Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wytrawiarka sterowana uP

kumooo 30 Sie 2011 19:27 45405 43
  • #31
    kumooo
    Poziom 16  
    dj-MatyAS napisał:



    Czy nie ma problemu na styku szkło vs pleksi?
    Nie rozszczelnia się przy nagrzewaniu?


    Jak na razie nie zauważyłem żadnych przecieków i raczek ich nie będzie solidnie sklejone dodatkowo uszczelnione silikonem.
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • PCBway
  • #32
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    kumooo napisał:
    Jak na razie nie zuważyłem żadnych przecieków i raczek ich nie będzie solidnie sklejone dodatkowo uszczelnione silikonem.

    A czy mógłbyś dorzucić dokładne zdjęcia uszczelnienia otworków na kable i pleksi?
  • PCBway
  • #33
    Popak
    Moderator na urlopie...
    Witam
    Tu nie chodzi o to że roztwór stał nieużywany i nie stracił swoich właściwości. Taki środek ma ograniczona ilość cykli trawienia. A producent jak wielu chciało by aby raz wykorzystać i kupić nowy bo na tym zarabiają. Ale po co coś wywalać jak jeszcze jest dobre.
    I tutaj z dondu się zgadzam. Choć nie do końca bo taki timer jest nie potrzebny. Co z tego jak wyłączy się grzałkę i pompkę jak płytka ciągle moczy się w roztworze. Ja mam sterownik na uc ;) ale bez tej funkcji.
  • #34
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #35
    maciekc11
    Poziom 13  
    P-o-l napisał:
    dondu napisał:
    do tego roztwór także traci swoje właściwości i nie zawsze używa się świeżego.

    Po 9 miesiącach mój roztwór, który stał w słoiku na szafce nie stracił swoich właściwości i trawi jak nowy ;)

    Ja swój po każdym trawieniu odstawiam i stał pewnie z 3 miesiące nieużywany i też mu nic nie było.
  • #36
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    maciekc11 napisał:
    P-o-l napisał:
    dondu napisał:
    do tego roztwór także traci swoje właściwości i nie zawsze używa się świeżego.

    Po 9 miesiącach mój roztwór, który stał w słoiku na szafce nie stracił swoich właściwości i trawi jak nowy ;)

    Ja swój po każdym trawieniu odstawiam i stał pewnie z 3 miesiące nieużywany i też mu nic nie było.

    A czy ja pisałem o takim przypadku?
    Nie, pisałem o tym, że z każdym trawionym cm³ miedzi traci swoje właściwości.
  • #37
    mirekk36
    Poziom 42  
    maciekc11 napisał:
    P-o-l napisał:
    dondu napisał:
    do tego roztwór także traci swoje właściwości i nie zawsze używa się świeżego.

    Po 9 miesiącach mój roztwór, który stał w słoiku na szafce nie stracił swoich właściwości i trawi jak nowy ;)

    Ja swój po każdym trawieniu odstawiam i stał pewnie z 3 miesiące nieużywany i też mu nic nie było.


    Ludzie, no ok rozumiem, że elektronicy ale litości jeszcze jest coś takiego jak chemia. Zużywanie się roztworu trawiącego nie polega na tym, że sobie stoi nieużywany - bo co spleśnieje ?

    Zużycie występuje w wyniku każdego trawienia, zmniejsza się ilość stosunek jednych soli do drugich tych wytrącanych podczas trawienia (siarczany itp ... co?? , nie przybiera roztwór barwy niebieskiej?). Jeśli więc, któryś z was przygotuje roztwór najczęściej zresztą za dużo i zbyt gęsty niż potrzeba - a potem wytrawi jedną czy dwie płyteczki to chyba nie dziwne, że i po 3 latach nie straci swoich właściwości. No chyba że wyparuje i ładnie się skrystalizują na dnie wszystkie obecne w nim sole. Ale to też nie problem, wlewa się ciepłej wody, rozpuszcza i dalej można działać...

    Im więcej trawień tym mniejsze stężenie soli biorących udział w procesie trawienia a więcej tych wytrąconych po trawieniu, nie biorących już udziału w dalszej pracy.

    Zatem zużycie roztworu jak najbardziej następuje tyle że nie od stania a od sukcesywnego trawienia. I jak najbardziej ma wpływ temperatura - bo im starszy (czytaj: zużyty) roztwór tym można zwiększać co nieco temperaturę żeby szybciej działał i wykorzystać go na maxa ile się da. A producent nie zaleca zbyt wysokich temperatur nie ze względu na to, że się coś zepsuje tylko ze względów bezpieczeństwa żeby się oparów nie nawąchać za dużo - bo związki nie są zbyt przyjazne dla człowieka.

