Witam, od jakiegoś czasu zastanawiam się nad renowacją kolumn altus 75. Problemem okazały się spalone zwrotnice. Wpadłem na pomysł, że zamiast kupować nowe zwrotnice, mógłbym wykorzystać kartę muzyczną (sound blaster live 5.1) i sterowniki kx. Za pomocą programu kx dsp mogę puścić na każde wyjście ten sam sygnał, przy jednoczesnym zastosowaniu filtrów (2 lub 4 rzędu) dla każdego głośnika oddzielnie. Wiem, że problemem mogłyby być różne charakterystyki fazowe głośników w miejscach podziału. Tutaj zastanawiam się nad rozwiązaniem programowym (ponoć istnieją takie wtyczki) albo elektronicznym, jeśli coś takiego jest wykonalne. Główne założenia projektu są mniej więcej takie:
- 6 wzmacniaczy mono lub 3 stereo do wysterowania każdego głośnika osobno
- możliwie najniższy koszt i komplikacja wzmacniaczy - nie chce wydawać fortuny i tracić dużo czasu na niesprawdzoną koncepcję
- zasilanie poj. 12V lub wykorzystanie trafa TS90/16 (2 x 20V, 2 x 2A)
- Nie zależy mi na dużej mocy -10W na kolumne będzie wystarczające
- Wzmacniacze nie muszą być cudem techniki - przy takich kolumnach to raczej nie wzmacniacz będzie "wąskim gardłem". Ze względu na prostotę aplikacji i zasilanie +12V zastanawiałem się nad użyciem układów scalonych używanych w car audio.
Co myślicie o takiej koncepcji? Czy do celów eksperymentalno-domowego użytku ma to wogóle sens? Jakie układy scalone/tranzystory polecicie użyć?
Ps. To mój pierwszy temat, nie jestem też doktorem elektroniki, jestem świadomy swojej niewielkiej wiedzy, proszę więc o wyrozumiałość
- 6 wzmacniaczy mono lub 3 stereo do wysterowania każdego głośnika osobno
- możliwie najniższy koszt i komplikacja wzmacniaczy - nie chce wydawać fortuny i tracić dużo czasu na niesprawdzoną koncepcję
- zasilanie poj. 12V lub wykorzystanie trafa TS90/16 (2 x 20V, 2 x 2A)
- Nie zależy mi na dużej mocy -10W na kolumne będzie wystarczające
- Wzmacniacze nie muszą być cudem techniki - przy takich kolumnach to raczej nie wzmacniacz będzie "wąskim gardłem". Ze względu na prostotę aplikacji i zasilanie +12V zastanawiałem się nad użyciem układów scalonych używanych w car audio.
Co myślicie o takiej koncepcji? Czy do celów eksperymentalno-domowego użytku ma to wogóle sens? Jakie układy scalone/tranzystory polecicie użyć?
Ps. To mój pierwszy temat, nie jestem też doktorem elektroniki, jestem świadomy swojej niewielkiej wiedzy, proszę więc o wyrozumiałość