Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

laptop asus Eee 1000 - nie ładuje baterii

29 Sie 2011 12:03 13208 19
  • Poziom 9  
    witam

    jak jest w temacie ma problem z ładowaniem baterii w laptopie marki asus model Eee 1000.
    nie jest to wina baterii ponieważ kupiłem baterie i nadał nie działa.
    jest to najprawdopodobniej wina laptopa
    prosze o pomoc może ktoś już miał taki problem.
    może jakies schematy które by w tym pomogły.

    pozdrawiam
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 34  
    Proszę podać dokładne oznaczenie laptopa, bądź oznaczenie kodowe płyty głównej.
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 14  
    Witam
    Przyjrzyj sie dokladnie gniazdku zasilania. Mialem ten sam problem i okazalo sie, ze to wlasnie ono.
  • Poziom 9  
    Sprawdź czy kabel sieciowy na pewno daje napięcie do zasilacza, jeśli jednak daje i masz możliwość rozkręcić go, to sprawdź czy masz napięcie na wyjściu. Chociaż widziałem już kilka zasilaczy które pomimo że ładowały to nie dawały napięcia kiedy nie były wpięte do laptopa.
    Aha, obejrzyj dokładnie kabel zasilający przy wtyczce - może być złamany bolec lub uszkodzony kabel tuż przy wtyczce.
  • Poziom 9  
    Witam

    dokładne oznaczenie laptopa to asus 1000hd.nie może być to kabel ani gniazdo ponieważ używam go cały czas na zasilaczu i nie ma z nim żadnych problemów. prosze o jakiś schemat lub jakieś wskazówki ponieważ jestem w stanie sam sobie naprawić jeżeli wiem co jest zepsute.

    ps.jak włożę dobrą baterie chodzi on do momentu wykorzystania sie bateri

    pozdrawiam
  • Poziom 34  
    Na chwilę obecną dostępny jest tylko BoardView: http://forum.elvikom.pl/viewtopic.php?f=43&t=10311&p=41459
    Jednakże przy odrobinie praktyki, BoardView z powodzeniem zastępuje schemat, oferując dodatkowo funkcję, których schemat nie posiada - lokalizator elementów.
    W większości płyt Asusa jest to funkcja niemalże niezbędna do przeprowadzenia diagnostyki, ponieważ na płytach Asusa nie ma zwykle oznaczeń elementów.
  • Poziom 9  
    witam

    to jest tylko blokowy schemat podstawowych funkcji . a potrzebny jest schemat ładowania .
    coś bardziej szczegółowego. możliwe zę to tylko dioda ale trzeba schemat
  • Poziom 34  
    kamilkil4 napisał:
    to jest tylko blokowy schemat podstawowych funkcji
    Pod obrazkiem ze schematem blokowym jest załącznik z BoardView.
    Czy Kolega w ogóle wie, co to jest BoardView? Nie jest to bynajmniej to, co widać na obrazku.

    kamilkil4 napisał:
    a potrzebny jest schemat ładowania . coś bardziej szczegółowego. możliwe zę to tylko dioda ale trzeba schemat
    BoardView jest nawet bardziej szczegółowy, niż schemat.
    Jednakże - jak już wyżej pisałem - schemat jest nieosiągalny na tę chwilę, tylko BoardView.
  • Poziom 10  
    kamilkil4 napisał:
    witam

    jak jest w temacie ma problem z ładowaniem baterii w laptopie marki asus model Eee 1000


    Mam co prawda inny model Asusa, bo eee PC 1015pn, ale podobny problem i szukam informacji na ten temat. Sam netbook jest jeszcze na gwarancji, ale bateria już nie (skubańcy wykręcają się dając na nią tylko 6 miesięcy gwarancji), nie pozostaje mi nic innego jak w pierwszej kolejności oddać do autoryzowanego serwisu w ramach gwarancji licząc, że to wina ładowania, a nie samej baterii, która przestała być ładowana z dnia na dzień.
    Mam pytanie, czy w Twoim przypadku podczas pracy na zasilaczu miga kontrolka ładowania? U mnie tak, do tej pory w powiadomieniach widniał komunikat o 0% naładowania, a ostatnio windows wypluł komunikat: rozważ wymianę baterii :P
  • Poziom 10  
    kla napisał:


    Mam co prawda inny model Asusa, bo eee PC 1015pn, ale podobny problem i szukam informacji na ten temat. Sam netbook jest jeszcze na gwarancji, ale bateria już nie (skubańcy wykręcają się dając na nią tylko 6 miesięcy gwarancji), nie pozostaje mi nic innego jak w pierwszej kolejności oddać do autoryzowanego serwisu w ramach gwarancji licząc, że to wina ładowania, a nie samej baterii, która przestała być ładowana z dnia na dzień.
    Mam pytanie, czy w Twoim przypadku podczas pracy na zasilaczu miga kontrolka ładowania? U mnie tak, do tej pory w powiadomieniach widniał komunikat o 0% naładowania, a ostatnio windows wypluł komunikat: rozważ wymianę baterii :P


    mam tego samego laptoka, również bateria nie ładuje, pokazuje zero, mruga czerwona kontrolka. czy udało Ci się rozwiązać problem?
  • Poziom 10  
    super_kurczak napisał:
    kla napisał:


