Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowanie akumulatora żelowego prostownikiem, czy można?

dziam 10 Wrz 2011 18:32 32654 21
  • #1 10 Wrz 2011 18:32
    dziam
    Poziom 8  

    Witam, posiadam akumulator żelowy do skutera dziecięcego o parametrach 6V 10Ah. Do tej pory ładowany był dołączoną ładowarką dającą na wyjściu 6V 1000mA, niestety spaliła się. I teraz pytanie, czy mogę ten akumulator ładować prostownikiem, który daje 6V ale za to 4A?
    Jeśli tak to jak długo go ładować, bo na oryginalnej ładowarce ładowanie trwało 10h?

  • #2 10 Wrz 2011 19:33
    zeimp
    Moderator Samochody

    Prąd ładowania nie powinien być większy niż 0,3A (zalecany 0,1A). Dlatego po podłączeniu na chwilę tego prostownika, który Ty posiadasz, nic się nie stanie, ale pamiętaj, że nagrzewanie się tego akumulatora, grozi jego zniszczeniem... Zalecane jest zatem, a nawet obowiązkowe przy dużych wahaniach temperatury pracy stosować zasilacz z układem kompensacji temperaturowej napięcia ładowania, który zmniejsza napięcie ładowania przy wzroście temperatury.

  • #3 10 Wrz 2011 19:33
    manta
    Moderator Samochody

    Nie, musisz znaleźć ładowarkę parametrach bliższych oryginałowi. Niestety prąd jest znacznie większy, a tego akumulatory żelowe tego nie lubią.

  • #4 10 Wrz 2011 19:40
    dziam
    Poziom 8  

    Dzięki za odpowiedzi, w takim razie jutro giełda elektroniczna i zakup ładowarki.

    Pozdrawiam.

  • #5 10 Wrz 2011 19:52
    Tomasz.W
    Poziom 35  

    zeimp napisał:
    ...Prąd ładowania nie powinien być większy niż 0,3A (zalecany 0,1A).....
    A to jakaś nowa teoria. Ładowanie akumulatora o pojemności 10Ah prądem 0,1A czyli 100mA potrwa kilka dni. Akumulator 10Ah powinien być ładowany prądem 1A. I ładowarkę z takim właśnie prądem wyjściowym należy dokupić.

  • #7 10 Wrz 2011 20:09
    Tomasz.W
    Poziom 35  

    zeimp napisał:
    ....Tutaj (np.) masz to ładnie opisane:
    http://www.cyfronika.com.pl/zelowe_instrukcja.htm ....
    No fakt, opisane jest ładnie. Lecz jak widać kolega czytać nie potrafi, lub też nie rozumie tego co czyta. Ładowanie powinno odbywać się prądem 0,1C, a nie 0,1A. A to dość istotna różnica.

  • #8 10 Wrz 2011 20:12
    zeimp
    Moderator Samochody

    Tomasz.W napisał:
    Ładowanie powinno odbywać się prądem 0,1C, a nie 0,1A.

    C - pojemność akumulatora :D

  • #9 10 Wrz 2011 20:54
    enauto
    Poziom 29  

    zeimp napisał:
    Tomasz.W napisał:
    Ładowanie powinno odbywać się prądem 0,1C, a nie 0,1A.

    C - pojemność akumulatora :D

    Czyli w tym przypadku 1A

  • #10 10 Wrz 2011 20:59
    Tomasz.W
    Poziom 35  

    enauto napisał:
    ....Czyli w tym przypadku 1A....
    Dokładnie tak.
    Dokładnie 1A, a nie jak twierdzi kolega:
    zeimp napisał:
    ....zalecany 0,1A...

  • #11 10 Wrz 2011 21:08
    zeimp
    Moderator Samochody

    W linku, który zamieściłem, jest napisane, ale widocznie muszę to tutaj napisać, więc powtarzam:
    -Producent zaleca ładowanie akumulatorów żelowych metodą stałonapięciową z ograniczeniem prądowym. Początkowy prąd ładowania nie powinien być większy niż 0,3 pojemności akumulatora, (zalecany 0,1 pojemności akumulatora!!!

  • #13 10 Wrz 2011 22:02
    gimak
    Poziom 35  

    zeimp napisał:
    -Producent zaleca ładowanie akumulatorów żelowych metodą stałonapięciową z ograniczeniem prądowym. Początkowy prąd ładowania nie powinien być większy niż 0,3 pojemności akumulatora, (zalecany 0,1 pojemności akumulatora!!!

