Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowarki, zasilacze - trzeba odłączać spod zasilania?

mtaton 18 Wrz 2011 02:32 7520 3
  • #1 18 Wrz 2011 02:32
    mtaton
    Poziom 21  

    Witam
    Mam takie pytanie i nie za bardzo wiedziałem gdzie je umieścić.
    Pytanie odnośnie zasilaczy i ładowarek
    Czy jeżeli zostawię ładowarkę czy zasilacz od laptopa wpięty 24/7 w kontakcie stanie się coś z zasilaczem lub np. laptopem który jest wyłączony ?.
    Chodzi mi dokładnie o to co mi zawsze mówiono czyli nie zostawiaj ładowarki w prądzie i jak skończysz pracować na laptopie należy odłączyć zasilacz bo się spali. To prawda czy po prostu głupie gadanie ?

    1 3
  • Pomocny post
    #2 18 Wrz 2011 04:36
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,

    mtaton napisał:
    Witam
    Mam takie pytanie i nie za bardzo wiedziałem gdzie je umieścić.
    Pytanie odnośnie zasilaczy i ładowarek
    Czy jeżeli zostawię ładowarkę czy zasilacz od laptopa wpięty 24/7 w kontakcie stanie się coś z zasilaczem lub np. laptopem który jest wyłączony ?.
    Chodzi mi dokładnie o to co mi zawsze mówiono czyli nie zostawiaj ładowarki w prądzie i jak skończysz pracować na laptopie należy odłączyć zasilacz bo się spali. To prawda czy po prostu głupie gadanie ?
    i jest to prawda - nie należy zostawiać "pod prądem" nieobciążonych zasilaczy impulsowych, ładowarek, itp. ponieważ przeważnie na dobre im to nie wychodzi, a co wiem z własnej retrospekcji oraz analizy wstecz, kiedy wspólnie z właścicielem uszkodzonego takiego zasilacza próbujemy dojść przyczyny jego uszkodzenia.
    Przy zasilaniu laptopa warto sprawdzić - a co sygnalizuje stosowna lampka - czy po jego wyłączeniu ładuje on nadal swą baterię, czy też nie.
    W przypadku małego ubytku ładunku w akumulatorze - a to też można sobie przed jego wyłączeniem odczytać - lepiej jest wyłączyć zaraz zasilacz z sieci, niż pozostawić go włączonym, by po naładowaniu się baterii pozostał on nieobciążonym.

    Teraz teoria i uzasadnienie dlaczego nie należy pozostawiać wszelkich zasilaczy sieciowych a wykonanych w układach przetwornic impulsowych - również w komputerach stacjonarnych formy ATX (przetworniczka StanBy) - pozostawiać włączonych do sieci bez obciążenia.
    W każdym takim zasilaczu znajduje się element indukcyjny - transformator, ale de facto pracujący jako dławik - a ten podstawowy element obwodu elektrycznego ma taką immamentną cechę, że nie lubi on przechowywać dostarczonej do niego energii pola magnetycznego i natychmiast chce tę energię oddać za wszelką cenę wzrostu napięcia na jego zaciskach, jeśli tylko nie będzie to odpowiednio układowo kontrolowane.
    Zaś każdy taki zasilacz sieciowy, a wykonany jako przetwornica impulsowa pracuje - opisując to skrótowo - jak 'pompa' "pompująca" porcje energii, kwanty, (poprzez pole magnetyczne transformatora, a który jest tam faktycznie dławikiem - uzwojenie pierwotne - o rozdzielonych galwanicznie uzwojeniach) ze strony pierwotnej na wtórną.
    Ilość energii w jednym jej kwancie - okresie przełączania, a komutowanego za pomocą tranzystora pracującego tam w kluczu - jest zawarta w pewnych przedziałach; od wartości minimalnej (minimalnie możliwy czas zwarcia klucza) do wartości maksymalnej (maksymalnie możliwy czas zwarcia klucza), a co reguluje układ kontroli stabilizacji wartości napięcia wyjściowego w zależności od wartości poboru prądu z takiej przetwornicy.
    Oczywiście, przy przeciążeniu - a co przy prawidłowo dobranym zasilaczu nie powinno mieć miejsca - wartość stabilizowanego napięcie wyjściowe przestaje być stała i obniża się, czyli w ten sposób przetwornica "broni" się przed przeciążeniem.




