Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Opony zimowe dla biednych.

26 Nov 2004 09:04 38656 22
  • Level 17  
    Witam

    Oglądałem ostatnio na TVN TURBO program o oponach zimowych no i sie dowiedzialem nastepujacych rzeczy:
    1. Przy zuzyciu opony wiekszym niz 30%, opona nadaje sie do wyrzucenia.
    2. Po dwoch latach od daty produkcji opona nadaje sie do wymiany.

    Co do pierwszego to wlasnie redaktor prowadzacy stwierdzil, ze wlasnie ci biedniejsi kupuja opony zuzyte. Dlatego duzo ludzi kupuje opony zimowe z bieznikiem 7-8mm, a de facto one nadaja sie tylko do smieci. Droga hamowania jest zwiekszona, przyczepnosc siada ze wzgledu na zmniejszona wysokosc lameli, a tym samym elastycznosc gumy jest inna.

    Mam pytanie, czy faktycznie gosc z tv mowi prawde?
    Zaznacze przy tym ze program nie byl sponsorowany przez firme oponiarska.
    Wlasnie zamierzalem takie opony uzywane kupic, jakiejs dobrej marki, ale teraz to mam dylemat, czy czasami nie lepiej zainwestowac w nowe opony np z debicy :D
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Nie bierz tylko Kormorana,
    wyglądają rak rasowe terenówki ale nie mają lamelków!
    Polecam Dębicę, ale zwróc uwagę aby były kierunkowe, jeżdże drugą zimę na takich i jestem zadowolony.
    A zachodnie nawet najlepsze po 3 latach to szmelc,
    nie polecam, więcej złego niż dobrego z takiego interesu.
  • Level 16  
    Ja właśnie założyłem nowe Matadory i jak narazie moje odczucia są pozytywne! Nie widziałem tego programu ale czasami mówią mądre rzeczy:) Według mnie lepiej np. kupić tylko 2 opony ale nowe bo nie wiadomo jak długo i gdzie jeździły używki, potem dozbierać i dokupić 2 następne.
  • Level 20  
    Pewnie jakieś sponsorowane gadanie.

    Często w momencie zakupu opona ma już rok albo i trochę wiecej więc niech nie gadają, że dwuletnie są do kitu.
    30% zużycia bieżnika ??
    Jeżli nowa opona ma 8-9 mm to ile możesz zużyć....

    Wygląda na to, że co roku trzeba kupować nowe zimówki.
  • Level 17  
    Randal- Ty chyba chcesz siebie i innych pozabijać!!!! Kupujesz 2 nowe zimowe opony i zakładasz je np. na przednią oś, bo jest np. osią pędną. I co dzieje się wtedy z osią tylną, na której pozostawiłeś opony letnie ?......
    Ano odpowiedź jest prosta... wpadasz w bruzdę lodową, wyrzuca Ci tył z tej bruzdy i co???.... ano wyprzedza Cię nagle tył..... To karygodny błąd, nie doradzaj nikomu takich sposobów montażu opon.
    Zachodnie 3 letnie to szmelc- nie zgadzam się z tą opinią, zależy wszystko od jakości gumy i warunków w jakich opony były eksploatowane i składowane poza sezonem.
    Oczywiście wysokość bieżnika ma tu ogromne znaczenie, ale nie ma to zastosowania do krajowych opon- niestety. To produkty, które jeszcze nie są w pełni oponami zimowymi.
    Generalnie lepiej kupić oponę np. francuską "Semperit" z wyższym bieżnikiem niż nieciekawą Fuldę, czy Continental.
    A mój znajomy zawsze powtarza: "lepsza gorsza, ale zimowa niż najlepsza letnia"
  • Level 17  
    Dobra rada kup sobie nową np. Dębica a za dwa lata sprzedaj. Ja tak robię po dwuch sezonach opona jest prawie nowa i idą jak świeże bułeczki a ja kupuje nowe. Dopiero raz się zakopałem w górach, ale auto siadło na misce. Pamiętaj nawet nowa zimówka nie zastąpi zdrowego rozsądku.
  • Level 16  
    Gość w TV -Boxie dobrze prawi ale ty masz jeszcze taka alternatywę że mozesz sobie opoy bieżnikowane kupić
    robi je np targum i to na export do niemic

