Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[A4 1.9TDi AVB] Stały ubytek płynu chłodzącego

zYbSeb 12 Sep 2011 08:28 31231 10
  • #1
    zYbSeb
    Level 9  
    Witam wszystkich forumowiczów.

    Sięgałem wiedzy w Internecie na wielu forach nt. mojego problemu z ubywaniem wody w zbiorniczku wyrównawczym cieczy chłodzącej i nie mogłem dopatrzyć się jasnej odpowiedzi, dlatego zakładam ten temat. Sprobuje skrocic opisy do minimum.

    Sytuacja jest następująca.
    Niedawno kupiłem auto (troszkę w ciemno - przyznaje się). 2002 (B6) Audi A4 1.9 tdi 74kW AVB. Auto od razu poszło na serwis i wymienione zostało: paski, pompa wodna(!), olej, filtry (oleju/paliwa/powietrza), płyn hamulcowy i wężyki, przeguby; w tydzień potem: czujnik biegu wstecznego i termostat. Wszystko pięknie i super, ale...

    Około 10 dni po dokonaniu wymiany czujnika biegu wstecznego oraz termostatu, po dłuższej podróży liczącej ok 300km, podkusiło mnie aby sprawdzić stan płynu następnego dnia rano. Ku mojemu ździwieniu w zbiorniczku nie było NIC! Szok! Dolałem więc czym prędzej ok. 0.5 litra płynu. Pomyślałem, że w serwisie audi nie odpowietrzyli układu chłodzenia po wymianie pompy wodnej i płynu chłodzącego. Od tego czasu regularnie kontroluje stan w zbiorniczku i mogę powiedzieć, że nie jest dobrze.

    Robiłem test szczelności (ciśnieniowy) układu chłodzenia - nic
    Przeprowadzona została diagnoza z odczynnikiem chemicznym pod kątem wykrycia gazów spalinowych w obiegu chłodzenia - nic (jeszcze powtorze)

    Testy przeprowadzone w trzech niezależnych garażach i zawsze mówiłem to samo - nie wspominając, że już robiłem ten test aby nie zafałszować wyniku.
    Podczas jazdy nie kopci, nie wydobywa się para, nie ma śladu "majonezu" w oleju ani na zakrętce, ciecz chłodnicza przybiera barwę "rdzawą" po wymieszaniu się ze starą, lecz może być to spowodowane kolorem płynu jaki dolałem - truskawkowy. Faktem jest, że na górze nie zbiera się czarna maź olejowa tylko w ukladzie plywaja jakies czarne drobinki - raz przybylo i juz nie widac aby ilosc zabrudzen sie zwiekszala... byc moze wyplukiwany jest osad "czegos dolanego" przez poprzedniego wlasciciela.
    Również wyprzedze pytanie - auto się nie przegrzewa w żadnych warunkach - max to 90*C min 70*C - czy takie wachania są naturalne dla tego silnika?


    Wymienilem zbiorniczek na nowy i dalej to samo. Wyglana mi na przedmuch z silnika (cylindra?) do ukladu chlodzenia. Plyn wybija zaworem nadcisnieniowym bo wszystko inne suche, a spod zbiorniczka wokol upustu mokry.

    Przejechalem 1500km przed czym zamontowalem butelke (0.75l). Wezyk w korku zbiorniczka wyrownawczego nie jest zanurzony w plynie a drugi koniec dochodzi do dna butelki, w ktorej jest troszke plynu aby widziec (ew.) babelki. Korek butelki jest na poziomie szczytu zbiorniczka wyrownawczego. Oto co sie stalo...

    Wyruszylismy z domu, wyskoczylismy na autostrade, stala predkosc 110-120 km/h przez ok. 120km. Musielismy zatankowac. Zjechalismy z autostrady, dojazd do stacji zajal nam jakies 15min jazdy przez miasto i tuz przed stacja wyskoczyl monit o poziom plynu chlodniczego. Zatrzymalem samochod jeszcze podczas pracy unioslem maske i zobaczylem babelkowanie w butelce, ktore zaniklo po ok. 5 sek. - plynu w zbiorniczku wyrownwczym 1cm od dna. Przelalem plyn z powrotem z butelki do zbiorniczka i pojechalismy.
    Po przejechaniu kolejnych 200km i zatrzymaniu pojazdu - to samo. 3/4 butelki wypelnione plynem w zbiorniczku 1cm a w butelce zanikajace babelowanie.
    Jechalismy dalej... Postanowilem zobaczyc co sie dzieje okolo 3k rpm. Predkosc byla ustawiona na ok. 140km/h przy ktorej mam 3k rpm. Trzymalem predkosc rowno przez ok. 1h. Zatrzymalem podnioslem od razu maske a butelce jak w gejzerze! Babelkowanie cala para, w zbiorniczku plynu ledwo co... Uslyszalem jeszcze syczenie na metalowych rurkach za filtrem powietrza, ktore ustalo zaraz po ustaniu babelkow w butelce. Postaram sie wkleic fotke, ktore to rurki. Przy nizszej predkosci obrotowej ok. 2.6k rpm babelkowanie prawie nie wystepuje po zatrzymaniu pojazdu. Jechalismy wiec aby nie przekraczac tejze predkosci obrotowej silnika.

