Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa wzmacniacza stereo PP na ECL86

D.A.R.E.K 18 Paź 2011 13:57 32584 99
  • #61 18 Paź 2011 13:57
    TELEWIZOREK52
    Poziom 26  

    Witam. Pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze w sprawie transformatora sieciowego. Wygląda mi na transformator z jakiegoś TV TEMPA-iastego (209?), w każdym razie cz-b. Uważam że nie ma tu problemu nadmiaru mocy. Co do brzęczenia, jak w większości radzieckich wystarczyło skręcić rdzeń (nagminne w R707-714) i była cisza. Sporadycznie należało wbić kawałek kołka między karkas a rdzeń. Samo uzwojenie było zalane stearyno podobnym szuwaksem i nie przypominam sobie żeby brzęczało. Nawet jeżeli ta "zalewa" ulegała wykruszaniu to i tak po włączeniu do sieci (tr) robiła się elastyczna. Gdybym miał jeszcze raz impregnować - to tym samym.

  • #62 18 Paź 2011 14:18
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    TELEWIZOREK52 napisał:
    Co do brzęczenia, jak w większości radzieckich wystarczyło skręcić rdzeń (nagminne w R707-714) i była cisza. Sporadycznie należało wbić kawałek kołka między karkas a rdzeń.

    Często przyczyną brzęczenia tych transformatorów są 2 blachy służące do skręcenia dwóch połówek rdzenia. Blachy te mają z jednej strony prostokątne oczko, a z drugiej przyspawany nagwintowany trzpień. Po skręceniu są naciągnięte jak struny i często drgają uderzając o rdzeń. Fabrycznie miedzy te blachy a rdzeń wkładano kawałek preszpanu (choć spotkałem egzemplarze i bez tego), ale nie na całej długości. Brzęczenie można skutecznie usunąć wkładając kawałek preszpanu lub podobnego materiału na całej długości tych blach.

  • #63 19 Paź 2011 20:13
    D.A.R.E.K
    Poziom 13  

    Ja też podejrzewałem, że brzęczą te dwa naciągi służące do skręcenia rdzenia.
    Zrobiłem tak, że odkręciłem naciągi i zewnętrzne blachy.
    Obejrzałem rdzeń jest spoko blachy posklejane żadnego luzu.
    Złożyłem rdzeń i go skręciłem ściskiem stolarskim.
    Dalej brzęczał.
    Fakt do mojej konstrukcji jest on za duży ale kiedyś spróbuje jeszcze coś wbić pomiędzy rdzeń a cewki może pomoże ??

    Tak sobie na szybko policzyłem i myślę że tr sieciowy wystarczył by 90W żeby uciągnąć te 6 lamp. Mam TS90/16 tylko musiał bym nawinąć uzwojenie anodowe i żarzenia.

  • #64 20 Paź 2011 02:03
    TELEWIZOREK52
    Poziom 26  

    Do uruchomienia możesz zastosować to co masz ( o ile napięcia są odpowiednie) a później możesz sobie dobrać coś odpowiedniejszego.

  • #65 20 Paź 2011 18:37
    D.A.R.E.K
    Poziom 13  

    Mam pytanie teoria teorią, ale jak już wcześniej wspominałem zrobiłem sobie wzmacniacz SE stereo na PCL86 , czyli dwie lampy zasilane są z transformatora TS40/29/676.
    Z wyliczeń wynika, iż powinien on max pobierać 35W.
    A w praktyce jak trochę pogram dodam cicho 20% max mocy to rdzeń w/w transformatora jest mocno ciepły.
    Mocno ciepły to pojecie względne tzn. jak dotkniemy np. zewnętrzną powierzchnią palca dłoni to parzy.
    Czy do układów lampowych jakąś moc transformatora należy dodać z reguły ??

  • #66 20 Paź 2011 19:51
    403563
    Użytkownik usunął konto  
  • #67 21 Paź 2011 12:09
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Cytat:
    A w praktyce jak trochę pogram dodam cicho 20% max mocy to rdzeń w/w transformatora jest mocno ciepły.

    Jakie ma to znaczenie?
    Cytat:
    Mocno ciepły to pojecie względne tzn. jak dotkniemy np. zewnętrzną powierzchnią palca dłoni to parzy.

    Zmierz tę temperaturę oraz prąd przez niego pobierany podczas pracy w stanie jałowym.

