Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odzysk ciepła z komina -jak zaprojektować ?

18 Wrz 2011 12:56 15462 11
  • Poziom 9  
    Użytkuję nadmuchowy piec na pelet niestety nie posiadający płaszcza wodnego. Ostatnio trafił mi się ogrzewacz wody o pojemności 100l z wężownicą i zastanawiam się nad podłączeniem.
    Piecyk posiada komin o średnicy 60mm a wydmuch spalin jest wymuszony wentylatorem. Temperatura tegoż komina wynosi w granicach 160-190 stopni. Wpadłem na pomysł by owinąć go rurą z miękkiej miedzi, zamontować pompkę ze sterownikiem i podłączyć do zasobnika.
    I tu męczą mnie dwie sprawy. Niby powinienem zmontować to w układzie otwartym bo nie będę łączył sterownika od pieca ze sterownikiem od pompy. Ale czy nie wystarczył by zawór bezpieczeństwa?? Układ będzie krótki i wody w nim niewiele. Nie mam już miejsca na naczynie stąd moje zapytanie.
    Druga sprawa dotyczy spirali która będzie wymiennikiem. O ile nie boję się o wychłodzenie spalin bo ciąg zapewnia wentylator to zastanawiam się ile razy owinąć komin by zapewnić odpowiednią temperaturę zasilania. Jeśli owinę za mało to woda będzie za zimna a jeśli za dużo to po nagrzaniu zasobnika będę miał nadwyżkę ciepła z którą nie będę miał co zrobić. Myślałem o podłączeniu do tego układu jeszcze grzejnika drabinkowego, który zawsze coś tam jeszcze temperatury odbierze ale nie jest to rozwiązanie.
    Załączam poglądowy rysunek.
    Będę wdzięczny za podpowiedzi.

    Odzysk ciepła z komina -jak zaprojektować ?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Ameryki raczej nie odkryłeś, ponieważ od dawna są dostępne w sprzedaży specjalne wymienniki z płaszczem wodnym, wpinane w komin. Często ludzie je stosują do grzania CWU przy użyciu kominków z rozprowadzeniem ciepłego powietrza.
  • Poziom 9  
    Tak widziałem. Niestety trochę duże są, musiałbym dokupić redukcje, nie wiadomo jak z oporami wylotu, no i kosztują trochę a rury miedzianej trochę mi się wala po garażu :)
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Takie grzanie będzie mało wydajne, ponieważ kontakt miedzianej rury z rurą kominową będzie bardzo mały. Także powierzchnia rury spalinowej owiniętej rurą miedzianą także będzie niewielka.
  • Poziom 9  
    Też o tym myślałem i chciałem owinąć całość folią do podłogówki a wnękę kominową wypełnić watą.
    No a może ktoś ma jakieś doświadczenia z tymi wymiennikami montowanymi na komin??
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Witam
    Przegladalem ten temat poniewaz planuje cos takiego zrobic i zastanawiam sie czy to zadziała.
    U mnie sytuacja wyglada że posiadam oprocz pieca gazowego piec "na wszystko" zeliwniak Kamino.
    Odprowadzenie spalnin z pieca do komina jest za pomoca rury o przekorju 25cm i dlugosci ok 0,5m Planuje wokół tej rury nawinąć rure miedzianą calość ocielić wełną i przez tą "wężownice" puscić wodę w bojlera 300l lub poprzez osobna węzonice z bojlera.
    Latem wode użytkową w zasadzie w 100% ogrzewają mi 3 solary natomiast zima czesto trafia się okres pochmurny i gdy jestem w domu ze wzgledow ekonomicznych zamiast gazem grzeje piecem spalinowym
    Wydaje mi się ze zawsze powinno podgrzać wodę ponieważ wylot spalin z pieca ma pewnie powyzej 100stopni wiec musi podgrzać wodę a jesli przez węzownice puszcze wode bezpośrednio z bojlera powinno to lepiej odbierać cieplo.
    2 opcje która biore pod uwagę to zrobienie drugiej rury o wiekszej srednicy np o 5cm zespawanie wszystkiego i w przestrzeni pomiedzy rurami wpuscic wode wtedy "odbiór ciepła bylby wg mnie duzo lepszy. Czy próbował ktoś takie rozwiązanie ew na co zwrócić uwagę przy nim?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Własnie tak myslałem
    Kupic cos takiego http://allegro....
    i albo przez osobna wezownice grzac w bojlerze lub zamowic cos takiego z kawasówki i wtedy bezpośrednio przepuszczać wodę z bojlera.
    Zasilanie awaryne jest zrealizowane poprzez panel słoneczny + akumulator 50Ah . Z chwila palenia w piecu właczam pompe do c.o. wiec na tym sammym obwodzie bylaby pompa do obiegu wody z wymiennika spalin.
    Wg mnie powinno to spokojnie podgrzac bojler zimą "przy okazji" centrlnego ogrzewania.
    Moderowany przez mirrzo:


