Witam. mam problem z sc900
zacznę od tego że ciągle podczas jazdy jak i przy odpalaniu świeci mi się lampka wtrysku. dopóki się świeciła to silnik chodził równo, bez żadnych zastrzeżeń tyle że świeciła się ta lampka. w końcu zgasła a z nią skończyła się jazda. SC nie odpala. jak przy rozruchu dodaję mu gazu to próbuje się wkręcić na obroty ale rzadko odpala. jak już odpali to nie równo chodzi, po chwili czasu zaczyna chodzić w miarę równo ale obroty się bardzo zwiększają. jak dodaje wtedy gazu to obroty spadają i po chwili znów się zaczyna sam wkręcać. jak go się wtedy zgasi to już nie odpali nawet dodając mu gazu.
wymieniłem świece i jeszcze dziś wymienię przewody. myślę że przewody mogą mieć przebicie, dawno nie były wymieniane więc je zmienię.
zacznę od tego że ciągle podczas jazdy jak i przy odpalaniu świeci mi się lampka wtrysku. dopóki się świeciła to silnik chodził równo, bez żadnych zastrzeżeń tyle że świeciła się ta lampka. w końcu zgasła a z nią skończyła się jazda. SC nie odpala. jak przy rozruchu dodaję mu gazu to próbuje się wkręcić na obroty ale rzadko odpala. jak już odpali to nie równo chodzi, po chwili czasu zaczyna chodzić w miarę równo ale obroty się bardzo zwiększają. jak dodaje wtedy gazu to obroty spadają i po chwili znów się zaczyna sam wkręcać. jak go się wtedy zgasi to już nie odpali nawet dodając mu gazu.
wymieniłem świece i jeszcze dziś wymienię przewody. myślę że przewody mogą mieć przebicie, dawno nie były wymieniane więc je zmienię.