Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Moja osobista REAKTYWACJA DIORY

tytka 18 Wrz 2011 14:27 33365 45
  • Moja osobista REAKTYWACJA DIORY

    Chciałbym przedstawić mój projekt powstały pod roboczą nazwą „Reaktywacja DIORY”.
    Dlaczego, tak? Przede wszystkim z racji że wychowałem się na Diorze i ze względy na podzespoły bazowe projektu:
    -zdezelowany wzmacniacz WS354 (kupiony za grosze na all..),
    -uszkodzony deck MDS455 (jak wyżej),
    -płyta główna z CD DIORY (chyba CD-042, miałem w szufladzie),
    -napęd z laserem CDM4/19 z jakiegoś starego Philipsa (taki sam jak w Diorach),
    Do tego doszła jeszcze „sterta” innych, nowych części.

    Pragnę na wstępie zaznaczyć, że projekt powstał w 100% według mojego pomysłu i został zrealizowany w warunkach domowych, wyłącznie prze ze mnie, bez udziału osób trzecich.

    Moja osobista REAKTYWACJA DIORY

    Krótko o funkcjach „moich klocków”:
    -CD

    Z racji ze odtwarzacz powstał na bazie płyty głównej z Diory, więc właściwie posiada funkcję takie jak CD-042, CD-502 i podobne. Ale dzięki mojej modernizacji zyskał także na funkcjonalności. Przede wszystkim jest Standby, którego Diorze brak i udostępnione zostało także numeryczne wybieranie ścieżek z pilota, a także pojawił się wyświetlacz z większymi znakami.
    -Amplituner
    Został on wyposażony w trzy wejścia liniowe (CD+Linia1+Linia2), wejście korekcyjne RIAA, oraz moduł radia FM.
    Posiada on jedno wyjście sygnałowe, z tym, że wyciągnięte za regulacją głośności (pod zewnętrzne końcówki, czy subwoofer aktywny). Co do reszty wyjść to jest słuchawkowe z własnym wzmacniaczem i oczywiście jedno wyjście głośnikowe, na głośniki 8 Ω. Regulacje jakie są dostępne to głośność, balans i regulacja fizjologiczna. Z racji, że jest też funkcja Direct, to po jej załączeniu omijane są regulacje Balance i Loudness, a sygnał płynie wówczas tylko przez regulator głośności. Pozostałe funkcje to Mute, funkcje obsługi radia: strojenie, zmiana stacji, mono/stereo, oraz funkcje dodatkowe Sleep (30 i 60 min), zegar oraz alarm (włączający radio o zadanym czasie). Wyświetlacz numeryczny został wykorzystany w trybie czuwania do ewentualnego wyświetlenia czasu (można na stałe włączyć/wyłączyć), a także do ustawienia czasu i alarmu, a przy trybie aktywnym, przy radiu do wyświetlenia programu (P0-P9), oraz odbieranej częstotliwości, przy pozostałych wejściach na chwilę pojawia się symbol wejścia po czym wyświetlacz się wygasza, podobnie przy załączeniu sleep-a pojawia się informacja o funkcji, po czym zostaje wygaszony. Dodatkowo niezależnie od aktywnego wejścia można z pilota uaktywnić na ok. 3s wyświetlenie aktualnego czasu. Dodatkowo za pomocą LED-ów są sygnalizowane: załączone wejście, Mute, Direct, Sleep, Alarm, w radio Stereo i Dostrojenie do stacji.





    Opis konstrukcji
    OBUDOWY

    Zostały wykorzystane obudowy z wyżej wspomnianych urządzeń bazowych (WS354, MDS455). Zostały one odpowiednio przerobione do potrzeb projektu. Parę słów o płytach czołowych. Powstały one w następujący sposób: w oryginalnych czołówkach zostały wycięte duże otwory, tak że z frontu została tylko ramka, następnie przyklejone zostały do wspomnianych ramek płyty z blachy aluminiowej, dla pewności połączenia blachy zostały w narożnikach przykręcone śrubami, co dodało także pewnego stylu. Tak powstałe „czyste” czołówki zostały odpowiednio obrobione.

