Cześć, jestem Paweł i mam problem.
Od jakiegoś czasu mam dwa Ipody Shuffle 2gen, pech chciał, że obydwa zostały wyprane, a stało się to prawie rok temu. Ostatnimi czasy znalazłem baterie do nich więc kupiłem i zostały one włożone. Jeden Ipod działa bez zarzutów, wszystko jest z nim git.
Problemy są przy drugim. A mianowicie, po włożeniu nowej baterii działał i odtwarzał muzykę (bateria była wtedy widocznie w jakimś stopniu naładowana), gdy już się całkowicie rozładował zaczęły się schody. Po włożeniu do stacji dokującej przez chwilę zapala się czerwona dioda i nic więcej się nie dzieje, czasami jedynie mignie ponownie, ale nie dzieje się to w jakichś równych odstępach czasowych.
Aha, zapomniałem dodać, że komputer niczego nowego nie widzi.
Pomyślałem, że może któryś z Was ma jakiś gotowy pomysł na ten problem... Jeżeli nie, to czeka mnie sprawdzanie całej płytki drukowanej? Myślałem, że to może być coś ze ścieżką ładowania, ale to tylko mój domysł.
Od jakiegoś czasu mam dwa Ipody Shuffle 2gen, pech chciał, że obydwa zostały wyprane, a stało się to prawie rok temu. Ostatnimi czasy znalazłem baterie do nich więc kupiłem i zostały one włożone. Jeden Ipod działa bez zarzutów, wszystko jest z nim git.
Problemy są przy drugim. A mianowicie, po włożeniu nowej baterii działał i odtwarzał muzykę (bateria była wtedy widocznie w jakimś stopniu naładowana), gdy już się całkowicie rozładował zaczęły się schody. Po włożeniu do stacji dokującej przez chwilę zapala się czerwona dioda i nic więcej się nie dzieje, czasami jedynie mignie ponownie, ale nie dzieje się to w jakichś równych odstępach czasowych.
Aha, zapomniałem dodać, że komputer niczego nowego nie widzi.
Pomyślałem, że może któryś z Was ma jakiś gotowy pomysł na ten problem... Jeżeli nie, to czeka mnie sprawdzanie całej płytki drukowanej? Myślałem, że to może być coś ze ścieżką ładowania, ale to tylko mój domysł.
