Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz git. Ampeg BA600-210 - dźwięk "znika" przy wysterowaniu.

08 Wrz 2011 08:01 3115 20
  • Poziom 14  
    Mam wzmacniacz gitarowy Ampeg, którego końcówka mocy zrobiona jest w oparciu o tranzystory IRF540 i driver IRS20955.

    Wczoraj wykonałem tylko kilka testów początkowych, problem wygląda następująco:
    1. podaję sygnał na wejście
    2. w miarę zwiększania głośności, w pewnym momencie wzmacniacz milknie. Po kilku sekundach wraca do normalnego stanu i jeśli sygnał wejściowy nadal występuje, to od razu milknie ponownie na kilka sekund. I tak w kółko.
    Podając ciągły sygnał z generatora na wejście słychać krótkie "piknięcia" co kilka sekund.
    3. Napięcia zasilające nie zmieniają się.
    4. Sygnał jest poprawny wychądząc z przedwzmacniacza.

    Gdy wzmacniacz nie jest wysterowany, to na ekranie oscyloskopu podłączonego do wyjścia głośnikowego (ze sztucznym obciążeniem 10R) widać kilkadziesiąt mV szumu.
    W momencie podania sygnału, gdy wzmacniacz "milknie", oscyloskop pokazuje tylko prostą kreskę - tak jakby wzmacniacz był wyłączony.
    Podejrzewam więc, że problemem jest jakiś obwód zabezpieczający.

    Proszę o sugestie gdzie szukać? Nie miałem zbybt wiele do czynienia z tego typu kontrukcjami. Dziękuję z góry za pomoc.
  • PCBway
  • Poziom 29  
    Końcówka jest impulsowa w klasie D. A czy przypadkiem zasilacz nie jest też impulsowy? Na czym jest zrobiony zasilacz? Wygląda na to, że jedno z wielu zabezpieczeń wyłącza albo końcówkę lub nawet sam zasilacz. Sprawdź, czy w momencie wyłączenia jest nadal napięcie z zasilacza. Będziesz wiedział, czy szukać problemu w końcówce, czy w zasilaczu. Ja bym stawiał na zasilacz (zabezpieczenie nadprądowe) ale może się mylę.
    Szumy na wyjściu są normalne - to jest wysoka częstotliwość i w kolumnie ich nie słychać.
    EDIT: dopiero doczytałem, że napięcia zasilające się nie zmieniają. No to zabezpieczenia w końcówce albo uszkodzenie (n.p. drivera lub tranzystorów wyjściowych).

    Marek
  • PCBway
  • Poziom 14  
    Dzięki za odpowiedź. Problem nie leży po stronie zasilacza. Wszystkie napięcia stoją "jak drut". Nic nie można im zarzucić.
  • Poziom 29  
    Tak, wiem. Na 3-ciej stronie masz całą serię układów zabezpieczeń. Trzeba sprawdzić, które z nich wyłącza końcówkę.
    To jest oczywiście nie wzmacniacz gitarowy tylko basowy - i to bardzo mocny. Ma dwie końcówki pracujące w mostku. Wyjścia nie mogą być podłączone do masy. Nie ma jakiegoś zwarcia na wyjściu?

    Marek
  • Poziom 32  
    Sprawdź (lub wymień) kondensator C185 (lewy dolny róg schematu wzmacniacza),
    z tego miejsca napięcie steruje transoptorem, a on blokuje sygnał audio dla dalszych stopni.
    Zabezpieczenie jest sterowane z napięc zasilających (plus i minus) oraz z wyjścia wzmacniacza.
    Jeśli ten kondensator utracił pojemność układ działa źle przy wysterowaniu wzmacniacza sygnałem.
  • Poziom 14  
    Po dzisiejszych pomiarach wiem już trochę więcej. nie jest to problem obwodów zabezpieczających. Problem jest w driverze IRS20955. Włącza się zabezpieczenie Over-Current Protection. Gdy wszystko jest OK na wyjściu CSD układu jest 10,4V. Gdy poziom sygnału rośnie w pewnym momencie napięcie zaczyna spadać (rozładowuje się kondensator C47). Po osiągnięciu ok. 7V wzmacniacz wyłącza się. Do wejścia CSD podłączone są także zewnętrzne obwody zabezpieczające, ale zmierzyłem, że to nie one są winne.
    Coś jest nie tak z elementami odpowiadającymi za zabezpieczenie prądowe. Co może nie grać?
  • Poziom 29  
    IRS20955 nie już produkowany. Wygląda na to, że faktycznie włącza się Over-Current Protection (opis na 9 stronie karty katalogowej). Trzeba poczytać jak jest ustalany poziom zadziałania OCP. Na przykład na stronie 13 masz wyliczenie oporników, które to ustalają. W tym wzmacniaczu są inne wartości. Zaczynam podejrzewać, że to jest jakiś błąd konstrukcyjny. Ale nie wiem jak to sprawdzić. Może podlutować równolegle oporniki i zobaczyć, czy zmienia się poziom zadziałania zabezpieczenia? Może oczywiście być też uszkodzony driver lub tranzystory wyjściowe ale przeczucie mówi mi, że to raczej błąd konstrukcyjny. Słyszałem o kilku wzmacniaczach z tej serii z tym problemem.
    EDIT: dead time jest w nim dość wysoko ustawiony i jeszcze zauważyłem, że OCP zależy od parametrów tranzystora wyjściowego. Czy jest możliwe, że ktoś wymieniał już w nim tranzystory i nie zwrócił na to uwagi?