    CD
    Odtwarzacz został zmontowany w obudowie po WS354. Najpoważniejszym jednak problemem aby tego dokonać, był fakt, że napęd CDM4 okazał się wyższy niż dostępna wysokość wewnętrzna obudowy. Musiałem więc częściowo obniżyć płytę podłogową, co widać na jednym ze zdjęć.
    Oprócz płyty głównej są tu jeszcze 4 PCB: sterownik, wyświetlacz i dwie płytki klawiatury lokalnej.
    Płyta główna została zmodernizowana, zmienione zostały wszystkie elementy wokół przetwornika TDA1543. Elektrolity na zasilaniu na Panasonic-a FC, pozostałe kondensatory na WIMY, rezystory na metalizowany 1%. Operacyjne NJM4560 wymieniłem na LM4562 (pewnie nie najlepsza opcje, ale takie miałem w wersji SMD pod rękom). W efekcie tych zabiegów dźwięk wyraźnie zyskał na szczegółach i stał się bardziej przestrzenny (porównywałem z oryginalną Diorą CD502, którą posiadam).
    Co do dodatkowego modułu sterowania widocznego na zdjęciach, to jest on w zasadzie rozwinięciem układu Standby do Diory CD502 mojego autorstwa, o którym kiedyś wspominałem na Elektrodzie. W tym jednak rozwiązaniu całe sterowanie włącznie z klawiaturą lokalną (mimo, że płyta główna obsługuje oryginalnie klawiaturę lokalną) podpięte jest pod ten moduł i dalej przekazywane linią RC5 do płyty głównej. To wszystko po to by można było sztucznie sprawdzić stan szuflady i by inteligentnie działał Standby (nie wyłączał CD z otwartą szufladą, niestety wspomniany układ do CD502 miał taką przypadłość, bo nie kontrolował klawiatury lokalnej). Sercem sterownika jest poczciwy AT89C2051, w zupełności wystarcza, głównie chodziło o to by odebrać i wysłać kod RC5. Dodatkowo moduł zawiera układ M5450 - driver do obsługi wyświetlacza. Rozwiązanie takie skutkuje sporą wiązką przewodów do płytki z samymi kostkami wyświetlaczy siedmiosegmentowych, lecz pod samym napędem było zbyt mało miejsca aby tam zamieścić cały wyświetlacz z driverem. A tworząc ten projekt zależało mi na wyświetlaczu umieszczonym pod szufladą, a nie obok niej.
    Klawiatura lokalna została rozbita na dwie części, prawą oraz lewą zawierającą dodatkowo odbiornik IR.
    Dodatkowo w moim odtwarzaczu, na zasilaniu zamontowany został filtr przeciwzakłóceniowy z martwego CD150 Philipsa.
    Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY

    AMPLITUNER
    Amplituner został zamknięty w obudowie po MDS455, która okazała się nieco ciasna i musiałem rozsądnie gospodarować wielkością oraz rozmieszczeniem poszczególnych bloków. Do jego wykonania zostały wykorzystane 11 PCB: przedwzmacniacz, końcówki mocy, regulatory, wzmacniacz słuchawkowy, włącznik głośników, sterownik, dwie płytki wyświetlacza, dwie płytki klawiatury, zasilacz sterownika z przekaźnikami zasilania.
    Elementy w torze audio to:
    Elektrolity – Panasonic FC,
    Reszta kondensatorów – Wima,
    Rezystory – 1% 0,6W metalizowane,
    Reszta elementów – wspomniana będzie niżej.
    W części sterowania cyfrowego użyłem tańszych elementów.
    Tor Audio
    Przedwzmacniacz wyposażony został w selektor wejść zrealizowany na pięciu mini przekaźnikach Siemens. Wzmacniacz korekcyjny RIAA wykonałem na dwóch LM4562 (po jednym na kanał), jest to rozwiązanie z korekcją pasywną włączoną pomiędzy dwa bloki wzmacniaczy liniowych. Odbiornik FM, to z braku miejsca moduł Philipsa OM5610, zapewniający całkiem przyzwoity odbiór. Z racji jednak niskiego poziomu sygnału wyjściowego tego modułu, zastosowałem dodatkowo wzmacniacz napięciowy na LM833.
    Sam przedwzmacniacz (jeśli tak go nazwać), to po dwa bufory na kanał, wykonane w postaci wtórnika źródłowego z obciążeniem aktywnym (źródłem prądowym), zrealizowane na FET-ach 2SK170BL (coś na styl B1 Nelson Pass), między bufory włączony jest blok regulacji. Płytka przedwzmacniacza zawiera także prostownik (4 x BA159), oraz stabilizatory wykonane na LM317 i LM337, przeznaczone do zasilania toru audio.
    Blok regulatorów, to regulator głośności na potencjometrze Alps ze sprzężonym silnikiem, klasyczny regulator balansu i korekcja fizjologiczna Loudness o regulowanej sile, wzorowana na rozwiązaniach Yamahy. Dodatkowo są tu trzy mini przekaźniki Siemens, dwa do realizacji funkcji Direct i jeden do Mute. Płytka zawiera też część wykonawczą sterowania silnikiem potencjometru głośności.
    Blok końcówek mocy to konstrukcja w stylu Gain Clone. Wspomogłem się tutaj drugim rozwiązaniem ze strony: http://audioton.republika.pl/wzm-gc.html , z tym że płytki zostały przeprojektowane pod układy LM3876, bo takie miałem. Prostowniki (po dwa na kanał) wykonane na diodach MUR460.
    Wzmacniacz słuchawkowy to konstrukcja oparta na wzmacniaczy napięciowym z układem TL072 sterującym przez źródła prądowe na FET-ach BF245B, wtórniki emiterowe na tranzystorach Toshiba 2SC4793/2SA1837.
    Część cyfrowa
    Sterownik urządzenia zbudowałem na AVR-ze ATMega8535, wykorzystując jego wbudowany RTC. Na płytce sterownika znajduje się także driver ULN2803, użyty do załączania przekaźników: selektora wejść, Direct i Mute, oraz załączania LED-ów tych funkcji. Są tu też stabilizatory 5V (7805) i 12V (7812) wraz z kluczami na P-MOS- ach, użyte do zasilania modułu OM5610. Stabilizator 5V zasila również mikrokontroler i moduł wyświetlacza.
    Moduł wyświetlacza wykonany został na dwóch płytkach, jedna za drugą, połączonych czterema złączami 8-pinowymi. Pierwsza zawiera 6 kostek siedmiosegmentowych i LED-y sygnalizacji funkcji. Druga to dwa drivery SAA1064, jeden z multipleksem zasila 4 kostki wyświetlacza, drugi bez multipleksu zasila pozostałe dwie kostki.
    Klawiatura, podobnie jak w CD rozbita została na dwie płytki, lewą z odbiornikiem IR i prawą tylko z mikrostykami.
    Kolejny moduł to niewielka płytka z gniazdem głośnikowym i przekaźnikiem, załączającym głośniki.
    Ostatnia płytka to, ta w sąsiedztwie transformatorów. Znajduje się na niej prostownik zasilający moduł sterownika i dwa przekaźniki, pierwszy włączający zasilanie przedwzmacniacza, drugi włączający transformator końcówek mocy.

