Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Spalanie miału węglowego z wodą

16 Sep 2011 14:39 20028 14
  • Level 9  
    Witam wszystkich serdecznie.
    Postanowiłem rozpocząć nowy temat bo nie znalazłem tu informacji na nurtujące mnie zagadnienie.
    PALIWO WĘGLOWO-WODNE. Czy słyszeliście o czymś takim. Podobno jest to mieszanina bardzo drobno zmielonego węgla oraz wody w proporcjach sięgających nawet 50/50. Podobno można takie coś spalać. Wiem, że miał węglowy celowo się nawilża i znalazłem nawet jeden post na tym forum-ale nic więcej.
    Jeżeli ktoś z forumowiczów słyszał o takim paliwie i mógłby i chciał się podzielić i wymienić informacjami to proszę bardzo. Temat wydaje się być bardzo ciekawy. A co najważniejsze to fakt, że podobno spalanie takiej mieszanki jest bardziej ekologiczne bo nie emituje tak dużo szkodliwych substancji do atmosfery co spalanie zwykłego węgla. Polska to przecież zagłębie węgla tyle tylko, że zamiast go wykorzystywać to kupujemy od Rosjan drogi gaz...

    Zdjęcia dodajemy w ten sposób: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2053101.html
    mrhari
  • Heating systems specialist
    Ale chyba nie uważasz że to będzie się paliło np: w jakimś palniku nadmuchowym. Po prostu chodzi o to żeby ze suchego miału zrobiła się breja którą należy kłaść na rozżarzone węgle na ruszcie (co sprawniejsi umieją taki kocioł rozpalić nawet bez węgla). Tak czy inaczej przed spaleniem takiego "paliwa" z breji musi odparować woda co wiąże się ze stratami i korozją kotła (dlatego kotły z fabryki nie wytrzymują zbyt długo takiego traktowania i trzeba mieć dobry kocioł tj. blacha 8-10 mm). W tym przypadku straty nie są ważne bo chodzi o to aby nie robić przy kotle za podajnik.
  • Heating systems specialist
    wawrzeczko_t wrote:
    Ale chyba nie uważasz że to będzie się paliło np: w jakimś palniku nadmuchowym. Po prostu chodzi o to żeby ze suchego miału zrobiła się breja którą należy kłaść na rozżarzone węgle na ruszcie (co sprawniejsi umieją taki kocioł rozpalić nawet bez węgla). Tak czy inaczej przed spaleniem takiego "paliwa" z breji musi odparować woda co wiąże się ze stratami i korozją kotła (dlatego kotły z fabryki nie wytrzymują zbyt długo takiego traktowania i trzeba mieć dobry kocioł tj. blacha 8-10 mm). W tym przypadku straty nie są ważne bo chodzi o to aby nie robić przy kotle za podajnik.


    Niby jakim cudem mają być straty?
    Przecież woda odparuje, a następnie się skropli oddając to ciepło, a jednocześnie obniżając temperaturę spalin do bardzo niskiego poziomu poniżej temperatury 100stC, dokładnie tak samo jak się to dzieje w kondensacyjnych kotłach gazowych. Jeżeli chodzi o agresywność to myślę, ze nie różni się ona od kotła gazowego czy olejowego i tak samo wystarczy zastosować odpowiednią stal kwasoodporną.
    Popiół odprowadzany byłby w postaci szlamu, a po drodze jeszcze oddając ciepło wodzie wodociągowej.
    Po prostu najgenialniejsza postać węglowego kotła kondensacyjnego.
    Sam z resztą od jakiegoś czasu myślę o takiej konstrukcji.
  • Level 9  
    No właśnie nic innego jak kocioł kondensacyjny. Trochę szperałem na zagranicznych stronach i znalazłem kilka informacji, filmików jak się to spala. Są 2 metody spalania: - w piecach fluidalnych tak jak piszę wawrzeczko_t; oraz podając do pieca za pomocą palników...Sam zastanawiam się czy nie zbudować sobie jakiegoś piecyka i próbować palić...
  • Level 15  
    Osobiscie mam piec mialowy do opalania warsztatu jak i domu.Zawsze laduje do niego mial dobrze polany woda .Takie prawie bloto. Jak wsadzil bym suchy mial to spali sie jak proch . Piec nie jest maly bo wchodzi 1.5 taczki do srodka.Odpalam od gory i spokoj.Jak zasilanie na warsztat jest zamkniety bo nie potrzeba to starcza na 6-7 dni do opalenia 100m2 domu .Na dworze w tedy jest temp ok -3 w nocy a w dzien +2. Piec zostal zrobiony na zamowienie w Wagrowcu. Ok 14 lat temu i super dziala.Jest tylko jeden problem: kiedys byl mial lepszy kalorycznie i popiolu nie bylo tyle co dzis a cena to wiadomo.Mial lezy nie przykryty a i tak jest polewany woda.
  • Heating systems specialist
    wuesbe wrote:
    Trochę szperałem na zagranicznych stronach i znalazłem kilka informacji, filmików jak się to spala.


