Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pralka Electrolux EWT1316 - szorujący bęben

azoladki 21 Wrz 2011 09:28 5461 8
  • #1 21 Wrz 2011 09:28
    azoladki
    Poziom 8  

    Witam,
    Mam pralkę taką jak w temacie -ładowana od góry. Ostatnio jak ją włączyłem to usłyszałem takie pulsacyjne głuche popiskiwanie podczas obrotów. Po wyłączeniu wyraźnie podczas obrotów (obracając ręcznie) bębna coś szurało tak jakby bęben ocierał o obudowę i trudno było zidentyfikować powód i dokładne miejsce. Wyjąłem więc grzałkę w nadziei że coś tam wpadło. Pod grzałką jednak nic nie było. Po dwóch dodatkowych praniach pralka zaczęła szurać bardziej (przez około pół obrotu) i to szuranie słychać po stronie piasty tej bez koła pasowego (jak na rysunku). Moja ostatnia diagnoza brzmi - ZEPSUTE ŁOŻYSKO bo nic innego nie powinno w tym bębnie przecież przycierać.

    1) Prośba o potwierdzenie Waszym zdaniem czy to faktycznie łożysko może tak szurać,
    2) Prośba o informację jak je odkręcić. Nie ma tam żadnych dwóch śrubek (albo nie wiem gdzie szukać) jak pisano na poprzednich postach. Natomiast na piaście wyraźnie napisane jest że w jedną stronę jest OPEN w drugą CLOSE (jak na zdjęciu). Wszystko więc wskazuje że jest to odkręcane. Próbowałem wziąć dwa śrubokręty i włożywszy w te dziurki odkręcić piastę ale nie zadziałało albo za słabo cisnąłem. Może jest jakiś zatrzask .....

    Prośba o poradę w szczególności doświadczonych użytkowników.

    Pralka Electrolux EWT1316 - szorujący bęben

    0 8
  • Pomocny post
    #2 21 Wrz 2011 14:55
    Gobro
    Poziom 28  

    Musisz wziąć dwa pręty które pasownie wejdą w otwory i między pręty jakiś płaskownik i odkręcasz.

    0
  • #3 21 Wrz 2011 21:48
    azoladki
    Poziom 8  

    Ale wystarczy na siłę? Przecież jakby tam nie było żadnych zabezpieczeń to taka piasta mogłaby się odkręcić pod wpływem drgań podczas obrotów bębna. Czy nie tak?

    Czy jesteś pewien że tam nie ma żadnych zatrzasków czy dodatkowych śrubek?

    0
  • Pomocny post
    #4 21 Wrz 2011 23:39
    313094
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 22 Wrz 2011 07:27
    azoladki
    Poziom 8  

    Dziękuję za odpowiedź. Tak też będę próbował. Dam znać jak poszło.

    0
  • #6 22 Wrz 2011 15:31
    egon42
    Poziom 37  

    Problem w tym że to wcale nie musi być uszkodzone łożysko albo coś wpadło między bęben a zbiornik albo urwał się krzyżak na bębnie wtedy bęben opada i ociera o obudowę.

    0
  • #7 23 Wrz 2011 09:28
    azoladki
    Poziom 8  

    Niestety dalsze problemy. Prawdopodobnie fiszbin od biustonosza (to taki pierniczony wygięty drut usztywniający stanik - jakby ktoś nie znał) w bębnie albo ten krzyżak.

    Łożysko odkręciłem zgodnie z zalecaniami powyżej. Po odkręceniu poruszałem bębnem bez kręcenia (w górę i w dół) i okazuje się, że coś ociera. Żona znalazła biustonosz, w którym brakuje jednego fiszbina i ostatnio go prała. Prawdopodobnie wypadł ten fiszbin, przeszedł przez dziurkę w bębnie i gdzieś się usadowił z boku bębna, sprężynuje i nie chce wyjść. Nie wygląda jakby się bęben opuścił. Zaglądałem pod grzałkę i wygląda że wisi ponad bębnem.

    Poza tym przed chwilą sprawdzałem na googlach co to jest ten krzyżak. Moja pralka jest ładowana od góry i chyba nie ma żadnego krzyżaka. Ośki są nitowane do bębna i wygląda na to że wszytko trzyma.

    Jak sprawdzić ten ew. krzyżak lub ew. jak wyjąć ten fiszbin bez trepanacji bębna oczywiście ;). Przydał by się jakiś laparoskop w tej robocie.

    Poproszę o dalsze pomysły.

    pozdrawiam

    0
  • #8 23 Wrz 2011 10:20
    egon42
    Poziom 37  

    Fiszbin wyciągałem ostatnio w ten sposób że w otwory w bębnie pralki wkładałem cienki śrubokręt tak aby dotykał zbiornika i i obracając bębnem z śrubokrętem w środku próbowałem zmusić fiszbin aby zsunął się do otworu na grzałkę> pralka ładowana była z boku i było to dużo łatwiejsze niż w twoim przypadku ale może coś pomoże mój sposób. Jak nie ma krzyżaka to nity też potrafią się urywać.

    2
  • #9 23 Wrz 2011 20:13
    azoladki
    Poziom 8  

    Uff. Wracam po nierównej lecz wygranej walce z fiszbinem. Podziękowania dla kolegów z poprzednich postów i mojego kolegi Pawła M., który użyczył mi z wszechmocy swojego labolatorium/garażu specjalistycznego sprzętu.

    Wykorzystane urządzenia:
    1) dwa druty pasowne do odkręcenia łożysk
    2) trzonek młotka do odkręcenia łożysk
    3) klucz 10
    4) śrubokręt
    5) cążki
    6) piłka do metalu (wąska) z kawałkiem sznurka zabezpieczającego przed wpadnięciem do bębna
    7) No i tak tak - LAPAROSKOP od kolegi Pawła M.
    8) magnes neodymowy od Pawła M. który się nie przydał ponieważ fiszbin był z niemagnetycznego metalu

    Wykonane prace:
    1) Odkręcenie koła psowego i obydwu piast z łożyskami i stwierdzenie że nadal coś ociera i to nie są zepsute łożyska ;)
    2) wyjęcie grzałki w dolnej części
    3) namierzenie laparoskopem wbitego fiszbinu w kant bębna
    4) atakowanie fiszbinu elastyczną piłką do metalu tak by spadł na dno bębna
    5) wyjęcie fiszbinu przez otwór grzałki (dołem)
    6) uśmiech na twarzy i głęboki oddech
    7) złożenie wszystkiego z powrotem do kupy

    Generalnie wygląda jak prosta sprawa ale nie była taka ponieważ wszystkich urządzeń nie miałem od razu i robiłem to cały dzień z różnymi przerwami.

    Zrobiłem zdjęcia laparoskopem żeby przedstawić winowajcę ale zapomniałem je zapisać przed zamknięciem aplikacji no i zdjęć nie będzie.

    Tak nawiasem to warto zakupić żonie pojemnik do prania biustonoszy to wtedy przynajmniej jedno ryzyko zepsucia pralki odpada. Moja żona sobie kupiła takowe ale nie chciało jej się używać. Od dziś wydałem odpowiednie zarządzenie w domu ;)

    Pozdrawiam wszystkich walczących.

    2