    Transformatory zostały umieszczone w części oddzielonej ekranem z blachy. Do zasilania końcówek mocy wykorzystałem trafo z WS354 (umieszczone na płycie podłogowej na gumowych poduszkach), natomiast do zasilania przedwzmacniacza i części cyfrowej użyłem transformatora z MDS455 (w oryginalnym miejscu).
    Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY

    PILOT
    Pilot został wykonany na płytce dwustronnej i zamknięty w nieco przerobionej obudowie po sterowniku Elemis.
    Jest to w zasadzie standardowa konstrukcja na SAA3010 z możliwością sterowania obydwoma urządzeniami. Dwa przyciski przeznaczone są do wyboru (adresu) urządzenia którym chcemy sterować (Receiver, CD), a pozostałe 39 do wyboru polecenia (komendy). Część przycisków jest wspólnych dla obu urządzeń (Standby, numeryczne 0-9).
    Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY

    Podsumowując, realizacja projektu zajęła mi w sumie nieco ponad rok czasu, bo wykonywałem go w chwilach wolnych, których jednak nie było za wiele w zagonionym życiu. Jeśli chodzi o koszty, to nie jestem ich w stanie podać, bo szczególnie nie liczyłem i wiele części było w szufladach.
    Co do walorów odsłuchowych, to myślę, że było warto poświęcić czas na realizację projektu. Nie jest to sprzęt audiofilski (nie o to w projekcie chodziło), ale swym dźwiękiem przyćmiewa wiele nienajtańszych konstrukcji firmowych.


    Fajne!
  • #2 18 Wrz 2011 17:12
    garung
    Poziom 9  

    Witam
    Świetna robota, szczególnie jeśli chodzi o obudowy! Ciekawi mnie w jaki sposób wykonałeś czarne napisy na froncie?
    Gratuluję udanego projektu i pozdrawiam
    garung

  • #3 18 Wrz 2011 18:38
    398216
    Usunięty  
  • #4 18 Wrz 2011 19:50
    malina555
    Poziom 14  

    ;) Również podziwiam projekt kolegi ;) Mógłby kolega coś więcej na temat paneli przednich powiedzieć ;) Czy wyświetlacze są czymś przysłonięte (plexą??)

  • #5 18 Wrz 2011 19:51
    audiofil
    Poziom 11  

    Estetyka na wysokim poziomie- Brawo !!! Jedynie co mi się nie podoba, to zasilanie końcówki mocy. Osobne prostowniki dla każdego kanału przy transformatorze z dwoma uzwojeniami to trochę bez sensu . U mnie przy takiej próbie zawsze kończyło się zmuleniem i problemami z brumem. Najlepsze jest pełne dual mono lub odwrotnie.

  • #6 18 Wrz 2011 20:09
    398216
    Usunięty  
  • #8 18 Wrz 2011 21:19
    tytka
    Poziom 15  

    Chrusta napisał:
    Z tego co widzę, to napisy są wydrukowane i przyklejone na folii bezbarwnej.


    Brawo za spostrzegawczość, szczerze mówiąc trochę z premedytacją nie wspomniałem o napisach, aby przekonać się czy ktoś to dostrzeże.

    Tak zostały one wydrukowane na "laserówce" na foli samoprzylepnej, poprzycinane, naklejone na czołówki i wszystko polakierowane (2 czy 3 razy) lakierem bezbarwnym. W efekcie wszystko zależy od konta i światła raz bardziej, a raz słabiej to widać. Jednak podsumowując, była to jedyna sensowna metoda do wykonania w warunkach domowych jaka przyszła mi do głowy.

    Dodano po 10 [minuty]:

    audiofil napisał:
    ...Jedynie co mi się nie podoba, to zasilanie końcówki mocy. Osobne prostowniki dla każdego kanału przy transformatorze z dwoma uzwojeniami to trochę bez sensu . U mnie przy takiej próbie zawsze kończyło się zmuleniem i problemami z brumem. Najlepsze jest pełne dual mono lub odwrotnie.


