Witam jak w temacie opel po normalnym zgaszeniu już więcej nie zapalił, zasilanie paliwem sprawdzone (przelewy itp).
Silnik nie odzywa się ( jedynie na plaku) i tutaj moje pytanie czy jest jakaś metoda do potwierdzenia że to sterownik zakończył żywot i czy jest sens naprawiać go ( wymiana tranzystora -tego od zaworu dawki paliwa) czy odrazu wyjąc i do pompiarza który woła 1500zł nie bacząc co jest uwalone.
Aha w sterowniku silnika brak jakichkolwiek błędów - obroty wału widzi normalnie i pompy także a dawkę rozruchową pokazuje 55 mg/h (op-com)
Podpinałem miernik do przewodów zaworu dawki i w czasie kręcenia pokazuje tylko 0.2 v. Chyba mało?? (wiem że to kwalifikuje się na oscyloskop ale nie mam).

Silnik nie odzywa się ( jedynie na plaku) i tutaj moje pytanie czy jest jakaś metoda do potwierdzenia że to sterownik zakończył żywot i czy jest sens naprawiać go ( wymiana tranzystora -tego od zaworu dawki paliwa) czy odrazu wyjąc i do pompiarza który woła 1500zł nie bacząc co jest uwalone.
Aha w sterowniku silnika brak jakichkolwiek błędów - obroty wału widzi normalnie i pompy także a dawkę rozruchową pokazuje 55 mg/h (op-com)
Podpinałem miernik do przewodów zaworu dawki i w czasie kręcenia pokazuje tylko 0.2 v. Chyba mało?? (wiem że to kwalifikuje się na oscyloskop ale nie mam).