    Marek
  • Poziom 32  
    Jeśli napięcie na pin CSD spada to oznacza, że pojawia się stałe napięcie na wyjściu,
    Układ zabezpieczenia LF DC PROTECTION na U23 wysterowuje tranzystor Q18,
    a on tranzystor Q9. Kolektor Q9 jest bezpośrednio połączony z pin CSD, więc kiedy jest wysterowany, będzie obniżał napięcie na pin CSD.
    Napięcie jest wygładzane kondensatorem C47 o pojemności 22uF.
    Emiter tego tranzystora jest na Vss (COMGND).


    Moja rada: podłącz oscyloskop i obserwuj poziom obcinania jednej z połówek sygnału
    a miernikiem napięcia stałego zmierz, kiedy pojawia się składowa stała na wyjściu.
    (W poprawnie pracującym wzmacniaczu nie powinno jej być).
    Wymień kondensator na C47 na 47uF i obserwuj, czy zabezpieczenie zacznie działać później, a może będzie już działać poprawnie :)
  • Poziom 29  
    No nie wiem. karta katalogowa raczej wskazuje raczej na to, że zaczyna działać OCP. Opis jest na 9 stronie i nie widzę tam związku z napięciem stałym na wyjściu. Natomiat jest ścisła zależność od prądu tranzystorów wyjściowych.
  • Poziom 32  
    Q9 jest sterowany z układu wykrywającego stałe napięcie na wyjściu.
    W jego emiterze jest zwora. Usuń ją.
    Jeśli zabezpieczenie będzie działać dalej przy takim samym napięciu sterującym - to jest tak, jak napisałeś. Działa OCP.
  • Poziom 29  
    Faktycznie tak może być. Ale kolega napisał, że pomierzył inne układy zabezpieczeń i je wykluczył. Pytanie co konkretnie było pomierzone? Czy n.p. napięcie na bazie Q9 było sprawdzone?

    Marek
  • Poziom 14  
    Tranzystor Q9 nie jest wysterowywany. Nie ma także składowej stałej na wyjściu.
    Wszystko wskazuje na OCP.
  • Poziom 29  
    Też tak myślałem. Zasada działaniu i regulacji OCP jest dokładnie opisana w nocie katalogowej drivera. Jest też opisana w dokumentacji IRDAMP4 (używającego tego drivera). Rozumiem, że sprawdzasz wzmacniacz na sztucznym obciążeniu o określonej oporności.

    Marek
  • Poziom 14  
    Hmmm,

    Gdy mierzyłem napięcia na układzie IRS20955, to w momencie cichnięcia wzmacniacza napięcie na wyjściu CSH spadało z 5V na 1,9V. Jest jeszcze taki moment zanim wzmacniacz się wyłączy, kiedy dźwięk cichnie i jest zniekształcony. Wtedy napięcie na CSH wynosi około 3,6V. Jest takie stopniowanie: 5V - dobrze, 3,6V - cichnie i zniekształca, 1,9V - wyłącza.
    A czy jest szansza, że wmzacniacz wpada w oscylacje ponadakustyczne i to go przeciąża? Pytam bo zanim zadziała zabepieczenie, to słychać wyraźnie, że zasilacz impulsowy ma większe obciążenie - słychać charakterystyczne "granie" elementów indukcyjnych zasilacza. Może więc wzmacniacz się wzbudza?

    Wzmacniacz wygląda na grzebany - może więc wymieniano w nim tranzystory? Jakie może mieć znaczenie wymiana tranzystorów?

    Dodano po 17 [minuty]:

    Kurcze - zwróciłem uwagę, że samo dotykanie końcówką multimetru punktów na płytce wzmacniacza powodowało czasami, że OCP się włączał. Jestem w 100% pewien, że zwarcia nie zrobiłem, a przy kolejnym pomiarze poleciała para tranzystorów IRF540. Czyżby to jednak było wzbudzanie się wzmacniacza?

