Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wyłącznik start-stop do silnika trójfazowego

14 Wrz 2011 20:33 14510 17
  • Poziom 13  
    Posiadam piłę do drewna (cyrkularka), która napędzana jest silnikiem trójfazowym 3kW. Do tej pory silnik ten był załączany poprzez standardowy wyłącznik. Chcę przerobić to załączanie na przycisk START i STOP (z "grzybkiem" bezpieczeństwa). Proszę o poradę jak to zrobić, na jakim styczniku, jak połączyć ?
  • Poziom 13  
    A jaki przekaźnik zastosować ?
  • Poziom 13  
    Kilka pytań odnośnie schematu:
    - co to jest z numerkiem 95, 96 ?
    - PZ czy to przycisk załączający, a PW - wyłączający ?
    - czy końcówki 13, 14 to styk pomocniczy ?
  • Poziom 15  
    Witam, 95-96 to styk w przekaźniku termicznym, PZ PW tak jak napisałeś, 13-14 , tak to styk pomocniczy stycznika.
  • Poziom 13  
    Czy ten przekaźnik termiczny mogę pominąć ?
  • Poziom 15  
    Jeśli pominiesz to nie będzie silnik zabezpieczony przed przeciążeniem.
  • Poziom 13  
    Najbardziej w sumie zależy mi na bezpieczeństwie, czyli na tzw. "grzybku". Jeżeli grzybek ten podłączę równolegle do PW, to zadziała wyłączenie silnika ?
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    Grzybek musi być włączony za bezpiecznikiem sterowania, przed PW.
  • Poziom 19  
    kow napisał:
    eżeli grzybek ten podłączę równolegle do PW, to zadziała wyłączenie silnika ?

    To wtedy nigdy nie wyłączysz tego silnika, chyba, że naciśniesz jednocześnie dwa przyciski. Przyciski na wyłącz łączy się w szereg.
  • Poziom 13  
    Jeszcze jedna rzecz: czy przewód PE i N, ze schematu powyżej, mogę zastąpić jednym?
  • Poziom 27  
    kow napisał:
    Najbardziej w sumie zależy mi na bezpieczeństwie, czyli na tzw. "grzybku".

    Przy rozwiązaniu podanym przez Kolegę o_b przycisk bezpieczeństwa działa tak jak przycisk STOP. Po naciśnięciu tego przycisku piła będzie się obracać przez co najmniej kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt, sekund. Czy to ma sens?
    Szybkie zatrzymanie obracającej się piły wymaga dodatkowego układu hamowania, mechanicznego lub elektrycznego: np. hamowanie prądem stałym.

    pozdrawiam
  • Poziom 39  
    Zdecydowana większośc tego typu urządzeń nie ma hamulca i sa dopuszczone do normalnego użytku. Więc nie przesadzajmy... Tak maja wszystkie " kątówki", ostrzałki stołowe zwane potocznie szlifierkami ( choc to inne urządzenie).
    Tego typu załączanie stosuje sie przede wszystkim jak o zabezpieczenie przed niekontrolowanym załączeniem po zaniku i pojawieniu sie zasilania.
    Ponadto jest to wygodniejsze niż wł obrotowy, itp.

    Nie rezygnuj z (prawidłowo ustawionego) zabezpieczenia silnikowego ( tzw. termika)- to niewielki koszt przy budowie tego układu, a może Cie ustrzec przed kosztowna naprawą (przezwojeniem silnika) w wypadkach np. stałego przeciążenia lub uszkodzenia przewodu jednej z faz, choć to powinno być natychmiast zauważone przez obsługująca osobę.
  • Poziom 27  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Zdecydowana większośc tego typu urządzeń nie ma hamulca i sa dopuszczone do normalnego użytku. Więc nie przesadzajmy...


    Tak tak, nie przesadzajmy. Wszystko do czasu, gdy ktoś nie straci palców, lub czegoś więcej.
    Ocena ryzyka częstokroć podporządkowana jest względom ekonomicznym.
    To, że urządzenie jest dopuszczone do użytku, nie zawsze gwarantuje bezpieczeństwo użytkowania.

    Wierz mi Kolego - sprawdzone w praktyce, wielokrotnie.

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Nie rezygnuj z (prawidłowo ustawionego) zabezpieczenia silnikowego ( tzw. termika)- to niewielki koszt przy budowie tego układu, a może Cie ustrzec przed kosztowna naprawą (przezwojeniem silnika).


    Dziwi mnie Kolego, jak bardzo dbasz o bezpieczeństwo silnika, jednocześnie bagatelizując bezpieczeństwo operatora.

    pozdrawiam
  • Poziom 39  
    MCB napisał:
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Zdecydowana większośc tego typu urządzeń nie ma hamulca i sa dopuszczone do normalnego użytku. Więc nie przesadzajmy...


    Tak tak, nie przesadzajmy. Wszystko do czasu, gdy ktoś nie straci palców, lub czegoś więcej.
    Ocena ryzyka częstokroć podporządkowana jest względom ekonomicznym.
    To, że urządzenie jest dopuszczone do użytku, nie zawsze gwarantuje bezpieczeństwo użytkowania.

    Wierz mi Kolego - sprawdzone w praktyce, wielokrotnie.

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Nie rezygnuj z (prawidłowo ustawionego) zabezpieczenia silnikowego ( tzw. termika)- to niewielki koszt przy budowie tego układu, a może Cie ustrzec przed kosztowna naprawą (przezwojeniem silnika).



    Dziwi mnie Kolego, jak bardzo dbasz o bezpieczeństwo silnika, jednocześnie bagatelizując bezpieczeństwo operatora.

    pozdrawiam

    Kolego pisz na temat, a nie każesz autorowi przebudować urządzenie od podstaw dodając hamulce ( jakie by one nie były)...Czy wg Ciebie bedzie ono miało wtedy deklaracje zgodności, dopuszczenia?
    Nie bagatelizuje bezpieczeństwa ( wyciągasz niewłaściwe wnioski z moich wypowiedzi). Wszystkie urządzenia wymagają obsługi przeszkolonej osoby i wszędzie istnieje ryzyko ( z reguły uważane za akceptowalne- jeśli nie to podejmuje sie odpowiednie środki) a to należy do producenta, firm atestujących, inspektorów BHP.
    To, że coś jest dopuszczone , a nie jest na 100% bezpieczne otacza nas dookoła. Jeździsz pewnie samochodem i wiesz, że można w nim zginąć lub kogoś zabić...przykładów są setki.
    Wg Ciebie nic nie mozna by robić, produkować itd.
    Mowa tu jest o SCHEMACIE UKŁADU , a jak wyglada i co to za urządzenie nie wiemy poza autorem.