  • #68 21 Paź 2011 13:20
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    Na grzanie się transformatora ma wpływ nie tylko natężenie czepanego z niego prądu, ale i charakter tego prądu. Bardzo silnie grzeją się transformatory obciążone prostownikami półokresowymi (głównie z powodu nasycenia rdzenia składową stałą prądu w uzwojniu wtórnym). Ale i obciążenie starego transformatora, pamiętającego jeszcze epokę lamp, prostowników selenowych i elektrolitów o standartowej pojemności 50µF sztampowym dziś mostkiem krzemowym (np. z diodami 1N4007) i następującym bezpośrednio po nim współczesnym elektrolitem o pojemności 470uF w jakich lubują się domorośli specjaliści od PCL86 SE sprawi że będzie się on grzał, mimo że prąd pobierany z takiego zasilacza nie będzie większy od prądu jaki występował w radioodbiorniku z którego transformator pochodzi. Użyty w nim bowiem prostownik selenowy z racji swojej bardzo znacznej oporności wydatnie ograniczał impulsy prądowe w uzwojeniach, towarzyszące pracy prostownika z filtrem pojemnościowym. Diody krzemowe takiej właściwości nie mają, toteż impulsy prądowe, w dodatku przy bardzo znacznym zwiększeniu pojemności kondensatora filtrującego są wielokrotnie silniejsze, i cała moc (a moc chwilowa tracona w uzwojeniach rośnie z kwadratem prądu, podczas gdy prąd średni wyprostowany - tylko propoprcjonalnie!) będzie wydzielała się na rezystancji uzwojeń.
    Aby zmniejszyć nagrzewanie transformatora obciążonego prostownikiem krzemowym i filtrem pojemnościowym - należy miedzy prostownik a kondensator (lub szeregowo z uzwojeniem wtórnym) włączyć rezystor tak dobrany, aby napięcie wyprostowane pod obciążeniem było zbliżone do występującego w odbiornikach radiowych z prostownikiem selenowym (zwykle było to 230-255V), a nie obniżać wyprostowane mostkiem napięcie przekraczające zwykle 300V dodatkową sekcją RC po pierwszym kondensatorze filtru. Ten rezystor nie tylko przejmie część mocy traconej dotąd w transformatorze, lecz przyczyni się także do tego że całkowita moc czerpana z sieci przy tym samym prądzie obciażenia okaże się mniejsza. Jeszcze lepszy rezultat dałoby użycie dławika, przy równoczesnym znacznym zmniejszeniu pojemności pierwszego kondensatora, lub nawet jego całkowitym wyeliminowaniu (filtr o wejściu dławikowym); to ostatnie wymagałoby jednak dławika o rząd wielkości większej (przynajmniej 10H).

  • #69 23 Paź 2011 22:33
    D.A.R.E.K
    Poziom 13  

    Cytat:
    Zmierz tę temperaturę oraz prąd przez niego pobierany podczas pracy w stanie jałowym.

    Skorygowałem wartości kondensatorów w zasilaczu, zmierzyłem i wyszło, że wzmacniacz pobiera 0.115A (28.75W)+ żarzenie 0.640A (8,7W)+ podświetlanie wskaźników 0.130A(0.8W). Razem 38.25 W .
    Transformator już tak mocno się nie grzeje teraz ma około 45°.

  • #70 24 Paź 2011 10:37
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    D.A.R.E.K napisał:
    wzmacniacz pobiera 0.115A (28.75W)

    Jakżeś tyle prądu anodowego wsadził we wzmacniacz stereo PCL86 SE? 8-O Nawet w punkcie pracy typowym dla PCL86, a więc przy Ua=230V Rk=115Ω, Ra~=5,1kΩ całkowity pobierany prąd wyniesie 53mA na lampę (ale tylko przy pełnym wysterowaniu, gdy znacznie rośnie Ig2, przy braku sygnału będzie to zaledwie 45,4mA na jedną lampę). Gdy przyjmie się punkt pracy właściwy dla ECL86, tj przy Ua=250V Rk=170Ω Ra~=7kΩ prąd pobierany w zależności od wysterowania wynosił będzie 42÷49mA. Prądu pobieranego przez przedwzmacniacze na sekcjach triodowych nie liczę: on wynosi niewiele ponad 1mA. Sprawdź jeszcze raz jaki pąd pobierają lampy; podejrzewam że Ua jest większe od katalogowego (np. wskutek zastąpienia prostownika selenowego krzemowym). Napięcie należy sprowadzić je do wartości katalogowej przy pomocy rezystora przed pierwszym kondensatorem filtracyjnym, to i pobór prądu się zmniejszy, i znacznie zmaleje szczytowa wartośc impulsów prądowych obciążających transformator.

  • #71 24 Paź 2011 20:39
    D.A.R.E.K
    Poziom 13  

    A więc tak 0.115A jest przed mostkiem krzemowym na napięciu zmiennym 240V to jest trochę mniej bo (27,6W).
    Po mostku jest kondensator 100µF i jest 0,09A napięcie stałe 300V.
    Potem pierwszy opornik 330Ω i kondensator 220µF jest 270V anodowe do dwóch lamp.
    Potem oddzielny układ dla każdej lampy opornik 3.3kΩ i kondensator 47µF na siatki 249V.
    Oporniki katodowe 120Ω.
    Ten opornik 330Ω testowałem różne wartości i katalogowe punkty pracy lamp, ale w opcji jak wyżej gra to najlepiej.
    Lampy w tej wersji to PCL86.

  • #72 24 Paź 2011 22:17
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    D.A.R.E.K napisał:
    A więc tak 0.115A jest przed mostkiem krzemowym na napięciu zmiennym 240V to jest trochę mniej bo (27,6W).

