Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Nowoczesne samochody mogą być zagrożeniem

fanatykstaroci 29 Aug 2011 21:52 4589 22
Computer Controls
  • W dobie coraz większego rozwoju elektroniki samochodowej pojawia się pytanie, czy te auta są dalej bezpieczne. Naukowcy z kilku koncernów motoryzacyjnych postanowili odpowiedzieć sobie na to pytanie, jednak nie chodzi tu o kwestie awaryjności. Problemem może być to, co gnębi nasze komputery, a teraz także i komórki - wirusy. W samochodach coraz więcej jest zaawansowanych systemów elektronicznych - od ECU po systemy kontroli trakcji (zarządzające m.in. hamulcami), a w coraz większą ilość wkładane są układy np. ARM. Systemy operacyjne zarządzające całą infrastrukturą, komunikując się interfejsem LIN mogą powoli stać się narażone na ataki wirusów. Jak się mogą tam dostać? Przez sieci komórkowe (a może nawet i sieć internetową?). Producenci telefonów komórkowych i usługodawcy wpadli bowiem na pomysł, by sterować samochodami za pomocą właśnie takich aparatów, podłączając się do sieci samochodowej. Badania przeprowadzone w kontrolowanych warunkach wykazały, że elektronika samochodu narażona na działanie wirusa może spowodować poważne zagrożenie dla życia.

    Co Wy o tym sądzicie? Katastroficzna wizja SF czy uzasadnione obawy?

    Szczegóły w źródle: Link

    Cool? Ranking DIY
    About Author
    fanatykstaroci
    Level 13  
    Offline 
    fanatykstaroci wrote 116 posts with rating 25, helped 1 times. Live in city kwidzyn. Been with us since 2011 year.
  • Computer Controls
  • #2
    wariato
    Level 43  
    Zainstaluje się antywirusa i firewalla do auta i spokój :D Poza tym kto by chciał sterować autem przez telefon ? Przecież jazda autem i ,,trzymanie'' jego potencjału w rękach to cała przyjemność z jazdy, nie wiem jak reszta uważa.
  • #3
    User removed account
    User removed account  
  • #4
    fanatykstaroci
    Level 13  
    wariato wrote:
    Zainstaluje się antywirusa i firewalla do auta i spokój :D Poza tym kto by chciał sterować autem przez telefon ? Przecież jazda autem i ,,trzymanie'' jego potencjału w rękach to cała przyjemność z jazdy, nie wiem jak reszta uważa.

    Bardziej chyba chodzi tu o wykorzystanie telefony jako pilota do zamka centralnego i alarmu, tudzież immobilajzera, podobnie zresztą jak ktoś w USA stworzył auto, do którego trzeba było tablet włożyć, by jechać, i jednocześnie pokazywał parametry pojazdu.

    Motronic.. tak, ale to samo parę lat temu mówiono o komórkach. Wyobrażasz sobie wirusa na na Nokii 3310? A teraz to już norma, o czym zresztą ktoś tu na elektrodzie niedawno pisał chyba.

    Ja tam też sceptycznie do tego podchodzę, ale może inni się na tym lepiej znają. A takie pesymistyczne wizje bywają ciekawe :)
  • #5
    skwarek5
    Level 11  
    Jeśli telefonem będzie można sterować tylko takimi rzeczami jak centralny zamek, alarm czy immobilizer to jedyne na co możemy się narazić to straty finansowe. Pod warunkiem jednak,że te systemy nie będą podłączone w żaden sposób do centralnego komputera sterującego wszelkimi systemami wspomagania jazdy. No przynajmniej mi tak się wydaje ;)
  • Computer Controls
  • #6
    grzeniu_pl
    Level 14  
    Obawy są jak najbardziej uzasadnione. To tylko kwestia czasu.... :)
  • #7
    luke666
    Level 33  
    Niedawno problem był wspominany w aspekcie bezpieczeństwa elektrowni jądrowych. Zabezpieczeniem są pamięci, które w sposób fizyczny są zabezpieczone przed możliwością modyfikacji lub usunięcia danych.
  • #8
    kloszi
    Level 20  
    Oczywiście że istnieje możliwość wgrania wirusa :) Sam pracuję nad OS-ami do samochodu. Już niedługo Android będzie w samochodzie... ;)
  • #9
    att
    Level 14  
    wariato wrote:
    Poza tym kto by chciał sterować autem przez telefon ? Przecież jazda autem i ,,trzymanie'' jego potencjału w rękach to cała przyjemność z jazdy, nie wiem jak reszta uważa.