    Kupując opony bieżnikowane dostajesz na nie gwarancję, płacisz za oponę która ma bieżnik i "gumę" opny DROGIEJ
    ... inną sprawą jest wytrzymałośc takiej opony - ja nie narzekam !, prędzej ją rozwale na dzurze, gwoździu itd niż zetrę - polskie drogi
  • Level 17  
    Może się mylę, ale bieżniki to są właśnie opony dla naiwnych, nawet u wulkanizatora wyzywają jak mają je wyważyć a o ich jakości i wytrzymałości coś mogę powiedzieć, bo u mnie w firmie takie często kupują.(A że Niemcy to kupują to nie chce mi się w to wierzyć, bo oni nawet tylko nowe i niemieckie poważają. Może, Turki to kupują) :)
  • Level 16  
    >kgflanela
    z doświadczenia wulkanizatorzy to psioczą zawsze na wszystkich tylko nie na siebie
    ..... nie pamiętam kiedy przed wyważeniem kół umyli całe koła poprzylepianego błota, przepatrzyli cała bieżnię na okoliczność występowania "ciał obcych"
    jakość idzie z ceną - nie spodziewaj się rzeczy nadzwyczajnych po czymś za
    80PLN (oryginalny odpowiednik ok 180) bo za 2 lata i tak wg Pana z TV- BOX kazda opona jest na śmietnik
    Niemiec hmmm niektórzy robią dziennie do pracy i spowrotem 240 km(5 kkm/miesiąc) to troche kosztuje, a Niemiec jak to Niemiec jeżeli coś może kupić taniej co ma gwarancje jakości, spełnia ISO, to kupi to bo liczył kazdego feniga ateraz liczy każdego centa
    PS
    Jeżeli ktoś kupuje bieżniki za 70pln i jeździ po naszych ofajdanych drogach powyżej 140 km/h - to KRZYŻ MU NA DROGĘ za pomysłowość
  • Level 17  
    >Gulinski
    Jeśli chodzi o wulkanizatorów robiących pod „moją” firmą to są raczej rzetelni po jak by coś partaczyli to by stracili klienta, który miesięcznie oddaje około 100 gum.
    Opona to nie tylko bieżnik, ale jakość gumy i płótno je wzmacniające, które daje bezpieczeństwo, że nie wystrzeli itp. A w bieżnikach, kto wie, co tam jest? Ja bym bał się jechać tym na trasę, nie mówiąc żeby mieć je na przedzie, bo jak jest źle nadlana to przy 120 chce ręce urwać
  • Level 38  
    Rację ma rafallogi pisząc, że lepsza najgorsza zimówka niż najlepsza letnia. Robili kiedyś testy w "Motorze" zakładając letnie opony firmowe bodajże Pirelli i Michelen i "krajowe opony zimowe". Różnica była kolosalna.
  • Level 17  
    I ja dołączam się do wypowiedzi ladamaniac, bo dawno temu miałem zimowa Michalin, ale prawie łyse (może milimetr nad znak) i ja pod górkę do garażu wulkanizatora spokojnie wjechałem a gość za mną ma letnich z dobrym bieżnikiem musiał być wpychany (wtedy właśnie przekonałem się, co daje zimówka)
  • Level 11  
    Ja słyszałem że zalecają zużycie bieżnika do 4mm nad znak,resztę można dokończyć latem.
  • Level 11  
    Ja słyszałem że zalecają zużycie bieżnika do 4mm nad znak,resztę można dokończyć latem.
  • Level 11  
    Ja na wakacjach kupiłem 4 nowe zimówki po bardzo dobrej promocji tak to zawsze kupowałem używki a stare opony sprzedałem w zeszłym tygodniu (trzy opony z 4 minimetrowym bieżnikiem a czwarta 4.5minimetra). Gosć mówił że lepiej mu sie jeździ na takich nawet zjechanych oponach niż na dobrych letnich. SZEROKOSCI I ZAWSZE DOJECHANIA DO CELU pozdrawiam
  • Level 13  
    ja do przodu kupiłem 2 używki matadory a z tyło mam nalewane Continentale i nie narzekam.... Z przodu też miałem te Continetale ale moja głupota była silniejsza od opony i musiałem zmienić :)
  • Level 20  
    kupilem kiedys zimowki na przednia os, bo mialem klopoty w zakretach. nastepnei jakis czas po tym jak mnie tyl wyprzedzil i pozwiedzalem rowy okoliczne zalozylem na tyl jeszcze lepsze. polecam klebera - kapec generalie nie do zdarcia, przejechalem zime, cale lato, teraz dalej jezdze, a mam auto ktore szybko psuje opony i poza tym lubie gume na postoju podpalic. klebe wytrzymal caly rok, jest to rekord, inne kapcie po 3 miesiacach padaly. zaleta klebera w lecie jest to ze odpada problem wjechania w pole i wyjechania z niego. jedzie i juz. a i na asfalcie nie narzekalem na przylepnosc.
  • Level 18  
    TVN przesadza, szkoda ze jest coraz mniej programow dla normalnych ludzi, nie kazdy bierze 5 mln odprawy, pozdrawiam
  • Level 17  
    Dzieki za dyskusje cos juz wiem.
    Kupie nowe chyba te z Debicy.
    Tylko np mysle sobie po kiego np. ja, kupujac opony zimowe nowki typu MICHELIN i wydajac okolo 2000 tys zl po dwoch latach jezdzenia, przy biezniku np. 7mm sprzedaje je?? Po co??
    Bo na rynku tych opon uzywanych zimowych z bieznikiem 6-8 mm jest masa. Wiec skads sie musza brac i z tego wynika ze ten ekspert chyba troche racji ma, wlasnie tak sobie tylko teoretyzuje ze ktosiek np. w deutschland faktycznie te opony raz na dwa lata kupuje, a pozniej Polak na takich jezdzi myslac ale mam fajne opony za 150 od sztuki, tylko np. droga hamowania jest o 50% wieksza niz na nowych....
    Tak na marginesie:
    Smieje sie z kolegi ktory kupil sobie nowego Peugeota 307 i chce teraz opony zimowe kupic, w aso powiedzieli mu ze musi kupic taki sam typ opon jaki ma letni bo mu ESP wysiadzie i nie odpowiadaja za skutki uboczne :D
    Okazalo sie ze ESP jest obliczone i ustawione w stosunku nawet do opon.
    A jedna opona ponad 600 zł :D
    Ja mowie ze jak ktos ma kase na auto za ponad 60 tys, to na opony tez powinno go stac.
    Pozdrawiam
  • Level 16  
    rafallogi Mnie na szczęście stać na zestaw opon ale pisze to myśląć jak człowiek który niestety nie ma kasy na komplet nowych zimówek. Więc może kupić 2 opony tego sezonu , a 2 kolejne następnego! Nie każdy musi tak szaleć żeby osie musiały się ścigać ;) Zobac ile ludzi jeździ na wielosezonówkach albo wogle na letnich zimą i jak rozsądnie jeżdźą to nic się nie dzieje! Jeśli chcesz jeździć szybko i często- kupuj komplet,zaoszczędzisz na zdrowiu, jeśli nie masz kasy kup 2 sztuki zimowek bo i tak będą lepiej się sprawować niż letnie,albo zużyte zimowki!