    Ten prąd jest silnie odkształcony; należy mierzyć go przyrządem "True rms".
    Inaczej taki pomiar jest mało wart. Można tez mierzyć prąd za mostkiem ale przed pierwszym elektrolitem - zwykłym przyrządem prądu stałego. Wtedy mierzy się wartość średnią wyprostowaną, równą całkowitemu poborowi prądu pzez układ.
    Po mostku jest kondensator 100µF i jest 0,09A napięcie stałe 300V.
    Cytat:
    Potem pierwszy opornik 330Ω i kondensator 220µF jest 270V anodowe do dwóch lamp.
    Potem oddzielny układ dla każdej lampy opornik 3.3kΩ i kondensator 47µF na siatki 249V.
    Oporniki katodowe 120Ω.
    Ten opornik 330Ω testowałem różne wartości i katalogowe punkty pracy lamp, ale w opcji jak wyżej gra to najlepiej.
    Lampy w tej wersji to PCL86

    Wygląda na to że przeciążyłeś lampy, a jeśli nie doszło do katastrofy to pewnie dlatego że byly nieco zużyte. Jako że Ug2 było bardzo bliskie typowemu dla lamp ECL86 250V - należało zastosowac Rk=170Ω a nie 120Ω typowego raczej dla PCL86. Tak aby całkowity prąd anodowy pobierany przez oba kanały nie przekroczył 85mA. Zarazem napięcie na anodzie, z uwzględniem spadku napięcia na uzwojeniu anodowym transformatora głośnikowego nie powinno być równe 250V. Oporność tego uzwojenia zwykle wynosi 300÷400Ω, zatem przy 36mA nie uzyskasz wymaganego spadku napięcia 20V aby Ua wynosiło 250V. Trzeba zatem obniżyć owe 270V, a dla utrzymania Ug2 równego również 250V - zmiejszyć w takim wypadku oporniki, które u Ciebie miały 3,3k.
    Niestety i transformator pracował w cięższych niż typowo warunkach. I większa niż przewidziano pojemność pierwszego kondensatora (100uF zamiast 50uF) i prawie berezystancyjny prostownik krzemowy w miejsce selenowego. Skoro miałeś bardzo znaczny zapas napięcia po prostowniku (aż 300V) - można było wtrącić jeszcze jeden opornik między prostownik a pierwszy kondensator. Zmiejszyłoby to impulsy grzejące transformator, a przy okazji obniżyło nieco tętnienia, toteż niezbędne najpewniej zmniejszenie opornika między pierwszym a drugim kondensatorem (u Ciebie 330Ω) nie zwiększyłoby znacząco tętnień na drugim kondensatorze. Zamiast 330Ω lepiej byłoby zastosowac np. 100Ω a opornik przed prostownikiem dobrać tak aby na anodzie lampy uzyskać równo 250V.

  • #73 25 Paź 2011 08:28
    D.A.R.E.K
    Poziom 13  

    Cytat:
    Skoro miałeś bardzo znaczny zapas napięcia po prostowniku (aż 300V) - można było wtrącić jeszcze jeden opornik między prostownik a pierwszy kondensator. Zmniejszyłoby to impulsy grzejące transformator, a przy okazji obniżyło nieco tętnienia, toteż niezbędne najpewniej zmniejszenie opornika między pierwszym a drugim kondensatorem (u Ciebie 330Ω) nie zwiększyłoby znacząco tętnień na drugim kondensatorze. Zamiast 330Ω lepiej byłoby zastosować np. 100Ω a opornik przed prostownikiem dobrać tak, aby na anodzie lampy uzyskać równo 250V.

    Troszkę nie rozumie to gdzie lepiej ten opornik wpiąć przed prostownikiem krzemowym, czy po prostowniku a przed pierwszym kondensatorem?
    Z tym pierwszym kondensatorem nie ma problemu mogę go zmniejszyć, do 47µF jak to konieczne ?
    Ps. W karcie katalogowej PCL86 jest Ia=0.039A i Ig=0.0065A co daje 0.0455A czy dobrze liczę?
    Opinia jest taka, że lampy PCL86 a ECL86 to to samo tylko inne żarzenie tak, więc na anodzie można mieć nawet 300V. W PP, na ECL86 jest pokazany taki punkt pracy przy 300V ?

  • #74 25 Paź 2011 10:12
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Jeszcze raz przypomnę - punktów pracy może być nieskończona ilość.
    Dla dowolnej kombinacji Ua i Ug2 będzie optymalne wartości Ra (minimalne zniekształcenia lub maksymalna moc - dla jakiejś kombinacji Ua i Ug2 te dwa maksima być może że "zejdą się").

    Lampa serii P to lampa dla TV gdzie nie było transformatora. To oznaczało ograniczone napięcie zasilania. Dlatego dla PCL85 podawano w katalogach punkty pracy dla stosunkowo niskich Ua jak 250V i 200V.

    Innym przypadkiem jest EL84/EL86/PL84/UL84.
    Skonstruowano lampę EL84. Dla odbiorników z zasilaniem uniwersalnych skonstruowano analogiczną lampę ale o innych parametrach elektrycznych tj UL84.

    Z racji że możliwe było stosowanie niskiego Ua (np. odbiornik zasilany z sieci 125V) to lampa UL84 miała mniejszą rezystancje wewnętrzną aby zaoferować odpowiednio dużą moc wyjściową. Stąd skonstruowanie innej od EL84 lampy mimo nadania oznaczenia UL84 sugerującego ten sam typ ale z innym tylko żarzeniem (chodziło tylko o oznaczenie podobnej funkcjonalności jak dla EL84!!!) Dla TV powielono lampę UL84 wpychają żarzenie 300mA. Dopiero Philips wprowadził wzmacniacz OTL na PL84 (UL84), w wersji 6.3V konieczne było wprowadzenie nowego typu - nadano jej oznaczenie EL86.


    W Polsce skutkiem współpracy z ZSRR było wyprodukowanie w3rsji EL84 (6P14P) z żarzeniem 300mA - oznaczono ją jako PL841.