    U mnie moje cztery mostki Greatz-a nie powodują brumu, ani zmulenia, jest wręcz przeciwnie.

    Dodano po 9 [minuty]:

    dj-MatyAS napisał:
    ...Co prawda mam kilka drobnych zastrzeżeń, ale wierzę, że taka a nie inna koncepcja była przemyślana przez Autora i dla tego m.in brak konwencjonalnej barwy...


    Tak starałem się wszystko przemyśleć i trzymać się tego. A dlaczego bez korektorów barwy? Uważam że powodują one tylko niepotrzebne zniekształcenie muzyki, poprawny tor audio powinien być jak najbardziej prostoliniowy i dla tego jako kompromis pojawił się tylko regulowany Loudness, ale też wyłączany funkcją Direct.

    Natomiast chętnie poznał bym dalsze zastrzeżenia.

    Dodano po 4 [minuty]:

    malina555 napisał:
    ;) ... Czy wyświetlacze są czymś przysłonięte (plexą??)


    Tak są przysłonięte pleksi, przyciemnioną czarną folią.

  • #9 18 Wrz 2011 21:27
    398216
    Usunięty  
  • #10 18 Wrz 2011 22:21
    tytka
    Poziom 15  

    dj-MatyAS napisał:
    ... Jak tam z przydźwiękiem? Bo być musi, tylko na jakim poziomie?
    Zaskoczyłeś mnie tą folią... zastanawiam się czy taki sposób jest (będzie) trwały - mimo (czy raczej właśnie ze względu) pomalowania - nie łuszczy się lakier? Nie zadziera folia na krawędziach?
    ...
    Nawet te niebieskie podświetlanie nie razi aż tak bardzo... ;)


    Przydźwięk określając organoleptycznie, zaczyna być słyszalny przy poziomie głośności 50% w odległość ucha od głośnika niskotonowego ok.25 cm , natomiast przy regulatorze na Max w odległości ok. 50 cm od głośnika.

    Rozwiązanie z napisami na foli i polakierowanymi, doskonale się sprawdza w moim wykonaniu, w innym sprzęcie jest wszystko doskonale od 4, czy 5 lat.


    Niebieskie podświetlenie ma pewien sens (choć pierwotnie było brane pod rozwagę amber), nadało ono nieco wyrazu nowoczesności, a przede wszystkim ma względy ECO. Niebieskie Led-y mają dużą intensywność świecenia, dzięki temu mogą doskonale pracować przy bardzo małych prądach. Dla przykładu w driverach SAA1064 jest zaprogramowany prąd segmentów na najniższym dostępnym poziomie 3mA i to bez przyciemnienia czarną pleksi było by za dużo.

  • #11 18 Wrz 2011 22:24
    malina555
    Poziom 14  

    Ta plexa jest równo z panelem aluminiowym...jeśli tak to w jaki sposób kolega są przymocował????

    Jeszcze pytanie co do samych otworów...głowie chodzi mi o np. otwór tacki CD. Czym kolega wycinał te otwory????

    PS. Jak jest grubość tego panelu aluminiowego???

    Cytat:

    Powstały one w następujący sposób: w oryginalnych czołówkach zostały wycięte duże otwory, tak że z frontu została tylko ramka, następnie przyklejone zostały do wspomnianych ramek płyty z blachy aluminiowej, dla pewności połączenia blachy zostały w narożnikach przykręcone śrubami, co dodało także pewnego stylu.


    Mam rozumieć że chodzi o czołówkę plastikową???

  • #12 19 Wrz 2011 09:52
    huluk
    Poziom 29  

    Piękna konstrukcja, gratuluję!
    Mam pytanko w kwestii chłodzenia - widzę, że radiator ma pod spodem płytę selektora / przedwzmacniacza, dodatkowo nie widzę w obudowie na tym zdjęciu wycięć do zaciągania powietrza. Czy końcówka się za bardzo nie nagrzewa?

  • #13 19 Wrz 2011 12:02
    pawel_aa
    Poziom 25  

    Eee... jeśli Diora... to dlaczego "gainklony"? Według mnie końcówki na LM-ach zepsuły cały efekt.

    Nie myślałeś, żeby zamiast LM wstawić końcówki mocy od polskiego sprzętu?
    Zbudowanie takiego układu to przecież "garść elementów" i koszt rzędu 20-25 pln na kanał.

  • #14 19 Wrz 2011 22:07
    tytka
    Poziom 15  

    pawel_aa napisał:
    Eee... jeśli Diora... to dlaczego "gainklony"? Według mnie końcówki na LM-ach zepsuły cały efekt.

    Nie myślałeś, żeby zamiast LM wstawić końcówki mocy od polskiego sprzętu?
    Zbudowanie takiego układu to przecież "garść elementów" i koszt rzędu 20-25 pln na kanał.


