Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Procomp ATX ky - 500W - wymiana na nowy..

23 Sie 2011 18:31 2996 17
  • Poziom 12  
    Witam.

    Od ponad roku stykam się z dziwnym ironicznym syczeniem zasilacza Procomp ATX ky - 500W. Początkowo myślałem że pewne układy zostały pokryte kurzem i postanowiłem go przeczyścić. Niestety nie przyniosło to rezultatu. Komp przestał syczeć na kilka dni a potem ponownie pojawił się ironiczny dźwięk. Bardzo mnie to niepokaja gdyż tylko uruchomię byle jaką grę pojawia się syczenie a boję się że to może być pierwsze ostrzeżenie przed trwałym uszkodzeniem zasilacza i co za tym idzie innego podzespołu jednostki centralnej. Miałem rok temu wpadkę iż źle zdiagnozowałem sygnały i poprzedni komp przeszedł na zaświaty. Wiem że w tym zasilaczu nie ma co naprawiać, nie znam się w te klocki, jestem graczem nie elektrykiem aby co kolwiek dotykać w środku obudowy zasilacza. Czytałem w archiwach że ATX to atrapa nie zasilacz. A więc pytania się nasuwają:

    1. Co będzie jak kupie zasilacz i nie będzie on pasować do mojego komputera?
    2. Jaki zasilacz kupić?
    3. A jeśli kupię nowy (albo używany) i spali mi całego kompa?

    Wiem możecie się śmiać ale ja się nie specjalizuje wymianą zasilaczy, wiem jak wymienić kartę, RAM, DVD, Dysk ale z zasilaniem to bardziej zajmie się mój tata.

    Mój komp:

    Karta: Geforce 7300 GT 256 MB
    Prock: AMD Athlon(tm) 64 X2 Dual Core Processor 4000+
    RAM: 2GB
    Płyta główna: Gigabate <?>
    Dysk:Samsung HD320 KJ

    Mam nadzieje że mi doradźcie w zakupie.. cena może być do 100 zeta.
  • Poziom 42  
    martys18 napisał:
    Od ponad roku stykam się z dziwnym ironicznym syczeniem zasilacza Procomp ATX ky - 500W. Początkowo myślałem że pewne układy zostały pokryte kurzem i postanowiłem go przeczyścić. Niestety nie przyniosło to rezultatu. Komp przestał syczeć na kilka dni a potem ponownie pojawił się ironiczny dźwięk. Bardzo mnie to niepokaja gdyż tylko uruchomię byle jaką grę pojawia się syczenie a boję się że to może być pierwsze ostrzeżenie przed trwałym uszkodzeniem zasilacza i co za tym idzie innego podzespołu jednostki centralnej.

    Pewnie cewka drży... Zasilacz to jednak szrot więc wymiana jest słuszna.

    martys18 napisał:
    Co będzie jak kupie zasilacz i nie będzie on pasować do mojego komputera?
    Jak kupisz zasilacz ATX to będzie pasować.
    martys18 napisał:
    Jaki zasilacz kupić?
    Fortron, Delta, Chieftec, Corsair do 350W
    martys18 napisał:
    A jeśli kupię nowy (albo używany) i spali mi całego kompa?
    Jak kupisz markowy zasilacz to nie spali. Poza tym lepiej kup nowy - 350W Fortron to koszt 70zł?
  • Poziom 12  
    Jeszcze takie malutkie dosłownie pytanie czym się różni 350W od przykładowo 400W Jak bym kupił troszkę z większym "W" to nic by się nie stało?:D
  • Poziom 42  
    martys18 napisał:
    Jeszcze takie malutkie dosłownie pytanie czym się różni 350W od przykładowo 400W Jak bym kupił troszkę z większym "W" to nic by się nie stało?:D

    Nie, ważne by zasilacz był markowy, a nie taki Procomp, czy Modecom, czy Tracer. Jak znajdziesz jakiś zasilacz to zamieść tutaj link i zapytaj najlepiej.
  • Poziom 12  
    Ok. Dodam tą stronę do ulubionych. Kiedy już będę zamawiał zasilacz to was zapytam jaki to jest i czy będzie pasował. Ale to dopiero za kilka tygodni. Puki co postaram się dla dobra i zdrowia kompa nie grać aby nie przeciągać struny.