    Czyli
    EL84 = PL841
    EL86 = UL84 = PL84

    To tyle nt dywagacji zgodności wersji E, P i U. (a jak uwzględnimy USA i Japonię to jeszcze H, X i L)

  • #75 25 Paź 2011 10:43
    esem
    Poziom 17  

    studisat napisał:
    ...
    Czyli
    EL84 = PL84
    EL86 = UL84 = PL84

    Chyba powinieneś skorygować: EL84 = PL841, nieprawdaż :?:

  • #77 25 Paź 2011 12:28
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    studisat napisał:
    Skonstruowano lampę EL84. Dla odbiorników z zasilaniem uniwersalnych skonstruowano analogiczną lampę ale o innych parametrach elektrycznych tj UL84.

    Z racji że możliwe było stosowanie niskiego Ua (np. odbiornik zasilany z sieci 125V) to lampa UL84 miała mniejszą rezystancje wewnętrzną aby zaoferować odpowiednio dużą moc wyjściową. Stąd skonstruowanie innej od EL84 lampy mimo nadania oznaczenia UL84 sugerującego ten sam typ ale z innym tylko żarzeniem (chodziło tylko o oznaczenie podobnej funkcjonalności jak dla EL84!!!)

    Dokładnie to samo można powiedzieć o lampach: EBL21 oraz UBL21. Tylko z pozoru wyglądają one identycznie (w przeciwieństwie do EL84/UL84 - ta ostatnia wygląda jak EL84 z rozdeptaną anodą ;) ). Mam oczywiście na myśli lampy jednego i tego samego producenta, w szczególności POLAM/Telam. Gdy się przyjrzeć dokładniej - okazuje się że UBL21 ma proporcjonalnie nieco powiększoną anodę. Innych elektrod niedasie już tak łatwo porównać, ale i tak mają lampy te mają zupełnie inne parametry, istotne przy pracy ze znacznie różniącymi się napięciami i prądami, np. Ra=25kΩ dla UBL21 oraz 50kΩ dla EBL21, a już zwłaszcza µg2g1 (współczynnik wzmocnienia w układzie triodowym): odpowiednio 9 i 23. Tak dużych różnic (analogicznie jak w przypadku EL84/UL84) niedasie już wytłumaczyć innymi punktami pracy, co byłoby możliwe dla zestawienia ECL86/PCL86, które mozna uważać za równoważne, podobnie zresztą jak i ECL82/PCL82, częstokroć także aplikowana w różnych punktach pracy.
    Ponaddto konstrując UL84, PL84 oraz EL86 postarano się bardzo o szczególnie dobry współczynnik rozdziału prądów między anodę a ekran. Wynosi on aż 20(!) - wartość normalnie niespotykana w pentodach o typowej konstrukcji, takich jak nieco starsza EL84, gdzie parametr ten nie osiąga nawet wartości 10. Osiągnięto to w przypadku lamp EL86, PL84 oraz UL84 kryjąc żeberka siatki drugiej za żeberkami siatki pierwszej, o identycznym skok zwojów. Dokładnie tak jak się to robi w tetrodach strumieniowych, jednak w odróżnieniu od nich wszystkie wyżej wymienione lampy mają normalną pentaną siatkę trzecią, jak to na pentodę przystało.
    Cytat:
    Dla TV powielono lampę UL84 wpychają żarzenie 300mA.

    Skopiowano UL84 a nie EL84, ponieważ ta pierwsza okazała się przydatna (z uwagi na duży prąd katodowy i małe napięcie "kolana") nie tylko do stopnia końcowego fonii, ale także do stopnia końcowego ramki. Również w telewizorze z zasilaniem transformatorowym, a więc na lampach "E" (Record II z NRD) zastosowano EL86 w stopniu odchylania pionowego, obok EL84 w tradycyjnym dla niej zastosowaniu we wzmacniaczu końcowym fonii.

    Dodano po 31 [minuty]:





    D.A.R.E.K napisał:
    Troszkę nie rozumie to gdzie lepiej ten opornik wpiąć przed prostownikiem krzemowym, czy po prostowniku a przed pierwszym kondensatorem?

    Właściwie wszystko jedno. W obu przypadkach wpływ opornika na zmniejszenie impulsów będzie taki sam. Z punktu natomiast ochrony prostownika przed ewentualnymi przepięciami z sieci (np. indukowanymi przez bliskie wyładowania atmosferyczne) lepiej jest gdy opornik jest przed prostownikiem (szeregowo z uzwojeniem anodowym transformatora) a mostek "wisi" bezpośrednio na zaciskach kondensatora. Ale to w znaczej mierze dmuchanie na zimne; nieblokowane kondensatorami oporniki automatycznego ogólnego minusa też się stosuje, i o pladze przebić prostowników nie słychać.
    Cytat:
    Z tym pierwszym kondensatorem nie ma problemu mogę go zmniejszyć, do 47µF jak to konieczne ?

    Skoro już jest - warto go zachować. Obecność opornika będzie miała korzystniejszy wpływ na grzanie transformatora niż zmniejszenie pojemności, a tętnienia w tym drugim wypadku znacząco wzrosną. Spróbuj najpierw tylko dołożyć opornik.
    Cytat:
    Ps. W karcie katalogowej PCL86 jest Ia=0.039A i Ig=0.0065A co daje 0.0455A czy dobrze liczę?

