Witam czytałem dużo na forum na temat święcącej kontrolki ładowania, ale żaden z tematów nie wyjaśnia tego co się dzieje u mnie w aucie , Moje autko to chrysler stratus 2.5 v6, wymieniłem już alternator na nowy i kontrolka dalej świeci , akumulator wymieniony nic nie pomogło , napięcie na przy wyłączonym aucie wynosi 12,5 a po odpaleniu alternator ładuje 13,6 , napięcie nie skacze po dodaniu gazu wychodzi 13,7-13,8 , więc chyba regulator napięcia odpada, dobrze jak by ktos powiedział gdzie się znajduje regulator w tym aucie bo nie mogę go namierzyć, co może być powodem palącej się kontrolki ładowania? dodam jeszcze ze alternator po 5 minutach pracy silnika jest już prawie gorący , nie odpalam juz auta boje się ze alternatorowi coś się stanie.. prosze o jakies porady gdzie szukac , będę wdzięczny za każdą poradę
mój alternator to denso