    Odnośnie przegrzewania. Najbardziej to mi się grzeje jak gram w The Sims 3. Ale nie dziwię się ta gra ciągnie wiele Ramu. Nie dawno zamontowałem drugi wiatrak (bo był jeden na płycie głównej a drugi to standard w zasilaczu). Po za tym postawiłem komputer na biurku, nie stoi już na podłodze i zauważyłem że gigantyczny spadek temperatury. Cóż ten zasilacz trochę przeszedł. Ale to nic w porównaniu do mojego poprzedniego kompa tam to grałem wieele godzin w jedną grę bez przerw i tak przez ponad pięć lat. A na tym gram od ponad roku i już cuda niewidy się dzieją. Atrakcje po dwóch godzinach grania:

    - wieszanie się gier,
    - spadek wydajności,
    - podziwianie pięknej tapety w windowsie,
    - od czasu do czasu wyłączenie się kompa i podziwianie restartu.
    - do atrakcji zaliczam również ironiczny pisk zasilacza "Błagam wyłącz tą grę, już nie mogę."

    Większości winny jest ten przeżytek.
  • Poziom 12  
    Witam ponownie xD

    Przed chwileczką otrzymałem zasilacz Codegen ATX Model 300X 2.03. Zasilacz jest używany. Sprzedawca mówił zasilacz jest sprawny. Jednak chciał bym was zapytać czy warto go instalować do kompa?
  • Poziom 42  
    martys18 napisał:
    Jednak chciał bym was zapytać czy warto go instalować do kompa?

    Nie, to taki sam szrot (jak nie gorszy) jak ten, który masz. Przejrzyj sobie czarną listę zasilaczy na forum.
  • Poziom 12  
    Czyli nie wymieniać :cry: Można link do czarnej listy?

    Jeśli mam kupić zasilacz który mi poleciłeś gdzie go mogę kupić? Widziałem kilka egzemplarzy na Allegro, niestety nie ma 100% pewności że działają. :not:
  • Poziom 12  
    Chyba mieliście racje. W tej Codegenamie nie ma połowy złączy do mojego PC. Przede wszystkim brak złącza SATA (Ciekawe jak mam odpalić kompa bez dysku :| ). Zasilacz kompletnie nie pasuje do mojego kompa. Zasilacz z bardzo bardzo.. bardzo starej generacji, mój komputer też jest stary ale nie do przesady żeby złącza miał z PRLu :lol: Będę musiał przed zakupem zasilacza uważnie czytać jakie złącza posiada mój obecny. Gdzie można to sprawdzić? Jedyna metoda aby kupić ATX Fortron'a to zakup przez allegro.
  • Poziom 28  
    Masz jeszcze jakiś milion sklepów komputerowych. Proline, Agito, morele, gral, camino, ram.net. Wpisz nazwe zasilacza na ceneo i masz pelną listę
    Albo allegro i uzywany Chieftec/delta/fortron. Tylko najpierw lepiej umiesc tutaj link co wybrales.
  • Poziom 12  
    Temat można zamknąć.

    Komputer wybrał się na przejażdżkę życia do serwisu. I to było dobre rozwiązanie! Bo okazało się iż na płycie głównej konserwatorki były napuchnięte< nie jestem w stanie przypomnieć dokładnej nazwy tego czegoś? > już były na kresu wytrzymałości. Pochodziły by z tydzień a potem nie dość że zasilacz by padł to i przy okazji karta graficzna. Zasilacz już nie był w stanie pracować został zmieniony na jaki nie wiem, nie odkręcałem obudowy. Za całą naprawę zapłaciłem grosze. Ale to nic porównaniem do tego co mogło by się stać gdyby wada nie była wykryta. Na pewno koszty by wynosiły ok. 250-300 zł.

    Kryzys zażegnany. Teraz muszę pamiętać o co dwu/trzy letniej wymianie tych konserwatorów aby znów nie napuchły. A zasilacz nowy pochodzi przez kilka lat.