    Podeślij jakieś linki.
  • Level 11  
    u mnie w miejscowości ludzie często tak zasypują kocioł uniwersalny lub miałowy taka mieszanka uważają ze jak miał jest zmieszany z woda to wolniej się spala i dłużnej trzyma temperaturę (tak jak kolega napisał wcześniej kładą go na rozżarzone węgle) mowie oczywiście o piecach bez sterowania i dmuchawy. Ja się nie znam na hydraulice ale słyszałem od starego fachowca który twierdzi ze to najgorsza głupota tak robić w szczególności jeżeli się nie posiada wkładu stalowego w kominie... w kanale po takim paliwie osadza się lepka mieszanka sadzy czy co to jest sam nie wiem która może się zapalić ... sam byłem świadkiem pożaru domu wywołanego właśnie przez zapalenie się w kominie sadzy .... znowu u drugiego takiego delikwenta który tez tak palił sadze się zapaliły i doprowadziły do pęknięcia komina i ściany koszty ogromne...
  • Heating systems specialist
    coosha wrote:
    u mnie w miejscowości ludzie często tak zasypują kocioł uniwersalny lub miałowy taka mieszanka uważają ze jak miał jest zmieszany z woda to wolniej się spala i dłużnej trzyma temperaturę (tak jak kolega napisał wcześniej kładą go na rozżarzone węgle) mowie oczywiście o piecach bez sterowania i dmuchawy. Ja się nie znam na hydraulice ale słyszałem od starego fachowca który twierdzi ze to najgorsza głupota tak robić w szczególności jeżeli się nie posiada wkładu stalowego w kominie... w kanale po takim paliwie osadza się lepka mieszanka sadzy czy co to jest sam nie wiem która może się zapalić ... sam byłem świadkiem pożaru domu wywołanego właśnie przez zapalenie się w kominie sadzy .... znowu u drugiego takiego delikwenta który tez tak palił sadze się zapaliły i doprowadziły do pęknięcia komina i ściany koszty ogromne...


    Kotły miałowe to kotły tzw. górnego spalania. Zasypuje się je całe mokrym miałem, a następnie rozpala od góry. Miał stopniowo się wypala. Przy czym to palenie polega na tym, że z miału wytwarza się tlenek węgla, a ten dopiero się spala ponad powierzchnią żaru. Żar w tym przypadku powoduje podtrzymanie płomienia. Żeby się tak działo to kotły miałowe posiadają 2 dojścia powietrza. Pierwsze od spodu i służy ono tylko i wyłącznie do rozpalania i podtrzymania żaru. Zaś od góry musi być dostęp powietrza, które podtrzyma spalanie tlenku węgla.
    Po to właśnie miał musi być mokry, aby nie zaczął się palić w całej objętości lecz ma się wypalać stopniowo coraz niżej.
    Zatem palenie w takim kotle polega zawsze na oczyszczeniu wygaszonego kotła, zasypaniu mokrym miałem i odpalenie od góry. W trakcie spalania miału nie dosypuje się świeżego. Czasami tylko należy sprawdzić czy miał nie jest zbyt suchy i nie zaczyna się zbytnio palić. W razie potrzeby polewa się go wodą.

