Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Silnik do modelu RC w skali 1:10

piotrus_panoczek 10 Sep 2011 22:30 8090 6
  • #1
    piotrus_panoczek
    Level 9  
    Witam Państwa.

    Mam pytanie i prośbę o wyjaśnienie kilku rzeczy, ponieważ fizyka nie jest moją mocną stroną.

    Posiadam model zdalnie sterowanego samochodu takiego:

    http://www.germanrc.com.pl/pl/p/Maverick-Strada-Evo-XT-1-10-RTR-Truggy-Electric/1657

    Samochód ten posiada silnik klasy 540 - jak się nie mylę posiada on 20 albo 22 zwoje. Standardowo zasilany jest z pakietu ni-mh 7.2 v ale można do niego zastosować również pakiet o jedno ogniwo mocniejszy, czyli 8.4 v - to jest max, co można podłączyć , ponieważ regulator obrotów nie pozwala na więcej. Regulator ma tez ograniczenie - nie można podłączyć silnika i ilości zwojów mniejszej niż 13.

    Sprawa wygląda tak, że model bardzo fajnie jeździ na podłożu utwardzonym - np. asfalt, kostka brukowa, ale po trawie jeździ wyraźnie wolniej i silnik się bardzo grzeje - na pakiecie 8.4 v po kilku minutach jazdy silnik jest taki gorący, że nie można go nawet dotknąć.



    Moje pytanie brzmi, czy jeśli założę silnik o ilości zwojów 55 - np. taki :

    http://www.rcwroblik.pl/Silnik+elektryczny+55T+do+trialu,57621026,01,i2.html

    lub jeszcze lepiej taki :

    http://www.rcwroblik.pl/Silnik+elektryczny+70T,57624804,01,i2.html

    to mój samochodzik bez problemu będzie sobie radził na trawie - ale jeździł wolniej ? Chodzi mi o to , czy zyska na momencie obrotowym , na sile , która jest przenoszona na koła, na rzecz utraty prędkości , czy też nic takiego się nie stanie ?

    Mi właśnie bardzo zależy, aby model się nie męczył na trawie, żeby spokojnie dawał sobie radę, nie zależy mi na prędkości. Wiem, że siłę (moment) można łatwo osiągnąć stosując przełożenie z małego na duże koło zębate, ale ja nie mam możliwości zamontowania czegoś takiego, i chciałbym to osiągnąć właśnie takim silnikiem o jakim napisałem wcześniej. Czy po zastosowaniu takich silników 55 zwojów czy też 70 zwojów dłużej pojeżdżę na pakiecie akumulatorków, niż ma to miejsce teraz - czy jeśli ja mam teraz powiedzmy 22 zwoje i zamontuje ten silnik 70 zwojów, to czy siła tego samochodu (ciężkość zatrzymania kół rękoma) będzie 3- krotnie większa a prędkość maksymalna tego autka powiedzmy 3- krotnie wolniejsza ?

    Bardzo będę wdzięczny, jak odpowie mi ktoś znający się na rzeczy na nurtujące mnie pytania.

    pozdrawiam,
    Piotr
  • #2
    Madrik
    moderator of Robotics
    To tani model z zestawu RTR. Nie jest to model w pełni uniwersalny i nigdy nie będzie. Za słaby napęd, słaba mechanika, marne zawieszenie, niewłaściwe opony.

    To niestety bolączka wszystkich zestawów gotowych - producenci wypuszczają zestaw tak, by koszty produkcji były najniższe.

    Napęd takiego modelu to cały zespół - od silnika, po koła. Zmiana jednego elementu w tym zestawie nic nie da. Jeżeli wsadzisz większy silnik to po prostu zniszczysz przekładnię.

    Sugerowałbym zakupić nowy silnik taki sam, jaki już masz w modelu. Pisałeś że stary silnik był tak gorący, że nie dało się go dotknąć. Czyli mógł mieć ponad lub około 120*C w środku? Jeżeli tak, to magnesy dostały po zadku i silnik jest znacząco słabszy niż był nowy.

    Nowy silnik, powinien mieć dodane chłodzenie - solidny i wydajny radiator, z nawiewem powietrza. Tu wystarczy jakiś chwyt powietrza w karoserii.

    http://www.germanrc.com.pl/pl/p/Radiator-z-wentylatorem-V1/577

    Szczególnie, jeżeli został przewoltowany. Warto by też pomyśleć o wytrzymalszym regulatorze. Prady silnika wzrosły po podaniu wyższego napięcia.

    Jednak na tej platformie nie zbudujesz pojazdu uniwersalnego do tak trudnych terenów dla modelu jak trawa. To konstrukcja do prostej zabawy na zwykłej ubitej ziemi. Nie do katowania. Możesz nim jeździć po małych górkach czy próbować niskich skoków. Ale nigdy nie zbliży się on do modeli prawdziwie uniwersalnych.

    Do takiego modelu, sama płyta podłogowa kosztuje z 800zł używana. Do tego dobre zawieszenie o długim skoku, metalowe przekładnie, dobrej klasy, koła z oponami dobranymi do konkretnego terenu, Znacznie silniejszy napęd. Zwykle spalinowy.