    pozdrawiam i życzę bezpiecznej zimy
  • Level 11  
    no wiec na temat oponon w zadnym wypadku nie czuje sie ekspertem, w polsce zazwyczaj kupowałem polskie zreszta tak samo jak moj ojciec jeszcze bywało ze z PEWEXU :)) były jak były te za dolary znacznie lepsze to fakt czesto były w rodzinie przez wiele lat tzw uniwersalne.
    Fakt taki ze szkolenie jazdy miałem na tzw radzieckich "smiertnikach" dodawanych do radzieckich samochodow gdzie przy 40 km/h wchodzac w ostry zakret po lekko pokropionym asfalcie robilo sie balet.
    Mialo na mnie zbawinny wpływ, w ciagu zycia uniknolem kilkunastu wypadkow w tym 2 czolowych po prostu nie ufam ABSom itp. automatom zawsze staram sie czuc samochod, fakt ze im nowszy tym trudniej bo za bardzo mąci automatyka, o błedzie dowiadujesz sie gdy juz lezysz.
    Ale fakty mowia za siebie:
    kiedys kolega zreszta rajdowiec klasy młodziezowej kupił sobie w koncu pontiaka, stary mały ale i tak fajniejsze niz to co było nas stac, do tego zamontował Opony Michelin albo pirelli tego juz nie pamientam, ale wiem ze zdeka szczena mi spadla w pierwszym momencie, lecz gdy sie przyjzalem zapytalem czy nowe... zasmial sie ze nie ale ze niby lepsze te stare niz moje debica nowe, no coz rajdowiec nie bede dyskutowal ale wyrazilem watpliwosc ze przeciez nie na darmo ktos je wywalil i ze z tego co wiem rowek mimo ze miescil sie w polskich przepisach to jednak producennt mial chyba inne wytyczne...
    Minelo kilka tygodni, popadał letni deszczyk ze nawet koszuli nie zmoczyło, na dojeździe na czerwonym swietle w krakowie pontiak zakonczył zywot.

    Wlasnie mam opony do wymiany w mojej MX3 bo Czrneccy serwisanci takie szpece ze nie dosc ze zakladaja opony jakie podejda to jeszcze jak sie nie przypilnujesz to jeszcze odwrotnie, wiec poprzedniej wlascicielce tak pozamieniali kola przy "drogowym" serwisie.
    Jeden z moich klientow wciskał mi ze kupił nowe opony za 15 funtow, ze maja jeszze "dzyndzelki" no coz dzyndzelek to moze i mialy ale wysokosc bieznika ...

    Zbyt cenie swoje zdrowie i zycie by oszczedzic kilkaset złotych, wlasnie sie dowiadywałem w serwisie kołomnie, jakies tanie opony z serwisem to koszt 45 funtow za sztuke, Pirelli to 54-57.
    Nie ma tu zimowych opon bo po co komu?

    Pytanie czy skoczyłbyc na BANGI z podcietymi linkami gdyby zaoferowali ci zaoszczedzenie 50% kwoty za bilet???
    Nie twierdze ze trzeba wymieniac opony co rok czy dwa, ale kupowanie smieci tam gdzie idzie o zycie to juz nawet głupota nazwac nie mozna.

    A tak przy okazji to jakie opony polecacie do mojej mazdy MX3? felgi stalowe standardowe?
  • Level 19  
    ktoś pomylił forum!!
    oraz jest "niedzisiejszy" - daty!!