    Owszem, ale zważ że w takim wypadku napięcie anodowe ma wynosić nie 250V lecz jedynie 230V. Inaczej przegrzejesz anodę, co z reguły prowadzi do przegrzania także siatki pierwszej i w konsekwencji zwarcia jej z katodą, lub lawinowego wzrostu prądu anodowego aż do zupełnego zniszczenia lampy.
    Cytat:
    Opinia jest taka, że lampy PCL86 a ECL86 to to samo tylko inne żarzenie tak, więc na anodzie można mieć nawet 300V.

    Ale wtedy pod żadnym pozorem nie wolno dopuszczać prądu anodowego 36mA (typowego dla ECL86 przy Ua=250V, a co dopiero 39mA (jak dla PCL86) Dla utrzymania mocy strat w anodzie na poziomie 9W należy zmniejszyć prąd anodowy do 30mA.
    Cytat:
    W PP, na ECL86 jest pokazany taki punkt pracy przy 300V ?

    Tak, i anodowy prąd spoczynkowy wynosi w tym wypadku 31mA. Nieco więcej niż napisałem wyżej: można sobie było na to pozwolić ze względu na spadek napięcia na oporniku katodowym, przez co na lampie działa 290V.

  • #78 25 Paź 2011 14:24
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Tomek Janiszewski napisał:

    Dokładnie to samo można powiedzieć o lampach: EBL21 oraz UBL21. Tylko z pozoru wyglądają one identycznie
    (...) Gdy się przyjrzeć dokładniej - okazuje się że UBL21 ma proporcjonalnie nieco powiększoną anodę. Innych elektrod niedasie już tak łatwo porównać, ale i tak mają lampy te mają zupełnie inne parametry, istotne przy pracy ze znacznie różniącymi się napięciami i prądami, np. Ra=25kΩ dla UBL21 oraz 50kΩ dla EBL21, a już zwłaszcza µg2g1

    UBL21 musiała dać sensowną moc przy niskim Ua rzędu 100V. Czyli lampa o niższej rezystancji wewnętrznej. Zastosowanie określa parametry lampy.

    Tomek Janiszewski napisał:

    Osiągnięto to w przypadku lamp EL86, PL84 oraz UL84 kryjąc żeberka siatki drugiej za żeberkami siatki pierwszej, o identycznym skok zwojów. Dokładnie tak jak się to robi w tetrodach strumieniowych, jednak w odróżnieniu od nich wszystkie wyżej wymienione lampy mają normalną pentaną siatkę trzecią, jak to na pentodę przystało.

    Identyczne skoki trzeciej i drugiej siatki to cecha lamp strumieniowych. Jest to więc pentoda strumieniowa. Wysoki rozdział prądów to tym bardziej potwierdza.

    Tomek Janiszewski napisał:

    Z punktu natomiast ochrony prostownika przed ewentualnymi przepięciami z sieci (np. indukowanymi przez bliskie wyładowania atmosferyczne) lepiej jest gdy opornik jest przed prostownikiem (szeregowo z uzwojeniem anodowym transformatora) a mostek "wisi" bezpośrednio na zaciskach kondensatora.

    Bzdura nic to nie da. Miałem pod ręka wzmacniacz "poburzowy" (dość daleko trzepnął piorun) padły wszelkie małej mocy MOSFET'y (para różnicowa na wejściu stopnia mocy) oraz wszystkie FET'owe OPAMPy (bipolarne przetrwały). Na dodatek padły bipolarne scalaki zabezpieczenia kolumn - tranzystor załączający przekaźnik nie nasyca się (Uce > 2,6V) - mikrokontroler (przetrwał on i zawartość pamięci jego FLASH) nie wykrywa stanu L. Prostownik, tranzystory bipolarne, stabilizatory trójkońcówkowe wytrzymały.
    Przy bliskim uderzeniu pioruna bez zastosowanych innych zabezpieczeń to te rezystory niczego nie uratują.
    Przy uderzeniu bezpośrednim i bliskim (kilkaset metrów) to z niezabezpieczonego osprzętu elektrycznego zazwyczaj nic nie zostaje.

  • #79 25 Paź 2011 20:58
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    studisat napisał:
    Identyczne skoki trzeciej i drugiej siatki to cecha lamp strumieniowych.

    Pierwszej i drugiej. Siatka trzecia w EL86 jest rzadka, podobnie jak w EL84 a także EBL21 oraz UBL21. Gęstą siatkę trzecią (w porównaniu z powyższymi) ma natomiast EL/PL83 będaca pentodą szerokopasmową przeznaczoną do pracy w stopniach końcowych video. Najwidoczniej chciano wykorzystać dodatkowe działanie ekranujące siatki trzeciej, w celu zminimalizowania pojemnośći zwrotnej do wartości o rząd wielkości mniejszej niż typowe pentody mocy.
    Cytat:
    Bzdura nic to nie da. Miałem pod ręka wzmacniacz "poburzowy" (dość daleko trzepnął piorun) padły wszelkie małej mocy MOSFET'y