    A dlaczego nie? Czy Diora nigdy nie stosowała scalonych końcówek? Przypomnę choćby serię SSL-500/700 (wszystkie końcówki to STK-i), czy nawet znacznie wcześniej Amator i końcówki GML, a to nie wszystko. Co prawda tamte to hybrydy, u mnie monolit National-a, też ciekawy ale "scalak". Poza tym w moim projekcie jest wyjście za regulatorem głośności, do którego zawsze można podpiąć znacznie lepszą końcówkę.
    A co do końcówek dyskretnych z polskich sprzętów, to najbardziej ze schematu podoba mi się ta z WS354 (zresztą cały ma ciekawą koncepcję, poza kilkoma mankamentami), ale bardziej rozważył bym rozwiązania z AV-mini jeśli kolega wie o czym mówię, można by je ciekawie odświeżyć. Najchętniej jednak zrobił bym końcówkę wzorowaną na First Wat J2-Nelson Pass, kto wie, może kiedyś coś takiego wyjdzie spod mojej ręki (choć nie do tego sprzętu), a na razie jest to.

    Dodano po 6 [minuty]:

    huluk napisał:
    ...Mam pytanko w kwestii chłodzenia - widzę, że radiator ma pod spodem płytę selektora / przedwzmacniacza, dodatkowo nie widzę w obudowie na tym zdjęciu wycięć do zaciągania powietrza. Czy końcówka się za bardzo nie nagrzewa?


    Górna część obudowy jest oryginalnie dziurowana, zapewniając pewną cyrkulację powietrza, która w zupełności wystarcza, końcówki nie przegrzewają się.

    Dodano po 14 [minuty]:

    malina555 napisał:
    Ta plexa jest równo z panelem aluminiowym...jeśli tak to w jaki sposób kolega są przymocował????

    Jeszcze pytanie co do samych otworów...głowie chodzi mi o np. otwór tacki CD. Czym kolega wycinał te otwory????

    PS. Jak jest grubość tego panelu aluminiowego???

    Cytat:

    Powstały one w następujący sposób: w oryginalnych czołówkach zostały wycięte duże otwory, tak że z frontu została tylko ramka, następnie przyklejone zostały do wspomnianych ramek płyty z blachy aluminiowej, dla pewności połączenia blachy zostały w narożnikach przykręcone śrubami, co dodało także pewnego stylu.


    Mam rozumieć że chodzi o czołówkę plastikową???


    Krótko po kolei:
    -pleksi jest głębiej, przyklejona do front-panela od tyłu;
    -otwory wycinane, kształtowane prostymi narzędziami : wiertarka, mini szlifierka, mały brzeszczot, zestaw pilników itp;
    -aluminiowa blacha na front-panelu ma grubość 1.8mm;
    -tu nie ma żadnych plastikowych czołówek, w oryginalnych ALUMINIOWYCH frontach zostały powycinane duże dziury, tak, że z frontu zostały tylko dość cienkie ramki, do tego zostały przyklejone blachy aluminiowe i dalej obrobione.

  • #15 20 Wrz 2011 12:13
    malina555
    Poziom 14  

    Czym kolega klei te blachy??? i czy to dało dobry efekt...nie wystarczyło przykręcić????

  • #16 21 Wrz 2011 20:56
    Greg1702
    Poziom 20  

    Wygląd niczym z profesjonalnej linii produkcyjnej. Widać, że kolega się bardzo starał :) Szkoda tylko, że nie ma regulacji barwy tonu. Jak długo ten zestaw robiłeś??

  • #17 21 Wrz 2011 21:17
    tytka
    Poziom 15  

    malina555 napisał:
    Czym kolega klei te blachy??? i czy to dało dobry efekt...nie wystarczyło przykręcić????


    Kleiłem specyfikiem o nazwie Metal Bond firmy VersaChem, jednak do końca nie jestem z niego zadowolony. Samo przykręcenie jednak nie sprawdziło by się, za duża powierzchnia, aby wystarczyły cztery narożna śruby.

    Przy okazji wspomnę jeszcze o tym jak powstały przyciski w kolorze aluminium (bo o tym chyba jeszcze nie było), a to pewien prosty trik, który zrodził się z tego, że zdarza mi się sklejać modele samolotów.
    Są to zwykłe mikrostyki 6x6 (mniejsze) i 12x12 z nakładkami (większe) pomalowane farbą modelarską Revell nr 99 (aluminium) i polakierowane lakierem bezbarwnym (tym co czołówki).

    Dodano po 13 [minuty]:

    Greg1702 napisał:
    ... Szkoda tylko, że nie ma regulacji barwy tonu. Jak długo ten zestaw robiłeś??


    Jak już wspominałem nie jestem zwolennikiem regulatorów barwy i dla tego ich nie ma. A ten zestaw bez nich dobrze sobie radzi przy odsłuchu winyla czy CD, nie trzeba niczego korygować.

    A zestaw jak wspomniałem powstawał trochę ponad rok i to nie z tego powodu, że był aż tak pracochłonny, po prostu brak czasu. Myślę że gdybym dysponował czasem, można by go zrobić góra w miesiąc.

