Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ważne! Potrzebna szybka rada! Serwis zniszczył mi płytę główną

White_LBM 03 Sep 2011 15:52 7097 30
Altium Designer Computer Controls
  • #1
    White_LBM
    Level 9  
    Witam!
    Jestem tutaj świeżym userem. Mam mocno skomplikowaną sprawę, ale po kolei. Jakieś tydzień temu oddałem mojego Compala JFL92 do serwisu w Lublinie celem zdiagnozowania uszkodzenia sprzętu (tak, tak, rebouling), po dwóch dniach usterkę oczywiście odnaleźli i krzyknęli za naprawę 390zł plus diagnoza, czyli 450zł. No to podziękowałem, a że była to pierwsza usterka w tym laptopie, i o pieczeniu nic nie słyszałem, to zabrałem stamtąd mojego lapka i od razu pojechałem do xxxx, gdzie za tą naprawę wołali tylko 250zł. W ten sam dzień, czyli w środę (31.08). Laptop miał być gotowy na następny dzień, przeciągało się, aż do dziś, gdzie dziś dowiedziałem się, że uszkodzona jest płyta główna. Czyli prawdopodobnie podczas dłubania serwisant rozpierdzielił mi płytę główną.
    Zadzwoniłem do pierwszego serwisu i oni mi powiedzieli, że są pewni, że był uszkodzony tylko układ graficzny, świadczy o tym kwit który mi wydali, jak kompa z serwisu odbierałem.


    Dlatego pytam, czy jest szansa, żeby udowodnić im zniszczenie płyty głównej, przy czym naprawa na ich koszt, lub nie wiem, zwrot pieniążków za laptopa (co mało realne). Jak radzicie, co zrobić.

    Interesuje mnie również jakie płyty pasują do Compali, chodzi mi o takie w których będę mógł zainstalować lepszą kartę graficzną nisz 8600 i ATI. Proszę o pomoc, bo jeśli chodzi o sprawę płyt głównych to jestem totalnym laikiem.
    Parametry:

    Compal JFL92 Santa Rosa Refresh 15.4"
    Procesor T9300
    Intel Wireless WIFI Link 4965AGNMM2


    Mam nadzieję, że wątek jest w odpowiednim dziale, jeśli nie to proszę o przyklejenie.
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • Altium Designer Computer Controls
  • #2
    goldi74
    Level 43  
    White_LBM wrote:
    Dlatego pytam, czy jest szansa, żeby udowodnić im zniszczenie płyty głównej, przy czym naprawa na ich koszt, lub nie wiem, zwrot pieniążków za laptopa (co mało realne). Jak radzicie, co zrobić.


    Z Twojego opisu za bardzo nie wiadomo który serwis chcesz obarczyć odpowiedzialnością za uszkodzenie płyty głównej.
  • #3
    White_LBM
    Level 9  
    Ten od którego dostałem informację, że płyta jest zepsuta. Pierwszy serwis jasno mi powiedział, że karta jest do zrobienia. Mam na to papier.
  • #4
    lisek88_517
    Level 15  
    Jaką masz pewność, że nie zrobił tego ten pierwszy? Sprawdzałeś po odbiorze od nich?
  • Altium Designer Computer Controls
  • #5
    White_LBM
    Level 9  
    Komputer miał te same objawy co wcześniej, więc podejrzewam, że nic się nie zmieniło. Ciekawe jest to, że laptop miał być zrobiony na następny dzień, a później się okazało, że się sprawa przeciąga. A kilka razy dzwoniłem się dowiedzieć, to był cały czas na warsztacie... Z resztą jak by uszkodzili w pierwszym serwisie płytę główną o by mi powiedzieli "Panie płyta główna padła... rób co chcesz". Ale oni mi jasno powiedzieli, że płyta jest ok, tylko rebouling potrzebny.
  • #6
    User removed account
    User removed account  
  • #7
    White_LBM
    Level 9  
    Motronic wrote:
    Nikomu winy nie udowodnisz.