    W kotłach węglowych tzw. niskiego spalania, powietrze podawane jest od dołu i węgiel wypala się stopniowo coraz wyżej lub też stopniowo się obsuwając w dół. W trakcie palenia na dole powstaje popiół, który usuwa się poprzez rusztowanie, a od góry wsypuje się świeży węgiel.
    Zasypywanie takiego kotła mokrym miałem jest bardzo niebezpieczne, ponieważ na dole jest żar, który powoduje podgrzewanie miału i wytworzenie ogromnej ilości tlenku węgla, który u góry nie ma możliwości spalania się, ponieważ nie ma dostępu żaru, który mógłby zapalić tlenek węgla, bo jest on pod warstwą miału, a poza tym brak jest dostępu świeżego powietrza. Takie kotły potrafią wybuchać i to z bardzo poważnymi konsekwencjami, rozrywając przy tym kanały kominowe i robiąc w domu totalną demolkę, a nawet zabijając ludzi.

    Polewanie miału w kotłach miałowych ma całkiem inny cel niż opisana w wątku metoda spalania szlamu miałowego. Woda w opisanym w wątku przypadku służy tylko jako nośnik ułatwiający transport węgla do kotła przy pomocy rur, a samo spalanie ma całkiem inny charakter niż w przypadku kotłów miałowych, gdyż odbywa się na zasadzie palnika. Równie dobrze można by było zastosować do transportu powietrze i spalać sproszkowany miał przy użyciu palników. W taki z resztą sposób spala się węgiel w dużych kotłowniach od dziesiątków lat. Węgiel przechodzi przez młyny kulowe i w postaci proszku węglowego jest wdmuchiwany do kotła. Innowacyjnością metody z użyciem wody jest to, że stosuje się wodę, która sama w sobie jest niepalna. Ułatwia transport zmielonego miału i zabezpiecza przed niekontrolowanym zapaleniem pyłu węglowego zanim trafi on do kotła. Ponadto zapewnia większą czystość kotłowni, ponieważ nie ma tak obfitego pylenia pyłu jak w przypadku metody suchej.

    Porównywanie spalania fluidu (zawiesina pyłu węglowego w wodzie) do spalania mokrego miału w piecu miałowym jest całkowicie bezsensowne. To są dwie całkiem odmienne metody i całkiem różny jest charakter spalania.

    Dodano po 13 [minuty]:

    wuesbe wrote:


    Dzięki.

    Trzeba będzie poszukać klawiatury z cyrylicą i poszukać w necie fora rosyjskie poświęcone tej metodzie. Gdyby się udało zastosować taką metodę w kotłach CO to byłaby naprawdę ciekawa sprawa.
    Zamiast podajnika byłby mokry młyn węglowy i pompa szlamowa.
    Obawiam się tylko, ze problemem będzie w tak małym kotle utrzymać odpowiednio wysoką temperaturę. W tych filmikach podają temperaturę rzędu 1100stC. W tej temperaturze następuje natychmiastowe odparowanie wody i spalenie węgla bez wydzielania dymu.
  • Level 9  
    Właśnie borykam się w jaki sposób w małym kotle utrzymać tak wysoką temperaturę. Widziałem filmiki jak w domowych konstrukcjach kotłów spalano przepracowany olej. Ale to inna bajka bo temperatura zapłonu takiego oleju pewnie oscyluje w granicach 200 stopni Celsjusza a może nawet mniej... Mieszanka węglowo-wodna ma tą temperaturę dwukrotnie wyższą i w dużym przemysłowym piecu pewnie nie byłoby problemu aby ja podpalić. Chciałbym jednak spróbować w warunkach małego pieca-być może nawet prostej własnej konstrukcji spróbować coś takiego zapalić...Przyznaję, że bardzo mnie to intryguję i będę poszukiwał rozwiązania...
  • Heating systems specialist
    wuesbe wrote:
    Właśnie borykam się w jaki sposób w małym kotle utrzymać tak wysoką temperaturę. Widziałem filmiki jak w domowych konstrukcjach kotłów spalano przepracowany olej. Ale to inna bajka bo temperatura zapłonu takiego oleju pewnie oscyluje w granicach 200 stopni Celsjusza a może nawet mniej... Mieszanka węglowo-wodna ma tą temperaturę dwukrotnie wyższą i w dużym przemysłowym piecu pewnie nie byłoby problemu aby ja podpalić. Chciałbym jednak spróbować w warunkach małego pieca-być może nawet prostej własnej konstrukcji spróbować coś takiego zapalić...Przyznaję, że bardzo mnie to intryguję i będę poszukiwał rozwiązania...