    Pozdrawiam :D
  • Poziom 42  
    martys18 napisał:
    Pochodziły by z tydzień a potem nie dość że zasilacz by padł to i przy okazji karta graficzna. Zasilacz już nie był w stanie pracować został zmieniony na jaki nie wiem, nie odkręcałem obudowy.

    Kondensatory nie spowodowałyby przecież żadnych uszkodzeń. Po prostu nie włączyłby się komputer, ale ani płyta ani karta graficzna ani tym bardziej zasilacz nie zostałyby uszkodzone. Ładny kit Ci wcisnęli. Gratuluję! Włożyli Ci drugi szrot (zasilacz)!
  • Poziom 12  
    daavid117 napisał:
    martys18 napisał:
    Pochodziły by z tydzień a potem nie dość że zasilacz by padł to i przy okazji karta graficzna. Zasilacz już nie był w stanie pracować został zmieniony na jaki nie wiem, nie odkręcałem obudowy.

    Kondensatory nie spowodowałyby przecież żadnych uszkodzeń. Po prostu nie włączyłby się komputer, ale ani płyta ani karta graficzna ani tym bardziej zasilacz nie zostałyby uszkodzone. Ładny kit Ci wcisnęli. Gratuluję! Włożyli Ci drugi szrot (zasilacz)!


    Nie rozumiesz. Konserwatory były ukresu żywotności, stawały się już napuchnięte. Gdyby tego nie zbadali, wysadziło by konserwator a waz z nimi kartę graficzną. Stało by się dokładnie to samo co z mym starym kompem. A zasilacz jest nowiutki.

    Raz jeszcze proszę o zamknięcie tematu.
  • Poziom 42  
    martys18 napisał:
    Gdyby tego nie zbadali, wysadziło by konserwator a waz z nimi kartę graficzną. Stało by się dokładnie to samo co z mym starym kompem. A zasilacz jest nowiutki.

    Co by się stało z kartą graficzną?! Mówię, że w przypadku spuchnięcia kondensatorów na płycie głównej co najwyżej płyta by nie wstała. Komputer by się nie włączył i tyle. Zasilacz nowy, ale badziewny.
  • Poziom 38  
    martys18 napisał:
    daavid117 napisał:
    martys18 napisał:
    Pochodziły by z tydzień a potem nie dość że zasilacz by padł to i przy okazji karta graficzna. Zasilacz już nie był w stanie pracować został zmieniony na jaki nie wiem, nie odkręcałem obudowy.

    Kondensatory nie spowodowałyby przecież żadnych uszkodzeń. Po prostu nie włączyłby się komputer, ale ani płyta ani karta graficzna ani tym bardziej zasilacz nie zostałyby uszkodzone. Ładny kit Ci wcisnęli. Gratuluję! Włożyli Ci drugi szrot (zasilacz)!


    Nie rozumiesz. Konserwatory były ukresu żywotności, stawały się już napuchnięte. Gdyby tego nie zbadali, wysadziło by konserwator a waz z nimi kartę graficzną. Stało by się dokładnie to samo co z mym starym kompem. A zasilacz jest nowiutki.

    Raz jeszcze proszę o zamknięcie tematu.

    Kondensatory wyglądały jak wyglądały za sprawą tandetnego poprzedniego zasilacza, piszesz że wymienili zasilacz, pochwal się na jaki i tak w ogóle, wymienie te kondensatory popuchnięte?
  • Poziom 24  
    Martys18
    To Ty nie rozumiesz kondensator, to zwykły tani element, który powiedzmy stabilizuje napięcie, z wiekiem i pod wpływem wahań napięcia się zużywa / puchnie, więc się go po prostu wymienia. Co do wybuchu, nie demonizuj...
  • Poziom 43  
    Gość jest nieprzeciętny.. Kilka osób tłumaczyło - wymień zasilacz na porządny markowy..
    Wymianę ,,Konserwatorów'' :D mogłeś załatwić oddzielnie w serwisie, zwyczajnie oddając samą płytę główną na przelutowanie kondensatorów.
    Zostałbyś się z dobrym zasilaczem i sprawna płytą.

    A tak wsadzili Ci zasilacz taki sam jak wcześniej (tylko że nieużywany - choć kto wie) i problem zapewne powróci za jakiś czas.