  • #18 21 Wrz 2011 22:12
    livekiller
    Poziom 15  

    Tak jak pawel_aa wspomniał brakuje tutaj tylko końcówki na elementach dyskretnych. W końcu stosujesz "wyszukane" elementy elektroniczne a za końcówkę mocy robi przeciętny scalak, dodatkowo w konfiguracji "gainclone" (głównie mi chodzi o oszczędzanie na pojemnościach w zasilaczu). Może gra to lepiej niż polskie końcówki mocy, ale inne na elementach dyskretnych np. taki symasym lub uniamp grają lepiej od Gainclone i wystarczy, jak są zrobione na ogólnodostępnych elementach dostępnych w każdym sklepie elektronicznym. Jestem przeciwnikiem stosowania drogich elementów pasywnych, bo nie mają wpływu na dźwięk zarówno pod względem pomiarowym jak i odsłuchowym (w tym szczególnie, bo ucho ludzkie jest bardzo niedokładne), wytwarzają jedynie efekt "audio-voodoo", że jak droższe to musi lepiej grać. Warto natomiast stosować dobre elementy aktywne takie jak wzmacniacze operacyjne.
    Wracając do końcówki mocy, miałem kiedyś zrobioną końcówkę na LM3875 na tej samej płytce z audiotonu, różnica tylko w większych pojemnościach za mostkiem. Bardzo łatwo w takiej konfiguracji o pętle masy, a co za tym idzie brum. Nie wiem jak łączysz przewody sygnałowe z przedwzmacniacza do końcówki mocy bo nie widać tego na zdjęciach, ale proponuje albo łączyć masę tylko do jednego kanału, ewentualnie łącząc masę do obu kanałów zlikwiduj to połączenie mas kanału lewego i prawego na środku płytki. U siebie tak zrobiłem, brumu praktycznie nie było, trzeba było wsadzać głowę w głośnik żeby coś usłyszeć ;)

  • #19 22 Wrz 2011 21:38
    tytka
    Poziom 15  

    Livekiler musze Ci w sumie podziękować, bo wspomniawszy o brumach zmotywowałeś mnie do sprawdzenia wszystkiego jeszcze raz (człowiek czasami sprawdza parę razy i coś przeoczy). Co prawda błąd tkwił gdzie indziej niż sugerowałeś, ale teraz jest znacznie lepiej. Przydźwięk słychać dopiero gdy ucho wsadzi się w głośnik.

    A co do mojej końcówki to fakt, że nie jest super i doskonale wiem o tym (i wiedziałem w chwili tworzenia), natomiast moje założenie było zrobić taką z pewnych powodów. Chciałem sprawdzić jak zagra to z tym przedwzmacniaczem (tu mile mnie zaskoczyła) i w ogóle jak zagra, a także puki co nie potrafię się zdecydować, jaką dyskretną końcówkę tu mógłbym zastosować (sorry, ale Twoje propozycje też mi nie podchodzą). Powiesz pewnie, nie wiedział co wybrać i kiepsko wybrał i w sumie się z Tobą zgodzę. Z drugiej strony znając siebie, to i tak pewnie ją kiedyś zmienię (choć po Waszej krytyce pewnie szybciej) lecz co to będzie jeszcze nie wiem (może pokombinuję ze swoim opracowaniem).

    Co do elementów pasywnych, to nie stosowałem takich znowu wyszukanych. Mam taka zasadę, że jak buduję coś audio, to wkładam możliwie dobre elementy (choć nie z najwyższych półek, co widać).
    Natomiast nie zgodził bym sie z Tobą, że elementy pasywne nie mają wpływu na dźwięk. Bo, czy kondensator w zasilaczu nie ma wpływu i jest obojętny byle by tylko miał odpowiednią pojemność? Czy nie ma różnicy między rezystorem metalizowanym a węglowym np w czułych obwodach wejściowych, czy w pętlach sprzężenia ?

  • #20 24 Wrz 2011 11:19
    Greg1702
    Poziom 20  

    Tytka co do samych napisów to kalkoteksty są do kupienia w dobrym sklepie papierniczym.

  • #21 24 Wrz 2011 15:22
    livekiller
    Poziom 15  

    Propozycje rzuciłem tak o, jako te najpopularniejsze i całkiem przyzwoite. Jest wiele schematów, różne rozwiązania układowe, czasem też trafiają się hybrydy łączące scalaki z tranzystorami mocy czy też hybrydy tranzystorowo-lampowe, do wyboru do koloru ;)
    Jakiś tam wpływ na dźwięk te elementy mają, ale raczej nikt tego nie usłyszy. Do sprzężenia zwrotnego sam daje metalizowane, bo fakt, dokładność rezystancji ma w tym miejscu znaczenie jeśli chodzi o wzmocnienie, ale nawet stosując zwykłe rezystory węglowe to maksymalna rozbieżność jaką się uzyska i tak może być niesłyszalna i mniejsza niż rozbieżność pozostałych elementów (np. potencjometrów głośności itp.). Natomiast audiofile dość często ładują drogie rezystory w miejsca gdzie nie mają one znaczenia, poza torem audio. Dość często praktyką jest stosowanie na wejściu drogich kondensatorów elektrolitycznych, mimo że zwykły kondensator foliowy będzie dużo lepszy. Co do kondensatorów w zasilaczu wystarczy, że będą to sprawne kondensatory o deklarowanej pojemności, po prostu, żeby nie było to "byle co". Kondensatorów o niskim ESR wymaga Gainclone tylko dlatego, że założeniem w nim są małe pojemności filtrujące. Dodatkowo jego autor zaleca do niego transformator z dużym zapasem mocy (dla stereo ok 250VA, z tego co widzę Ty stosujesz 120VA) oraz najlepiej kolumn o dużej skuteczności.
    Zastanowiłbym się też nad koniecznością stosowania tego bufora na FET-ach, w końcu to dodatkowy element na torze audio, no chyba że ma on dodawać coś od siebie do dźwięku ;) Chętnie zobaczę schemat przedwzmacniacza gramofonowego, bo szukam jakiegoś dobrego rozwiązania dla siebie.

