Mój Vito 639 postał sobie 2 tygodnie i nagle pojawił się taki problem.
Wkładam kluczyk , przekręcam do poz.1, następnie do poz.2 - tu zapalają się kontrolki czyli wszystko OK.
Przekręcam dalej ,aby odpalić i tu mniej więcej za wylotem dmuchawy, nad radiem słychać takie pstryk i wszystkie zegary gasną (jakby odcinał gdzieś całe zasilanie).
Objaw był taki jakby akumulator się rozładował ,więc naładowałem i to nie pomogło.
Oczywiście nie odpala. Sprawdziłem i wyczyściłem bezpieczniki i wszystkie styki z masą włącznie.
Nie mam pomysłu co to ?
Wkładam kluczyk , przekręcam do poz.1, następnie do poz.2 - tu zapalają się kontrolki czyli wszystko OK.
Przekręcam dalej ,aby odpalić i tu mniej więcej za wylotem dmuchawy, nad radiem słychać takie pstryk i wszystkie zegary gasną (jakby odcinał gdzieś całe zasilanie).
Objaw był taki jakby akumulator się rozładował ,więc naładowałem i to nie pomogło.
Oczywiście nie odpala. Sprawdziłem i wyczyściłem bezpieczniki i wszystkie styki z masą włącznie.
Nie mam pomysłu co to ?