Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki prostownik do akumulatora samochodowego kupić

malum 02 Sty 2016 22:20 200909 177
  • Fibaro
  • #152 02 Sty 2016 22:37
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika

    Brakuje mi tak zwanego ładowania szybkiego . Są nawet takie co pozwolą na rozruch silnika.

  • #153 04 Sty 2016 10:55
    lukasz1981
    Poziom 11  

    Polecam CTEK MXS 5.0. Sprawdza się podczas ładowania akumulatora samochodu i motocykla. Ma dodatkowo funkcje regeneracji akumulatora.

  • #154 05 Sty 2016 13:50
    PiotrJakub
    Poziom 11  

    felis2 napisał:
    Witam
    Może kogoś zainteresuje. Jak pisałem wcześniej kupiłem prostownik firmy VOLT Polska AUTOMATYCZNY 10A DO AKUMULATORÓW 12V/24V.
    Przez ten prawie rok użyłem go z 4-5 razy. Sam dobiera napięcie i minimalny prąd ładowania czyli 2A. Po pewnym czasie przełączam go na 5A lub 10A by skrócić oczekiwanie. Po naładowaniu do pełna przechodzi w stan czuwania.
    Działa OK, jedyna wada to dość głośny wentylator.
    Pozdrawiam


    Zamierzam kupić ten prostownik. Chciałbym wiedzieć, czy jest bezpieczny dla instalacji w aucie. Czy ładowałeś akumulator w samochodzie czy po odpięciu od instalacji?

  • #155 05 Sty 2016 14:13
    rradzioo
    Poziom 10  

    Polecam prostowniki firmy YATO dobry stosunek ceny do jakości.

    Panowie i Panie zawsze starajmy się ładować akumulator a nie samochód... taka zasada po paru latach w warsztacie.

  • Fibaro
  • #156 05 Sty 2016 14:42
    brofran
    Poziom 35  

    Krzysztof Reszka napisał:
    Są nawet takie co pozwolą na rozruch silnika.

    Są , ale mają swoją cenę ( mocniejsza przetwornica , ew transformator ) i nie każdy taki potrzebuje . Ten polecany YATO jest OK.

  • #157 07 Sty 2016 13:27
    marcindu35
    Poziom 11  

    Od siebie dodam, że te Lidlowe nie są w stanie naładować akumulatora, jeżeli ten jest rozładowany do tzw zera.

  • #158 08 Sty 2016 15:04
    dziekan_tek
    Poziom 13  

    Kolego, a myślisz, że taki rozładowany dosłownie do zera, się do czegoś jeszcze nadaje...? :-)

    Nie spotkałem się z akumulatorem samochodowym (sprawnym!), który miałby mniejsze napięcie niż 9 V. A nawet jeśli znalazłby się jakiś z napięciem w granicach 7 V, to zawsze można jakieś źródełko prądowe podpiąć na 15 minut i dźwignąć mu napięcie do tych 8...9 V - to nie jest żaden problem.

    Dodam tylko, że posiadam taki Lidlowy/Biedronkowy na 3.8 A i sprawuje się znakomicie. Na pewno nigdy nie wrócę do "tępych" prostowników bez automatyki (tzn. trafo + bezpiecznik + mostek + amperomierz + ew. rezystor).

  • Fibaro
  • #160 11 Sty 2016 22:22
    mateusz33
    Poziom 13  

    Czy trzeba wyciągnąć akumulator ze samochodu by do doładować prostownikiem elektronicznym,czy może byc zamontowany w samochodzie ?

  • #161 12 Sty 2016 07:03
    dziekan_tek
    Poziom 13  

    Tępe jak sama nazwa wskazuje są... TĘPE :D
    A na poważnie chodzi o to, że pozostawisz taki prostownik bez opieki na długi czas, to możesz doprowadzić do nadmiernego wzrostu napięcia na klejąca (tzn. znacznie powyżej nominalnej wartości 14,4 V), Ci w efekcie doprowadzi do jego zasiarczenia, a to jak wiadomo - jest bardzo szkodliwe.

