Używam dysków SATA do tworzenia kopii bezpieczeństwa. W chwili obecnej stosuję kieszeń na dyski (Welland ME-51) i hot swap. Jednakże takie rozwiązanie ma kilka wad - dyski grzeją się w kieszeni kiedy kopiuje się 200GB danych, niebezpieczeństwo upadku dysku kiedy bierzemy go z półki + możliwość uszkodzenia elektroniki (elektrostatyka itp.), niewygoda.
Szukałem gotowych rozwiązań przełączników SATA, jednak żadne z nich nie zabezpiecza dysków przed najczarniejszym scenariuszem - awaria zasilacza czy awaria samego przełącznika (elektronika przełącza zasilanie dysków).
Pomyślałem nad stworzeniem własnego przełącznika. Obudowa komputerowa - w niej dyski. Płyta z przekaźnikami, dla każdego dysku dwa przekaźniki 4P - jeden odłączający zasilanie (5V, 12V, 3.3V, GND), drugi odłączający sygnał (A+,A-,B+,B-) GND z zasilania. Do tego dwa główne przekaźniki odłączające zasilanie oraz sygnał od taśmy głównej, przez którą cała "macierz" byłaby podłączona do komputera (zasilanie i sygnał po taśmie SATA np. eSATA, ewentualnie dodatkowe zasilanie do przełączania przekaźników i do chłodzenia dysków wentylatorami w czasie pracy).
Działanie - wybieramy przełącznikiem, który dysk ma być podłączony, włączamy (zasilanie i sygnał). Jeden dysk działa, pozostałe są odłączone zarówno od sygnału jak i od masy. Wszystkie przekaźniki, gniazda SATA trzeba by umieścić na PCB.
Wady:
- potrzebne jest 2x więcej przekaźników niż dysków (nie znalazłem w internecie przekaźników 8P).
- cena biorąc pod uwagę, że potrzebowałbym przełącznik na 8 lub więcej dysków, chyba że użyję powiedzmy 4 dysków o pojemności 1TB każdy.
Chyba w miarę prostym i dobrym rozwiązaniem będzie zastosowanie gotowego przełącznika (podłączany np. przez eSATA) i np. 4 większe dyski.
Co o tym sądzicie ?
Szukałem gotowych rozwiązań przełączników SATA, jednak żadne z nich nie zabezpiecza dysków przed najczarniejszym scenariuszem - awaria zasilacza czy awaria samego przełącznika (elektronika przełącza zasilanie dysków).
Pomyślałem nad stworzeniem własnego przełącznika. Obudowa komputerowa - w niej dyski. Płyta z przekaźnikami, dla każdego dysku dwa przekaźniki 4P - jeden odłączający zasilanie (5V, 12V, 3.3V, GND), drugi odłączający sygnał (A+,A-,B+,B-) GND z zasilania. Do tego dwa główne przekaźniki odłączające zasilanie oraz sygnał od taśmy głównej, przez którą cała "macierz" byłaby podłączona do komputera (zasilanie i sygnał po taśmie SATA np. eSATA, ewentualnie dodatkowe zasilanie do przełączania przekaźników i do chłodzenia dysków wentylatorami w czasie pracy).
Działanie - wybieramy przełącznikiem, który dysk ma być podłączony, włączamy (zasilanie i sygnał). Jeden dysk działa, pozostałe są odłączone zarówno od sygnału jak i od masy. Wszystkie przekaźniki, gniazda SATA trzeba by umieścić na PCB.
Wady:
- potrzebne jest 2x więcej przekaźników niż dysków (nie znalazłem w internecie przekaźników 8P).
- cena biorąc pod uwagę, że potrzebowałbym przełącznik na 8 lub więcej dysków, chyba że użyję powiedzmy 4 dysków o pojemności 1TB każdy.
Chyba w miarę prostym i dobrym rozwiązaniem będzie zastosowanie gotowego przełącznika (podłączany np. przez eSATA) i np. 4 większe dyski.
Co o tym sądzicie ?