    Agenta 007 Jej Królewskiej Mości w filmie "Jutro nie umiera nigdy" nie oglądałeś ;)
  • #10
    johnson255
    Level 17  
    Oczywiście, że tak! Do samochodów pakują coraz więcej ARM-ów, tworzą to coraz bardziej nowe i rozbudowane platformy. Zauważcie, że te procesory obsługują Windows mobile, Android itp. Więc w czym problem? Przecież nie raz było głośno o tym, że spółki takie jak bodajże Nokia czy Apple biorą udział w tworzeniu systemów do samochodów. Panowie to będzie szybciej niż myślicie, a nawet już jest. Tylko zanim do nas to przyjdzie to trzeba będzie trochę poczekać. Bo nie każdego na takie cuda techniki będzie stać.
  • #11
    mczapski
    Level 39  
    Biorąc pod uwagę kierunek rozwoju techniki motoryzacyjnej to nie ma wątpliwości, że możliwości wirusowania nadejdą a raczej już są. Skoro istnieje możliwość zinegrowanej sieci mutlimedialnej z konieczności współpracującej z siecią sterowania pojazdem to już tylko potrzebne uzasadnienie dla potrzeb. Na pierwszy rzut oka kojarzy się to z działalnością przestępczą, ale może tylko z oszustwami. Może znajdą się sposoby aby system samochodu wymuszał na użytkowniku przedwczesne i niepotrzebne usługi. Teraz np podobną funkcję pełnią SMSy. Jeśli bardziej rozwinie się nawigacja to może się okazać, że kierowca nieświadomie (za sprawą tejże) zawadzi o miejsca zupełnie jemu niepotrzebne i zostawi nieco kasy gdzie trzeba. W skrajnych przypadkach unieruchomienie pojazdu lub wywołanie konkretnych niesprawności. Obecnie wydaje się to nieracjonalne, ale podobną ocenę już przeżywaliśmy w stosunku do innych dziedzin życia. Czyli zagrożenie jak najbardziej realne. Kupujmy zatem auta marki TATA, gdzie jeszcze niewiele nowinek.
  • #12
    koczis_ws
    Level 27  
    Moim zdaniem takich rzeczy powinno się zabronić. Poco co kierowcy internet w samochodzie w czasie jazdy. Ma się skupić na drodze ewentualnie GPS. Jak się zatrzyma to se może poserfować, a w czasie jazdy ewentualnie pasażerowie (dzieci) żeby się nie nudzili. Ale to musi być całkowicie odcięte od systemów samochodu bez możliwości JAKIEJKOLWIEK ingerenci do tych systemów z zewnątrz, przynajmniej w czasie jazdy. Praktyka mówi , że niema idealnych zabezpieczeń i w każdej chwili ktoś może przejąć kontrolę nad naszym samochodem.
    Pozdrawiam
  • #13
    daavid117
    Level 42  
    No, no hacking samochodów powiadacie... Tradycyjni złodzieje odejdą do lamusa ze swymi łomami, drutami oraz niewielkimi układami elektronicznymi. Będzie wystarczała odpowiednia aplikacja na smartphonie.
  • #14
    lukas1121
    Level 18  
    davvid ja zapraszam złodzieje do mojej czerwonej bestii:) od roku brak kluczyka do zamka i jakoś nikt mi pionerka nie podprowadził:P mowa oczywiście o maluchu:)

    A wracając do tematu, już kiedyś mówiłem że samochód to ma być samochód nie komputer choinka i lodówka w jednym.
  • #15
    daavid117
    Level 42  
    lukas1121 wrote:
    davvid ja zapraszam złodzieje do mojej czerwonej bestii:) od roku brak kluczyka do zamka i jakoś nikt mi pionerka nie podprowadził:P mowa oczywiście o maluchu:)

