Witam serdecznie!
Mam problem z samochodem Peugeot 206 1.1i rocznik 2002 X-line, bez ABS.
Po wymianie silniczka krokowego (B35/00 - gasł na wolnych obr.) samochód odpalił, obroty ustaliły się na odpowiednim poziomie, nagrzałem silnik do 80st. zrobiłem kilka kółek pod firmą i odstawiłem samochód.
Następnie za 3 godziny odpaliłem samochód, przejechałem 3 kilometry i zgasiłem. Dalej już samochód nie daje się uruchomić. Po przekręceniu klucza na zapłon słychać brzęczenie z BSM. Po przełączeniu na rozruch brzęczenie znika, a rozrusznik nie odzywa się.
Pomyślałem, że może nienaładowany odpowiednio akumulator, więc na szybko załatwiłem drugi samochód z kablami, lecz efekt ten sam.
Poza tym wszystko gra, światła krótkie i długie świecą normalnie, więc naładowanie akumulatora wstępnie odrzucam.
Kostki do BSM w porządku bez nadpaleń, bezpieczniki całe, masa na podłużnicy przeczyszczona, sama płytka BSM też bez widocznych uszkodzeń czy nadpaleń.
Dodam jeszcze jako istotne, że ok. 2 tygodnie temu wymieniane było sprzęgło.
Czy konieczne jest podłączanie samochodu pod komputer diagnostyczny?
Jakie proponujecie metody samodzielnej diagnozy, żeby nie kupować niepotrzebnie kolejnego BSM lub innych części?
BSM jest prod. Siemens, prawdopodobnie B3, bo auto ma halogeny, ale naklejka na BSM zupełnie nieczytelna.
Z góry dzięki.
Mam problem z samochodem Peugeot 206 1.1i rocznik 2002 X-line, bez ABS.
Po wymianie silniczka krokowego (B35/00 - gasł na wolnych obr.) samochód odpalił, obroty ustaliły się na odpowiednim poziomie, nagrzałem silnik do 80st. zrobiłem kilka kółek pod firmą i odstawiłem samochód.
Następnie za 3 godziny odpaliłem samochód, przejechałem 3 kilometry i zgasiłem. Dalej już samochód nie daje się uruchomić. Po przekręceniu klucza na zapłon słychać brzęczenie z BSM. Po przełączeniu na rozruch brzęczenie znika, a rozrusznik nie odzywa się.
Pomyślałem, że może nienaładowany odpowiednio akumulator, więc na szybko załatwiłem drugi samochód z kablami, lecz efekt ten sam.
Poza tym wszystko gra, światła krótkie i długie świecą normalnie, więc naładowanie akumulatora wstępnie odrzucam.
Kostki do BSM w porządku bez nadpaleń, bezpieczniki całe, masa na podłużnicy przeczyszczona, sama płytka BSM też bez widocznych uszkodzeń czy nadpaleń.
Dodam jeszcze jako istotne, że ok. 2 tygodnie temu wymieniane było sprzęgło.
Czy konieczne jest podłączanie samochodu pod komputer diagnostyczny?
Jakie proponujecie metody samodzielnej diagnozy, żeby nie kupować niepotrzebnie kolejnego BSM lub innych części?
BSM jest prod. Siemens, prawdopodobnie B3, bo auto ma halogeny, ale naklejka na BSM zupełnie nieczytelna.
Z góry dzięki.