    Reasumujac...
    W trakcie jazdy jest OK. Mozna jechac nawet 3-4h bez przerw jezeli jedziemy jednostajna predkoscia (120km/h). Natomiast cyrki zaczynaja sie podczas zwolnienia/zatrzymania pojazdu po takiej jezdzie. Zapala sie kontrolka ilosci plynu chlodniczego.

    Postaram sie zamontowac butelke na widoku aby widziec co sie dzieje z tym plynem podczas jazdy zanim sie bede zatrzymywac.
    Jestem w kropce... do mechanika jestem umowiony w Rybniku ale narazie jestem w Szczecinie... trzeba bedzie przelewac...
    Slyszalem, ze jest cos takiego jak "krociec" ktory moze powodowac takie objawy "zapowietrzenia" ... gdzie to znalezc?

    ***

    Poszperalem na necie jeszcze troszke i przyczyna moze lezec w:
    - uszczelka pod glowica lub peknieta glowica
    - kanał przelewowy pompy wodnej (zalozona 2k km temu)
    - kolektor ssacy
    - wadliwa nagrzewnica
    - weze odmy?
    - pęknięta tuleja cylindra
    - uszczelka na kompresorze
    - sposob zalozenia paska wielo-klinowego na walkach od pompy (watpliwe)
    - chlodniczka EGR (zauwazony olej wokol zaworu podczas serwisu)
    - kroćce obiegu chlodzenia

    Jezeli ktos moze wykluczyc powyzsze stawiajac jasne wytlumaczenie - prosze - oszczedzi mi to czasu i wydatkow. W szczegolnosci tego pierwszego jest naprawde malo...

    Dziekuje za pomoc.
  • #2
    gimak
    Level 40  
    No widzę, że tak krytykowany patent "test z butelką" zaczyna się przyjmować.
    Trochę mnie zaskoczyły wyniki tego testu, a mianowicie to że, bąbelkowanie ustawało na wolnych obrotach, oraz to że płyn nie wracał, nie zostawał zassany z powrotem do zbiornika wyrównawczego, bo u mnie tak się dzieje i butelkę mam pustą. Tak się dzieje jak na zimnym silniku mam poziom płynu w zbiorniku w połowie miedzy max i min. Jeżeli jest większy to przy dużych obrotach silnika poziom w zbiorniku rośnie i ciecz przelewa się do butelki, ale po zmniejszeniu obrotów (do wolnych) jeżeli wężyk sięga dna to płyn wraca z powrotem do butelki (nie muszę go przelewać) i u mnie na rozgrzanym silniku jeżeli do butelki naleję trochę wody to bąbelkowanie występuje cały czas. Moja meganka z butelką jeździ już chyba ponad trzy lata.
    Nie znam tego silnika, ale co ja bym wykluczył:
    - uszczelka pod glowica lub peknieta glowica - brak spalin (CO2) w testach oraz zanikanie bąbelkowania na wolnych obrotach,
    - kanał przelewowy pompy wodnej (zalozona 2k km temu) - bo chyba nie ma kontaktu z gazem pod ciśnieniem,
    - wadliwa nagrzewnica - jak wyżej
    - weze odmy? - chyba nie mają kontaktu z płynem,
    - pęknięta tuleja cylindra - jak przy głowicy,
    - sposob zalozenia paska wielo-klinowego na walkach od pompy (watpliwe) - sam autor to neguje,
    - kroćce obiegu chlodzenia - jak przy pompie wodnej.
    - chlodniczka EGR (zauwazony olej wokol zaworu podczas serwisu) - nie wypowiadam się, bo nie znam budowy,
    Co bym brał pod uwagę:
    - kolektor ssacy - jeżeli ma kontakt z płynem i jest turbo - za tym przemawiałoby zanikanie bąbelkowania na niskich obrotach,
    - uszczelka na kompresorze - nie wiem jakie ma zadanie ten kompresor (chyba do klimy) jeżeli jest kontakt z płynem, ale jeżeli cały czas pracuje to bąbelkowanie nie powinno znikać na wolnych obrotach i klima powinna przestać działać - więc wątpię.
    Tyle moich uwag
  • #3
    Sztomel
    Level 35  
    Szczerze powiedziawszy to na ślepo mogę przypuszczać, że albo przepuszcza jednak gazy spalinowe uszczelka pod głowicą albo chłodnica spalin - bąbelkowanie płynu chłodzącego. Ktoś się kiedyś uparł, że walnięta uszczelka musi powodować pojawienie się oczek oleju w płynie chłodzącym - wcale nie. Nadmiar gazów spalinowych powinien powodować wzrost temperatury płynu chłodzącego ale to również nie jest standardem. Nie jest pikusiem postawienie jednoznacznej diagnozy wymiany uszczelki pod głowicą bo zawsze to są jakieś koszty (a nie wszyscy mają kasę na to by ją wydawać na ślepo). W pierwszej kolejności pominąłbym chłodnicę spalin w układzie (jeśli takową posiadasz) łącząc ze sobą węże płynu chłodzącego dochodzące do niej tzw. bypass i zrobienie trochę kilosów na takim połączeniu. Jeśli to niczego nie zmieni to jednak pokusiłbym się o zdjęcie głowicy i dokładnie sprawdził uszczelkę jak i samą głowicę na ewentualne mikropęknięcia. AVB oryginalnie występował z chłodnicą spalin tylko w przypadku skrzyni automatycznej (o ile się nie mylę), masz takową ?
  • #4
    gimak
    Level 40  
    Sztomel wrote:
    przepuszcza jednak gazy spalinowe uszczelka pod głowicą albo chłodnica spalin - bąbelkowanie płynu chłodzącego.

