te sporządzane dodatkowymi programami również nie wykazały niczego niepokojącego.
Nadszedł więc czas na badanie sprzętu. Twardy dysk przebadałem programem HD Tune, kontrole w tym SMART czy sektorów nie wykazały żadnych błędów.
Pamięć RAM przeskanowałem programem MEMTEST z bootowalnej płytki, wielogodzinne skanowanie (8 PASS) nie znalazło żadnych błędów.
Nie znałem żadnego programu do diagnozowania procesora, a to właśnie jego od samego początku podejrzewałem o stwarzanie problemów (w drugiej kolejności stawiałem na chipset).
Dodam iż procek był "najstarszym" elementem mojego komputera. Na forum znalazłem taki program, który diagnozował procesor, płytę główną oraz zasilacz poprzez "stresowanie" ich.
Nie pamiętam dokładnie nazwy, podobna do "CPU-Z" jednak ten mi jest znany (jak tylko znajdę to dopiszę).
W każdym bądź razie podczas diagnozowania nim praktycznie za każdym razem zawieszał się system.
Gdy przyjrzałem się testowi w okienku wyświetlającym aktualną częstotliwość ta się zwiększała aż do 18000MHZ i w tych momentach następował wspomniany problem z kursorem oraz następnie zawieszenie.
(Zrobiłem screena w takim momencie niestety aktualnie komp nie działa i nie mam jak się do niego dostać, również gdy coś wykombinują zamieszczę)
Równocześnie kontrolowałem temperatury oraz częstotliwości w programie Everest oraz CPU-Z i wszystko było w normie.
Nie znam się, ale możliwe że program diagnostyczny podawał częstotliwość "wirtualną" albo był to jakiś wskaźnik obciążenia procesora.
Po którejś z kolei próbie diagnozy tym programem niestety komputer już się nie uruchomił.
Po naciśnięciu przycisku zasilania, diody się swieciły, wentylatory kręciły,
dysk oraz cdrom reagował,natomiast po podłączeniu głośniczka nie było żadnego dźwięku, ekran czarny.
Wyjąłem wszystkie elementy komputera, przeczyściłem, wymieniłem pasty termoprzewodzące, rozebrałem zasilacz, który również odkurzyłem.
Wszytko dokładnie przejrzałem, nie zauważyłem żadnych uszkodzeń mechanicznych, oznak spalenia na podzespołach.
Jedynie wydawało mi się dziwne zabrudzenia na spodzie płyty głównej, w miejscu procesora oraz okolicy. Były to tłuste (lepkie) plamki.
Zmyłem je delikatnie patyczkiem z wacikiem nasączonym spirytusem salicylowym.
Zabrałem się za powolne składanie komputera wraz z badaniem sygnałów POST.
Płyta plus procesor - jeden sygnał długi i dwa krótkie,
Po włożeniu RAMuU we wszystkich możliwych konfiguracjach - Cisza,
Wyjęcie RAMu, włożenie karty graficznej - Cisza,
RAM plus karta graficzna - Cisza,
wszystko - cisza.
Diagnozę sygnałami POST również przeprowadziłem podczas rozbierania do czyszczenia (wcześniej), ale rezultat był identyczny.
W tym momencie znowu wyjąłem wszystko z płyty głównej oraz zresetowałem BIOS w związku z tym że podejrzewałem również uszkodzenie chipsetu.
Po ponownym składaniu wszystkiego sytuacja była już inna.
Płyta plus procesor - jeden sygnał długi i dwa krótkie,
Po włożeniu jednej kości RAMu - jeden sygnał długi i trzy krótkie.
Po włożeniu drugiej kości RAM (DUAL) - jeden sygnał długi i trzy krótkie.
Włożenie karty graficznej - jeden sygnał wskazujący że wszytko jest ok.
Uruchomiłem komputer wszedłem do BIOSu, posprawdzałem ustawienia, wszytko było w normie.
Restart, po tych pierwszych skanach wyświetliło się że są załadowane ustawienia domyślne lub coś takiego i proszą o naciśnięcie DEL lub F2 w celu kontynuowania.
Naciskam F2, zawieszenie, kolejne restarty z skutkiem takim jak wcześniej czyli czarnym ekranem i kręcącymi się wentylatorami.
Kolejny reset BIOSu również nie przyniósł efektów.
Oddałem kartę graficzną oraz RAM do diagnozy w sklepie komputerowym. W międzyczasie przyszedł niedawno zakupiony nowy procesor Intel Core™2 Duo E6750
4M Cache, 2.66 GHz, 1333 MHz FSB. Zakupiłem na allegro kartę diagnostyczną do płyty głównej, która jeszcze nie doszła.
Nie wiem, co robić w wypadku gdy ram i karta okażą się dobre, czy montować nowy procesor i tym samym przekonać się o ewentualnej usterce starego, lub w przypadku takiej samej sytuacji uszkodzeniu płyty głównej.
Jestem zwykłym studenciną z Lublina i obawiam się uszkodzenia nowszego procesora, na którego ciężko zapracowałem ;]
Czy z powyższych informacji można jednoznacznie wykluczyć wadę jakiegoś podzespołu, np zasilacza czy procesora lub płyty głównej. (W sumie w tym zestawieniu pojawił się jeden sygnał długi i dwa krótkie).
Osobiście uważam, że co do RAMu czy karty graficznej w przypadku ich uszkodzenia objawy byłyby inne. Już niestety ponad tydzień czekam na wiadomość ze sklepu co z nimi.
Do tego momentu uważałem, że znam się na komputerach i wszytko samodzielnie udawało mi się naprawiać, tym razem niestety jestem w kropce.
Czas mnie nagli bo usterka wynikła w momencie kończenia pisania pracy, a laptop powinien funkcjonować jako serwer, o którym piszę.
Mam 200 zł i jestem przygotowany na ewentualny zakup na Allegro nowej płyty głównej z LGA775 do tych podzespołów.
Niestety nie posiadam innych zamiennych podzespołów które mogły by pomóc zdiagnozować, który element jest wadliwy.
Jestem pewny, że macie ogromne doświadczenie dlatego zwracam się do Was o pomoc i rady.
Przepraszam, za powyższy pamiętnik i dziękuję za cierpliwe dotarcie do tego przedostatniego zdania.
Pozdrawiam, Michał.