    Tak więc zostałem zmuszony do wymiany tranzystorów.
  • Poziom 29  
    MKramer napisał:
    A czy jest szansza, że wzmacniacz wpada w oscylacje ponadakustyczne i to go przeciąża?
    Wątpię. To jest wzmacniacz w klasie D i on z definicji oscyluje na częstotliwościach ponadakustycznych (pewnie z 200-300kHz).
    MKramer napisał:
    Pytam bo zanim zadziała zabepieczenie, to słychać wyraźnie, że zasilacz impulsowy ma większe obciążenie - słychać charakterystyczne "granie" elementów indukcyjnych zasilacza. Może więc wzmacniacz się wzbudza?
    Raczej nadmiernie rośnie pobór prądu. A nie wpadłeś na pomysł aby faktycznie zmierzyć ile prądu pobiera jak zaczyna się wyłączać? Oczywiście bardzo ostrożnie aby nic nie spalić.
    MKramer napisał:
    Wzmacniacz wygląda na grzebany - może więc wymieniano w nim tranzystory? Jakie może mieć znaczenie wymiana tranzystorów?
    No to chyba nie czytałeś karty katalogowej, którą sam zamieściłeś. Tam jest wyraźnie wytłumaczone jak OCP zależy od Rds(on) tranzystorów wyjściowych (strona 13). Co prawda przy wymianie na ten sam typ nie powinno to mieć znaczenia ale może Ampeg dobiera tranzystory (tak jak robi to w innych wzmacniaczach)?
    MKramer napisał:
    Kurcze - zwróciłem uwagę, że samo dotykanie końcówką multimetru punktów na płytce wzmacniacza powodowało czasami, że OCP się włączał. Jestem w 100% pewien, że zwarcia nie zrobiłem, a przy kolejnym pomiarze poleciała para tranzystorów IRF540. Czyżby to jednak było wzbudzanie się wzmacniacza?
    Ja w to wątpię. A przy jakiej mocy on się wyłącza? Pytam, bo widać, że napięcie Vocset wynosi 1.83V i zakładając, że Rds(on) IRF540 wynosi 700 miliohmów, to prąd tranzystorów wyjściowych jest ustawiony na jakieś 25A. A to już całkiem blisko do maksymalnych dopuszczalnych wartości dla tych tranzystorów. Radziłbym zapoznać się z kartą drivera i porównać z tym co jest użyte w tym wzmacniaczu.

    Marek
  • Poziom 14  
    Dzięki za cenne uwagi.
    Sam wspominałeś, że jeśli były wymieniane tranzystory to może to mieć znaczenie - stąd moje pytanie o ich dobór. Myślałem, że są tu jakieś niuanse, o których mogłem nie wiedzieć. A tak to kupię po prostu nowy komplet tranzystorów.

    Jeśli chodzi o moc oddawaną przed odłączeniem, to dla sygnału sinus 1kHz potrafi przez chwilę być 60Vrms na 10R obciążeniu, co daje nam około 360W.

    Jednak przy podpiętej gitarze nawet przy stosunkowo niewielkiej głośności wyłącza się. Uderzymy w struny, chwilę pobrzmi, ścichnie i zacharczy (stan przejściowy) i wyłączy się.
    Jak wymienię tranzystory, to odezwę się.
    Dzięki
  • Poziom 29  
    Różni producenci podają różne wartości Rds(on) od 50mOhmów do 80mOhmów. A skoro od tej wartości zależy OCP, to warto się zastanowić jak zmiana tranzystorów może wpłynąć na działanie wzmacniacza. Ja bym ten wzmacniacz sprawdzał z obciążeniem przewidzianym przez producenta (4 Ohmy ?).
    Z dead time nie miałem racji. Tu jest ustawiony wysoko i to powoduje mniejszy pobór prądu. Też bym wymienił tranzystory wyjściowe i być może driver.

    Marek
  • Serwisant
    Po pierwsze.
    Sprawdź dokładnie zasilacz najlepiej oscyloskopem czy przypadkiem nie przestaje pracować na pikach.
    Druga sprawa.
    Jest to końcówka w mostku, więc można sprawdzić pojedynczo stopnie wyjściowe oczywiście przy niższej impedancji. Jeżeli na obu będzie to samo to stawiam na zasilacz bądź problem z zabezpieczeniem.
  • Poziom 29  
    Autor na początku napisał, że napięcia zasilacza pozostają prawidłowe w momencie zaniku dźwięku. Zakładam, że jest to prawdziwa informacja. Gdybym zakładał, że autor podaje błędne informacje, to nie warto byłoby tu wogóle pisać.

    Marek
  • Serwisant
    Zwykły miernik nawet nie zauważy że wyłącza się zasilacz impulsowy.
  • Poziom 14  
    Podsumowując:
    -Zasilacz w pełni sprawny,
    - wymieniłem wszelkie elementy aktywne w końcówce
    - zmierzyłem wzelkie elementy pasywne
    i nic.... Dalej to samo.
    Chiński wynalazek mnie pokonał. Może laminat miał jakie upływności? Jest wyjątkowo kiepskiej jakości namiastka obwodu drukowanego. NIe wiem.
    Skończyło się na tym, że wstawiłem za zgodą właściciela tradycyjne wzmacniacze serii TDA7294 w układzie mostkowym. Napięcia zasilacza idelanie pasowały do tej aplikacji. Moc - około 200W.
    Właściciel twierdzi, że brzmi lepiej niż przedtem, a deficytu mocy także nie odczuwa.