Witam!
Mam 2 CB radia w domu. Jedno stare uruchomiłem w domu, antene wystawiłem na balkon żeby zwiększyć zasięg.
2 CB radio włączyłem w samochodzie ok 15m od domu. Z samochodu wszystko było dobrze słychać na CB w domu, a jak nadawałem z domu do w samochodzie po naciścieciu gruszki było słychać tylko pisk, jakby sprzężenie, a że CB w samochodzie było lepsze od tego starego, więc odłączyłem je i przeniosłem do domu. Po podłączeniu bardzo słabo słychać głośnik, poprostu cichutko, jednak CB działa, nadaje idealnie bo na starym w samochodzie słychać, tak samo odbiera, tylko że głośnik prawie nie słychać. Nowe CB TTI w samochodzie do tej pory działało bez problemu bardzo głośno.
Co mogło sie uszkodzić? I najważniejsze od czego, skoro nic takiego nie zrobiłem, a czasami na stacjach benzynowych tirowcy gadają z sobą samochód za samochodem, więc myśle ze odległość nie była zbyt mała żeby sprzężenie mogło je uszkodzić.
Dodam jeszcze tylko tyle, że wcześniej tez gadałem tylko auto było od domu od 30m i wsztsko działało.
Pozdrawiam!
Mam 2 CB radia w domu. Jedno stare uruchomiłem w domu, antene wystawiłem na balkon żeby zwiększyć zasięg.
2 CB radio włączyłem w samochodzie ok 15m od domu. Z samochodu wszystko było dobrze słychać na CB w domu, a jak nadawałem z domu do w samochodzie po naciścieciu gruszki było słychać tylko pisk, jakby sprzężenie, a że CB w samochodzie było lepsze od tego starego, więc odłączyłem je i przeniosłem do domu. Po podłączeniu bardzo słabo słychać głośnik, poprostu cichutko, jednak CB działa, nadaje idealnie bo na starym w samochodzie słychać, tak samo odbiera, tylko że głośnik prawie nie słychać. Nowe CB TTI w samochodzie do tej pory działało bez problemu bardzo głośno.
Co mogło sie uszkodzić? I najważniejsze od czego, skoro nic takiego nie zrobiłem, a czasami na stacjach benzynowych tirowcy gadają z sobą samochód za samochodem, więc myśle ze odległość nie była zbyt mała żeby sprzężenie mogło je uszkodzić.
Dodam jeszcze tylko tyle, że wcześniej tez gadałem tylko auto było od domu od 30m i wsztsko działało.
Pozdrawiam!