    Akumulatora nie trzeba wyciągać - można ładować w samochodzie. Nie widzę żadnych przeciwwskazań.

  • #162 27 Sty 2016 19:27
    Sniezynka
    Poziom 23  

    "A na poważnie chodzi o to, że pozostawisz taki prostownik bez opieki na długi czas, to możesz doprowadzić do nadmiernego wzrostu napięcia na klejąca (tzn. znacznie powyżej nominalnej wartości 14,4 V), Ci w efekcie doprowadzi do jego zasiarczenia"
    Czy mógłbyś rozwinąć temat to co piszesz jest bardzo ciekawe.

  • #163 27 Sty 2016 19:43
    unitra
    Poziom 14  

    Sniezynka napisał:
    "A na poważnie chodzi o to, że pozostawisz taki prostownik bez opieki na długi czas, to możesz doprowadzić do nadmiernego wzrostu napięcia na klejąca (tzn. znacznie powyżej nominalnej wartości 14,4 V), Ci w efekcie doprowadzi do jego zasiarczenia"
    Czy mógłbyś rozwinąć temat to co piszesz jest bardzo ciekawe.

    Kolega dziekan_tek chyba nie ma pojęcia o akumulatorach a tym bardziej o powodach zasiarczania.

  • #164 27 Sty 2016 19:43
    zdzisiek1979
    Poziom 36  

    Nie słyszałem by akumulator się zasiarczył od ładowanie. W końcu proces ładowania " odnawia elektrolit " czyli z kąt tam ma być siarka ?

    Zaś długotrwałe ładowanie powoduje gazowanie a to źle wpływa na masy czynne cel. W masach powstaje gaz ( wodór i tlen ) i podczas uchodzenia może powodować mikropęknięcia i rozpad mas a to wiąże się z uszkodzeniem celi. Albo straci zdolności do gromadzenia ładunku lub nawet płyty ołowiane się zetkną i zrobi się zwarcie w celi i cele się traci.

    Mam najzwyklejszy prostownik i nie widzę problemu z kontrolą ładowania, co podłączyć i wyjechać na weekend?
    Prostownik ostatnio użyłem do doładowania akumulatora w mrozy bo mało jeździłem, pierwszy raz ładowałem akumulator mający 4 lata a raczej podładowałem.
    Nie maco się srakać z mikroprocesorami i innymi cudami. 50 lat temu akumulator to był produkt deficytowy ( chyba tak to się określa ) były punkty serwisujące akumulatory a prostowniki były łopatologicznie proste tylko zamiast diod mostki selenowe. I się ładowało i działało.
    Dzisiaj tylko dla potrzeb nie wygody i jakości tylko dla potrzeb marketingu ładuje się mikroprocesory tak zaawansowane a raczej bardziej niż komputery 50lat temu. Poco na co? By się zepsuło i kupił nowe bo kto to naprawi.
    A co w moim może się zepsuć? dioda za 50gr bezpiecznik przepale na zwarciu za 70gr?

    Nie dajcie się zwariować.

  • #165 28 Sty 2016 08:03
    dziekan_tek
    Poziom 13  

    Czyli koledzy, którzy ładują standardowymi prostownikami (bez jakiejkolwiek automatyki) uważają, że pozostawienie akumulatora bez opieki na wiele godzin i przyrost napięcia znacznie powyżej 14,4 V jest dla akumulatora całkowicie nieszkodliwy...? :)

