Dzięki za pomoc, ale diagnostyka już była robiona kilka razy. Nie chciałbym przytaczać szczegółów kto i co powiem tylko, że miałem 2 dni na zrobienie awarii, bo kolega jechał do roboty, do Szwajcarii. Na kolejnej "diagnostyce" zostały przecięte kable CAN tuż przy sterowniku i kupa ściemy, i kupa kasy w błoto za "zgaszenie kontrolki" Skończyło się (pozdrawiam niezwykle uprzejmego Pana z Tarnowa, który mimo 2giej w nocy sprzedał mi sterownik z odpowiednią końcówką w oznaczeniu) na wymianie sterownika , któremu w środku ścieżki poodlatywały. Kod usterki: wewnętrzny błąd sterownika, brak możliwości samoadaptacji // fizyczne uszkodzenie drajwerów silniczków krokowych, dolna PCB dobra, górna PCB uszkodzona, komunikacja wróciła po podłączeniu kabli // Auto doznało szoku elektrycznego (trzeba było m.in. kodować moduł komfortu), a za 2 miesiące jak kol. wrócił ze Swiss silnik był w kawałkach (jeszcze chodził) bo gostek od rozrządu co spalił sterownik pokrzywił dźwigienki i zawory. Dodam, że zaraz przy naprawie relektoraa nie podobał nam się 4 cylinder poza zakresem. Więcej szczegółów, schemat okablowania, oscylogramy mam zarchiwizowane po prostu KOCHAM fachowców w Janowie lubelskim...na których warsztacie nie wolno się odzywać ani słowem - jedyne co wolno, to papierosa zapalić