    3.1.18. Zabronione jest publikowanie informacji do źródeł, które po pewnym czasie wygasają (publikowanie odnośników do stron o charakterze krótkotrwałym). Usunąłem link do aukcji

  • Poziom 14  
    Witam
    Z teorii wynika, że najlepiej kiedy różnica pomiędzy tym co wchodzi od strony zasilania a tym co wraca na powrocie wynosi 20C. Zamiast myśleć o ew nadwyżce ciepła po prostu zastosuj tzw zład wodny - to zbiornik z wodą którą nagrzewasz nadwyżką ciepła a jest doskonałym buforem w momencie dużego zapotrzebowania na ciepło (taki swoisty kondensator tyle, że ciepła). Widziałem u gościa na rurce pięknie wywinięte 23 zwoje rury miedzianej fi 18 bez żadnych dociepleń z wełny czy też innych izolatorów. Ogrzewa tym pomieszczenia gospodarcze bez żadnego problemu. Jako bufor zastosował stary 150 litrowy bojler i mała pompkę c.o. chyba nawet od jakiegoś Mercedesa Benza (chciał być niezależny od sieci 230V) i lata aż miło. Jako zabezpieczenie zastosował zawór bezpieczeństwa ZB2,5 czy ZB3 jakiś taki ( nie pamiętam dokładnie symbolu). Tak dla przypomnienia promieniowanie cieplne to fala elektromagnetyczna o kreślonej długości i jako taka rozchodzi się prostopadle w ośrodku to czy styk metal metal jest dobry czy tez nie nie ma wielkiego znaczenia (dla tego układu wszak chodzi o niemożliwość przegrzania czynnika) życzę powodzenia i ciepełka.
  • Poziom 21  
    Witam.

    Ja bardzo chętnie się uczę.

    cubeo napisał:
    Z teorii wynika, że najlepiej kiedy różnica pomiędzy tym co wchodzi od strony zasilania a tym co wraca na powrocie wynosi 20C.


    Czy mógłby Kolega jakoś wprowadzić mnie w tą konkretną teorię ?
  • Poziom 14  
    Siemanko!
    Nie odkryłem żadnej Ameryki. Takie są teoretyczne założenia każdej instalacji wysokoparametrycznej (90C/70C) oraz niskoparametrycznej (60C/40C) jak widać różnica między stroną zasilania a powrotem wynosi 20C. Zbyt duża różnica powoduje gwałtowne wychładzanie czynnika grzewczego, zbyt mała jest stratą tegoż ciepła ponieważ czynnik nie jest w stanie tak szybko oddać ciepła do radiatora (w tym wypadku zwykle grzejnika). W poważniejszych rozwiązaniach stosuje się dodatkowo regulację ciśnienia między stroną zasilania a powrotem. Jak zwykle chodzi o ekonomię łatwiej bowiem podgrzać określoną ilość wody o 20C niż o 30C czy nawet 40C. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by nie stosować się do tej zasady. Jak mawia mój znajomy "bogatemu wszystko wolno" Zapomniałbym o najważniejszym mówimy tu o pośredniej wymianie ciepła nie zaś o tradycyjnych kotłowniach domowych gdzie czynnik jest grzany bezpośrednio a jego temperatura zwykle zależy od temperatury zewnętrznej (tzw pogodówka) można tez tak ustawić parametry pracy pieca, że będzie on pracował "na okrągło" czyli w praktyce nigdy nie dogrzeje do nastawionej temperatury czynnika (ale za to grzejniczek będzie zawsze ciepły :)).