  • #166 28 Sty 2016 11:43
    unitra
    Poziom 14  

    A czy mycie nóg wiele godzin w wodzie o temperaturze znacznie powyżej 30°C jest dla zdrowia całkowicie nieszkodliwe?
    Co próbujesz udowodnić tym tendencyjnym pytaniem? Że w ogóle nie warto się myć, a może myć ręce zamiast nóg? Wszystko zależy od tego ile godzin, jak znacznie powyżej i jak brudne są nogi.
    Proces zasiarczania zaczyna się zaraz po zalaniu nowego akumulatora elektrolitem. Jest to proces naturalny i występuje nawet w autach które robią długie trasy. Nawet w idealnych warunkach eksploatacji napięcie 14,4V nie jest wystarczające do rozpuszczenia siarczanu ołowiu i po 3-4 mroźnych zimach okazuje się, że akumulator ma 10% pojemności i nie ma siły żeby obrócić silnikiem. Ładując taki rozładowany akumulator do 14,4V nigdy nie naładujesz go do pełna. Akumulator będzie rozładowywał się szybciej i bardziej zasiarczał.
    Żadna ładowarka bez względu na markę i cenę nie zastąpi prawidłowej diagnozy. Ponieważ żaden prostownik nie dysponuje areometrem i doświadczeniem.
    Ostatnio odsiarczałem akumulator napięciem impulsowym 25V 2Hz trwało to tydzień czasu, napięcie na akumulatorze dochodziło do 15,5V i żaden CTEK nie odsiarczyłby tego akumulatora.
    Jeśli ktoś nie ma pojęcia o akumulatorach to niech kupi sobie ładowarkę mikroprocesorową. Takie urządzenie nie wymaga od właściciela zagłębiania się w istotę materii. Ma go tylko podłączyć i już. Jeśli ktoś ma stary prostownik z amperomierzem to może go z powodzeniem używać nadal. Ma on nawet taką przewagę nad mikroprocesorowym automatem, że można śledzić proces ładowania i oszacować ilość prądu jaką ładowarka wpompowała w akumulator i na tej podstawie wywnioskować czy akumulator jest zasiarczony i czy zostawić go na kilka dni pod ładowaniem. W zwykłym prostowniku w miarę ładowania prąd będzie spadał i nawet jeśli przekroczy napięcie 14,4V to będzie tak niski, że nawet kilkudniowe pozostawienie akumulatora nie zrobi mu krzywdy, więc co jest bardziej szkodliwe działanie czy zaniechanie wybór zależy od ciebie. Rzeczy nieszkodliwe dla akumulatora nie istnieją.

  • #167 29 Sty 2016 11:18
    wnoto
    Poziom 30  

    unitra napisał:
    Ma on nawet taką przewagę nad mikroprocesorowym automatem, że można śledzić proces ładowania i oszacować ilość prądu jaką ładowarka wpompowała w akumulator i na tej podstawie wywnioskować czy akumulator jest zasiarczony i czy zostawić go na kilka dni pod ładowaniem.

    Dobrze interpretuje że nawet wskazane jest kilkudniowe ładowanie starym prostownikiem (oczywiście sporadycznie - np. raz do roku ?

  • #168 29 Sty 2016 14:54
    unitra
    Poziom 14  

    Jesli akumulator wczesniej został głęboko rozładowany lub jeździł w stanie rozładownym to wskazane jest ładowanie go malym prądem nawet do 16,5V.
    Oczywiście żeby wiedzieć jakim prądem ładuje nasza ładowarka niezbędny jest amperomierz/ miernik i właściwa diagnoza postawiona przy pomocy areometru, bo jeśli opadła masa czynna to święty Boże nie pomoże.
    Mały prąd oznacza 0,5A - 1A i wskazane jest raz do roku poładować tym prądem akumulator pow. 14,4V a żadna ładowarka mikrocesorowa nawet za 250zł tego nie potrafi.

  • #169 01 Lut 2016 06:27
    benekpp
    Poziom 15  

    eśli jesteś w stanie wydać trochę więcej to kup CTEK MULTI XS 3600. Uniwersalny, niezawodny, do zasiarczonych akumulatorów. Z drugiej strony, to moim zdaniem do akumulatorów samochodowych dodatkowa ładowarka nie jest potrzebna. Jeśli się coś dzieje to lepiej jest zmienić akumulator. Czy ten samochód długo stoi nieużywany? Mało osób wie, że zwykły akumulator samochodowy można rozładować jedynie 10 do 15%, czyli z akumulatora o pojemności 60Ah można wyciągnąć jedynie 6 do 9 Ah. Jesli akumulator jest rzadko ładowany, to należy stosować akumulatory głębokiego rozładowania. Te można rozładować w 50%, mają jednak dużo mniejsze prądy rozruchu.

  • #170 01 Lut 2016 23:40
    dziekan_tek
    Poziom 13  

    1. "Charging a Battery" - ostatnie zdanie:
    http://www.operatingtech.com/lib/pdf/A%20Guide%20to%20battery%20Charging.pdf

    2. "Exploding batteries" - czyli co się stanie, gdy na długi czas przekroczymy napięcie 14,34 V:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Automotive_battery

    3. W każdej literaturze i we wszystkich dostępnych schematach, układy ładowania akumulatorów mają ograniczenie do 14,4 V (czasem 14,7 V - dla ładowania zimą), tak więc wystawianie akumulatora na napięcie przekraczające znacznie wskazaną wartość prowadzi do nieuchronnej "śmierci" akumulatora. A koledze @unitra polecam przestać bujać w obłokach i zacząć czytać literaturę...

  • #171 02 Lut 2016 00:15
    unitra
    Poziom 14  

    100% pewność na uszkodzenie akumulatora i nie tylko akumulatora daje głupota. Jeśli ktoś widzi u siebie jej symptomy to niech lepiej nie dotyka akumulatora, bo spowoduje pożar auta, przewróci się z akumulatorem na prostej drodzie albo wypije elektrolit. Na głupotę nie ma lekarstwa.
    Wybuchające akumulatory - to jakaś nowość. Najpewniej wyrób państwa islamskiego. Podałeś linki do stron anglojęzycznych, a trzeba było wpierw przeczytać to:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Akumulator_kwasowo-ołowiowy..
    Oraz zaznajomić się z metodami odsiarczania stosowanymi przez firmy regenerujące i opisanymi w wielu wątkach na elektrodzie.
    Posługujesz się hiperbolami. Co to znaczy "nieuchronna śmierć akumulatora" czy to jest określenie techniczne? Nie potrafisz nazwać procesów fizyczno-chemicznych a odsyłasz innych do literatury?
    Wodór w małych ilościach jest produkowany w trakcie ładowania poniżej 14,4V. Przy 14,4V można zauważyc i usłyszeć lekkie gazowanie, więc przed wodorom nie ochroni cie nawet ładowarka mikroprocesorowa. Więc jesli boisz się że akumulator wyvbuchni ci w twarz, to nie dotykaj akumulatora. Zostaw tą czynność komuś innemu.

    3.1.7. Rozpowszechnianie treści o obraźliwym charakterze, bądź naruszających obowiązujące standardy etyczne.
    Dalsze pisanie takowych uwag będzie skutkowało ostrzeżeniem .
    Moderator ; Krzysztof Reszka

    Ja nie widzę tu zastowsowania dla punktu 3.1.7 regulaminu. Może powinienieś odpocząć.

  • #172 02 Lut 2016 01:18
    jesion40
    Poziom 27  

    dziekan_tek napisał:
    Kolego, a myślisz, że taki rozładowany dosłownie do zera, się do czegoś jeszcze nadaje...? :-)
    Owszem, nadaje. Miałem dwukrotnie przygody z głębokim rozładowaniem akumulatorów. Raz lampka w kabinie pozostawiona na kilka dni rozładowała prawie nowy akumulator do napięcia poniżej 1V (sic!). W drugim przypadku też lampka w kabinie, ale pozostawiona tylko na jeden dzień doprowadziła akumulator do napięcia ok. 7V. W obu przypadkach "Lidlowy" akumulator poddał się bez walki - w tym drugim nawet chciał ładować, ale widział go jako 6V...