    I tu jest zawarty cały sens, akumulator nie umie mówić i nie oznajmi nam w jakim stopniu jest rozładowany. Sens ma tylko ładowanie stałonapieciowe, w tym przypadku napięciem 7.2V. Takie napięcie dają ładowarki-zasilacze impulsowe. Przy ładowarkach-zasilaczach transformatorowych napięcie szczytowe (mierzone przy obciążeniu kondensatorem) nie powinno przekroczyć 8.5V przy takim napięciu akumulator sam będzie sobie dobirał prąd ładowania w zależności od stopnia naładowania i nie powinno dojść do przeładowania.
    Ta oczywista prawda jakoś nie może trafić do świadomości wielu z nas, a producenci akumulatorów zacierają ręce.

  • #14 11 Wrz 2011 02:07
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 41  

    dziam_ A ten prostownik, który chcesz użyć, to jakiś prymityw, bez żadnej regulacji ? Bo jak ją ma, to Koledzy powyżej już wszystko napisali :D

  • #15 11 Wrz 2011 08:44
    robokop
    Moderator Samochody

    Skoro to prymityw, bez żadnej regulacji, to można sobie przecież wpiętą w szereg żarówką poradzić? Przypomnieć Panom Fachowcom podstawy i sposoby regulacji ograniczania prądu? Kolega założyciel tematu zapytał konkretnie, choć w sumie mógł sam poczytać, odpowiedź na pewno by znalazł na forum, a waszmościowie rozważacie nie wiadomo nad czym i konkretna odpowiedź nadal nie padła. Człowieka nie interesuje charakterystyka ładowania, tylko jak naładować i czy to co ma się nadaje do tego. Owszem nadaje się - kwestia ograniczenia prądu max, czyli dwie żarówki 12V 21W połączone równolegle i wpięte w szereg z akumulatorem, bądź jedna 24V 21W i prądu 1A nie przekroczysz przy użyciu tego prostownika..

  • #16 11 Wrz 2011 13:22
    gimak
    Poziom 35  

    robokop napisał:
    Człowieka nie interesuje charakterystyka ładowania, tylko jak naładować i czy to co ma się nadaje do tego.

    Tylko w tym jak ładować, najistotniejsze jest pytanie - jakim prądem i jak długo. Obydwa te elementy są ze sobą związane i zależą głównie od stopnia rozładowania lub jak kto woli naładowania podłączanego do ładowania akumulatora, a tego nikt poza samym akumulatorem nie wie. Dlatego z uporem maniaka twierdzę, że prawidłowo prowadzony proces ładowania jest wtedy, jeżeli proces ładowania jest przerwany (zakończony) gdy ładowany akumulator 12V osiągnie napięcie 14.4V, a akumulator 6V napięcie o połowę niższe czyli 7.2V. Oczywiście początkowy prąd ładowania powinien być w rozsądnych granicach np Q/10 (Q-pojemność akumulatora).
    I to jest cała filozofia.

  • #17 11 Wrz 2011 18:29
    robokop
    Moderator Samochody

    A jak ci powiem że to bzdura, to uwierzysz? Jak sądzisz, co w instalacji np. samochodowej kontroluje prąd ładowania analogicznego przecie akumulatora z ciekłym elektrolitem? Nic. Ładowanie stałonapięciowe 14.4V, bez ograniczenia prądowego i bez przerywania procesu ładowania - naładowany akumulator, przy prawidłowym napięciu pobiera z alternatora minimalny prad. Tutaj w przypadku akumulatora żelowego 6V napięcie szczytowe prostownika nie przekraczające 7.2V i może tydzień się ładować. Przy prostowniku z napięciem wyższym, żarówka w charakterze ogranicznika prądu i pomiar multimetrem napięcia na zaciskach akumulatora w trakcie ładowania. Po co szukać cudów?

  • #18 11 Wrz 2011 20:59
    gimak
    Poziom 35  

    robokop napisał:
    A jak ci powiem że to bzdura, to uwierzysz?