    Ja to raczej wykluczyłem dlatego, bo kolega napisał, że testy na obecność CO2 w płynie wyszły kilka razy negatywnie, oraz z powodu znikania bąbelkowania na wolnych obrotach.
    Przy uszczelce, pękniętej głowicy lub tulei cylindra nie powinno znikać bąbelkowanie na wolnych obrotach może tylko się zmienić jego intensywność (zmniejszyć się).
    Postawiłem na kolektor ssący (może to być połączenie kolektora z głowicą jeżeli w kolektor przepływa płyn) zakładając że jest turbodoładowanie, bo to tłumaczyłoby znikanie bąbelkowania na wolnych obrotach - turbina nie działa - nie ma ciśnienia nie ma bąbelkowania.
  • #5
    Sztomel
    Level 35  
    Ja twierdzę zupełnie inaczej. Ani kolektor ssący ani turbo nie są chłodzone cieczą a z tymi testami to różnie bywa. Kiedyś miałem benzynowca (obecnie takich nie diagnozuję) i tam przy walniętej uszczelce wzrastała mi temperatura (ale tylko na wskaźniku na zegarach bo był to Golf 2). Żadnych plam oleju w płynie chłodzącym nie było a mimo to wywalało go korkiem zbiorniczka i nawet nie dawałem na sprawdzenie C02 bo jak dla mnie objaw był wystarczający i potwierdził się. W TDI czy benzynach objaw jest ten sam - wywala płyn zaworkiem przez korek zbiorniczka wyrównawczego i właśnie zwłaszcza jak silnik nie ma chłodzenia w czasie jazdy czyli jak się zatrzyma - wali wtedy przez korek zbiorniczka na zewnątrz a potem ustaje jak ciśnienie spadnie. Powiem tak - każdy przypadek jest indywidualny więc różnie z tym bywa.
  • #6
    zYbSeb
    Level 9  
    Witam po przerwie, w której przejechałem ok 800km i oto "nowiny"
    Plyn wywala jak poprzednio, ale tylko przy obrotach wyzszych niz 2000rpm. Im wieksze obroty tym szybciej i intensywniej zapelnia sie butelka. Podczas jazdy po miescie problem nie wystepuje jesli nie zyluje auta ponad 3k. Tlumacze to chwilowymi przyrostami cisnienia w ukladzie oraz w miare krotkimi okresami jego trwania.
    Kolejny punkt ukladanki to pojawienie sie czarnego osadu na wewnetrznych sciankach zbiornika wyrownawczego po trasie ze Szczecina do Lodzi; jest to sliskie, wiec wygladac by to moglo na olej aczkolwiek moze byc to osad sadzy z gazow spalinowych. Trudno powiedziec. W plynie nie pojawily sie zadne czasteczki stale oraz nie ulegl przebarwieniu. Jadac z Lodzi do Rybnika trzymalem auto max 2000rpm i nie widac golym okiem aby sie zwiekszyla ilosc czarnego.
    Dzisiaj auto chodzilo na wolnych obrotach przez dluzszy czas (korek) wiec stanalem na awaryjnych podnioslem maske i babelki szly 1-2 na sekunde. Wiec stan "choroby" sie pogorszyl.