  • #22 25 Wrz 2011 22:43
    Herethic
    Poziom 28  

    Jeśli mógłbym coś zasugerować... Napisy na panelach przednich można też wykonać
    "płaskim" ploterem drukującym UV. "Wygugluj" firmę reklamową, która posiada taki ploter w twojej okolicy.
    Koszt jest niewielki, a efekt profesjonalny. Trwały. Warto.Kalkoteksty
    o których wspomniał GREG 1702 to moim zdaniem bardzo zły pomysł.

    Pozdrawiam

  • #23 26 Wrz 2011 10:50
    398216
    Usunięty  
  • #24 26 Wrz 2011 11:51
    Herethic
    Poziom 28  

    dj-MatyAS napisał:
    Jeśli Kolega nie używał - może niech się wstrzyma od komentarzy w stylu "zły pomysł", bo zrazi na starcie innych, poszukujących taniego i TRWAŁEGO opisania swoich konstrukcji.

    Tak się składa, że kolega zna i używał. :wink:

    Wspomniałeś o "Sitodruku". Jakość druku zależy od gęstości siatki.
    Można uzyskać naprawdę świetne efekty, ale jest to najdroższe rozwiązanie.
    Możesz ta techniką wykonać nawet znośnej jakości zdjęcie.

    "Plotery drukujące UV", to upraszczając drukarki mogące drukować na płaskich powierzchniach w wysokich rozdzielczościach.
    Również zdjęcia i grafiki oczywiście.

    "Kalgraf", to nic innego jak druk sitodrukowy naniesiony na zaimpregnowaną wcześniej kalkę (w odbiciu lustrzanym)i pokryty bardzo wolno schnącym klejem podobnym do Mistic-a. Po pierwsze - ogranicza Cię w kroju pisma i symbolach,
    po drugie... trochę widać, że to właśnie "Kalgraf", choć może jestem za bardzo przeczulony... W każdym bądź razie jest to rozwiązanie wygodne i tanie.

    Chyba przesadziłem, stwierdzając, że bardzo złe. Przepraszam.
    Po prostu są też inne mozliwości.

    Pozdrawiam.

    A pomysł tytka i wykonanie, jak dla mnie naprawdę zaje....
    ... i za to stwierdzenie również przepraszam.:wink:

  • #25 26 Wrz 2011 21:51
    tytka
    Poziom 15  

    Wracając do napisów na czołówkach, to faktycznie rozważałem inne opcje, zanim je wykonałem.
    Kalgraf umiejętnie wykorzystany jest naprawdę niezły, ale jednak ograniczona różnorodność czcionki i wielkość.
    Ploter, super pomysł, ale założenia były takie, że mam to zrobić sam w warunkach domowych.
    Wykorzystałem więc moją wcześniej sprawdzoną metodę z nadrukiem na folii, wycinankami i lakierowaniem. Pomysł ma pewne wady, ale jest prosty, skuteczny i trwały. Jako dowód trwałości może posłużyć podobne moje wykonanie z przed kilku lat (chyba czterech), co widać nic nie odpadło, nie pościerało, nic się nie łuszczy, jest jak zaraz po zrobieniu, a sprzęt jest użytkowany.

    Moja osobista REAKTYWACJA DIORY

    Dodano po 1 [godziny] 20 [minuty]:

    livekiller napisał:
    ... Chętnie zobaczę schemat przedwzmacniacza gramofonowego, bo szukam jakiegoś dobrego rozwiązania dla siebie.


    Mój przedwzmacniacz korekcyjny jest dość prostym i popularnym rozwiązaniem. Za to świetnie się "dogaduje" z moim poczciwym Bernardem GS-431. Zdaje się, że schemat ten zawiera nawet nota, wykorzystanego prze ze mnie LM4562. Ja tylko zmieniłem (na nowo obliczyłem) wartości elementów korekcyjnych. Oto fragment schematu z tym układem:
    Moja osobista REAKTYWACJA DIORY
    Co do elementów korekcyjnych:
    R123 założyłem 22k
    z 2187us wyliczyłem C121=0,0994uF, przyjąłem 0,1uF
    z 750us wyliczyłem C=34nF, przyjąłem C122=33nF i C123=1nF
    z 318us wyliczyłem R=3198,9Ω , przyjąłem R124=2k2 i R125=1k
    Te elementy starałem się dobrać jak najdokładniej.