    Jest pewna metoda, ale zastanawiam się jak zapewnić bezpieczeństwo.
    Otóż wystarczy tę zawiesinę podawać pod ciśnieniem, rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu barów, wstępnie podgrzaną w wężownicy do temperatury bliskiej wrzenia przy tym ciśnieniu. Jak wiadomo temperatura wrzenia wody zmienia się wraz z ciśnieniem. Dla przykładu przy ciśnieniu 2barów wynosi ona 120stC. Im ciśnienie jest wyższe tym temperatura wrzenia jest wyższa, aż do osiągnięcia punktu krytycznego, po przekroczeniu którego kończy się ta zależność.
    Co to daje?
    Ano to, że wstrzykując do komory spalania taką przegrzaną wodę, powodujemy gwałtowny spadek jej ciśnienia, a tym samym zmianę temperatury wrzenia tej wody, w efekcie czego woda gwałtownie odparowuje.
    Tylko jak zapewnić tak wysokie ciśnienie wodzie i jak zapewnić podgrzanie do odpowiedniej temperatury bez rozerwania wężownicy? Chodzi o taki rodzaj pompy, która wytworzy takie ciśnienie i nie ulegnie zatarciu oraz taki sposób nagrzewania, aby można było kontrolować temperaturę tej zawiesiny.
  • Level 9  
    Z analizy przeglądanych prze zemnie informacji oraz filmików wynika, że ciśnienie tejże mieszaniny to w zależności od rodzaju pieca 2-4 bary. Z wykresy zależności temperatury wrzenia wody od ciśnienia wynika jednoznacznie, że zwiększając ciśnienie możemy osiągnąć temp. wrzenia około 230 stopni C ale to przy ciśnieniu 30 barów. Może być ciężko w domowych warunkach skonstruować taką instalację. Z drugiej strony próbowałem doświadczalnie podgrzewać taką mieszankę i... robią się bryły, które pewnie będą zapychały instalację oraz palnik. Podrzenie więc mieszanki nie może być zbyt duże. Wyczytałem, że max 70 stopni C. Jest to do zrobienia. Zastanawiam się czy nie podawać tego paliwa wykorzystując jakąś strumienicę, która będzie zasysała paliwo i robiła za palnik tym samym dostarczając powietrze do spalania???Co Ty na to?
  • Heating systems specialist
    Tyle, że podgrzewałeś zapewne w ciśnieniu atmosferycznym?

    Może po prostu spróbować zrobić palnik inżektorowy?
    Strumieniem porywającym zimny fluid byłoby powietrze wstępnie nagrzane w komorze spalania do ok. 800-900stC.
    Jedyny mankament takiego rozwiązania to to, że trudno by było modulować mocą takiego palnika, a jego chwilowe wyłączenie powodowałoby podgrzewanie fluidu i brylenie się miału.
    Może pójść trochę inną drogą.
    Zamiast typowego fluidu woda z mączką węglową zrobić zawiesinę, w której węgiel nie będzie osiadał ani się brylił?
    Jedną z takich metod to zrobienie "kiślu". W takiej konsystencji kiślu węgiel nie będzie się wytrącał ani brylił. Metoda jest dość prosta, bo wystarczy tylko dodać do tej zawiesiny skrobi i ją zagotować :)
    Podanie pod ciśnieniem nie powinno nastręczać żadnych problemów. Gorzej będzie tylko z jej rozpyleniem w palniku inżektorowym.
  • Level 9  
    No to koniec rozważań.