    He, to ciekawe, serwisy biorą ciężką kasę za naprawę i biorą też odpowiedzialność za sprzęt który się przynosi. Równie dobrze mogą Ci wykręcić połowę sprzętu, wstawić gorszy i też ich to ominie. Toż to ładowanie klienta w biały dzień. Ciekawe co powiedzą na ten stan rzeczy w BOKiK...
  • #8
    User removed account
    User removed account  
  • #9
    White_LBM
    Level 9  
    Motronic wrote:
    A serwis ci powie, że nie podobała ci się cena usługi, odebrałeś i zaniosłeś sprzęt do firmy "Krzak", tam go spartolili do końca a teraz szukasz sponsora na naprawę.


    Musisz zrozumieć, że ja będę żądał zadośćuczynienia od serwisu który spierdzielił mi płytę główną. W tym pierwszym serwisie to zrobili mi tylko diagnostykę, wystawili kiwta, że odmówiłem naprawy. Następnie po niespełna godzinie byłem już w tym drugim serwisie, gdzie mieli go naprawić, a go dobili. Więc skoro jak oddawałem kopa do drugie serwisu to płyta główna była cała, bo w przeciwnym wypadku I serwis wystawił by notę, że płyta padnięta, co im zależało, nawet gdyby sami ją zepsuli. I tak bym się nie dowiedział.
  • #10
    _haker_1
    Level 32  
    Kolega powiedzial Ci jak to wyglada - nie udowodnisz im winy i tyle. Powiedza, ze laptop przyniosles do nich z uszkodzona plyta glowna i tyle. Jedyne co mozna robic w sytuacja odniesia do seriwsu to przy dawaniu im sprzetu do naprawy spisac wstepny protokol "komputer wlacza sie, prawdopodobna usterka grafiki". I jesli wtedy po odbiorze jest jeszcze gorzej to mozna czegos rzadac.
    W przypadku jak opisales, odpowiedza Ci ze laptop byl uszokdzony i tak samo uszkodzony Ci oddaja. Winy nijak nie udowodnisz. Powiedza, ze mozesz im wytoczyc sprawe, ktora z oczywistych powodow przegrasz z braku dowodow. Niestety ja tez raz stracilem 350 na podobnym przekrecie. Jedyne co mozesz robic to mowic kolegom, zeby z teog seriwsu nie korzystali - nie mozesz tego robic publicznie bo moga Ci wytoczyc sprawe o pomowienia, ktora wygraja.
  • #11
    White_LBM
    Level 9  
    _haker_1 wrote:
    Kolega powiedzial Ci jak to wyglada - nie udowodnisz im winy i tyle. Powiedza, ze laptop przyniosles do nich z uszkodzona plyta glowna i tyle. Jedyne co mozna robic w sytuacja odniesia do seriwsu to przy dawaniu im sprzetu do naprawy spisac wstepny protokol "komputer wlacza sie, prawdopodobna usterka grafiki". I jesli wtedy po odbiorze jest jeszcze gorzej to mozna czegos rzadac.
    W przypadku jak opisales, odpowiedza Ci ze laptop byl uszokdzony i tak samo uszkodzony Ci oddaja.


    Rozumiem, że w przypadku spisania protokołu przyjęcia sprawa jest do wyjścia. Tylko że ja taki protokół mam, bo przy przyjęciu laptopa musi być coś takiego wydane.
    Zgłoszona usterka: grafika
    Fajnie, dowiedziałem się godzinowo o której odbierałem sprzęt z serwisu I (12.34) a w serwisie II byłem o godzinie 13.25.

    Widzę, że wg Was sprawa jest przegrana, co mnie niezmiernie smuci, bo nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. Biorąc pod uwagę że laptop był o niezłych parametrach i w dobrym stanie, będzie mi go szkoda sprzedać na części.
    Jeszcze nie zakopuję topora wojennego dopóki wszystkiego się nie dowiem i nie spróbuję każdego sposobu. Będę informował na bieżąco.
  • #12
    jankolo
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    White_LBM wrote:
    dowiedziałem się godzinowo o której odbierałem sprzęt z serwisu I (12.34) a w serwisie II byłem o godzinie 13.25.

    Ale w międzyczasie laptop był w Twoich rękach i mogłeś zrobić z nim cokolwiek, nawet go zepsuć. I jeszcze jedno: dlaczego nie dopuszczasz myśli że ten pierwszy serwis postawił złą diagnozę? Dlaczego nie dopuszczasz myśli, że ten pierwszy serwis rozbierająć, diagnozując i składając ponownie laptopa nie uszkodził płyty głównej?
    Jesteś na straconej pozycji, przykro mi. Nie masz żadnych argumentów w walce z tym drugim serwisem. Z tym pierwszym zresztą też nie.
  • #13
    White_LBM
    Level 9  
    jankolo wrote:
    White_LBM wrote:
    dowiedziałem się godzinowo o której odbierałem sprzęt z serwisu I (12.34) a w serwisie II byłem o godzinie 13.25.

    Ale w międzyczasie laptop był w Twoich rękach i mogłeś zrobić z nim cokolwiek, nawet go zepsuć. I jeszcze jedno: dlaczego nie dopuszczasz myśli że ten pierwszy serwis postawił złą diagnozę? Dlaczego nie dopuszczasz myśli, że ten pierwszy serwis rozbierająć, diagnozując i składając ponownie laptopa nie uszkodził płyty głównej?
    Jesteś na straconej pozycji, przykro mi. Nie masz żadnych argumentów w walce z tym drugim serwisem. Z tym pierwszym zresztą też nie.


    Nie twierdzę, że tak nie mogło być że źle go złożyli, ale jak sam widzisz, jest to dymanie klientów na grubą kasę, bo za naprawę biorą grubą kasę, a jak coś spierdzielą to się wypinają. Samowolka...
    Jak ktoś mi już napisał, jak nic nie wskóram to wezmę laptopa na przegląd do trzeciego serwisu, zobaczę co mi powiedzą. Ale jedno jest pewne, sprzedam go, bo jak takie akcje mają się powtarzać cały czas to ja dziękuję.
    Mam nauczkę, że kupiłem za niższe pieniądze komputer bez marki, teraz ani części ani sensownego serwisu.
  • #14
    powerm
    Level 23  
    Czemu uważacie że sprawa jest stracona?
    Można załatwić sprawę po dobroci, idziesz do szefa, nie serwisu ale firmy. Mówisz co i jak, pokazujesz kwit, grozisz sądem i oddaniem sprzętu do ekspertyzy. Jeśli to nie pomaga idziesz do rzeczoznawcy który stwierdza uszkodzenie wywołane naprawą (jeśli naprawiali w partacki sposób będą tego ślady na płycie, flux, przypalone elementy itd.). Zakładasz sprawę cywilną w sądzie konsumenckim (taniej) albo cywilną (drożej). W pozwie musisz określić o co walczysz czyli naprawę, zwrot kosztów sądowych, jakieś zadośćuczynienie.
    Szef firmy zwykle woli zapłacić za święty spokój nawet nie będąc do końca przekonanym niż włóczyć się po sądach. Jeśli masz wygadanego znajomego możesz go zabrać ze sobą do szefa i przedstawić jako znajomego adwokata.
  • #15
    strucel
    Level 33  
    1- Koszt rzeczoznawcy honorowanego przez sad tzn biegłego - przekroczy pewnie dwukrotnie wartość tej płyty sprawnej.
    2- Na rozprawe przed sadem konsumenckim musza zgodzic sie obie strony (ten sąd jest dobrowolny) ale jak sie zgodza musza honorowac wyrok a sąd ma skrzywienie prokonsumenckie -pokaz mi szefa firmy który sie na takie cos zgodzi.
    Poza tym rzeczoznawca nie okresli kto uszkodził płytę . W ogole to jakaś mętna ta sprawa bo
    rozumiem ze teraz sa inne objawy niz przedtem bo jak takie same a tylko inna diagnoza to nie ma o czym mowic.
  • #16
    dariuszj
    Level 20  
    Po pierwsze, diagnoza pierwszego serwisu nie musi być trafna. To się okazuje po właściwej naprawie. Po drugie, w sprawę zaangażowane były dwa serwisy, stąd nie wiadomo czy np. pierwszy serwis nie zepsuł płyty w trakcie diagnozy. Po trzecie, oddając sprzęt do drugiego serwisu sam napisałeś, że była zgłoszona usterka grafiki co nie jest równoznaczne z diagnozą. Dla mnie diagnozy innych serwisów zgłaszane przez klientów nie mają żadnego znaczenia. Nawet traktuję je jako utrudnienie. Wolę opis usterki przez klienta. Nawet pozostawione ślady typu przegrzanie płyty, bąble, przypalony flux nie dają informacji, który serwis zawinił. Tak na marginesie. Czasami diagnoza może być trafna, ale obszar uszkodzenia może znajdować się w innym miejscu. Np. objawy wskazują na uszkodzenie układu grafiki, czyli naprawa to reballing lub wymiana układu na nowy. Reballing- nie działa, wymiana układu- nie działa. Dalsze badanie daje właściwą przyczynę- uszkodzenie obwodu drukowanego. Nienaprawialne, dodatkowo w trakcie operacji uszkodzenie obwodu pogłębiło się. Co to oznacza? Czy serwis zepsuł? Żaden serwis, w którym pracują realnie myślący ludzie nie da gwarancji, że tak właśnie nie będzie. W twoim przypadku tak właśnie mogło być. Podobnie rzecz się ma np. w przypadku samochodu. Jaki serwis zagwarantuje, że odkręcając głowicę silnika nie urwie się któraś szpilka?
  • #17
    femio
    Level 17  
    Witam.
    Sorki za wtrącenie i obiektywność ale ja to widzę tak...
    Zaniosłeś laptopa do pierwszego serwisu .. Ten w celu zdiagnozowania usterki podstawił nowy układ na płytę... płyta ruszyła..za co policzyli sobie kosmiczną cenę (spraw indywidualna serwisu...) nie zgodziłeś się.. co za tym idzie ... wstawili ci stary układ....nie przywiązując się do tego...byle jak...byle wlutowane.
    Poszedł kolega do drugiego serwisu....gdzie może z braku umiejętności... bądź złego wlutowania pierwszego serwisu...zdiagnozowali usterka płyty głównej. Znaczy to tyle co nic..
    Jak kolega jest w stanie udowodnić serwisowi, że podczas pierwszego czy drugiego reballingu powstała usterka?
  • #18
    User removed account
    User removed account  
  • #19
    tedd
    Level 25  
    Pierwsze pytanie jakie usłyszy kolega w tej sprawie brzmi "czy uszkodzony sprzęt oddał Pan do naprawy do serwisu autoryzowanego" Proponuję w tej sytuacji zamienić słowo "renomowany" na "autoryzowany". Jeżeli oddasz sprzęt w celu doprowadzenia do stanu pierwotnego do firmy która wg Ciebie spowodowała uszkodzenia to odpowiedź rzecznika morze brzmieć "serwis nie autoryzowany ma prawo naprawiać laptopa w nieskończoność"
  • #20
    White_LBM
    Level 9  
    pleplaaa wrote:
    Moim zdaniem kolego White_LBM podchodzisz zbyt emocjonalnie do tego. NOWY chip graficzny, to wydatek rzedu 300zl plus robocizna. Wiec nie dziw sie, ze naprawa kosztuje 400-450zl. To po pierwsze. A po drugie, trzeba bylo oddac sprzet do renomowanego serwisu. Teraz mozesz miec pretensje tylko do siebie. Nic nikomu nie udowodnisz. "Ekspertyza" z jakiegokolwiek serwisu, w przypadku sprawy sadowej, moze ci sluzyc jedynie do rozpalenia w piecu. Dla sadu wiazaca jest opinia bieglego, a takiego, w zakresie plyt glownych laptopowych, chyba jeszcze u nas w kraju nie ma.


    Emocjonalnie? wczoraj byłem nieźle wk******y na całą sytuację. A sprzęt poszedł po to by podgrzać zimne luty, więc o wymianie czegokolwiek nie było mowy. Oba te serwisy mają markę w Lublinie, z tym, że ten drugi jest jednym z większych dystrybutorów na lubelski rynek, ale z tego co się oczytałem to dużo jest opinii, że źle się ze sprzętem obchodzą. Ale oczywiście po fakcie.


    tedd wrote:
    Pierwsze pytanie jakie usłyszy kolega w tej sprawie brzmi "czy uszkodzony sprzęt oddał Pan do naprawy do serwisu autoryzowanego" Proponuję w tej sytuacji zamienić słowo "renomowany" na "autoryzowany". Jeżeli oddasz sprzęt w celu doprowadzenia do stanu pierwotnego do firmy która wg Ciebie spowodowała uszkodzenia to odpowiedź rzecznika morze brzmieć "serwis nie autoryzowany ma prawo naprawiać laptopa w nieskończoność"


    Nie ma już serwisów Compala w Polsce z tego co mi wiadomo, ta firma wycofała się z Polskiego rynku.
  • #21
    tedd
    Level 25  
    A, co ma piernik do wiatraka? Autoryzację zdobyć może każdy kto spełni nałożone wymagania, a wyjście firmy z rynku nie jest równoznaczne z wycofaniem autoryzacji (zdobycie autoryzacji jest kosztowne). Popatrz wokół siebie ile masz punktów z autoryzacją na naprawę różnorakich rzeczy ruchomych. Niektóre firmy posiadają wiele autoryzacji. Trochę inaczej jest z samochodami. Każdy inny serwis to tylko serwis nawet jak używa magicznego słowa "profesjonalny" i to Ty podejmujesz ryzyko oddając sprzęt do naprawy poza siecią serwisów autoryzowanych.
  • #22
    powerm
    Level 23  
    Strucel - koszt rzeczoznawcy wysoki ale jeśli się to w pozwie zaznaczy zwracany jest przez stronę przegraną. Sąd konsumencki jak się uda a jak nie to cywilny. Przy odpowiednio napisanym koszcie jedyną stratą będzie czas, dodam że także czas przeciwnej strony. Rzeczoznawca określi uszkodzenia spowodowane niewłaściwą naprawą a nie rozstrzygnie czy serwis był winien. Pierwszy jest nie winien bo nie zrobił właściwie nic. Drugi podjął się naprawy ale coś mu nie wyszło.
    Ja podałem kolejne kroki które można zrobić w tej sprawie (eskalacja), nie daje żadnej gwarancji że się uda(niestety tak już to jest). Właściwie w tej sprawie to już nie jestem do końca pewien co który serwis zrobił? Czy pierwszy tylko rozłożył i złożył sprzęt (albo tylko przetestował grafę, poszukał w googlu i dał cenę) a drugi fizycznie wykonał naprawę?
    Może pierwszy niewłaściwie zdiagnozował a dobrze zrobił to dopiero ten drugi serwis?
    To właściwie sprawa nie na elektrodę ale na którychś z forów prawniczych.
    Zaś ludowa mądrość życiowa brzmi im więcej papieru tym d..a czystsza. Więc zbieraj papiery oświadczenia i pytaj ale na innym z forów bo to sprawa prawnicza.
  • #23
    ^ToM^
    Level 39  
    White_LBM wrote:

    Dlatego pytam, czy jest szansa, żeby udowodnić im zniszczenie płyty głównej, przy czym naprawa na ich koszt, lub nie wiem, zwrot pieniążków za laptopa (co mało realne). Jak radzicie, co zrobić.


    Widzę 2 możliwości:
    a. olać i kupić nowy komputer
    b. jak nie szkoda Ci zdrowia, czasu, etc. założyć sprawę w sądzie. Szanse wygrania są spore. Znam podobne przykłady, skutecznie rozwiązane na korzyść klienta.
    Pozdrawiam
  • #24
    Bartusjusz
    Level 25  
    Autorze:
    -jak zachowuje się teraz laptop a jak zachowywał się przed 'naprawą'.
    -dasz radę go rozkręcić, sfotografować płytę a potem złożyć?

    Co do sprawy sądowej, cóż płyta kosztuje około 50zł(z uszkodzoną grafiką), szansa że wygrasz jest raczej mała, warto Ci ryzykować za tą kwotę?
  • #25
    White_LBM
    Level 9  
    Rozmawiałem z Panią Rzecznik praw konsumenta i powiedziała podobnie jak większość z forumowiczów, że będzie bardzo ciężko to udowodnić. No niestety taka jest prawda. Jeszcze pójdę do serwisu, spróbuję coś ugrać. Kupuję nowego laptopa, wybrałem MSI GT683. A co do Compala to i tak jest na sprzedaż.

    Bartusjusz wrote:
    Autorze:
    -jak zachowuje się teraz laptop a jak zachowywał się przed 'naprawą'.
    -dasz radę go rozkręcić, sfotografować płytę a potem złożyć?


    Dam radę, jak odbiorę laptopa, a co planujesz? :)
  • #26
    Bartusjusz
    Level 25  
    Możesz zobaczyć w jakim stanie go zostawili :)


    Nie odpowiedziałeś na 1 pytanie, a jest dość istotne, bo oglądnąłem płytę główną z JFL92 na allegro i ona ma chyba grafikę na złączu MXM, więc wymienną, tym samym nawet jakby fizycznie grafikę usmażyli, to płyta nie powinna ponieść uszczerbku.
  • #27
    cyborgctm
    Level 10  
    A ja mam takie pytanie:
    2-gi serwis obiecał naprawę "na jutro", ale "jutro" gdy zapewne chciałeś odebrać sprzęt zostałeś poinformowany, że coś jest nie tak, że grafa ok i to nie to, że laptop był grzebany i poprzednicy coś spaprali?
    Jeśli nie było takiej argumentacji to przychylam się do opinii, że to oni coś spaprali, sam naprawiam laptopy (przyjmijmy, że jeszcze jestem początkujący ale z odrobiną doświadczenia) i zdarzają mi się różne "wypadki".
    Poproś pracownika o określenie rodzaju usterki płyty głównej - to może naświetlić nieco sprawę, a o rozwiązaniu problemu (na ich koszt) to zawsze z szefem.
    Pozdrawiam
  • #28
    Bródka

    Level 41  
    Dodam swoje trzy grosze, przez dwa lata pracowałem w serwisie komputerów i laptopow, jak masz sily czas i pieniadze to zycze szczescia bo udowodnic ze to w ogole serwis zepsul jest bardzo trudne, mielismy nie jeden taki przypadek, pare razy byla sprawa w firmie (nie za mojej kadencji) klienci przegrywali

    Podam ci przyklad przychodzi gosciu z laptopem chiligreen aby zrobic reballing, reballing zrobiony, gosciu wraca po dwoch dniach ze nie dziala mu naped optyczny, problem w tym ze serwisant nie sprawdzal napedu bo i po co, klient przegral w sadzie bo nie dalo sie udowodnic ze naped juz nie byl zepsuty, a gosciu chcial reballing i to bylo w protokole naprawy ktory klient podpisal przy oddawaniu do serwisu
  • #29
    piotr.k
    Level 15  
    Serwis zastrzega sobie możliwość zwrotu klientowi nie naprawionego sprzętu o nieco odmiennych objawach aniżeli został przyjęty. Wynika to z tego iż część elementów, w tym uszkodzonych, jest obecnie wykonywana w technologii SMD i BGA a co za tym idzie regeneracja takiego układu nie zawsze przynosi pozytywny efekt
  • #30
    Vogelek23
    Level 34  
    Pytanie podstawowe - CZY RZECZYWIŚCIE PŁYTA (GRAFIKA) NIE NADAJE SIĘ DO NAPRAWY?
    Ale to może dopiero ocenić kolejny serwis. Taki, który naprawia, a nie wymienia płyty.