    Miałem na myśli to, że typowe krzemowe diody prostownicze są o wiele odporniejsze na przetężenia (wytrzymują niepowtarzalne prądy impulsowe kilkadziesiąt a nawet kilkaset razy przewyższające prądy znamionowe) niż na przepięcia. Kondensator o znacznej pojemności "wiszący" bezpośrednio na zaciskachstałoprądowych mostka Graetza nie pozwala impulsowi napięciowemu o dowolnej biegunowości spolaryzować w kierunku wstecznym żadnej z diod - zwierają go bowiem pozostałe diody mostka. A na silne impulsy prądowe powstające w warunkach takiego zwarcia diody są wytrzymałe. Gdy kondensator jest oddzielony od mostka rezystorem znacznej wartości (a już zwłaszcza mającym zauważalną indukcyjność, jak to jest w przypadku rezystorów drutowych - wtedy zwarcie nie będzie już tak doskonałe, i wsteczne, niebezpieczne dla diod przepięcia mogą wystąpić. Co prawda nie zawsze przy dość odległym uderzeniu pioruna musi takie niebezpieczne przepięcie wystąpić, podobnie jak i przy załączeniu kondensatora na mostek nie sposób wykluczyć niszczącego przetężenia gdy piorun uderzy bardzo blisko a co dopiero bezpośrednio w sieć energetyczną. Jednak szeregowe połączenie rezystora z wtórnym uzwojeniem transformatora a nie między mostkiem a kondensatorem jest korzystniejsze także z innych względów: ogranicza zakłócające impulsy prądu w transformatorze, wynikające z małej szybkości przełączania zwykłych diod prostowniczych, na co wielokrotnie zwracałeś uwagę.

  • #80 26 Paź 2011 09:04
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Tomek Janiszewski napisał:

    Dokładnie to samo można powiedzieć o lampach: EBL21 oraz UBL21.

    Takie przypadki są dość liczne i występowały nawet w lampach o takim samym systemie żarzenia. Zupełnie innymi lampami są np.:
    AL2 - EL2 - BL2 - CL2
    EBL1 - CBL1 - UBL1
    ECL11 - UCL11 - VCL11

  • #81 26 Paź 2011 22:08
    D.A.R.E.K
    Poziom 13  

    W karcie katalogowej ECL86 w układzie PP w opcji zasilania 300V, zgoda jest 2x31mA, ale też i 2x37mA.
    Powiedzcie, co to jest za parametr pod symbolem Vi= 0 - 0,26 - 8,7 Veff ??

    Jakie są zalety lub wady w stosowaniu dobranego punktu pracy np. 230, 250, 300,(utrzymania mocy strat w anodzie na poziomie 9W ) lamp P(E)CL86 . Oczywiście chodzi o jakość i moc dźwięku ??

  • #82 27 Paź 2011 12:08
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Tomek Janiszewski napisał:
    studisat napisał:
    Identyczne skoki trzeciej i drugiej siatki to cecha lamp strumieniowych.
    Pierwszej i drugiej.

    Zbyt znaczne uogólnienie - chodzi o to że oczka wszystkich siatek są na wspólnych płaszczyznach - albo prościej patrząc przez oczko siatki sterującej w strona anody nie zobaczymy żadnego z drutów pozostałych siatek.


    Tomek Janiszewski napisał:

    Miałem na myśli to, że typowe krzemowe diody prostownicze są o wiele odporniejsze na przetężenia (wytrzymują niepowtarzalne prądy impulsowe kilkadziesiąt a nawet kilkaset razy przewyższające prądy znamionowe) niż na przepięcia.

    Niestety ale w przypadku piorunów to nawet uderzenie dwa kilometry dalej często się klasyfikuje nawet jako bezpośredni strzał. Bagatelizuje się energę piorunów.
    Ponadto oprócz piorunów zdarzają się nieustalone i wredne stany przejściowe w sieci energetycznej. Sami były świadkiem jak z dymem regularnie szył UPS'u. Żarówka ani mrugneła świetlówki dziwnie mignęły. Jedna z płytek tych UPS zamieniała się prawie w węgielek. Jak się okazało wtedy gdy takie zdarzenie miało miejsce panowie z z ZE w Sieradzu podłączali na dziko część swojej sieci energetycznej do tej zarządzanej przez ZE w Łodzi (efekt absurdów poprzedniego podziału administracyjnego). Brakowało mocy i w ten bandycki sposób fachowcy z ZE próbowali zaradzić a to że wszystko w okolicy szlag trafiał to już inna bajka.

    Tomek Janiszewski napisał:

    ogranicza zakłócające impulsy prądu w transformatorze, wynikające z małej szybkości przełączania zwykłych diod prostowniczych, na co wielokrotnie zwracałeś uwagę.

    W tym przypadku sprawdza się najskuteczniej blokowanie jak najlbiżej kondesatorem o małej indukcyjności.

  • #83 27 Paź 2011 12:52
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    D.A.R.E.K napisał:
    W karcie katalogowej ECL86 w układzie PP w opcji zasilania 300V, zgoda jest 2x31mA, ale też i 2x37mA.

    2X37mA - to średni prąd anodowy każdej lampy przy pełnym wysterowaniu, tj przy wartości skuteczej napięcia wejściowego Vi=8,7V. W tym wypadku z pobieranej przez obwody anodowe obydwu lamp mocy równej 2x37X300V=22,2W do obciążenia trafia zgodnie z tą samą kartą - 14,3W. W lampach (i oporniku katodowym) traci się łącznie pozostałe 7,9W, tym samym na jedną anodę lampy przypada poniżej 4W mocy - znacznie mniej niż w spoczynku. Lampa pracuje zatem i w tym wypadku bezpiecznie.
    Cytat:
    Powiedzcie, co to jest za parametr pod symbolem Vi= 0 - 0,26 - 8,7 Veff ??

