Piszę w sprawie Fiata Punto I 75 ELX 1.2 benzyna 1995r.
Gdy odpalam na zimnym silniku obroty wzrastają do 2500, po czym po chwili spadają do ok 1500. Gdy pochodzi ok minutę to obroty zaczynają falować (spadają do ok 850 i wracają ponownie do ok 1500 i tak z cztery - pięć razy i wszystko jest ok). Dodam, że silniczek krokowy był niedawno wymieniany.
Co najgorsze, to samo dzieje się podczas jazdy. Gdy wyjadę ok 200 metrów, mimo wciśniętego gazu samochód nie idzie, obroty spadają tak jak na jałowym, prędkość spada, dopiero po chwili samochód gwałtownie przyspiesza (i znowu tak ok 4-5 razy). To jest strasznie denerwujące a na skrzyzowaniach niebezpieczne.
Miał może ktoś taki przypadek.
Na co mogę zwrócić uwagę?
Proszę o rady
Gdy odpalam na zimnym silniku obroty wzrastają do 2500, po czym po chwili spadają do ok 1500. Gdy pochodzi ok minutę to obroty zaczynają falować (spadają do ok 850 i wracają ponownie do ok 1500 i tak z cztery - pięć razy i wszystko jest ok). Dodam, że silniczek krokowy był niedawno wymieniany.
Co najgorsze, to samo dzieje się podczas jazdy. Gdy wyjadę ok 200 metrów, mimo wciśniętego gazu samochód nie idzie, obroty spadają tak jak na jałowym, prędkość spada, dopiero po chwili samochód gwałtownie przyspiesza (i znowu tak ok 4-5 razy). To jest strasznie denerwujące a na skrzyzowaniach niebezpieczne.
Miał może ktoś taki przypadek.
Na co mogę zwrócić uwagę?
Proszę o rady