    Ale przeważnie (dla poprawnie zaprojektowanej przetwornicy) jest to bezkarne dla jej trwałości, pomijając stan kompletnego zwarcia jej zacisków wyjściowych, choć i tu 'porządna' przetwornica powinna wyłączyć się z działania (zanik przenoszenia kwantów energii ze strony pierwotnej na wtórną) i dopiero jej wyłączenie, a potem ponowne jej włączenie do sieci, powinno ją ponownie uruchomić.
    Choć z "chińszczyzną" - w której skąpi się na elementach dodatkowych, a nie będącymi niezbędnie potrzebnymi do podstawowego jej działania - bywa różnie ... często jest tylko przewidziane miejsce na takie elementy zabezpieczające, ale nie są one tam montowane.

    Teraz stan pracy takiej przetwornicy (czyli zasilacza do laptopa, czy podobnego) bez jej obciążenia na wyjściu; prawidłowo zaprojektowana przetwornica powinna - dla przewidzianego zakresu wartości napięcia sieciowego - znieść to bez szkody dla niej, ale jest właśnie to "ale", iż ten przedział wartości napięcia zasilania zostaje przekroczony od strony kresu górnego.
    Innymi słowy, wartość napięcia sieciowego będzie większa od dopuszczalnej, a co często ma miejsce w nocy, kiedy obciążenie sieci energetycznej maleje.
    Ale nie tylko wtedy, ponieważ na to mają również pewien wpływ zjawiska atmosferyczne - burze z piorunami i silne wiatry - jak jak i, niekiedy, sama energetyka (kiedy dochodzi tam do pomyłek odnośnie regulacji wartości napięcia na szynach w rozdzielni).
    Niezbyt duże przekroczenie, i chwilowe, wartości maksymalnej napięcia sieciowego obciążona przetwornica (zasilacz/ładowarka) zniesie bez uszczerbku, ponieważ - patrz wyżej - wartość czasu włączenia klucza tranzystorowego będzie mimo tego i tak większa od minimalnie możliwej wartości, a nadmiar energii (patrz niżej) na kondensatorze filtru zostanie natychmiast rozładowany.
    Ale już przy nieobciążonej przetwornicy tak być nie musi i przetwornica zacznie pracować w sposób przerywany, "gubiąc" okresy jej włączenia, ale to jeszcze jest ona w stanie "przeżyć" o ile nie jest to wzrost napięcia zbyt duży.
    Nie należy zapominać, iż przy wzroście wartości napięcia zasilania wzrasta też wartość napięcia wyprostowanego i utrzymywanego na kondensatorze elektrolitycznym filtru.
    I właśnie wzrost tego napięcia jest przeważnie zabójczy dla tranzystora kluczującego uzwojenie pierwotne transformatora w takiej przetwornicy, ponieważ w części taktu kiedy tenże tranzystor jest wyłączony (zatkany) napięcie "odbijające" z uzwojenia pierwotnego dodaje się do podwyższonej wartości napięcia ją zasilającą (kondensator elektrolityczny filtru) i przekracza ono wartość maksymalną dla zastosowanego tam tranzystora.

    I o ile przy obciążonej przetwornicy krótki impuls - spowodowany w/w przyczynami - wzrostu napięcia sieciowego przeważnie jej nie uszkadza, to przy braku jej obciążenia na wyjsciu jest on przeważnie dla niej zabójczy ... :cry:

    Pozdrawiam

    1
  • #3 18 Wrz 2011 04:46
    mtaton
    Poziom 21  

    No to sprawiłeś mi miłą lekturę i wszystko bardzo jasno wyjaśniłeś. Dzięki wielkie za tak obszerną odpowiedź. Teraz wszystko jasne.
    Pozdrawiam gorąco.

    0
  • #4 18 Wrz 2011 04:56
    Quarz
    Poziom 43  

    mtaton napisał:
    No to sprawiłeś mi miłą lekturę i wszystko bardzo jasno wyjaśniłeś. Dzięki wielkie za tak obszerną odpowiedź. Teraz wszystko jasne.
    Pozdrawiam gorąco.
    Proszę bardzo i również pozdrawiam ... :D ... i odpowiem w języku Goethe'go (kto wie dlaczego, ten wie): das Vergnügen ist ganz auf meiner Seite ... :lol:

    0