Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Chevrolet Aveo Czy Skoda Fabia

21 Sie 2011 12:54 12880 42
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    Odradzam VW ( każdy model )- cena przewartosciowana w stosunku do jakosci. Jak ktoś lubi przepłacać 30% za znaczek. Problem polega na tym, że większośc ludzi chce dorównać innym ( sąsiadom, rodzinie) i mieć TAKI SAM wóz. Ja osobiscie nigdy nie kupuje popularnych marek i dobrze na tym wychodze, a ludzie później mówią: o jakie fajne auto , nie wiedziałem nawet i jego istnieniu i to za takie pieniądze.

    Ja bym porzucił obiegowe opinie i bym brał dacię sandero- za 17 tys kupisz rok 2008/9 z małym przebiegiem nie kombinowany( nie jest to obiekt działań handlarzy) z silnikiem 1.2 16v lub 1,4 MPI. Auto bez głupkowatej elektroniki na sprawdzonych i dostepnych częściach renault, a opinia o tym aucie bije na głowe wszystkie tu wyzej wymienione. I moim zdaniem auto jest ładniejsze od ohydnej fabii, ale wygląd to kwestia gustu...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    wyrobekj napisał:
    Mchmm.... Sprawdziłam, ale Dacie Sandero kosztują więcej niż 17 tys zł, nawet roczniki 2006...
    W granicach mojej ceny mogę też kupić Hyundaia Getz 1.4 l. Tyle, że byłby starszy bo rok produkcji 2004 no i podobno blachy Hundaia nie są cynkowane, mają tendencję do rdzewienia.


    No to ładnie Koleżanka sprawdzała...Bo te auta są produkowane są od 2008 roku..:D

    http://www.autocentrum.pl/ceny-aut-uzywanych/dacia/sandero/ sa to ceny wywoławcze, ale wiadomo, ze można kupić taniej od tej ceny.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 19  
    Może Fiat Punto/Grande Punto? Niewielkie benzyniaki, marka tania w utrzymaniu, nie są duże, ocynk to standard już od Cinquecento. Sąsiadom się raczej nie spodoba, ale i złodziejom pewnie też.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 19  
    Są też Punta z czarnymi zderzakami.

    Poza tym "się psują" - co konkretnie? Jak bzdury za 30 zł, to niech się psują. Brak oświetlenia schowka czy zacinającą się klamkę można przeżyć, sam mam od pięciu lat niesprawną tylną wycieraczkę w swoim Seicento i nie chce mi się tego naprawiać. Punto mają czasem interesującą funkcję o nazwie City, czyli dodatkowe wspomaganie na parkingu - kierownicę obraca się wtedy jednym palcem, dosłownie.