    A teraz już powinieneś wiedzeć. Vi=0 oznacza brak wysterowania (i w takim wypadku prądy anodowe wynoszą 2X31mA), itd.
    Cytat:
    Jakie są zalety lub wady w stosowaniu dobranego punktu pracy np. 230, 250, 300,(utrzymania mocy strat w anodzie na poziomie 9W ) lamp P(E)CL86 . Oczywiście chodzi o jakość i moc dźwięku ??

    To nie zaleta a wymóg. Przeciążona lampa szybko ulegnie awarii. Na ogół praca przy wyższym napięciu anodowym (oczywiście w dopuszczalnych granicach) za to z mniejszym prądem jest korzystniejsza z punktu widzenia mocy i sprawości, zwłaszcza jeśli dobierze się takie napięcie Ug2 aby pełnemu wysterowaniu lampy (przecięciu prostej obciążenia z "kolanem" na charakterystyce prądu anodowego) odpowiadało zerowe napięcie na siatce pierwszej wzgledem katody (dokładniej takie napięcie przy którym zaczyna płynąć prąd siatki).

  • #84 28 Paź 2011 09:51
    D.A.R.E.K
    Poziom 13  

    A więc wczoraj ustawiłem punkty pracy lamp PCL86 we wzmacniaczu SE 2x PCL86.
    I tak opornik za mostkiem a przed pierwszym kondensatorem 330Ω, miedzy pierwszym a drugim kondensatorem 170Ω, opornik na siatkę 2,2kΩ.
    Napięcie na anodach 252V, napięcie na siatkach 250V.
    Pobierany prąd mierzony za mostkiem o.0844A, na anodach 0.036A, opornik katodowy 150Ω.
    Efekt z odsłuchu gra to mniej dynamicznie , zniekształcenia bardziej słyszalne pojawiają się wcześniej to znaczy przy mniejszej mocy.
    Nie mam żadnych urządzeń pomiarowych poza miernikiem uniwersalnym a słuchając tych samych utworów muzycznych gra to teraz słabiej.
    Ok może tak ma być czasami teoria i praktyka płata figle poza tym każdy wzmacniacz niby wykonywany taki sam brzmi u różnych osób inaczej problem tkwi pewnie w szczegółach a raczej szczególikach.
    W każdym bądź razie kolejna lekcja praktyki, która na pewno przyda się chociażby przy budowie kolejnego wzmacniacza.
    Dodam, że ta różnica w jakości grania wzmacniacza po ustawieniu w/w właściwych napięć jest niewielka trzeba mieć na prawdę wyczulone ucho.
    Tak więc dla większości słuchaczy korzyści mogą być nie wymierne (nie przeciążone lampy a co za tym idzie dłuższa żywotność lamp , mniejszy pobór prądu a zarazem grzanie się tr sieciowego)

  • #86 28 Paź 2011 10:29
    D.A.R.E.K
    Poziom 13  

    Ale się zamieszało ze swojej strony przepraszam.

    Cytat:
    A więc wczoraj ustawiłem punkty pracy lamp PCL86 w wzmacniaczu 2x PCL86 SE.
    I tak opornik za mostkiem a przed pierwszym kondensatorem 330Ω, miedzy pierwszym a drugim kondensatorem 170Ω, opornik na siatkę 2,2kΩ.
    Napięcie na anodach 252V, napięcie na siatkach 250V.
    Pobierany prąd mierzony za mostkiem o.0844A, na anodach 0.036A, opornik katodowy 150Ω.
    Efekt z odsłuchu gra to mniej dynamicznie , zniekształcenia bardziej słyszalne pojawiają się wcześniej to znaczy przy mniejszej mocy.
    Nie mam żadnych urządzeń pomiarowych poza miernikiem uniwersalnym a słuchając tych samych utworów muzycznych gra to teraz słabiej.

    To, co w/w dotyczy wzmacniacza, który wcześniej zrobiłem SE PCL86 i gram na nim.
    Wzmacniacz, PP jak w temacie jest w trakcie budowy, przeciąga się zmieniłem koncepcję bo doszedłem do wniosku, że bez sensu robić go na podstawie ze sklejki potem demontować i wkładać do konkretnej obudowy(podwójna robota).
    Szukałem obudowy we wtorek przyjechała, muszę ją przystosować trafo sieciowe nawinąć itd.
    Tak, więc jeszcze raz napiszę gromadzę wszystko (wiedze też) do budowy wzmacniacza PP na PCL86 lub ECL86, bo takie lampy posiadam.
    Z racji, iż zrobiłem już wzmacniacz SE na PCL86 a moja wiedza o układach lampowych jest na niskim poziomie to część pytań zadaję do wykonanego już wzmacniacza i tego w budowie.
    Sam sprawdziłem wyżej i w poście z dnia 20 Paź 2011 18:37 napisałem o grzejącym się tr. w układzie SE na 2xPCL86 .
    Cytat:
    A jakie Raa masz?
    Sprawdzałeś jak zmienia się napięcie zasilania podczas puszczania muzyki?

    Transformatory TG2.5-1-666 a napięcie nie zauważyłem aby spadało.
    Kolumny dwudrożne bez zwrotnic, głośnik niskotonowy 4Ω.

  • #87 28 Paź 2011 15:24
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    D.A.R.E.K napisał:
    Transformatory TG2.5-1-666 a napięcie nie zauważyłem aby spadało.
    Kolumny dwudrożne bez zwrotnic, głośnik niskotonowy 4Ω.