    Mojego auta też nikt nie podprowadzi bez łomu i znajomości jego stacyjki. W nim jest tyle elektroniki co w taczce ;).
  • #16
    RitterX
    Level 39  
    Problemem może być nie tyle świadome i celowe działanie co nieprzewidziana reakcja na obcy kod powodująca np. "przeciek pamięci". W samochodzie oprócz "dupereli" typu GPS jest sporo dosyć odpowiedzialnych za życie kierowcy systemów począłwszy na ABS czy sterowaniu z kierownicy a skończywszy na niby nic nie znaczącej "stacyjce". Badania te i podobne nie tyle mają prowadzić do wniosków jak zabezpieczeć co do tego jak nie budować cyfrowych systemów samochodowych.
  • #17
    gbd.reg
    Level 21  
    A ja się założę, że możliwość zawirusowania auta jako pierwsi wykorzystają producenci oprogramowania, a nie hakerzy, wydając oprogramowanie antywirusowe dla auta, oczywiście wymagające corocznych opłat w niemałej wysokości ;)
  • #18
    tpl
    Level 19  
    http://www.motofakty.pl/artykul/nowoczesne_metody_wlaman_do_samochodow.html

    Gdyby link przestał być aktywny pozwoliłem sobie wkleić.



    Trudno znaleźć nowoczesny samochód bez komputera pokładowego oraz innych urządzeń elektronicznych. Są bardzo pomocne, ale i one – jak przysłowiowy kij – mają dwa końce.

    Przed rokiem udowodniono, że za pomocą napisanego w domu programu oraz standardowego portu komputerowego można przejąć kontrolę nad cudzym samochodem. Mówiąc krótko: auto okazało się równie podatne na ataki hakerów, jak komputer na naszym biurku.

    Zespół naukowców z University of California-San Diego oraz ekipa z University of Washington pokazały, że można przejąć kontrolę nad pedałami gazu i hamulca, zmienić wskazania prędkościomierza, manipulować klimatyzacją, radiem a nawet po prostu zamknąć pasażerów w samochodzie!

    Naukowcy nie chcieli ujawnić, jakie modele aut poddali sprawdzianom, ale piętą achillesową wszystkich był system Controller Area Network (CAN), od 2008 roku obowiązkowy we wszystkich samochodach, produkowanych w Stanach Zjednoczonych. Program CarShark, napisany przez naukowców, śledził ruch w CAN i dodawał swoje własne komendy.

    Badając działanie swojego programu, naukowcy wprowadzali różne informacje do systemu auta na chybił trafił i obserwowali, jakie zakłócenia spowodował. Wyniki były szokujące! Okazało się, że hamulce nie działały mimo naciskania pedałów, gasły silniki.

    Fot. Chevrolet Niektóre ataki były bardzo proste. Jeden z hakerskich modułów miał zaledwie 200 wierszy kodu a zaczynał działać 60 sekund od uruchomienia. Najpierw było tylko tykanie, później włączał się klakson, następnie wyłączały się zegar i silnik oraz zatrzaskiwały drzwi.

    Na szczęście taki atak nie jest zbyt prosty i wymaga zarówno pewnej biegłości w programowaniu, jak i dostępu do komputera samochodu. Wydawało się zatem, że jest to dmuchanie na zimne. Wyniki kolejnych testów wykazały, że w podobny sposób można przejąć kontrolę nad autem za pomocą urządzeń bezprzewodowych, takich jak Bluetooth albo odtwarzacz multimediów.

    Bluetooth stosowany jest powszechnie, by można było rozmawiać przez telefon nie odrywając rąk od kierownicy. Technologia ta ma jednak swoje wady. By za jego pomocą przejąć kontrolę nad autem, naukowcy wykorzystali smartfon, który połączył się właśnie przez Bluetooth z system komputerowym samochodu. Ryzykowne są także systemy bezpieczeństwa, które za pomocą telefonii komórkowej alarmują i wzywają pomoc, kiedy kierowca miał wypadek. Naukowcy wykonali ze smartfona 130 połączeń do samochodu a następnie załadowali do jego systemu 14-sekundowy hakerski plik audio.

    Równie ryzykowne może być korzystanie z samochodowego odtwarzacza multimediów. System komputerowy auta połknął trojana z pliku mp3. Kiedy kierowca rozkoszował się piosenką, haker przejmował kontrolę nad centralnym zamkiem, systemem GPS – dzięki któremu mógł śledzić samochód, hamulcami oraz innymi urządzeniami auta.

    Na ten rodzaj ataku szczególnie narażone są osoby, które korzystają z internetowej wymiany plików. Nigdy nie wiadomo, co ściągną razem z utworem.

    Z przestępczego punktu widzenia, dla hakera taki atak może oznacza możliwość zlokalizowania auta, zdalnego otwarcia drzwi i sprzedania tej informacji bezpośrednim złodziejom. Wykonawcy mogą także zamówić u swojego informatyka przygotowanie im określonych typów aut, znajdujących się na danym obszarze.

    Naukowcy przyznają, że takie próby kradzieży są na razie mało prawdopodobne. Metody stosowane dotąd przez złodziei są prostsze, tańsze i równie skuteczne. Dodatkowym kłopotem dla hakerów jest także Fot. Shutterstock różnorodność urządzeń elektronicznych stosowanych w samochodach. Trojan, który sprawdzi się w modelu z jednego roku, może okazać się bezużyteczny nawet w tym samy modelu, ale z innego roku. Trudno jednak udawać, że niebezpieczeństwa nie ma. Przekonała się o tym Toyota, kiedy musiała uporać się z problemem „wadliwych” skomputeryzowanych hamulców w priusie. Winę zrzucano na producenta, gdy przyczyna leżała zupełnie gdzie indziej. Łatwo sobie także wyobrazić wariatów, którzy dla samej przyjemności zrobienia rozróby na drodze, nie oglądając się na skutki i ofiary, zaatakują zupełnie im obce auta.

    Właśnie dlatego badania nad możliwością przejęcia kontroli nad samochodami przez hakerów w USA nadzoruje National Academy of Sciences a w Europie Center for Automotive Embedded Systems Security.
  • #20
    daavid117
    Level 42  
    kidu22 wrote:
    Stoisz na kładce nad autostrada i skanujesz samochody.
    Jak złapie bakcyla to jest twój..................

    Zupełnie jak wardriving swego czasu. Nawet nazwa też pasuje.
  • #21
    Marian B
    Level 37  
    Czyli bardzo prosty wniosek: najskuteszniejsze i najpewniejsze w działaniu to samochody pozbawione elektroniki. Jeżdziły takie przez prawie 100 lat, i miały wcale nie najgorsze osiągi i komfort. Moim zdaniem, do stosowania elektroniki w samochodach zmusza przede wszystkim dążenie za wszelką cenę do maksymalnego zysku. No bo zbudowanie dobrze/perfekcyjnie działających układów mechanicznych jest w obecnych czasach dużo droższe niż wsadzenie jakiegoś procesora, który z natury jest bardziej podatny na uszkodzenia w porównaniu z nawet nie najgrubszym prętem stalowym.
    Całkiem możliwe, że pojawią się producenci oferujący samochody z duszą, czyli bez elektroniki, za dużo większe pieniądze. Bo trzeba też zwrócić uwagę na to, że mechanika precyzyjna też nie stoi w miejscu.
    Oczywiście mam na myśli tylko układy związane z ruchem samochodu. Radia samochodowego jednak nie da się wykonać za pomocą tylko mechaniki precyzyjnej.
  • #22
    koczis_ws
    Level 27  
    Ech ... nie było jak Maluch. Jak się coś stało to sznurkiem się dało naprawić i się jechało dalej. Nigdy nie miałem tak, żeby się nie dało o własnych siłach dotoczyć do domu. A teraz pierdyknie jakiś głupi układzik i pozostaje tylko laweta.
  • #23
    tpl
    Level 19  
    Nie licząc radia i dwóch radiotelefonów w moim "wozie" elektronika znajduje się tylko w przerywaczach kierunkowskazów i wycieraczek, a osiągi ma nie gorsze niż nie jeden na procesorze.