Mam dość irytującą usterkę, której nikt nie potrafi zdiagnozować poprawnie. Otóż auto ma generalnie problem z odpaleniem na zimnym silniku, ciepły pali jak powinien. Pojawił się problem utraty mocy podczas jazdy, szczególnie niebezpieczny podczas wyprzedzania, więc teraz pozostaje się tylko wlec za innymi. Ilu mechaników, tyle opcji, u każdego jednego samochód był sprawdzany na komputerze i jedyne co widać to ubogi wydech (problem z dopływem paliwa według najczęściej pojawiającej się teorii co skutkowało w pierwszej kolejności wymianą pompy paliwa - bez skutku). Były czytane błędy na postoju oraz monitoring w trakcie jazdy przy maksymalnym obciążeniu silnika i nic, sonda Lambda, EGR wszystko pracuje prawidłowo (akurat podczas jazd próbnych nie wystąpił problem :/). Ktoś sugerował błąd przepływomierza, choć mój silnik takowego nie posiada
, zapchanie tłumika itd. Dość ciekawą teorią wydaje się być awaria regulatora ciśnienia paliwa. Jeden z mechaników był chyba bliski rozwiązania problemu, przy okazji wyczyścił przepustnicę, zaślepił EGR (w celu sprawdzenia czy to nie on). Pojawił się nowy ciekawy objaw a mianowicie wysysanie powietrza ze zbiornika, po dłuższej jeździe i odkręceniu korka paliwa słychać syk wciąganego świeżego powietrza do baku. Zaświecała się co jakiś czas kontrolka elektroniki silnika/wydechu, po zaślepeiniu EGR świeci się już cały czas (co raczej jest normalne w takim przypadku). Ktoś ma jeszcze jakieś ciekawe idee? Czy regulator ciśnienia paliwa należy utożsamiać z odpowietrzeniem baku czy to całkiem coś innego i należy zająć się jeszcze tym odpowietrzeniem czy najpierw spróbować z tym regulatorem?