    A więc sprawa jest jasna. Kultowy artykuł painlusta
    http://www.fonar.com.pl/audio/projekty/trafa/trans7/trans.htm
    pozwala w tym przypadku jednoznacznie stwierdzić, że nie są to właściwe warunki pracy. Nawet zakładając że podłączyłeś głośnik 4Ω pod właściwe końcówki uzwojenia wtórnego (5-6) - otrzymałeś Ra=5,1k. Jest to idealna Ra dla PCL86 - ale w typowym dla niej punkcie pracy, tj. Va=Vg2=230V, Rk=125Ω, Ia=40mA. Spełniwszy te warunki otrzymałbyś moc wyjściową Wo=4,1W. Wybrałeś jednak punkt pracy jak dla ECL86 (Va=Vg2=250V, Ia=36mA
    stosując zarazem Ra=5,1kΩ zamiast optymalnego w takim wypadku Ra=7kΩ. Nic dziwnego zatem że nie otrzymałeś spodziewanych 4W mocy: prąd anodowy okazał się zbyt mały. Masz zatem wybór: zastosować transformator pozwalający uzyskać Ra=7kΩ (np. TG3,5-15-366 z głośnikami 8 lub 16Ω, albo TG2-20-666 z głośnikiem 4Ω), albo doprowadzić punkt pracy PCL86 do wartości katalogowych, tj zastosować RK=125Ω a napięcie zasilające obniżyć do 230V (np. zwiększając jeszcze pierwszy rezystor zaraz za prostownikiem). Jeśli nawet wtedy nie uzyskasz tak "dobrych" rezultatów" jak za pierwszym razem - nie należy marudzić, katowanie lampy większą niż dopuszczalna mocą anodową nie mieści się w pojęciu kultury technicznej. Większą moc (2 X 5,7W) i to właśnie przy napięciu zasilającym 250V oraz Ra=5.1k zapewniłyby natomiast lampy EL84, oczywiście pod warunkiem że transformator sieciowy wytrzymałby obciążenie prostownika anodowego prądem znacznie przekraczającym 100mA. A jak żarzysz lampy PCL86? Bo jeżeli z podwajacza napięcia - masz kolejną możliwą przyczynę grzania się transformatora, jako że i taki prostownik pobiera prąd krótkimi, lecz silnymi impulsami. Korzystniejsze byłoby dopętanie (bez rozbierania rdzenia) dodatkowego uzwojenia żarzeniowego na 0,6A, tak aby łączne napięcie wynosilo ok. 14V. I jeszcze a'propos kolumn: piszesz że nie mają zwrotnic - ale mam nadzieję że przynajmniej głośniki wysokotonowe dołączyłeś przez szeregowe kondensatory 4,7÷10µF?

  • #88 29 Paź 2011 01:06
    D.A.R.E.K
    Poziom 13  

    Ok sprawdzę ten punkt pracy PCl86 przy 230V.
    Mój błąd muszę na razie schować kartę katalogową od ECL86, bo w pierwszej wersji jak zrobiłem ten wzmacniacz SE był on na ECL86.
    Potem zdobyłem kilka używanych PCL86.
    To dowinąłem uzwojenie żarzenia (bez rozbierania tr) do tych 14V.
    I teraz grają PCL86.
    Kolumny to ZG-10 4 Ω 15W z wysoko-tonowym GDWK 9/40 oczywiście przez kondensator 4,7µF.
    Mam jeszcze pytanie o brzmienie wzmacniaczy lampowych porównując np. dwa wzmacniacze o mocy muzycznej 12W ,jeden wykonany jako PP na P(E)CL86 a drugi SE na EL34 ??
    Pytam, ponieważ nie miałem okazji posłuchać innego wzmacniacza lampowego niż tego, co zrobiłem SE a z racji przygotowując się do zrobienia czegoś mocniejszego pytanie kieruje do osób, które miały okazję posłuchać a może i zrobiły takie wzmacniacze w wersji SE i PP o podobnych mocach np.12W

  • #89 29 Paź 2011 23:27
    D.A.R.E.K
    Poziom 13  

    Ustawiłem od nowa punkty pracy lamp PCL86 we wzmacniaczu SE.
    Napięcie na anodach 235V, na siatkach 233V.
    Opornik Katodowy 100Ω, pobierany prąd anodowy jednej lampy 0.040A.
    Wrażenia z odsłuchu gra bardzo dobrze większa moc, mocniejszy bas.

  • #90 04 Lis 2011 21:11
    D.A.R.E.K
    Poziom 13  

    Do budowanego wzmacniacza PP na E(P)CL 86, chcę dołożyć jeszcze po jednej na kanał EM84.
    EM84 mają być sterowane stałą wartością sygnału z wejścia do wzmacniacza.
    Z racji, iż nie miałem okazji zobaczenia jak pięknie świecą EF80 zrobiłem na nich przedwzmacniacz do sterowania EM84.
    Tomek miał rację super świecą EF80.
    Oczko też rewelacyjnie reaguje.
    Wzmacniacz się rozrośnie w tym wypadku do 10 lamp w układzie stereo.
    A gdyby tak spróbować w regulatorze barwy tonów dać na jeden kanał dwie EF80 połączone w systemie triody zrobiło by się 12 lamp.

  Szukaj w 5mln produktów