    Mam co prawda inny model Asusa, bo eee PC 1015pn, ale podobny problem i szukam informacji na ten temat. Sam netbook jest jeszcze na gwarancji, ale bateria już nie (skubańcy wykręcają się dając na nią tylko 6 miesięcy gwarancji), nie pozostaje mi nic innego jak w pierwszej kolejności oddać do autoryzowanego serwisu w ramach gwarancji licząc, że to wina ładowania, a nie samej baterii, która przestała być ładowana z dnia na dzień.
    Mam pytanie, czy w Twoim przypadku podczas pracy na zasilaczu miga kontrolka ładowania? U mnie tak, do tej pory w powiadomieniach widniał komunikat o 0% naładowania, a ostatnio windows wypluł komunikat: rozważ wymianę baterii :P


    mam tego samego laptoka, również bateria nie ładuje, pokazuje zero, mruga czerwona kontrolka. czy udało Ci się rozwiązać problem?


    Hej,

    Jeszcze nic nie zdołałem z tym zrobić, spróbuję zareklamować sprzęt i zobaczymy - bateria co prawda już nie jest na gwarancji, ale nie mam pewności, czy to jest 100% jej wina. Swoją drogą irytujące jest to, że producenci na baterię dają tylko 0,5 roku gwarancji, niezły "dupochron" mają na swoje buble. widzę, że jest nas więcej z tym problemem w tym Asusie (+ privy w tym temacie), więc coś musi być na rzeczy. Napiszę dokładnie jak przebiegł proces reklamacji i co odpowiedział gwarant.
  • Poziom 10  
    misiupan napisał:
    Proponuję zacząć od aktualizacji biosu :D


    Niestety, nie działa :D Od tego zacząłem :D
  • Poziom 10  
    Moja bateria ruszyła! ma 100% naładowania i trzyma 3h i 22 minuty.
    Działa!

    Sytuacja wyglądała tak:

    Bateria padła mi ze 2 miesiące temu. W sylwestra. Zostawiłem komp uśpiony na dłużej. Wróciłem i nic już nie działało. Podłączyłem ładowarkę i tylko chodził na zasilaczu. Po odłączeniu zasilacza komp się wyłączał. Bateria wskazywała zero % naładowania. Migała dioda ładowania na czerwono.

    Gdzieś wyczytałem o tym, że należy kilka razy wyjąć wtyczkę z gniazdka i czekać aż zgasną kontrolki na zasilaczu. (Wiem, brzmi jak zabobon szamana) Próbowałem z 20 razy. Zero skutku.

    Wyjąłem baterie. Położyłem na półce i tak leżała z miesiąc lub dwa nieużywana.
    Coś mnie tknęło wczoraj. Włożyłem do kompa. Nic. To samo.
    Miga dioda, bateria padaczka.
    Przypomniał mi się ten pomysł o wyciąganiu podłączonego zasilacza z gniazdka na wyłączonym kompie. Wyciągnąłem wtyczkę kilka razy - nic.
    Położyłem się spać a komp został włączony na noc. Rano wstaje. Działa! Bateria naładowana w 100%. Śmiga znowu jak nowa!
    Nie wiem co pomogło. Czy miesięczny odpoczynek poza kompem na półce? Czy wyciąganie wtyczki z kontaktu az zgaśnie dioda w zasilaczu? Czy całonocne ładowanie? A może wszystko na raz?
    Pozdrawiam i życzę zdrowia Waszym bateriom! ;)
  • Poziom 10  
    [quote="super_kurczak"]Moja bateria ruszyła! ma 100% naładowania i trzyma 3h i 22 minuty.
    Działa!

    Sytuacja wyglądała tak:

    Bateria padła mi ze 2 miesiące temu. W sylwestra. Zostawiłem komp uśpiony na dłużej.../quote]

    Hmm, dziwne, ale muszę spróbować, bo oczywiście jeszcze nie miałem czasu na zajęcie się reklamacją.
    Baterię też miałem już wyjętą na jakieś 2 tygodnie, ale sytuacja bez zmian. Muszę spróbować z tym zasilaczem pokombinować, choć podchodzę do tego bardzo sceptycznie :)
  • Poziom 10  
    Oddałem w końcu laptop do reklamacji.
    Jako, że producent daje gwarancję (zapiski w warunkach gwarancji) na całość 2 lata, a na baterię 0,5 roku, to miałem niewielkie szanse na naprawę gwarancyjną tej usterki. Uznałem jednak, że sprzedano mi urządzenie mobilne, które de facto przestało nim być przed upływem 2 lat. Skontaktowałem się z lokalnym rzecznikiem ochrony konsumenta (maja biura nawet mniejszych miastach), który doradził mi reklamowanie towaru u sprzedawcy jako niezgodnego z umową (mamy na to 2 lata) - na podstawie "Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego". Podszedłem do rzecznika po specjalny druczek, gdzie udzielono mi szczegółowych informacji na temat procedury i ewentualnych innych możliwych wyjściach. Po reklamacji u sprzedawcy po dwóch tygodniach (tyle mają czasu na odpowiedź) dostałem informację, że oczywiście czują się odpowiedzialni i dokonają wszelkich starań żeby zrealizować moje roszczenie, w tym celu wysłali sprzęt do autoryzowanego serwisu i poinformują mnie o możliwości odbioru w sklepie, w którym go kupowałem / reklamowałem. Czyli wygląda na to, że się da. Sklep, to dość duża sieciówka ze sprzętem komputerowym.
  • Poziom 10  
    Po prawie 2 miesiącach sprawa została załatwiona. Po oddaniu sprzętu do sprzedawcy (nie do gwaranta) jako niezgodnego z umową w ciągu ustawowych 14 dni otrzymałem pismo, w którym sprzedawca wyraził swoje stanowisko na temat mojego żądania (taka jest procedura) - pismo dostałem oczywiście 14-ego dnia, na szczęście przychylił się pozytywnie do sprawy wyrażając swoją ogromną chęć pomocy i niesienia zadowolenia swoim klientom. Następnie sprzęt został odesłany do serwisu zewnętrznego na naprawę, gdzie (ustawowo) miał spędzić max 28 dni roboczych. Czekałem te 28 dni, niestety nikt się do mnie nie odezwał, zacząłem interweniować, dopytywać w punkcie, którym zakupiłem sprzęt, ale nikt nie udzielił mi odpowiedzi innej niż: "sprzęt jest w serwisie zewnętrznym, jeszcze dzisiaj się dowiemy kiedy wróci i oddzwonimy do pana..." i tak 5 razy, oczywiście nie oddzwaniali. W końcu miałem uderzyć do centrali i do rzecznika praw konsumenta, ale na szczęście za 6 razem dostałem info, że sprzęt już jedzie i będzie do odbioru. W serwisie wymienili baterię i jest OK.
    Poza tym, że nie miałem kompa przez 2 miesiące, to uważam, że sprawa załatwiona pozytywnie, ponieważ nie musiałem płacić za baterię, a producent wykpił się z odpowiedzialności udzielając na nią krótkiej, bo tylko 6 miesięcznej gwarancji.
  • Poziom 10  
    Chciałem jeszcze nadmienić, że bateria mi śmiga w dalszym ciągu bez problemów. Nie daję jej się rozładować całkowicie. :) Nic się złego nie dzieje.
  • Poziom 10  
    A ja dodam, po kilkudziesięciu dniach użytkowania po naprawie, że teraz bateria (wymieniona) trzyma znacznie dłużej (około +40-50%) w stosunku do tej, która była od nowości, pojemność teoretycznie ta sama.
  • Poziom 11  
    kla napisał:
    Oddałem w końcu laptop do reklamacji.
    Jako, że producent daje gwarancję (zapiski w warunkach gwarancji) na całość 2 lata, a na baterię 0,5 roku, to miałem niewielkie szanse na naprawę gwarancyjną tej usterki. Uznałem jednak, że sprzedano mi urządzenie mobilne, które de facto przestało nim być przed upływem 2 lat. Skontaktowałem się z lokalnym rzecznikiem ochrony konsumenta (maja biura nawet mniejszych miastach), który doradził mi reklamowanie towaru u sprzedawcy jako niezgodnego z umową (mamy na to 2 lata) - na podstawie "Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego". Podszedłem do rzecznika po specjalny druczek, gdzie udzielono mi szczegółowych informacji na temat procedury i ewentualnych innych możliwych wyjściach. Po reklamacji u sprzedawcy po dwóch tygodniach (tyle mają czasu na odpowiedź) dostałem informację, że oczywiście czują się odpowiedzialni i dokonają wszelkich starań żeby zrealizować moje roszczenie, w tym celu wysłali sprzęt do autoryzowanego serwisu i poinformują mnie o możliwości odbioru w sklepie, w którym go kupowałem / reklamowałem. Czyli wygląda na to, że się da. Sklep, to dość duża sieciówka ze sprzętem komputerowym.


    Witam,
    czy mógłbym dostać kopię reklamacji do sprzedawcy? Chyba czeka mnie to samo.
    Byłem u rzecznika ochrony konsumenta to dostałem tylko druczek "Wniosek konsumenta o wszczęcie mediacji zmierzającej do polubownego zakończenia sporu cywilnoprawnego między konsumentem a przedsiębiorcą". A wydaje mi się,że to jest ostateczność.

    Pozdrawiam