Pytanko-przez przypadek trafiłem dziś do serwisu Toyoty.Mechanik stwierdził-łańcuch rozrządu do wymiany i to szybko.Autko jest z 2000r 1,4 VVti oryginalny Japończyk przebieg 210000km.Ewentualny koszt naprawy od 2500zł w zwyż.Czy to konieczne, słyszałem że wymienia się tylko paski?Jakie ewentualnie mogą być konsekwencje?Czy zdać się na serwis czy oddać do warsztatu z polecenia?Czy przy wymianie rozrządu warto robić uszczelniacze?Silnik bierze olej 1l na o/k 3000km.