Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co może dostawca Internetu GSM?

26 Sie 2011 08:23 1419 7
  • Poziom 10  
    Co może dostawca Internetu GSM?

    Cyfrowy Polsat, modem tkwi w porcie USB, ale jest rozłączony.
    Wtem pojawia się okienko w rogu ekranu, że dostałem od dostawcy Internetu SMS.
    Jak to możliwe, że mimo rozłączenia operator może się ze mną kontaktować i wpływać na wygląd ekranu mojego komputera? To pytanie rodzi kolejne bardziej groźne
    – Co jeszcze może operator?
    Czy może infiltrować zawartość komputera? A może za chwilę przejmie administrowanie lub zrobi „format” dysków. To i tak jest niczym w porównaniu z kradzieżami naszych danych ustawowo chronionych, czy totalnej inwigilacji bez zgody sądu.
    Tak, wiem, że zawsze mogę wyjąć „gwizdek” z portu, jednak nie o to chodzi.
    Nie jestem specjalistą z dziedziny łączności, ale wydaje mi się, że taka działalność dostawcy Internetu wykracza poza zwykłe udostępnianie Sieci. Odnoszę wrażenie, że mam do czynienia z przekroczeniem uprawnień określonych umową.
    Może ktoś z Kolegów ma coś więcej do powiedzenia na ten temat.
  • Poziom 35  
    To, ze rozlczyles internet, nie znaczy, ze modem wylogowal sie z sieci komorkowej. Modem dziala tak samo jak telefon komorkowy. Nawet jak nie rozmawiasz czy nie korzystasz z internetu w komorce, to jest ona zalogowna do sieci.
    Nie badz paranoikiem.
  • Poziom 10  
    Tu nie chodzi o paranoję, ale o poczucie minimum bezpieczeństwa, bo dobrze wiemy iż operatorzy telefonii przechowują nasze SMS-y i nagrane rozmowy (słynne urządzenie Bethowen). Pracownicy ważnych firm lub specslużb muszą przed naradami wyłączać telefony i deponować je w sejfie po wyjęciu baterii.

    Chyba nie jest moją paranoją oglądanie w mediach jak ktoś kogoś i w jaki sposób podsłuchiwał zaczynając od słynnego "Przychodzi Rywin do Michnika"..

    Mnie zastanawia techniczna możliwość infiltracji komputera przy użyciu modemu GSM.

    Chyba nie paranoicy wymyślili ustawę o ochronie danych osobowych i zasadach legalnych podsłuchów.
    Przecież każdy ma prawo do prywatności i poczucia bezpieczeństwa, a w tym konkretnym przypadku tego brak. Wiele osób nie zauważa problemu, bo nie ma pojęcia, że może on występować.

    Uważam, że temat jest istotny, ponieważ nieuprawnione osoby mogą naszą prywatność naruszać łamiąc prawo.
  • Poziom 35  
    Równie dobrze ktoś kumaty przejmie Twój komputer korzystając z innego łącza internetowego. Nie chcesz otrzymywać sms-ów od operatora - odinstaluj aplikację dołączoną do modemu i skonfiguruj zwykłe połączenie dial-up.

    Ale skoro naprawdę boisz się, że ktoś "wejdzie" na Twój komputer i z braku lepszych rozrywek sformatuje Tobie dysk - odłącz go od sieci, zainstaluj własne dynamo do roweru (wszak po sieci energetycznej też można dane przesyłać) i zakop się ze sprzętem w ekranowanej klatką farradaya piwnicy.
  • Poziom 10  
    Cały czas nie możemy się zrozumieć.
    To o czym piszesz stanowi jedno uboczne zagadnienie. Tematem głównym jest stan prawny w przypadku przekroczenia uprawnień przez operatora.

    Prosta logika wskazuje, że operator zawiera umowę na "dostarczanie" Internetu i nic więcej. Jednak z tego co zauważam, może zachodzić przypadek przekroczenia uprawnień nie tylko w moim przypadku.
    Wyobraźmy sobie infiltrację statystyk medycznych, czy innych instytucji, które w nieświadomości korzystają z takiego łącza.

    Mnie nie chodzi o pyskówkę i amatorską diagnozę - paranoja, ale o aspekt techniczny i prawny.

    - Jeżeli operator może infiltrować komputery użytkowników, to jakie mamy gwarancje, że ktoś inny równie nieuprawniony tego nie czyni?

    - Jeżeli dochodzi do takiej infiltracji, to czy tym samym nie zostaje naruszone prawo.

    Żyjąc w demokratycznym kraju mam prawo czuć się bezpiecznie bez świadomości, że oprócz uprawnionych służb każdy może mnie inwigilować.
    To od nas samych zależy, czy zostaniemy sprowadzeni do bezwolnych osobników pozbawionych praw, czy też zaprotestujemy i wymusimy by nasze przywileje były respektowane.

    Jeszcze raz zaznaczam, że temat jest ogólny i nie chodzi tylko o mnie.
    Ja jedynie zaobserwowałem zjawisko i zadaję pytanie do mądrzejszych od siebie, bo akurat w tej dziedzinie nie jestem profesjonalistą.
  • Poziom 21  
    avicena napisał:
    Jeżeli operator może infiltrować komputery użytkowników, to jakie mamy gwarancje, że ktoś inny równie nieuprawniony tego nie czyni?


    Co do pierwszej części to: operator nie może "infiltrować"!
    Co do drugiej części: żadnych gwarancji nie masz że ktoś korzystając z niedociągnięć zabezpieczeń dostanie dostęp do twoich danych. To co Cię spotkało to tak jakbyś dostał sms i się zdenerwował że 'on' do Ciebie przyszedł i że operator śmie przysyłać powiadomienie o wystawionej fakturze.

    Każdy operator MUSI logować pewne dane i na życzenie prokuratora je udostępnia(to właśnie dlatego internet nie jest anonimowy).

    Natomiast jeżeli chodzi o możliwość podejrzenia transmisji GPRS(wykorzystywana w terminalach pogotowia i straży pożarnej, należy dodać że nie wszędzie) przez osoby trzecie to zwykłemu śmiertelnikowi nawet z zaawansowaną wiedzą jest to po prostu niewykonalne/niewyobrażalnie trudno wykonalne. Choć czytałem że niby komuś to się rzekomo udało.

    W skrócie: kolego nie panikuj a jeżeli Ci to nie pasuje sa odpowiednie instytucje typu UKE lub UOKiK gdzie dostaniesz odpowiednią odpowiedź oraz możesz złożyć skargę na praktyki operatora.
  • Poziom 10  
    Prawdopodobnie protestujący przeciw ACTA też mogli składać skargi, a oni wyszli na ulice.