Muszę dokonać pomiaru jak w temacie. Pomiar ten jest potrzebny do odpowiedniego wysterowania wzmacniacza o zmiennym wzmocnieniu dla uzyskania precyzyjnie kontrolowanej amplitudy wyjściowej układu generacyjnego.
Przy niższych częstotliwościach (tak do 0.5MHz) zdaje egzamin prosty uklad z wykorzystaniem szybkiego komparatora. Mierzony sygnał podaję na wejście nieodwracające, wyjście przez diodę Schottky'ego do kondensatora rzędu 10-100nF i do masy. Punkt połączenia kondensatora i diody podłączam do wejścia odwracającego. Taki układ ładuje kondensator wtedy, kiedy chwilowe napięcie sygnału wejściowego jest większe od napięcia panującego na kondensatorze. W ten sposób napięcie na kondensatorze po krótkim czasie osiąga wartość równą maksymalnej wartości napięcia w mierzonym sygnale.
No i teraz problem: przy 10MHz ta metoda bierze w łeb. Błąd jest rzędu 15-20%. Ja muszę regulować amplitudę z dokładnością do 50mV w skali maksymalnie 15V. Jeżeli uda sie lepiej, to dobrze. Nie wiem czy szybki komparator (np 7ns) nie dałby rady, ale jakoś nie widzi mi się kupowanie elementu za 30zł żeby się przekonać czy to w ogóle zadziała.
Czy ktoś spotkał się z takim problemem i ma jakieś rozwiązanie? Im tańsze tym lepsze.
Zaznaczam, że układy FPGA, CPLD i podobne odpadają. W układzie mam dostępny
mikrokontroler w dużą ilością IO (jeszcze z 20 wolnych pinów mam). Maksymalne próbkowanie wewnętrznego ADC to 200ksps.
Edit:
Pomyślałem że można ny wykorzystać układ sample-hold taktowany częstotliwością np 1MHz. Po dokonaniu wielu pomiarów można by z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że amplituda sugnału jest równa najwyższemu zanotowanemu wskazaniu. Problem jest tylko taki że taki pomiar trwa długo i nie jest w pełni kednoznaczny. Czy ktoś próbował czegoś takiego i może się wypowiedzieć na temat wykonalności czegoś takiego?
Przy niższych częstotliwościach (tak do 0.5MHz) zdaje egzamin prosty uklad z wykorzystaniem szybkiego komparatora. Mierzony sygnał podaję na wejście nieodwracające, wyjście przez diodę Schottky'ego do kondensatora rzędu 10-100nF i do masy. Punkt połączenia kondensatora i diody podłączam do wejścia odwracającego. Taki układ ładuje kondensator wtedy, kiedy chwilowe napięcie sygnału wejściowego jest większe od napięcia panującego na kondensatorze. W ten sposób napięcie na kondensatorze po krótkim czasie osiąga wartość równą maksymalnej wartości napięcia w mierzonym sygnale.
No i teraz problem: przy 10MHz ta metoda bierze w łeb. Błąd jest rzędu 15-20%. Ja muszę regulować amplitudę z dokładnością do 50mV w skali maksymalnie 15V. Jeżeli uda sie lepiej, to dobrze. Nie wiem czy szybki komparator (np 7ns) nie dałby rady, ale jakoś nie widzi mi się kupowanie elementu za 30zł żeby się przekonać czy to w ogóle zadziała.
Czy ktoś spotkał się z takim problemem i ma jakieś rozwiązanie? Im tańsze tym lepsze.
Zaznaczam, że układy FPGA, CPLD i podobne odpadają. W układzie mam dostępny
mikrokontroler w dużą ilością IO (jeszcze z 20 wolnych pinów mam). Maksymalne próbkowanie wewnętrznego ADC to 200ksps.
Edit:
Pomyślałem że można ny wykorzystać układ sample-hold taktowany częstotliwością np 1MHz. Po dokonaniu wielu pomiarów można by z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że amplituda sugnału jest równa najwyższemu zanotowanemu wskazaniu. Problem jest tylko taki że taki pomiar trwa długo i nie jest w pełni kednoznaczny. Czy ktoś próbował czegoś takiego i może się wypowiedzieć na temat wykonalności czegoś takiego?