    A twój model jest przeznaczony dla początkujących, do nauki sterowania i zabawy po podwórku. Nie jest przystosowany do jazdy po błocie lub trawie. Na tych terenach szybko go zniszczysz. Wkładanie mu zbyt mocnego napędu o prostu skończy się uszkodzeniem innych podzespołów.
  • #3
    piotrus_panoczek
    Level 9  
    Witam ponownie. Bardzo dziękuję za dosyć wyczerpującą odpowiedź na moje pytania.
    Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że jest to model raczej do utwardzonego terenu, ale jednak nurtuje mnie to pytanie, odnośnie zastosowania tych silników 55T oraz 70T i ile mniej więcej procent momentu zyskam. O zębatkę odbierającą jestem spokojny - mam zapasową, zębatka atakująca jest metalowa - bardzo solidna - dyferencjały są metalowe, wał aluminiowy - wszystko jest raczej solidne, a ja nie chcę śmigać z wielką prędkością po nisko skoszonej trawie, ale delektować się spokojną jazdą. Po prostu chciałbym osiągnąć po zmianie silnika coś w stylu crawler'a - czyli takiego modelu, który też jeździ powoli, ale ma dużo momentu i jest przeznaczony do wspinaczki skalnej. Ja nie chcę śmigać oczywiście po skałach, bo to trzeba mieć takie specjalne zawieszenie i blokadę dyferencjału. Ja chcę , tak jak już pisałem wcześniej mieć większy moment. Tylko to mnie interesuje, dlatego jeśli się Pan zna , albo jeśli ktoś inny się na tym zna, to prosiłbym bardzo o odpowiedź na temat momentu. Będzie większa siła na kołach, czy nie ?

    pozdrawiam,
    Piotr
  • #4
    Madrik
    moderator of Robotics
    Jeżeli dasz silnik o większym momencie, to tak - będzie mocniej obracać kołami.
    Ale nie pojedzie po trawie i nie będzie "skałołazem". Ponieważ sam silnik to nie wszystko.

    Takie maszyny konstruuje się od podstaw pod konkretne przeznaczenie. Zmianie podlega wszystko.
    Po mimo, że są zębatki u ciebie metalowe, to:

    A: mogą być z lichego stopu (i na pewno są)
    B: Może się urwać np. mocowanie przekładni lub innego mechanizmu.
    C: masz ku temu nieodpowiednie zawieszenie.
    D: Mogą się wyrwać mocowania kół do osi.

    Jeżeli chcesz próbować, to próbuj. Ale nie płacz, gdy się coś popsuje.
    Ta płyta podłogowa nie jest dobrą bazą tuningową, a elementy masz bardzo słabej jakości, w porównaniu z artykułami markowymi do konstrukcji terenowych.

    Jak sądzisz, czemu dobrej klasy model wyczynowy kosztuje 2000 PLN, a twój 500 PLN? Producent był dobrym wujkiem? Czy wcisnął tam najtańszy sort jaki miał w magazynie? ;)

    Prawda jest taka, że twój model zniesie tylko to, do czego został przeznaczony i nic więcej. Producent nawet liczy, że go popsujesz, bo dzięki temu sprzeda ci części zamienne, które w sprzedaży jednostkowej są dużo droższe niż wychodzi w komplecie. To model do spokojnej jazdy po w miarę równym i twardym terenie. Jak mu każesz jeździć po trudniejszym terenie, to po prostu się szybko popsuje. Wystarczy spojrzeć na jego koła o bieżniku klasy "Slick & korki".

    Jeżeli chcesz zbudować model do jazdy po trudnym terenie, to najpierw kup nawet używaną, ale dobrej klasy płytę podłogową do Buggy. Zapewne nawet używana będzie droższa niż cały zestaw. Potem stopniowo dokupuj kolejne podzespoły - dobre zawieszenie o długim skoku, osie, dyferencjały, duże koła z oponami terenowymi. Porządną przekładnię zdolną do przeniesienia dużego momentu obrotowego, dobry silnik z chłodzeniem (najlepiej było by przejść na spalinowy), porządnej klasy pakiet zasilający o dużej wydajności i pojemności.
    Dobrą klatkę bezpieczeństwa. Całość dobrze wyważyć. I wtedy Można poszaleć.