    Opinii na forach nie należy traktować jako ostatecznej wyroczni. Spójrz choćby tutaj - jakiegokolwiek auta szukasz, zawsze znajdzie się co najmniej jeden osobnik, który nie patrząc na cenę, rocznik czy oczekiwania pytającego, poleci automatycznie jakieś VW z silnikiem diesla, czyli przereklamowane, kradzione na potęgę i szpetne jak listopadowa noc samochody.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    W twojej sytuacji, z twoim tatą jako doradcą i z twoimi wymaganiami, to pozostaje ci jedynie służbowe auto z kierowcą. One się nigdy nie psują.
    Bo:
    - to, że sprzęgło wysoko bierze w danym egzemplarzu, nie świadczy, że wszystkie te auta tak mają. A jeśli auto ma udokumentowany tek niski przebieg, to nawet bym się nie zastanawiał i brał, nawet, jak trzeba sprzęgło zrobić;
    - nie dla dacii, bo to auto rumuńskie... a co ma do rzeczy, gdzie auto jest montowane, bo w tej chwili w niej, jak i w rzeszy innych marek fotele będą ze Słowacji, poduszki powietrzne i pasy z Polski, opony z Węgier, światła z Turcji, blachy z huty w Czechach...
    - zderzaki mają być szare, bo na pewno rozbijesz - to jeśli już taki zderzak rozwalisz, to sobie zamontujesz tani zamiennik w szarym kolorze - co się martwisz tym na zapas? po co więc w ogóle auto kupować, przecież to się będzie psuć i trzeba będzie naprawiać...
    -
    wyrobekj napisał:
    zmiana biegów odbywa się nie od razu po wrzuceniu innego biegu
    zapytaj szanownego tatę, co miał na myśli, skoro tam jest MANUALNA skrzynia biegów?
    Wybacz, ale w tej chwili ty jawisz mi się jako niewiedząca czego szuka, a szukająca auta taniego, ekonomicznego, dobrego, bezawaryjnego. Po cholerę ci aż tyle samochodów? Bo:
    - ekonomiczne nie będzie dobrym, bo nie przyniesie przyjemności z jazdy, ani nie będzie miało osiągów,
    - dobre na pewno nie będzie tanie, ani ekonomiczne,
    - tanie nie będzie ani dobre, ani ekonomiczne.
    I nie ma niezużytego w jakimś stopniu auta używanego. Ciężko to zrozumieć? Z ograniczonym budżetem każdy wybór to będzie kompromis. Może zrób listę, co auto ma mieć, czego nie, jakie marki wchodzą w grę, jakie nie i dlaczego.
    A twój szanowny rodzic, to jadący na dziwnych opiniach i stereotypach maruda, który by chciał nie wiadomo co za jak najmniejsze pieniądze. Może napisz, jakie auto on by polecił i dlaczego. I jeśli am być szczery, to zmień tego doradcę, bo nie kupisz samochodu.
  • Użytkownik usunął konto  
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Alfa Romeo, to auto nie dla ciebie.
    To aveo czemu nie?
    Dacia czemu nie (prócz absurdalnego argumentu, że to auto rumuńskie)?
    Czemu nie poszukasz wśród suzuki, kia, i innych marek?
  • Poziom 19  
    Zawieszenie w Alfie Romeo, podobnie jak w BMW, jest delikatne i skomplikowanej budowy, dlatego na naszych drogach się szybko zużywa. Jednak obie marki odwdzięczają się wzorowym prowadzeniem (BMW też mam, niesamowita radocha z jazdy) i jeżeli nie zamierzasz robić rocznie dużych przebiegów, można pomyśleć o którymś z tych samochodów. Ale tanie w utrzymaniu to one nie będą na pewno, kolega Błażej dobrze pisze dlaczego.

    Radzę jednak trzymać się Punciaka, Fiat to Fiat - prosty jak cep tani paździerz, który przy minimalnych staraniach (na czas olej i paski, nie przegrzewać silnika, nasłuchiwać łożysk alternatora - lubią szumieć) zapewni wiele lat bezproblemowej jazdy.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    jonas napisał:
    Fiat to Fiat

    A Hyundai, to Hyundai - marka, która teraz przebojem zdobywa rynki i ma pochlebne opinie.
    Dacii jeździ cała masa na zachodzie - tanie, proste, przestronne, sprawdzona technologia. Nowe kosztują tyle, co większość aut po kilku latach. A już szczególnie duster, na którego trzeba czekać kilka miesięcy.
    I tak można się przerzucać, byle realnymi i konstruktywnymi argumentami, a nie "dacia nie, bo to rumuńskie auto", "hyundaie nie, bo w jednym sprzęgło wysoko brało"... *

    *- dalej czekam na wyjaśnienia w tych sprawach, bo mnie interesują
  • Poziom 21  
    Nie wiem czemu kolega jonas pojechał po mnie i po VW... równie dobrze mogłem napisać Seat Arosa, to jest to samo co lupo, według mnie jest to jeden z pojazdów które spełniają założenia autorki tematu, małe, ekonomiczne autko, wygląd - rzecz gustu, usterkowość... jak każde auto się psuje i ma swoje słabe punkty.

    Ja mógłbym napisać (nie)pozytywna opinie na temat Fiata na przykładzie właśnie Grande Punto... ale miejsce na to jest w innym temacie...

    Opinii tyle ile ludzi, a ile ludzi tylu zwolenników danej marki. Błażej dobrze napisał, weź kartkę, napisz po jednej stronie co auto musi mieć, po drugiej co fajnie jakby miało i trzeba będzie znaleźć jakiś kompromis. I faktycznie patrząc na to co Twój ojciec opowiada... śmiem wątpić, że jest on dobrym doradcą.
  • Użytkownik usunął konto  
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    To ty kupujesz samochód po to żeby jeździć, czy po to żeby ci się psuł? Bo idąc takim tokiem rozumowania, to powinnaś się wystrzegać wszystkiego, co zawiera śladowe ilości mechaniki.
    Po rozpatrzeniu twoich wymagań, można powiedzieć jedno - NIE MA AUTA, które by spełniało te kryteria.
    Przyrównywanie auta ze szkoły jazdy, które jest katowane przez adeptów sztuki prowadzenia pojazdów, do aut normalnie użytkowanych, to jakiś abstrakcyjny absurd.

    Dodano po 2 [minuty]:

    wyrobekj napisał:
    Chcę nieskomplikowanego samochodu z dość mocnym silnikiem aby dało się przejechać przez góry, w miarę nowego, żeby nie rdzewiał i żeby części były w miarę nowe, oraz z tanim serwisem. Niezbyt dużego, przesiadam się z Seicento 900cm3. Spalanie powiedzmy do 9 l na 100 km po mieście. Im mniej elektroniki tym lepiej, żadnych bajerów nie potrzebuję, no może byłoby miło mieć jakieś poduszki powietrzne.

    Rozwalmy te wymagania na części...
    Cytat:
    Chcę nieskomplikowanego samochodu z dość mocnym silnikiem

    chcesz silnik max 1.4 l, do tego ma być "mocny", co oznacza wysiloną jednostkę, czyli nie oszczędną, skomplikowaną i nowoczesną.
    Cytat:
    w miarę nowego, żeby nie rdzewiał i żeby części były w miarę nowe, oraz z tanim serwisem
    Z takim budżetem nie oczekuj cudów. Poza tym, mało które z tańszych aut, bo tak cię ogranicza budżet, ma porządnie zabezpieczone nadwozie. Ceny części też nie będą należały do niskich, jeśli mowa o autach młodych. To samo serwis.
    Cytat:
    Im mniej elektroniki tym lepiej

    Nie da się. Każde auto jest w tej chwili naszpikowane elektroniką. Poza tym związane jest to z pierwszym punktem tej wyliczanki.
    Cytat:
    żadnych bajerów nie potrzebuję, no może byłoby miło mieć jakieś poduszki powietrzne

    W tej chwili poduszki są standardem, tak samo, jak ABS. Jesteś pewna, że nie potrzebujesz żadnych "bajerów"? A choćby klimatyzacja, która powoli staje się koniecznością?
    A ojciec twój, niech zacznie myśleć i przyjmować argumenty, a nie bazować na swoich odczuciach i wspomnieniach. Świat się zmienił przez ostatnie lata. Jeśli masz wątpliwości, co do aut, do zajrzyj na strony Dekry, ADAC, Samar i podobne, gdzie są tabele usterkowości i niezależne opinie o samochodach.
  • Użytkownik usunął konto  
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Ale ty masz kosmiczne wymagania za mikro pieniądze. Zrozumiesz, że NIE DA się pogodzić twoich wymagań z twoimi pieniędzmi? Poza tym wysnuwasz absurdalne argumenty dyskredytujące pojazdy, które akurat mieszczą się w kryteriach wyboru.
    Czytaj:
    http://testy.mojeauto.pl/oceny/marka/chevrolet/
    http://chevrolet.auto.com.pl/forum/viewforum.php?f=350&sid=0d77e2c508270eabd43d8f7f62ca7a68

    Silnik 1.4 ze starego auta o mocy 50 KM, a nowoczesna jednostka 1.4 o mocy zbliżonej do 100 KM, to dwa różne światy. W tej chwili są to jednostki wysokoobrotowe, obwieszone elektroniką, skomplikowane. W końcu taki wzrost mocy nie wziął się znikąd, prawda?

    Dobra auta, to nissany almera, tylko musiałabyś raczej trochę dołożyć, by kupić ładną sztukę z 2004 roku.
  • Użytkownik usunął konto  
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Alfa romeo i citroeny, to auta nie dla ciebie. O zawieszeniu alfy czytałaś, a auta francuskie mają bardzo drogie części i są mocno awaryjne.
  • Moderator na urlopie...
    wyrobekj napisał:
    Popatrzę na te Nissany. Jak z częściami do nich?

    Co za pytanie? Mamy XXIw., więc i części masz wszędzie! Błażej dobrze radzi, bo z tej Twojej listy, to ja nie widzę marki, którą bym zakupił. Zrobisz jak zechcesz ;)
  • Użytkownik usunął konto  
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Przeglądaj sobie:
    www.mobile.de
    www.autoscout.de
    www.markplaats.nl (zakładka auto's)
    i podobne strony. Masz porównanie co do cen i przebiegów aut oferowanych na rynkach zachodnich i w Polsce. Zazwyczaj auta oferowane w naszym kraju mają niższe niż tam. Dziwne...
  • Poziom 19  
    Drobna uwaga w kwestii cen części - po Seicento absolutnie każde auto (może poza Ładą czy Skodą Favorit) będzie się wydawało "kosmicznie drogie". I nie dlatego, że naprawdę jest drogie, tylko Seicento jest śmiesznie tanie.

    djswirek - to nic osobistego, po prostu słabo mi, ilekroć widzę tu (a widzę bardzo często) "fachowców", którzy polecają w ciemno Passata kombi w dieslu, czy to za 3, czy 30 tysięcy.
  • Poziom 28  
    wyrobekj napisał:
    Błażej, w moich kryteriach (może poza wielkością silnika niekiedy) znalazłam:
    Hyundai Getz 1.4
    Chevrolet Aveo 1.2 i 1.4
    Skoda Fabia 1.4
    Volkswagen Fox
    Volkswagen jakiś tam jeszcze
    Renault Megane 1.6
    Alfa Romeo 147 1.6
    Ford Focus
    Citroen C1, C2, C3, C5 od 1.2 do 1.6
    Dacia Sandero 1.4
    Fiat Punto
    Fiat Grande Punto
    i jeszcze parę innych.
    Popatrzę na te Nissany. Jak z częściami do nich?
    Mogę maksymalnie wysupłać 20 tys zł, ale to już ze zgrzytaniem zębami.

    Ponadto spróbuję powoli urabiać ojca do Aveo i Dacii. Ja nie mam nic przeciwko nim.

    Aveo jest przeznaczone dla ludzi niskich - brak miejsca na przednich fotelach a z tyłu możesz położyć torebke. Mocy niby nie brakuje ale jakoś tego nie czuć. Znajoma kupiła nowego Aveo w salonie i po 20kkm silnik do kapitalki - na szczęscie był na gwarancji. Obecnie po 4 latach użytkowania, auto pochłania tyle kasy na drobne naprawy że kobita chce go do rowu wepchać.
  • Poziom 35  
    Może wypowiem się na temat Dacii. Mam bardzo wielki sentyment do tej marki, bo przejeżdziłem tą "pierwszą" Dacią 1310p prawie 18 lat, ponad 250000 km. W porównaniu z Fiatem 125p, niebo a ziemia na korzyść Dacii. Nic się w niej nie psuło, trzeba tylko było dbać o blachy, to znaczy zadbać o zabezpieczenia antykorozyjne. Ale w tych czasach to była bolączka wszystkich samochodów. Nikt nawet nie słyszał o 12-letniej gwarancji na przerdzewienie. A w tamtych czasach też wszyscy narzekali, że to "rumun", że "francuz" itp., poprostu nie wiedzą krytykanci jaki to był samochod. Nie jest to przypadek, że był produkowany jako licencyjny w wielu krajach.
    Podobnie jest i z obecną Dacią. Niestety jeszcze ciągle w narodzie tkwi to, że samochód to prestiż, a wartści użytkowe są na dalekim końcu.
  • Poziom 28  
    z tej długiej listy małych aut szukał bym:
    hyundai getz - mistrz bezawaryjnej jazdy
    citroen C3
    corsa C / D
    colt VI
    honda jazz
    fiat panda, punto, grande punto
    dacia sandero - duże za niewielkie pieniądze
    kia rio od 2005r - rewelacja nawet z najmniejszym silnikiem 1.4 - w mieście max8l. Dużo miejssca w środku i świetny designe.
    większe:
    hyundai elantra od 2002r - wszystkie silniki

    Dodano po 20 [minuty]:

    jak sie nie boisz to mozesz poszukac suzuki ignis z 4x4, są tanie i naprawdę wytrzymałe a spalanie w mieście rewelacja.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Citroena C3 nie polecam - matka takim jeździ (akurat w wersji szatan, bo 1.6 i ponad 100 KM) ale to to bombowiec jest - promień skrętu masakra, części drogie, cały czas jakieś problemy z zawieszeniem, coś tam stuka, choć nie wiadomo co, drobne awarie się pojawiają.

    Rozejrzyj się za fiestą. Są w przyzwoitych cenach. Albo suzuki liana - tylko tam zazwyczaj silniki większe, ale to już duże pojemne auto.