    Jeżeli to do mnie, to nie wiem co kolega nazywa bzdurą, bo
    robokop napisał:
    Jak sądzisz, co w instalacji np. samochodowej kontroluje prąd ładowania analogicznego przecie akumulatora z ciekłym elektrolitem? Nic. Ładowanie stałonapięciowe 14.4V, bez ograniczenia prądowego i bez przerywania procesu ładowania - naładowany akumulator, przy prawidłowym napięciu pobiera z alternatora minimalny prad.

    ja dokładnie to samo piszę na tym forum od mojego pierwszego postu na temat ładowania akumulatorów - akumulator sam wie najlepiej, ile i jak długo ma pobierać prąd.
    robokop napisał:
    Przy prostowniku z napięciem wyższym, żarówka w charakterze ogranicznika prądu i pomiar multimetrem napięcia na zaciskach akumulatora w trakcie ładowania. Po co szukać cudów?

    Z reguły wszystkie prostowniki mają wyższe napięcie. Te bez automatyki wymagają stałego nadzoru (pomiaru napięcia), żeby przerwać ładowanie w momencie osiągnięcia przez akumulator 12V napięcia na biegunach 14.4V. W prostownikach z automatyką (sprawną) ten nadzór jest niepotrzebny, bo po osiągnięciu przez akumulator napięcia 14.4V automatycznie zostaje przerwane ładowanie, automatycznie wznowione po naturalnym obniżeniu się napięcia na zaciskach akumulatora do ok. 13.5V i tak w kółeczko, aż prostownik zostanie odłączony od zasilania. Tak to wygląda w moim w prostowniku z automatyką.
    Mam również prostownik bez żadnej automatyki (pisałem o nim na forum), ale z napięciem tak dobranym, że spokojnie mogę akumulator do niego podłączyć nawet na tydzień bez obawy przeładowania, bo jak kolega słusznie zauważył przy "prawidłowym napięciu" akumulator pobiera minimalny prąd potrzebny na pokrycie strat związanych z procesem samoistnego rozładowania co niektórzy nazywają "z upływnościa".
    Już kończę, bo obawiam się, że albo temat trafi do kosza, albo ja dostanę ostrzeżenie.

  • #19 19 Paź 2011 22:10
    1906
    Poziom 10  

    Witam, troszkę odbiegnę od tematu, mianowicie posiadam akumulator żelowy 6V, zasilam nim układ, w którym znajduje się 6 serwomechanizmow (pobór prądu ok 220 mA podczas pracy).

    Obecnie akumulator - poza układem - ma napięcie 5.65 [V]. Po podłączeniu go napięcie w układzie wynosi ok 2[V] , układ oczywiście przez to nei działa, a przez ostatnie tygodnie działał dobrze.

    Czy jest to zwykłe rozładowanie akumulatora, zakup ladowarki rozwiąze sprawe?

    Nie dają mi spokoju 2 rzeczy - napięcie aku bez obciazenia (5.65V) - czy aby nie jest za duże aby mówić o rozładowanie, oraz duży spadek napięcia po podłączeniu do układu. Gdyby nie te 2 rzeczy pewnie od razu pobieglbym do sklepu po ladowarke bez zawracania nikomu głowy, ponieważ wszystkie objawy wskazują na zwyczajne rozładowanie

  • #20 20 Paź 2011 07:54
    mczapski
    Poziom 38  

    Skoro mierzysz napięcie na zaciskach to możesz mierzyć pobierany prąd a nawet wydajność akumulatora. Nic nie piszesz o czasie użytkowania i ogólnie warunkach. Czy liczyłeś na to, że akumulatora nie będzie trzeba ładować? Chyba jest oczywiste, że musisz podjąć ładowanie.

  • #21 22 Sie 2017 12:02
    maraska123
    Poziom 5  

    Stary temat ale dodam swoje.

    Istnieją dwa rodzaje źródeł prądu, stałoprądowe i stałonapięciowe.
    Prostowniki są źródłami stałonapięciowymi. Oznacza to, że gdy na prostowniku jest napisane 6V 10A to prostownik ten będzie utrzymywał napięcie 6V w granicach poboru prądu od 0 do 10 A (a powyżej się spali albo wyłączy w zależności od zabezpieczeń).
    Ilość prądu I (w Amperach) która będzie wychodzić z prostownika zależy tylko od tego, ile podłączone do niego urządzenie zapotrzebuje.

