"Mocno początkujący" to bardzo delikatne określenie

, choć po prawdzie pierwszy układzik zmontowałem prawie 30 lat temu

.. Na chwilę obecną raczej odtwarzam gotowe wzory, a na naukę czegoś nowego i od podstaw jest już chyba troszkę późnawo

.. Ale macie rację - czuję się jak małe dziecko w obcym mieście (widzę, słyszę - i nic nie rozumiem..)
tmf - z tym przeliczaniem to nie do końca tak jak piszesz. Owszem - na karcie ma być pliczek wynikowy, ale samo jego odtworzenie to za mało. Trzeba stworzyć możliwość pauzowania pracy, wymiany narzędzia, kalibracji, zmiany prędkości, cofania do danego momentu - troszkę tego jest.. Ponadto - sam programik sterujący też ma swój "apetyt", co w sumie wymusza użycie nowszych (szybszych) kostek, stąd moje dywagacje nad dwoma układami. Ale i tu chyba macie rację, bo mnie samemu mój pomysł trącał "przerostem formy nad treścią"
Pozdrawiam