    Jedno jest pewne. Bardzo ryzykowne bedzie pojechanie autem w takim stanie z powrotem do UK (1800km). Jutro mechanik dostaje auto i sprawdzi pompe oraz wspomne mu o Waszych opiniach. Jezeli niczego nie wykryje to zdejmie glowice i wtedy sie okaze co jest grane. Mam tylko nadzieje, ze nie jest to korpus silnika bo to oznacza koniec... jazdy autkiem :(
  • #7
    Fazi48
    Level 10  
    Witam . Należy sprawdzić ciśnienie w układzie chłodzenia . Jesli cisnienie znacznie wzrasta przed nagrzaniem silnika to bedą to przedmuchy np. uszczelka głowicy . Jesli auto babelkuje nie uzyskawszy cisnienia założonego przez producenta zepsuty jest zawór w korku płynu chłodzacego . Układy chłodzenia są projektowane na ok. 1 bar jesli to cisnienie nie jest uzyskiwane płyn chłodniczy gotuje się ponizej 120 stopni .
  • #8
    gimak
    Level 40  
    zYbSeb wrote:
    Również wyprzedze pytanie - auto się nie przegrzewa w żadnych warunkach - max to 90*C min 70*C - czy takie wachania są naturalne dla tego silnika?

    A więc nie ma mowy o zagotowaniu się płynu nawet przy otwartym korku, chyba że czujnik temperatury szwankuje.
    zYbSeb wrote:
    Kolejny punkt ukladanki to pojawienie sie czarnego osadu na wewnetrznych sciankach zbiornika wyrownawczego po trasie ze Szczecina do Lodzi; jest to sliskie, wiec wygladac by to moglo na olej aczkolwiek moze byc to osad sadzy z gazow spalinowych.

    W mojej megance też wytrąca się czarny osad, który nie za bardzo da się usunąć (dwa razy czyszczony zbiornik). Ja u siebie podejrzewam pęknięcie, bo intensywność bąbelkowania (pojawia się po otwarciu termostatu) na wolnych obrotach od paru lat się nie zmienia (1 bąbelek co 1-2 sek), bo przy uszczelce intensywność z czasem gwałtownie by rosła (erozja uszczelki). W ASO i kilku warsztatach w których z tym byłem negowali przedmuchy, ale przyczyny zademonstrowanego bąbelkowania nie umieli wyjaśnić.
    U kolegi zYbSeb po ostatnim poście stawiam jednak na uszczelkę.
  • #9
    zYbSeb
    Level 9  
    Witam.
    Mechanik zdjal glowice i znalazl kilka punkcikow obok drugiego cylindra na glowicy jak i uszczelce, ktore wygladaly jak male, plytkie, okragle kratery. Uszczelka zaczela juz sie przepalac stad ostatnimi czasy pojawienie sie osadu w zbiorniczku. Mechanik powiedzial, ze glowica nie byla tak mocno przykrecona jak powinna, wiec mogl ktos juz przy tym majstrowac i nie zrobil tego poprawnie lub pominal planowanie glowicy. W kazdym razie auto ma operacje na otwartym sercu, ktore potrwa kilka dni bo wysylam glowice na planowanie i sprawdzenie na obecnosc mikropekniec, itp. Wszystko, mam nadzieje, ze bedzie zrobione i sprawdzone do konca przyszlego tygodnia i bedziemy mogli wyruszyc do UK jak najszybciej sie da.

    Problem znaleziony. Dam znac jak sie auto sprawuje po zlozeniu i rekonwalescencji.

    Dziekuje za pomoc :)
  • #10
    zYbSeb
    Level 9  
    Odebraliśmy auto. Wygląda na to, że wszystko OK. Pojechaliśmy na małą przejażdżkę i spód zbiornika suchy, płynu nie ubyło a na dodatek jakoś tak troszke inaczej pod pedałem. Być może, że te troszke mocy, które szło "na lewo" do układu chłodzenia teraz daje te różnice, bąć jest to efekt placebo... ;)

    Dzisiaj w południe wyruszamy do domu i mam nadzieje, że dojedziemy jutro z rana. Dam znać jak autko po trasie.

    Dziękuje i do usłysznia!

    Seb.
  • #11
    zYbSeb
    Level 9  
    Z autem wszystko OK.
    Przejechaliśmy trase 1600km bez najmniejszego problemu. Wskazania temperatury płynu chłodzącego nie przekraczały ok 80*C podczas jazdy pod wzniesienia z prędkością ponad 100km/h gdzie przed wymianą uszczelki wystarczyło energicznie przygazować od 20 do 100 km/h i już dobijało do 90*C! Jak wiadomo ciecz ma większą pojemność cieplną niż spaliny z komory cylindra ;)

    Jeszcze raz dziękuje za pomoc.
    Seb.