    dziekan_tek napisał:
    Nie spotkałem się z akumulatorem samochodowym (sprawnym!), który miałby mniejsze napięcie niż 9 V. A nawet jeśli znalazłby się jakiś z napięciem w granicach 7 V, to zawsze można jakieś źródełko prądowe podpiąć na 15 minut i dźwignąć mu napięcie do tych 8...9 V - to nie jest żaden problem.
    W pierwszym z opisanych wyżej przypadków miałem do dyspozycji zasilacz laboratoryjny więc podłączyłem go na ładowanie 1A z ograniczeniem na 14,4V i ładował sobie ten nieszczęsny akumulator przez bodaj trzy doby. Z bardzo dobrym skutkiem - działa do dziś (4 lata) i odpala latem, zimą bez różnicy i bez problemów. W drugim przypadku pożyczyłem "prymitywny" prostownik i podładowałem akumulator jakąś godzinę po czym "Lidlowy" superinteligent raczył się uruchomić i doładował go do końca.

    dziekan_tek napisał:
    Dodam tylko, że posiadam taki Lidlowy/Biedronkowy na 3.8 A i sprawuje się znakomicie. Na pewno nigdy nie wrócę do "tępych" prostowników bez automatyki (tzn. trafo + bezpiecznik + mostek + amperomierz + ew. rezystor).
    No i brawo, ja też taki używam, ale warunkiem bezpiecznego stosowania takiego cuda jest dostęp do innego rozwiązania w przypadku gdy "cudo" zawiedzie.

  • #173 02 Lut 2016 23:23
    dziekan_tek
    Poziom 13  

    @unitra widzę, że dalsza dyskusja z Tobą nie ma najmniejszego sensu, skoro pozjadałeś wszelkie rozumy i próbujesz siłą wmówić wszystkim swoje "racje"... Jeśli dla Ciebie nie jest niebezpieczne pozostawienie na wiele godzin akumulatora podłączonego do "tępej" ładowarki, która podnosi napięcie znacznie powyżej 14,4 V to proszę bardzo. Tylko nie namawiaj na takie debilizmy ludzi na szanującym się forum, bo swoimi poradami doprowadzisz jeszcze u swoich naśladowców do nieszczęścia.

    Ponadto, jeśli uważasz że projektant Lidlowego prostownika automatycznego nie ma pojęcia o akumulatorach, to wymyśl coś lepszego - grono osób na forum chętnie skorzysta z Twojego schematu, ale pamiętaj tylko, aby trzymać się podstawowych zasad oraz tego, że naładowany akumulator ma napięcie 14,4 V...

    Dodano po 10 [minuty]:

    @jesion40 przy niskich napięciach akumulatora i tym automatycznym prostowniku z Lidla, wystarczy nawet bateria R6 (AA) lub ewentualnie dwie, połączone szeregowo i podłączone w obwodzie akumulatora oraz prostownika tak, aby chwilowo oszukać ("dźwignąć") napięcie akumulatora do wartości powodującej zadziałanie komparatora w obwodzie prostownika.

    Ten prostownik nie jest idealny, ale na pewno jest lepszy niż jakikolwiek prostownik bez obwodu z automatyką pilnującą przed przeładowaniem. Oczywiście w przypadku bardzo sztywnych akumulatorów rzędu ponad 100 Ah raczej ciężko jest zrobić krzywdę nawet takim prymitywnym prostownikiem o prądzie rzędu pojedynczych amperków. Trzeba sobie zdawać sprawę czym możemy zaszkodzić danemu akumulatorowi. Jedno jest pewne - na pewno nie zaszkodzimy żadnemu akumulatorowi z przedziału 1...120 Ah, ładując go prostownikiem automatycznym.

  • #174 03 Lut 2016 16:12
    jesion40
    Poziom 27  

    dziekan_tek napisał:

    @jesion40 przy niskich napięciach akumulatora i tym automatycznym prostowniku z Lidla, wystarczy nawet bateria R6 (AA) lub ewentualnie dwie, połączone szeregowo i podłączone w obwodzie akumulatora oraz prostownika tak, aby chwilowo oszukać ("dźwignąć") napięcie akumulatora do wartości powodującej zadziałanie komparatora w obwodzie prostownika.
    ???!
    Niby co miałbym z tą baterią zrobić?! Akumulator był rozładowany do 1V, z baterią miałby 2,5 a z dwoma 4. Miałbym 8 takich baterii podłączyć? Spinając to drutami? Wtedy ten "inteligentny" dmuchnie w tą superkonstrukcję 4A i baterie zrobią pokaz fajerwerków? A gdyby nawet nie, to po chwili, jak akumulator się podładuje mam rozumiem, odłączyć jedną baterię (jak odłączę wszystkie, to znów będzie kicha), podładować, odłączyć, podładować, odłączyć, podładować, odłączyć i tak siedem razy? Litości....

    Mając wieloletnie doświadczenie i z takimi i z takimi kierowałbym się zasadą, że "Lidlowy" jest znakomity, jako drugi prostownik wszędzie tam, gdzie w razie wpadki ma się do dyspozycji inny, który nie zawiedzie w potrzebie. Wtedy owszem zalety tego, nawet nie tyle jego "inteligencja" ile to, że jest mały, lekki, można go wcisnąć gdzieś obok koła zapasowego i zawsze mieć pod ręką.

    Ale współczynnik "niezawodności" liczony jako sytuacje krytyczne, w których pomógł do ich ogólnej liczby to raptem 25% (jedna na cztery). I każdy, kto będzie rozważał taki zakup powinien mieć to na uwadze.

  • #175 03 Lut 2016 16:28
    bob61
    Poziom 2  

    mateusz33 napisał:
    Poszukuje prostownika do ładowania akumulatora w samochodzie, cały tydzien on stoi i jedynie w week zrobi pare km dlatego szukam czegoś bym mogł go podłaczyc na caly dzien by sie doładował,
    Na allegro duzo osob kupuje:
    http://allegro.pl/yato-prostownik-elektroniczny-6-12v-200ah-yt-8301-i5465875788.html

    Nada on sie czy szukać czegoś innego? jeśli tak to podpowiedzcie jaki,
    Pozdrawiam


    Sprzedaj samochód a do kościoła jedź taksówką,taniej wyjdzie.

  • #176 03 Lut 2016 17:52
    dziekan_tek
    Poziom 13  

    @jesion40 jeśli byś chociaż trochę pomyślał, to wiedział byś, że mnie chodzi o najczęstsze przypadki (99% lub więcej), tzn. takie gdzie napięcie jest w okolicach 10 V, może trochę mniej. Twój nieszczęśliwy przypadek (tj. 1 V), to przypadek absolutnie kliniczny i obejmuje 1% albo nawet mniej przypadków ostrego rozładowania akumulatorów samochodowych. W ogóle to dziwię się, że taki przypadek udało się w jakikolwiek sposób odratować...

    Dodano po 4 [minuty]:

    Albo ujmę to bardziej dosadnie - za tego typu przypadki jak opisałeś (tj. 1 V) w ogóle bym się nie zabierał, tylko z miejsca taki akumulator wyje**łbym na złom...

  • #177 03 Lut 2016 18:55
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika

    Brak związku z tematem, więc temat zamykam.

  • #178 14 Sty 2017 08:37
    wojtekbp
    Poziom 10  

    chrzanjo78 napisał:
    Witam.He he ja korzystając z tej 3 letniej gwarancji pierwszy wymieniłem po 2 dniach na sprawny, przy okazji dokupując drugi na zapas.Oba wykończyłem do dwóch miesięcy, po prostu nie wytrzymały one codziennej konfrontacji z akumulatorem :cry: Z powodu że, nie było ich już na stanie sklepu zwrócono mi pieniądze. A ja dałem sobie z nimi spokój i zakupiłem CTEKA, zachęcony pozytywnymi recenzjami jak i wieloma prestiżowymi nagrodami zdobywanymi przez te ładowarki. Przy okazji mój CTEK ma 5 lat gwarancji :D


    CTEK to przereklamowany produkt. Natomiast Ty najprawdopodobniej jesteś/byłeś przedstawicielem handlowym.
    LIDLowe od 4lat są używane do ładowania akumulatorów w autach firmowych. 37 samochodów i 14 prostowników. Żaden nie popsuł się.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo