Witam,
Od pewnego czasu borykam sie z problemem przekaznika swiec zarowych (jak mi sie do tej pory wydawało). Przegladalem w tym celu wiele tematow lecz nie znalazlem rozwiazania.
Mianowicie po zaskakujacym rozladowaniu akumulatora podczas zwykłego postuju auta, udało mi sie zlokalizowac problem. Przekaznik mial prawdopodobnie zawarcie i bezposrednio podawal napiecie na swiece (co rozładowywalo aku). Po wymianie przekaznika - nagaresa ze szrotu - okazuje sie ze i on grzeje swiece nawet po uruchomieniu auta, przez cały czas pracy. Co najciekawsze po przełaczeniu stacyjki w połozeniu 1 (nie jest to zapłon) swiece zaczynaja grzac. Przekaznik swiec niemiłosiernie sie grzeje. Narazie nie mam problemow z odpalaniem, bez pomocy swiec, lecz zbliza sie zima i trzeba sie nad tym pochylic.
Dodam ze mam jeszcze inny problem ktorym miale sie zajac pozniej lecz moze ma to jakies zanaczenie wiec pisze. Czujnik temp. cieczy (ten podajacy wartosc opornosci na wskaznik analogowy na desce - "zielona wtyczka")swiruje. Po odpaleniu wartosc ciagle sie wacha - albo maximum, zero lub temp. odpowiednia. Wymienilem czujnik lecz nie dalo to rezultatu.
Wiec pytam, co sie zje*auło? Komputer a moze gdzies jest zwarcie? Moja wiedza natemat elektroniki/elektryki sie tu konczy. Prosze o wskazowki co sprawdzic/zrobic. Z gory dzieki za zainteresowanie.
pozdrawiam
Od pewnego czasu borykam sie z problemem przekaznika swiec zarowych (jak mi sie do tej pory wydawało). Przegladalem w tym celu wiele tematow lecz nie znalazlem rozwiazania.
Mianowicie po zaskakujacym rozladowaniu akumulatora podczas zwykłego postuju auta, udało mi sie zlokalizowac problem. Przekaznik mial prawdopodobnie zawarcie i bezposrednio podawal napiecie na swiece (co rozładowywalo aku). Po wymianie przekaznika - nagaresa ze szrotu - okazuje sie ze i on grzeje swiece nawet po uruchomieniu auta, przez cały czas pracy. Co najciekawsze po przełaczeniu stacyjki w połozeniu 1 (nie jest to zapłon) swiece zaczynaja grzac. Przekaznik swiec niemiłosiernie sie grzeje. Narazie nie mam problemow z odpalaniem, bez pomocy swiec, lecz zbliza sie zima i trzeba sie nad tym pochylic.
Dodam ze mam jeszcze inny problem ktorym miale sie zajac pozniej lecz moze ma to jakies zanaczenie wiec pisze. Czujnik temp. cieczy (ten podajacy wartosc opornosci na wskaznik analogowy na desce - "zielona wtyczka")swiruje. Po odpaleniu wartosc ciagle sie wacha - albo maximum, zero lub temp. odpowiednia. Wymienilem czujnik lecz nie dalo to rezultatu.
Wiec pytam, co sie zje*auło? Komputer a moze gdzies jest zwarcie? Moja wiedza natemat elektroniki/elektryki sie tu konczy. Prosze o wskazowki co sprawdzic/zrobic. Z gory dzieki za zainteresowanie.
pozdrawiam