    Aż szkoda czytać tych przepychanek, typu:

    "A u mnie roztwór stał 3 miesiące i się nie zepsuł"

    --------------

    reasumując - możliwość ustawiania temperatury w takiej wytrawiarce i z histerezą (wygodne ustawianie), jakiś alarm (brzęczyk) że już roztwór jest gotowy (bo się zająłem inną robotą i zapomniałem że coś tam się podgrzewa), jakiś alarm, że minęła już godzina - a ktoś zapomniał wyłączyć grzałki, jakiś PowerDown, po dwóch godzinach albo ustawiany czas, żeby nie wyjść z pracowni i zostawić włączonej grzały na noc (mi się raz tak zdarzyło - jak pilnowałem wszystkiego oburącz) ....

    ba ... a nawet siła napowietrzania, która wcale nie jest bajerem niepotrzebnym, bo np gdy zrobię za dużo roztworu albo po prostu doleję zbyt dużo gorącej wody to bąbelkowanie na maxa powoduje że ciecz potrafi się rozpryskiwać ponad ścianki naczynia i wszystko wokoło brudne. Więc czemu nie dorobić takiej regulacji na procku - skoro mam procek to mogę jeszcze dużo takich fiuczerów powstawiać. A tym którzy będą to robić na wzmacniaczach operacyjnych po prostu się nie będzie chciało bawić w takie przyjemne gadżety - bo za chwilę będą musieli nałupać na płyckę PCB ze dwieście scalaków.

    Nie wspomnę już o np wykorzystaniu scalonych czujników temperatury typu DS18B20 - życzę powodzenia w zrobieniu ich obsługi na WO. Owszem można i na LM'ie przy użyciu WO .... ale co to za różnica. Jak ktoś nie lubi zbyt sobie życia ułatwiać i elektroniki cyfrowej - to jak pisałem wcześniej - niech sobie zrobi wytrawiarkę na lampach - kto komu broni. Zamiast biadolić że wszędzie procki i procki.
  • #38
    jaz_12
    Poziom 11  
    Cytat:
    Ludzie, no ok rozumiem, że elektronicy ale litości jeszcze jest coś takiego jak chemia. Zużywanie się roztworu trawiącego nie polega na tym, że sobie stoi nieużywany - bo co spleśnieje ?


    Nie pleśnieje, ale podlega normalnym procesom dekompozycji (w tym przypadku np. hydroliza jest/może być przyczyną mniejszej "reaktywności" roztworu). Istnieje takie pojęcie jak stabilność w roztworze wodnym. Żeby nie być gołosłownym, to powołam się na wyniki badań Koltoffa i Millera (1951). Wynika z nich prosta zależność: im bardziej kwaśny roztwór soli (np. K2S2O8), tym krótszy jej żywot. W dodatku L50 nie zależy od początkowego stężenia.
    Niewątpliwy wpływ na "jakość" roztworu ma sposób przechowywania. Udowodniono, że tego typu roztwory są wrażliwe na światło, temperaturę. Światło powoduje powstawanie wolnych rodników. Bez wnikania w naturę rzeczy, to one także "degradują" nasz roztwór trawiący.
    Dowodem empirycznym na proces hydrolizy ("starzenia się") jest chociażby wydzielający się tlen w roztworze przechowywanym. Producenci B327 wspominają o tym na każdej ulotce, zalecając niestosowanie pojemników szklanych.
    Jak słusznie zauważyłeś, przeważnie ludzie przygotowują za bardzo stężone roztwory i dlatego mogą nie zauważyć utraty reaktywności.

    Handlowy B327 tak naprawdę nie wiadomo z czego się składa. Nie spotkałem żadnego opakowania z poprawnym opisem składu (może mam pecha). Zawiera NaCl (jaki procent?) i powinien zawierać aktywator w postaci soli rtęci (chociaż wątpię w to). Im więcej śmieci w roztworze, tym szybciej przestaje działać (w moim zakupionym na Allegro wytrawiaczu test wykazał obecność jodu, co chyba jasno dowodzi, że ktoś użył jodowanej soli kuchennej do jego produkcji). Za dużo niewiadomych, stąd najlepiej kupować w sklepie chemicznym nadsiarczan, NaCl, HgCl2 i samemu stworzyć własny wytrawiacz.

    j.
  • #40
    Krater28
    Poziom 17  
    Witam
    Widzę że kolega jaz_12 potwierdził moje spostrzeżenia dotyczące długiego przechowywania roztworu - w wyniku czego traci swoje właściwości.
    Swego czasu zdarzyło mi się parę razy gdy po dłuższym przechowywaniu roztworu wytrąciły się w nim jakieś kryształy na dnie (przypominające stwardniałą sól) oraz takie niebieskie kulki. Próby rozpuszczenia tego nie przynosiły większych skutków więc zlałem sam roztwór - podgrzałem do temp trawienia i.... zero trawienia - wręcz zepsuło mi płytkę ponieważ na powierzchni płytki osadziła się ta sól (mimo że fizycznie nie pływała w roztworze) i przy rozrobieniu nowego roztworu nie dopuściła wytrawiacza. Efekt - powygryzane dziury w płytce z niektórych miejscach (chodzi oczywiście o miedź) a reszta niedotrawiona - płytka do śmieci.
    Faktem jest ze przechowywałem roztwór w szklanym pojemniku lecz nie szczelnie zamkniętym (bo o tym napisał wyraźnie producent) no i słońce miało do niego dostęp - tego już producent nie na pisał.
    Od tamtego czasu nie przechowuję rozrobionego roztworu lesz rozpuszczam minimalną ilość żeby zużyć to na raz - stąd moje uwagi do zbyt wielkiej wytrawiarki.
  • #41
    ewellin007
    Poziom 9  
    Czy gdzieś jest dostępny po za schematem wytrawiaki v2.pdf kolegi Kumooo datasheet bo co do spisu elektroniki zawartej i wsadu do układu brak.
    Jeśli ktoś robił projekt kolegi Kumooo to czy może podrzucić lub podpowiedzieć skąd zaczerpnąć datasheet do projektu kumooo?
  • #42
    kumooo
    Poziom 16  
    ewellin007 napisał:

    Jeśli ktoś robił projekt kolegi Kumooo to czy może podrzucić lub podpowiedzieć skąd zaczerpnąć datasheet do projektu kumooo?


    Wszystko jest zaraz na początku tematu. Napisałem skąd pochodzi schemat i w oparciu o kogo projekt wzorowałem się swoim. "Od jakiegoś czasu zaobserwowałem że dość popularna stała się wytrawiarka prezentowana przez jednego z Elektrodowiczów, Pana o nicku "Mastermaniek" https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1117145.html Postanowiłem również wykonać wytrawiarkę w oparciu o jego schemat."
  • #43
    ewellin007
    Poziom 9  
    Ok. Datasheet jest i po przeanalizowaniu w plikach pdf od Mastermańka w LCD+KEY brak opisu R2 jaka rezystancja lub czy to zwora, zaś w datasheet STEROWNIK brak informacji co do C2,C3,C6,C7=100nF a jakie napięcie i czy MKT czy MKF?, dalej C4=1000uF na jakie napięcie i ostatecznie czy R7 dać 22k/4W czy na 5W? I w końcu C9=1nF czy tak jak C8 na 400V czy inne napięcie?
    Dodatkowo nie jestem pewna czy oporniki w sterowniku zastosować na jaką moc czy 0,125W, 0,25W, 0,5W - brak jest wytycznych? Chodzi o to ażeby nie doszło do zjarania-przegrzania. Zesztą kolega kumooo zbudował i sprawdzał pewnie pod tym kątem czy odczuwa grzanie się jakiś elementów no i jakieś zastosował no więc jakie ? To tyle i nie będzie więcej pytań uzyskawszy te odpowiedzi. Sądze że to cenne zapytanie i wskazówka dla budujących ażeby omijać pewne skutki zastosowania nie odpowiednich elementów.
  • #44
    kumooo
    Poziom 16  
    Co do kondensatorow to jest obojetne co dasz czy to bedzie MKT MKF CERAMICZNE czy FOLIOWE to nie jest generator żeby to miało jakię znaczenie. Kondensatory elektrolityczne wystarcza 16V zwłaszcza ze układ zasilany jest 5V nawet 10V wytstarczy. R2 jest ładnie opisane w opisie Pana Mastermaniaka wystarczy spojrzec w schemat R2 na PCB Mastermaniaka to zwora Jesli robisz Moje PCB to jest rezystorek 4.7k Ohm. Rezystory stanrardowe, zresztą obojetnie jakie dasz takie będą. Ważny jest tylko jeden był 4 lub 5 W jaki masz taki daj Ale nie pamietam jego wartości na stronie projektu autora jest mała debata na ten temat proponuje doczytać z tego co pamiętam ja mam 100k a ty piszesz o 22k. C8 i C9 daj na 400V 6.8nF.