    Pozostałe wartości:
    R122, R127 3k3
    R121, R126 150Ω
    R120 47k
    C120 150pF
    R128 220Ω
    (na schemacie jest jeszcze widoczna zworka 10mm, cóż projektując płytkę tak wyszło)


    Natomiast wracając do naszych dywagacji, to nie mam w zwyczaju twierdzić że tylko super elementy pasywne dodrze zagrają, stosuję do audio (poza audio rzadko) dobre elementy, ale w rozsądnych cenach. W sprzężeniach stopni unikam elektrolitów i unikam sprzężeń przez kondensatory. W opisanym amplitunerze, są tylko dwa (na kanał) takie kondensatory, pierwszy jest na wejściu przedwzmacniacza (między selektorem a pierwszym buforem), a drugi na jego wyjściu (między drugim buforem i końcówkami), obydwa poliestrowe.
    W zasilaczu natomiast, warto wstawić kondensatory o małym ESR. Kiedyś miałem przypadek trafił do mnie wzmacniacz z kondensatorami 6800uF (tańszego producenta) z braku innych pod rękom, dostał mniejsze 4700uF ale z niskim ESR i basy nabrały lepszej barwy. U mnie są na kanał po dwa 2200uF (na symetrycznym zasilaniu, co i tak na GC jest sporo).
    Nie uważam, że należało by rozważyć usunięcie buforów w moim "przedwzmacniaczu", nie jestem zwolennikiem takiej minimalizacji, aby sygnał bezpośrednio z gniazda wejściowego przez regulatory puszczać na końcówkę (chyba że to ma być oddzielna TYLKO końcówka, a nie kompletny wzmacniacz z selektorem, balansem itp.).
    Co do trafa, zastosowałem 120VA, z dwóch powodów, miałem takiego z "rozebranego" WS-a, a także chciałem sprawdzić czy taki jest faktycznie sporo za mały do tej aplikacji (jak dla mnie, może chwilami nieco brakuje przy głośniejszym odsłuchu, ale znowu nie tak wiele).
    (A nawiasem mówiąc w swoim pierwszym opisie nie pisałem, że to konstrukcja TYPU GC, tylko W STYLU GC, więc rozbieżności chyba dopuszczalne)

  • #26 27 Wrz 2011 00:18
    Greg1702
    Poziom 20  

    Zawsze mogłeś poprosić firmę która wykonuje kalgrafy, żeby zrobiła Ci napisy specjalnie na twoje zamowienie. Wyszłoby to niewiele drozej a efekt byłby taki jak fabryczny :) dj-MatyAS dziękuję za wsparcie :)

    Dodano po 5 [minuty]:

    Co do samego kalgrafu to mój ojciec elektronik gdy przerabiał swój magnetofon z Unitry jakieś 20 kilka lat temu, używając tej metody co pisałeś to ten kalgraf trzyma się do dziś :)

  • #27 27 Wrz 2011 13:30
    SatServ
    Poziom 14  

    Greg1702 napisał:
    Zawsze mogłeś poprosić firmę która wykonuje kalgrafy, żeby zrobiła Ci napisy specjalnie na twoje zamowienie. Wyszłoby to niewiele drozej a efekt byłby taki jak fabryczny


    Nie wiele drożej ? To chyba mało powiedziane.
    tytka mógłbyś podać, jakiej konkretnie folii używałeś? Samoprzylepna czy kleiłeś to ma mokro?

    Pzdr.

  • #28 27 Wrz 2011 20:21
    tytka
    Poziom 15  

    Folia była kupiona w sklepie papierniczym. Jest to samoprzylepna folia do nadruku na drukarkach laserowych (w arkuszach A4). Nie jestem w stanie podać producenta, bo kupiłem tylko parę arkuszy, a nie całe opakowanie. Sama folia nie jest najcieńsza, jest też jakby matowa (ma ziarnistą powierzchnię), ale po lakierowaniu, nałożony lakier efekt ten zupełnie maskuje.

  • #29 27 Wrz 2011 20:41
    Herethic
    Poziom 28  

    Można też użyć folii to tzw. laminacji na zimno, dostępnej prawie we
    wszystkich sklepach i hurtowniach dla firm reklamowych. Jest po prostu dużo cieńsza. Nie pamiętam o ile mikronów. Może dwukrotnie? Łatwiej ja położyć. Powinna kosztować około 6-zł za m2. I zdaje się około 1,50zł w arkuszach A4. Dawno nie kupowałem, były dwie grubości. I matt i połysk. Ostatnio kupowałem ją w sieci 'Lambda".

    Może ta informacja komuś się przyda.

    Pozdrawiam.

  • #30 06 Lis 2011 11:05
    tytka
    Poziom 15  

    Witam po pewnej przerwie.
    Chciałbym dzisiaj przedstawić wszystkim zainteresowanym (jeśli tacy jeszcze są), robocze foty pewnej modernizacji mojego sprzętu. Nowych końcówek mocy, tym razem już -DYSKRETNYCH. Są one jeszcze w fazie testów, ale już w pełni sprawne, za kilka dni napisze coś więcej o nich, a na razie tylko zdjęcia.

    Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY Moja osobista REAKTYWACJA DIORY

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME