Ostatnio założyłem temat, ale niestety został zamknięty podobno z mojego lenistwa:
"Maskę chociaż otwarłeś??
Regulamin
3.1.17. (10.9, 16) Zabronione jest publikowanie wpisów obniżających ogólny poziom dyskusji, wynikających z lenistwa lub zawierających roszczeniowy charakter wypowiedzi.
Na tym forum wymagamy minimum wiedzy na temat aut oraz minimum własnego wkładu w zlokalizowanie usterki.
Kosz."
Przypominam treść:
"Niedawno nabyłem Lagunę II z silnikiem 1.9dCi 107KM z 2001r.
Wszystko było z nią ok, tylko miała być do nabicia klimatyzacja, ale u mechanika okazało się, że jest nieszczelna chłodnica klimatyzacji. Szybko nabyłem drugą (używaną, ale niby 100% szczelną i na 30-sto dniowej gwarancji) i wstawiłem auto do warsztatu na wymianę chłodnicy i nabicie klimatyzacji. Po 3h samochód był do odbioru. Wszystko ok, klima chłodzi, lala śmiga, aż do wczoraj wieczora. Dzisiaj tak po prostu brakuje jej mocy. Nie zaświeciła się żadna kontrolka, nie kopci, nie szarpie silnikiem, nic nie stuka itp., po prostu przyspiesza tak jakby nie było turbiny. Jak dodaje gazu, to gdy spadają obroty słychać świst powietrza gdzieś pod maską. Możliwe jest to, że mechanik, który wymieniał chłodnicę coś źle przykręcił albo coś uszkodził i zrobiła się dziura gdzieś na układzie i nie dochodzi powietrze do turbiny?"
i teraz dodam, że dzisiaj posprawdzałem o wiele więcej (nie tylko zajrzałem pod maskę):
te syczenie przy spadających obrotach słychać w okolicy gumowej rury przed wlotem do intercoolera. Myślałem, że to ta rura jest dziurawa, ale okazało się, że jest cała. Intercooler był trochę dziurawy, dzisiaj wymieniłem go na nowy oryginalny, ale nadal brakuje mocy i dalej słychać szum powietrza przy opadających obrotach.
Kolega ścisnął ten odcinek gumowej rury przed wlotem do intercoolera, a ja dodałem gazu, ale nie wypchnęło rury (dla tych co się nie do końca orientują dodam, że z turbiny wychodzi metalowa rura, która przechodzi w gumowa, a następnie w intercooler itd.).
Czyli przyczyna leży wcześniej? Czyli w turbinie?
Czy ktoś z Was wie, czy w tych silnikach były turbiny ze zmiennym kątem położenia łopatek turbiny? Bo według mnie wygląda na to, że turbina pracuje, ale nie daje pełnej mocy - tak jakby nie zmieniały nastawienia łopatki.
Ale już sam nie wiem, może się mylę?
"Maskę chociaż otwarłeś??
Regulamin
3.1.17. (10.9, 16) Zabronione jest publikowanie wpisów obniżających ogólny poziom dyskusji, wynikających z lenistwa lub zawierających roszczeniowy charakter wypowiedzi.
Na tym forum wymagamy minimum wiedzy na temat aut oraz minimum własnego wkładu w zlokalizowanie usterki.
Kosz."
Przypominam treść:
"Niedawno nabyłem Lagunę II z silnikiem 1.9dCi 107KM z 2001r.
Wszystko było z nią ok, tylko miała być do nabicia klimatyzacja, ale u mechanika okazało się, że jest nieszczelna chłodnica klimatyzacji. Szybko nabyłem drugą (używaną, ale niby 100% szczelną i na 30-sto dniowej gwarancji) i wstawiłem auto do warsztatu na wymianę chłodnicy i nabicie klimatyzacji. Po 3h samochód był do odbioru. Wszystko ok, klima chłodzi, lala śmiga, aż do wczoraj wieczora. Dzisiaj tak po prostu brakuje jej mocy. Nie zaświeciła się żadna kontrolka, nie kopci, nie szarpie silnikiem, nic nie stuka itp., po prostu przyspiesza tak jakby nie było turbiny. Jak dodaje gazu, to gdy spadają obroty słychać świst powietrza gdzieś pod maską. Możliwe jest to, że mechanik, który wymieniał chłodnicę coś źle przykręcił albo coś uszkodził i zrobiła się dziura gdzieś na układzie i nie dochodzi powietrze do turbiny?"
i teraz dodam, że dzisiaj posprawdzałem o wiele więcej (nie tylko zajrzałem pod maskę):
te syczenie przy spadających obrotach słychać w okolicy gumowej rury przed wlotem do intercoolera. Myślałem, że to ta rura jest dziurawa, ale okazało się, że jest cała. Intercooler był trochę dziurawy, dzisiaj wymieniłem go na nowy oryginalny, ale nadal brakuje mocy i dalej słychać szum powietrza przy opadających obrotach.
Kolega ścisnął ten odcinek gumowej rury przed wlotem do intercoolera, a ja dodałem gazu, ale nie wypchnęło rury (dla tych co się nie do końca orientują dodam, że z turbiny wychodzi metalowa rura, która przechodzi w gumowa, a następnie w intercooler itd.).
Czyli przyczyna leży wcześniej? Czyli w turbinie?
Czy ktoś z Was wie, czy w tych silnikach były turbiny ze zmiennym kątem położenia łopatek turbiny? Bo według mnie wygląda na to, że turbina pracuje, ale nie daje pełnej mocy - tak jakby nie zmieniały nastawienia łopatki.
Ale już sam nie wiem, może się mylę?