    Ale twój model jest tylko o kilka stopni lepszy od zabawki z marketu. Jakościowo po prostu nie wytrzyma większego obciążenia.
  • #5
    piotrus_panoczek
    Level 9  
    Tak, wiem, że dobrej klasy model kosztować swoje musi. Tak jak wszystko na tym naszym świecie, ale ja dopiero zaczynam zabawę w modelarstwo RC. Poza tym nie jestem na tyle zdolny abym był w stanie coś zbudować samemu i nie o to mi chodzi. Chcę mieć po prostu "zabawkę", która umili wolny czas i myślę, że taki samochodzik na początek wystarczy. Co do wytrzymałości - to jestem spokojny o materiały i o ich wytrzymałość, ponieważ akurat ten model jest też dostępny jako RTR (zestaw gotowy do jazdy) z silnikiem bezszczotkowym i oczywiście specjalnym regulatorem i pakietem baterii i osiąga prędkość ok 75 kph - mój około 40 kph. Wracając do tego silnika , to powiem jeszcze, że on już jest martwy, ponieważ wczoraj jak sobie szalałem po trawie ładnie skoszonej - najniżej jak się dało to się przegrzał. Objaw był taki, że wirnik - taki plastikowy, który go chłodzi - fragment zdeformował się i "wyszedł" przez otwór , przez który silnik wciąga, czy też wyrzuca powietrze. Oczywiście jak już napisałem wczoraj był tak gorący, ze tknąć się go nie dało. No więc odkręciłem go od łoża, do którego jest przykręcony 2 śrubami imbusowymi, odłączyłem kable i wykręciłem z niego zębatkę atakująca. Silnik udało mi się otworzyć, ale jako, że jak wiadomo jest to jednorazówka - obudowa mi się uszkodziła. Tak, czy owak śmierdział spalenizną. W tym silniku były szczotki bardzo ładne jeszcze, no ale jak napisałem rozleciał się wirnik chłodzący go i zablokował silnik. Nieważne. Silnik ma drut nawinięty na 3 takie jakby wirniki - na każdym jest drut miedziany i jak ja ten drut odwinąłem , to było go albo 20, albo 22 albo 18 zwojów, teraz mi trudno powiedzieć, drut raczej gruby, co najmniej połowa grubości takiego, co w instalacji elektrycznej do gniazdka jest stosowany. No i postanowiłem właśnie, że nie kupie już takiego samego silnika, bo jest za słaby a nie chce mi się za każdym razem chodzić na parking aby pojeździć. Wymyśliłem więc, że zakupię silnik tym razem tak jak już pisałem wcześniej 55 zwojów i drugi 70 zwojów aby sprawdzić jak to się sprawdzi.

    Czyli jeszcze raz jakby Pan mi mógł napisać. Ile mogę zyskać momentu obrotowego na kołach w porównaniu z tym co miałem w silniku , który uległ uszkodzeniu? Co najmniej dwa razy tyle - jak użyję silnika tej samej klasy (540) 7.2 - 8.4 v - 55 zwojów i 3 razy tyle jak użyje silnika 70 zwojów , czy źle to kalkuluję ?

    Aha. Na razie nie będę zmieniał modelu, bo dopiero co miesiąc temu kupiłem ten, który mam i chcę , aby mi służył przez jakiś czas. Poza tym wydać 800 zł na samą płytę to dla mnie zbyt dużo. Ja za 500 zł kupiłem model gotowy do jazdy - z wszystkim (nadajnik, odbiornik, silnik, regulator, serwo i cały model - wszystko już poskładane i ustawione)

    pozdrawiam,
    Piotr
  • #6
    piotrus_panoczek
    Level 9  
    No więc zakupiłem dwa silniki : 55 T oraz 70 T
    Jest tak, jak się spodziewałem. Model zasuwa po trawie aż miło - na razie sprawdziłem na 70 T. Trawa nie stanowi żadnego problemu. Silnik ledwie jest letni - max 40 stopni jak się jeżdzi po wysokiej trawie. Wynika z tego, że silnik spokojnie daje radę. Prędkość max, oczywiście spadła z powiedzmy 30/40 kmph przy poprzednim silniku do jakichś 10/15 kmph ale zabawa jest. Ułożyłem też długie deski - 3 metrowe - nachylenie jakieś 30/40 stopni - bez problemu wjeżdża na połowie mocy. Jeździ się dłużnej na pakiecie, bo pobiera mniej prądu. Pakiet aku tez letniawy. Już założyłem 55 t i jutro testować będę właśnie z tym silnikiem. Aku się ładują. Zamiana silnika trwa jakieś 5 minut. Odkręcamy zębatkę - potrzebny imbus, dwie śruby imbusowe, którymi silnik przykręcony jest do łoża i gitara gra. Pozdrawiam.
  • #7
    piotrus_panoczek
    Level 9  
    No więc dzisiaj były testy na 55 T. Moim zdaniem jeszcze lepszy od tego 70 T. Dlaczego ? Moc taka sama - prędkość większa. Po trawie zasuwa aż miło. Wyjeździłem 3 pakiety aku. 1800 - 7.2 v - ten oryginalny - najmniej radości. 2800 - 8.4 v - fajna sprawa. 3000 - 8.4 v - sama radość. Wyjeżdżenie tych pakietów zajęło mi jakieś hmmmmm 1.5 - 2 h z drobnymi przerwami. Wszystko się ładnie trzyma. Tak więc moi drodzy - jeśli chcecie zrobić terenówkę z tej strady nie marnujcie kasy na bezszczotkowce , które kosztują dużo kasy. Jeśli nie zależy wam na prędkości jakiejś powalającej a chcecie pojeździć po podwórku - ładujcie śmiało 55 T w zastępstwie tego 20 czy tam 22 T. Fajna sprawa. Pozdrawiam.