    Znamy prawo Ohma U= I x R
    (dla zielonych: U- napięcie, I - prąd, R - opór)

    Mamy zatem (przy podłączeniu) stałe U i stałe R akumulatora. Zatem prostownik nie da tych 10A (co jest jego wartością maksymalną) tylko mniej, tyle ile wynika ze wzoru i jaki opór sam akumulator postawi.
    W trakcie ładowania R akumulatora będzie rosnąć i jak wynika ze wzoru I będzie stopniowo spadać bo U z prostownika jest stałe.

    Można podłączać taki prostownik bez żadnych dodatkowych elementów.

    Wstawianie dodatkowego oporu (np. żarówki) miałoby sens tylko wtedy, gdybyśmy z jakichś względów chcieli ładować akumulator małym prądem, mniejszym niż sam akumulator wymusza.

  • #22 22 Sie 2017 17:11
    gimak
    Poziom 35  

    maraska123 napisał:
    Prostowniki są źródłami stałonapięciowymi. Oznacza to, że gdy na prostowniku jest napisane 6V 10A to prostownik ten będzie utrzymywał napięcie 6V

    Nie do końca to jest prawda. O źródle stałonapięciowym w sensie dosłownym można mówić przy prostownikach impulsowych i w tym wypadku
    maraska123 napisał:
    gdy na prostowniku jest napisane 6V 10A to prostownik ten będzie utrzymywał napięcie 6V w granicach poboru prądu od 0 do 10 A (a powyżej się spali albo wyłączy w zależności od zabezpieczeń)

    to będzie prawda, ale takim prostownikiem (6 V), akumulatora 6V nie naładujemy do pełna, bo do tego potrzebny byłby prostownik dający napięcie 7.2V.
    Natomiast o prostownikach transformatorowych już nie, bo jest to źródło prądu o napięciu pulsującym i tu jak mierzymy woltomierzem, jakie napięcie daje prostownik, to mierzymy jego wartość średnią i w tym wypadku warto wiedzieć, jaka jest wartość maksymalna (szczytowa) tego napięcia pulsującego, bo do tego napięcia prostownik będzie chciał naładować akumulator. Nie zawsze jest to możliwe, bo może temu przeszkadzać proces elektrolizy (działa w pewnym sensie jak dioda Zenera) i prąd samorozładowania akumulatora. Żeby więc wiedzieć jakie jest to napięcie maksymalne (szczytowe) obciążyć taki prostownik kondensatorem i zmierzyć na nim napięcie.
    maraska123 napisał:
    Mamy zatem (przy podłączeniu) stałe U i stałe R akumulatora. Zatem prostownik nie da tych 10A (co jest jego wartością maksymalną) tylko mniej, tyle ile wynika ze wzoru i jaki opór sam akumulator postawi.
    W trakcie ładowania R akumulatora będzie rosnąć i jak wynika ze wzoru I będzie stopniowo spadać bo U z prostownika jest stałe.

    To też nie jest tak. O napięciu już napisałem. Na temat oporności wewnętrznej akumulatora nie będę się wypowiadał, bo do końca nie wiem, czy jest stała czy się zmienia, ale na pewno ma jakiś wpływ na prąd pobierany przez akumulator. Jedno jest w tym wypadku pewne, napięcie na zaciskach ładowanego akumulatora pod koniec ładowania rośnie i ten wzrost napięcia na zaciskach akumulatora powoduje spadek prądu ładowania (decyduje o tym różnica napięć prostownika i akumulatora - przy różnicy 0V, prąd nie będzie płynął) . Gdy napięcie na biegunach akumulatora zrówna się z napięciem dawanym przez prostownik, to akumulator przestanie przyjmować prąd.
    W praktyce tak to różowo nie wygląda. Przy prostownikach (zasilaczach) impulsowych, przy odpowiednio dobranym napięciu zasilacza (dla akumulatorów kwasowych 12V jest to 14.4V), tak będzie, ale ładowanie będzie dosyć długie.
    Przy prostownikach transformatorowych, ze względu na pulsacyjny charakter napięcia jaki one dają, nie jest to już takie proste, dobranie takiego napięcia, aby akumulator po naładowaniu przestał przyjmować prąd.
    W praktyce wygląda to tak, że napięcie jakie daje prostownik jest o kilka wolt większe od napięcia (znamionowego) ładowanego akumulatora, aby skrócić czas jego ładowania, ale wtedy potrzebna jest kontrola napięcia ładowanego akumulatora, powodująca przerwanie procesu ładowania, gdy napięcie na jego biegunach osiągnie określoną wartość. Gdy tego nie ma, akumulator ma krótki żywot.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME