Był wyciek elektrolitu w aucie tatki ze 4 miesiące temu. Postanowiłem wiec zabrać się za to i sprawdzić ładowanie ale wcześniej podłączyłem aku pod prostownik by mi nie oszukiwał w pomiarach. Ku mojemu zaskoczeniu naładował się szybko więc włączyłem ładowanie cykliczne ładowanie-przerwa w odp interwałem czasowym i akumulator wylał mi elektrolit. Dziwny stan zauważyłem że nagle początek ładowania z 2,5A skoczył na bliższej 3A. Ładując cyklicznie nie powinien mi go uszkodzić a podłączając żarówkę na tym programie miałbym odsiarczanie.
Akumulator uległ przeładowaniu? Czy wina za dużej ilości wody bo po odkręceniu zauważyłem, że jest w 4 po sam początek korków, a w nim jest taki dzyndzel z dzióbkiem na końcu i nie wiem czy on wyznacza owe 1,5cm. Od niego jest do początku korka z dobre 10mm jeszcze.
Ostatnie pytanie gdyż nigdy nie widziałem tego wcześniej. Pod 3 korkami jest czysto w sensie wszystko białe, natomiast pod 3 kolejnymi mam nalot na tych największych częściach - żeberka drobne są białe. Co to jest czyżby odłożenie się siarki? Wygląda jak rdza. Z rana kupie miernik gęstości elektrolitu i sprawdzę dokładniej ale poproszę o odp dla mojej pewności.
Akumulator uległ przeładowaniu? Czy wina za dużej ilości wody bo po odkręceniu zauważyłem, że jest w 4 po sam początek korków, a w nim jest taki dzyndzel z dzióbkiem na końcu i nie wiem czy on wyznacza owe 1,5cm. Od niego jest do początku korka z dobre 10mm jeszcze.
Ostatnie pytanie gdyż nigdy nie widziałem tego wcześniej. Pod 3 korkami jest czysto w sensie wszystko białe, natomiast pod 3 kolejnymi mam nalot na tych największych częściach - żeberka drobne są białe. Co to jest czyżby odłożenie się siarki? Wygląda jak rdza. Z rana kupie miernik gęstości elektrolitu i sprawdzę dokładniej ale poproszę o odp dla mojej pewności.